Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Autostopem na Zachód > FRANCJA, NIEMCY, HISZPANIA


Zuzanna_64 Zuzanna_64 Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie FRANCJA / Bordeaux / okolice Bordeaux / W drodzeMoja pierwsza wielka podróż autostopem do Hiszpanii, czyli 3 tygodnie prawdziwej przygody i kilkadziesiąt uśmiechów zebranych od wyjątkowych ludzi.


- A​ ​ byłaś​ ​ kiedyś​ ​ w​ ​ Barcelonie?
- Nie,​ ​ nigdy,
- Ja​ ​ byłem​ ​ jak​ ​ byłem​ ​ mały.​ ​ I​ ​ najlepiej​ ​ wspominam​ ​ kolorowe​ ​ papugi​ ​ latające​ ​ po całym​ ​ mieście.​ ​ Musimy​ ​ tam​ ​ kiedyś​ ​ pojechać!




Odkąd się poznaliśmy, podobne rozmowy prowadziliśmy niemal co dzień, a każda z nich kończyła się tajemniczym słowem “kiedyś”. Kolejne wymarzone destynacje zapisywaliśmy w przeznaczonym do tego zeszycie i marzyliśmy o podróżach po najróżniejszych​ ​krajach.
“Wyzwania są dla tych, którzy wyruszają w drogę. Marzenia są dla tych, którzy zostają w domu. Choć od marzeń wszystko się zaczyna”. Słowa Rafała Sonika, które zapisałam kiedyś na ścianie przy łóżku codziennie przypominały mi o tym, jak ważne są te nasze marzenia, a także o tym, by zacząć je realizować, gdy tylko będziemy mieli taką możliwość​ ​i​ ​w​ ​końcu​ ​ruszyć​ ​w​ ​drogę!
Minęła zima, potem wiosna a wraz z nią matura i nasze marzenia powoli zaczęły nabierać konkretnych kształtów i zmieniały się w plany. Naszym celem stała się Hiszpania, zaś​ ​naszym​ ​środkiem​ ​transportu​ ​miał​ ​stać​ ​się​ ​autostop.

Przez​ ​ niemieckie​ ​ autostrady

Nasza podróż życia zaczęła się w Berlinie. Przez kilka pierwszych dni wyjazdu staraliśmy się choć trochę poznać to miasto, odwiedzając najbardziej znane miejsca, ale również​ ​krążąc​ ​po​ ​bocznych​ ​uliczkach.
W końcu jednak przyszedł czas ruszać w dalszą drogę. Perspektywa gorących hiszpańskich plaż i kolorowych papug nie pozwalała nam zbyt długo zatrzymywać się w pozostałych​ ​miejscach.
Łapanie “okazji” na niemieckich autostradach to sama przyjemność. Chyba nie zdarzyło się nam czekać na stacji dłużej niż 20 min. Niemcy okazali się niezwykle pomocni i przez pół dnia udało nam się dojechać aż do Dusseldorfu. Tam niestety zastała nas noc. Nim dotarliśmy na camping, gdzie mogliśmy bezpiecznie odpocząć, czekała nas jeszcze godzinna​ ​podróż​ ​po​ ​mniej​ ​popularnych​ ​częściach​ ​przemysłowego​ ​miasta.
Zmęczeni chłodną nocą i jeszcze chłodniejszą atmosferą miasta, wstaliśmy wcześnie, aby jeszcze tego dnia przekroczyć granicę z Francją. Ze względu na problemy z wyjazdem poza granice miasta, dopiero o 15 dotarliśmy na stację, skąd po godzinie łapania stopa,​ ​głodni​ ​i​ ​zmęczeni,​ ​wsiedliśmy​ ​do​ ​niemieckiego​ ​TIRa​ ​i​ ​ruszyliśmy​ ​w​ ​dalszą​ ​drogę.
Jeszcze 4 przesiadki, kilka godzin rozmów na przeróżne tematy z każdym z kierowców i przez zieloną Belgię, trafiliśmy do Francji. A tuż po 23 dotarliśmy do samego Paryża.

Kraj​ ​ sztuki,​ ​ wina​ ​ i…​ ​ wielkich​ ​ stacji​ ​ benzynowych

Znów kilka dni odpoczynku w Mieście Miłości, kilka zjedzonych makaroników i bagietek,​ ​kilka​ ​zdjęć​ ​pod​ ​Wieżą​ ​Eiffla,​ ​i​ ​znów​ ​ruszyliśmy​ ​dalej.
Dalsza droga nie była tak łatwa jak w poprzednim kraju, ale bardzo przyjemna. Nasi kierowcy opowiadali nam o Francji i o sobie, a my łamaną francuszczyzną, próbowaliśmy opowiadać​ ​im​ ​o​ ​naszej​ ​przygodzie.
Po nocy przespanej na polu w pobliżu więzienia w niedużej miejscowości przy głównej drodze, jedyne o czym marzyłam, to bezpieczny camping; jeszcze wiele godzin jednak musieliśmy spędzić na ogromnych stacjach benzynowych, a właściwie całych kompleksach obsługi podróżnych, przez które przewijały się setki samochodów, niewiele z nich​ ​jednak​ ​chętnie​ ​zapraszało​ ​autostopowiczów​ ​do​ ​swoich​ ​wnętrz.
W końcu dotarliśmy jednak do małej miejscowości niedaleko Bordeaux. Saint-André-de-Cubzac zachwyciło nas swoim spokojem, wspaniałymi winnicami i serdecznymi mieszkańcami. Spędziliśmy tam wspaniałe dni, spacerując między krzewami winogron​ ​i​ ​odpoczywając​ ​nad​ ​czystą​ ​wodą.
Chociaż serce namawiało mnie, aby zostać tam do końca, wiedziałam, że nasz cel jest już o krok i nie mogliśmy zrezygnować. Po raz kolejny zarzuciliśmy plecaki i z tekturową tabliczką​ ​ruszyliśmy​ ​przed​ ​siebie.

Kierunek:​ ​ España​ ​ y​ ​ Barcelona!

Do San Sebastian dojechaliśmy z rozgadanym fanem najnowszej technologii i muzyki rockowej. W Hiszpanii zaskoczył nas deszcz, w tym samym czasie w Polsce pasowały​ ​największe​ ​upały.​ ​Ale​ ​to​ ​nie​ ​było​ ​dla​ ​nas​ ​ważne.
Staliśmy pod daszkiem przy plaży z widokiem na statuę Chrystusa na wzgórzu podczas ulewy i śmialiśmy się do siebie. Udało się! Po 2 tygodniach podróży dotarliśmy do z Hiszpanii​ ​choć​ ​jeszcze​ ​miesiąc​ ​temu​ ​było​ ​to​ ​jedynie​ ​niemal​ ​nierealnym​ ​marzeniem!
Przez 2 kolejne dni spacerowaliśmy po wąskich uliczkach miasta i jedliśmy churrosy z czekoladą przy piaszczystej plaży nad samym Oceanem. Jednak to wciąż nie był nasz cel! Do​ ​Barcelony​ ​mieliśmy​ ​dotrzeć​ ​za​ ​dwa​ ​dni.
W Hiszpanii łapanie stopa jest niezwykle trudne. Ze względu na błędne rozumienie przepisów, miejscowi często myślą, że jest to niezgodne z prawem i niewielu z nich się zatrzymuje. A nawet, gdy ktoś już się zatrzyma, szansa, że będzie znał język angielski jest niesamowicie​ ​mała.
Mimo problemów, po jednej nocy spędzonej na dworcu i 2 długich dniach podróży, dotarliśmy do celu. Naszym oczom ukazały się wielkie budynki, kościoły, równe ulice i restauracje z hiszpańskimi specjałami. Po ślicznych uliczkach Barcelony błądziliśmy szczęśliwi za dnia, a jej długie plaże pozwalały nam odpocząć wieczorami. Spróbowaliśmy miejscowej kuchni i świeżych owoców z La Boquerii; w końcu zobaczyliśmy papugi ukryte w koronach drzew miejskich parków! Nawet nie wiem, kiedy minęło te kilka dni w tym niesamowitym​ ​mieście…

Pierwsza​ ​ z​ ​ podróży​ ​ życia…
Nasza podróż trwała ponad trzy tygodnie. Z pomocą wielu ludzi udało nam się dotrzeć aż do Barcelony, a następnie wrócić do Polski tym samym środkiem transportu. Łącznie przejechaliśmy ok. 5400 km w 18 różnych samochodach. A wspomnienia miejsc i osób,​ ​które​ ​spotkaliśmy​ ​po​ ​drodze​ ​pozostaną​ ​z​ ​nami​ ​prawdopodobnie​ ​na​ ​zawsze.
Teraz wiemy już na pewno, że marzenia spełniają się, jeśli tylko ruszymy się z domu. I​ ​już​ ​planujemy​ ​kolejne​ ​wyprawy​ ​w​ ​coraz​ ​bardziej​ ​oddalone​ ​miejsca​ ​na​ ​ziemi…

Zdjęcia

FRANCJA / Bordeaux / okolice Bordeaux / W drodzeFRANCJA / Bordeaux / okolice Bordeaux / KwiatFRANCJA / Bordeaux / okolice Bordeaux / WinnicaHISZPANIA / Barcelona / Barcelona / BarcelonaHISZPANIA / Barcelona / Barcelona / La BoqueriaHISZPANIA / Pampeluna / Pampeluna / Pampeluna

Dodane komentarze

Zuzanna_64 dołączył
08.11.2017

Zuzanna_64 2017-11-09 23:39:18

Mimini, dziękuję bardzo! :)

Mimini dołączył
13.01.2013

Mimini 2017-11-09 23:37:51

Pięknie zaczęłaś opowieść, Zuzzanno, pewnie zachęcisz kogoś, by też wyruszył sprawdzić, jak to jest z tymi papugami. Życzę wielu podróży życia.

Zuzanna_64 dołączył
08.11.2017

Zuzanna_64 2017-11-09 15:42:04

Dziękuję za komentarz. Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale wrzucę kilka wieczorem :)

ru_da dołączył
16.06.2014

ru_da 2017-11-09 10:16:56

Tekst przyjemny. Ale z podróży życia tylko jedno zdjęcie ?

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

02-03
Wymarzone Filipiny

El Nido położone w północnej części filipińskiej wyspy Palawan, od dawna było jednym z moich podróżniczych marzeń. Czy wyobrażenia znalazły potwierdzenie w świecie rzeczywistym? Jeśli chcesz znać odpowiedź na tak postawione pytanie, to poświęć kilka chwil na przeczytanie tego artykułu.

02-02
Dotknąć przyrody Afryki

Są miejsca na świecie, gdzie główną atrakcję stanowią zabytkowe budowle, ale są też takie, gdzie największą atrakcją jest przyroda. Bez wątpienia do tych drugich należy Republika Południowej Afryki.

02-01
Znikająca Wenecja...
12-28
Promuj swojego bloga na Globtrote...
12-23
Boże Narodzenie w Betlejem...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2017 Globtroter.pl
js/custom.js"> ?>