Forum dyskusyjne


Czy Indie są bezpieczne

kategoria podróże po świecie

kraj Indie

kozaa dołączył
08.07.2014

kozaa 00:21 | 08.07.2014

Witam, w listopadzie wraz z 3 koleżankami planujemy wyjazd do Indii w planie mamy Mumbaj i Goa co dalej to się zobaczy... jeśli pojedziemy bo dosłownie każdy z którym rozmawiam o tym wyjeździe nam odradza... mówią ,że jest niebezpiecznie ,że same kobiety nie powinny jechać itd... A jak jest naprawdę? Wiadomo ,że nie można chodzi po nocach w pojedynkę i wchodzić w ciemne ulice i w Polsce przecież wtedy nie jest bezpiecznie... Ale jaka jest prawda czy 4 młode, źle nie wyglądające dziewczyny mogą na taką podróż się zdecydować? A może ktoś może polecić jakieś male biuro podróży bo itaka itd ceny ma dość wysokie.. Będę wdzięczna za odpowiedz. Pozdrawiam


leon15 dołączył
25.05.2014

leon15 08:31 | 08.07.2014

Spoko, dziewczyny, możecie śmiało jechać, widziałem tam niejedną samotną kobitkę :) Jest bezpiecznie.
Wystarczy zachować podstawowe środki ostrożności i zdrowy rozsądek.
A Indie to kraj warty odwiedzenia, gorąco polecam!


Przemysław Supernak SuperGlob dołączył
06.11.2010

Przemysław Supernak SuperGlob 08:49 | 08.07.2014

Przyłączam się do zdania Leona. Dacie radę, zwłaszcza we cztery. Uważajcie tylko na obmacywaczy, których jest tam mnóstwo w pociągach, autobusach i w tłumie na ulicach. Byłem w Indiach kilka lat temu z dziewczyną i nawet moja obecność, im nie przeszkodziła. Wystarczyło, że spaliśmy w pociągu na różnych leżankach, by moja towarzyszka została zbudzona przez obcą dłoń wędrującą pod koc. Podobne historie słyszałem też od kilku innych kobiet podróżujących po Indiach. Hindusi jakoś nie mogą się powstrzymać kiedy widzą białą kobietę, choć wobec swoich kobiet zachowują się podobnie. Ale wystarczy być stanowczą i głośbno reagować w takich sytuacjach, z walnięciem w twarz "z otwartej" włącznie - no chyba, że jest w towarzystwie kolegów, to lepiej nie ryzykować upokarzania delikwenta, bo nie wiadomo jak zareaguje. Oprócz tego jeśli nie będziecie chodzić nocami po opuszczonych i podejrzanych dzielnicach, to nic wam się nie stanie. A Indie warte nie tylko zobaczenie, ale wielu podróży, bo to kraj bardzo zróżnicowany i inny niż wszystkie pozostałe. Choć wielu odrzuca. Można Indie pokochać lub znienawidzić. Opcji pośredniej nie ma. :-)


leon15 dołączył
25.05.2014

leon15 09:29 | 08.07.2014

No właśnie my byliśmy cały miesiąc, zjechaliśmy kraj wzdłuż i wszerz i żona trochę zawiedziona, bo nikt ją nie obmacywał ;)
A tak poważnie to radził bym przed wyjazdem nauczyć trochę asertywności i targowania. To pierwsze, aby ci na głowę nie weszli, a to drugie aby nie przepłacać.
Jak za coś, obojętne towar czy usługa, chcą np. 200 Rs to jest to warte najwyżej 100.
Mówię o tym, bo Indie to fajny i tani kraj do zwiedzania i odpoczynku, ale coraz więcej turystów przyjeżdża i płaci za wszystko tak jak leci (a Rosjanie to już masakra).
Zapewniam, że pokój o pokój o podobnym standardzie można wynająć zarówno za 300 Rs jak i 1500. Ceny stałe są tylko za państwową komunikację, reszta jest umowne i to też ma swój urok :)


Przemysław Supernak SuperGlob dołączył
06.11.2010

Przemysław Supernak SuperGlob 10:43 | 08.07.2014

Współczuję żonie rozczarowań. ;-) Z tym targowaniem to prawda. Podobnie jak z Rosjanami, którzy po prostu psują rynek. Przepłacają kilkakrotnie za rzeczy niewarte swej ceny i przyzwyczająją miejscowych do windowania cen. 2 lata temu byłem m.in. w Varkali, w stanie Kerala, która opanowana była przez Rosjan i ceny za obiad na przykład przekraczały nieraz ceny w Polsce, co w Indiach jest niespotykanym kuriozum. Dlatego apeluję: LUDZIE, TARGUJCIE SIĘ, BO INACZEJ BĘDZIECIE ZWYKŁYMI PRZEPŁACAJĄCYMI ŁOSIAMI. ;-)


Przemysław Supernak SuperGlob dołączył
06.11.2010

Przemysław Supernak SuperGlob 10:44 | 08.07.2014

A poza tym pamiętajcie, że w kulturach przyzwyczajonych do targowania jest to niezbędny rytuał i ci, którzy go nie przestrzegają, nie są przez miejscowych szanowani. Dla nich to zwykli frajerzy.


ania71 dołączył
14.02.2013

ania71 11:31 | 08.07.2014

Ja byłam w ubiegłym roku w listopadzie z koleżanka .Nic nam się nie stało ,nikt nas nie obmacywał (nie wiem czy to powód do dumy hihi)Zaczełyśmy od Mumbaju potem Delhi ,Agra Dźajpur a potem Bangalore cały stan karnataka tydzień na Goa i powrót do Mumbaju.Jeździłyśmy pociągami zwykłymi sleeperami z lokalesami i wszystkim czym siĘ dało ,ale to fakt że oczy miałyśmy na około głowy .W większych miastach po zmroku raczej zostawałyśmy w hotelach ,starałyśmy się też strojem nie prowokować i nie odpowiadałyśmy w ogóle na zaczepki facetów .Na Goa było już luźniej i dużo turystów zwłaszcza z rosji i jakoś tak bezpieczniej się wydawało wiec spokojnie wieczorkami i nocą można było posiedzieć w knajpkach zwłaszcza że tam już byli sami turyści.Jedźcie jak najbardziej w cztery dacie rade i przy odrobinie rozsądku nic się nie stanie wam.I targować się jak najwięcej bo ja się dałam w pierwszy dzień zrobić w balona na maksa ale to była dobra nauczka na pozostałą podróż.Pozdrawiam


czeslaww1 dołączył
06.02.2013

czeslaww1 08:06 | 09.07.2014

Ja a propos ruskich. Zgadzam się z uwagami na ich liczebność i zachowanie,to tacy angole wschodu,ale od wojny z Ukrainą wymiotło ich z turystyki,rubel zdewaluował o przeszło 50%.Dlatego tam gdzie byli liczni ceny poszły ostro w dół, na Teneryfie bungalow który kosztował 800 euro dzisiaj kosztuje 350,hotele sa prawie puste.To samo w Egipcie,Jndiach,Tajlandii.Mozna powiedziec że dla Polaków jest teraz luzik.Jasne że targowac się trzeba ,ja juz sie tak nauczyłem że ostatnio to Araby wymiekali a Polacy którzy byli pierwszy raz to mnie uspakajali bali sie że ich obrażam (tych sprzedawców),ale potem chodzili dumni ze nie dali się skroic i pouczali innych.Czar wojaży.


Przemysław Supernak SuperGlob dołączył
06.11.2010

Przemysław Supernak SuperGlob 08:43 | 09.07.2014

No właśnie. Cały rytuał targowania to jeden wielki teatr i niektóre sceny mogą wyglądać jak obrażanie innych, ale to element gry. Tak samo jak nieszczęśliwa mina sprzedającego, który w końcu godzi się na cenę, która tak naprawdę jest dla niego dobra (inaczej by się nie zgodził), ale zawsze dorzuci parę uwag o tym, że zdarliśmy z niego skórę i jak tak będzie dalej sprzedawał, to zbankrutuje, dzieci nie będą miały co jeść, a żona wyrzuci go z domu. W takich sytuacjach polecam mały test - wystarczy powiedzieć "wiesz, jeśli to dla ciebie taki kiepski biznes, to ja rezygnuję - nie chcę cię unieszczęśliwiać". Gwarantuję, że wyraz jego twarzy zmieni się w tym momencie diametralnie i powie tylko "okej, okej, good".


Viajanera dołączył
13.04.2016

Viajanera 20:24 | 10.10.2016

W Indiach w miejscach turystycznych można czuć się bezpiecznie (do czasu przechodzenia przez ulicę;-) A co do małego biura podróży to można sobie zerknąć na Strefę Wypraw do Indii Szerokopojętych. Są opcje wyjazdów w małych i większych grupach za fajne pieniądze.


mm19_86 dołączył
14.10.2013

mm19_86 05:40 | 13.10.2016

Prawdę mówiąc bezpiecznie nie jest. Niestety wielokrotnie stałam się ofiarą napastowania i nie było to tylko obmacywanie. Wyobraź sobie sytuację gdy jesteś otoczona przez grupę hindusów, co gwiżdżą na ciebie jak na psa lub jesteś z całą siłą wciskana do wody bo komuś zachciało się cię pocałować albo fryzjer wkłada ci rękę do bluzki. To nie żarty. Oczywiście o ile będziecie się trzymać razem, będzie dobrze. Nie chodźcie po nocach i nie rozłączajcie się.
Co do biura podróży,nie jest Wam do niczego potrzebne. Jedźcie na własną rękę. Lot można znaleźć tanio, zakwaterowanie też.

Zapraszam do odwiedzenia mojej strony: mmarcinek.wix.com/zwedrownegopunktu 

Jeśli masz jakiekolwiek pytania chętnie służę pomocą.

Pozdrawiam,

Magdalena


alchemia_momentu dołączył
07.12.2015

alchemia_momentu 15:42 | 13.10.2016

Chyba nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o bezpieczeństwo w Indiach.
Może się tam zdarzyć to o czym pisała m19_86 a może być całkowicie odwrotnie.
Ja podróżowałam po tym kraju prawie pięć miesięcy sama i spotykałam się w nim z ogromną ilością bezinteresowności i pomocy.
Gdy się gubiłam, to zawsze ktoś zaprowadzał mnie do najbliższej stacji metra lub postoju taksówek. Gdy odpadał mi śpiwór od plecaka to czasem 10 hindusów biegło za mną aby mi go oddać.

Oczywiście początki nie są łatwe i ma się wrażenie że wszyscy czegoś od nas chcę. Wspólne zdjęcie, herbata i pytania o stan konta i status związku. Można się jednak do tego przyzwyczaić i wtedy Indie stają się cudownym miejscem do podróżowania.


kudik dołączył
20.07.2009

kudik 07:25 | 16.10.2016

>Chyba nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o bezpieczeństwo w Indiach.
>Może się tam zdarzyć to o czym pisała m19_86 a może być całkowicie odwrotnie.
>Ja podróżowałam po tym kraju prawie pięć miesięcy sama i spotykałam się w nim z
>ogromną ilością bezinteresowności i pomocy.
>Gdy się gubiłam, to zawsze ktoś zaprowadzał mnie do najbliższej stacji metra lub
>postoju taksówek. Gdy odpadał mi śpiwór od plecaka to czasem 10 hindusów biegło za
>mną aby mi go oddać.
>
>Oczywiście początki nie są łatwe i ma się wrażenie że wszyscy czegoś od nas chcę.
>Wspólne zdjęcie, herbata i pytania o stan konta i status związku. Można się jednak do
>tego przyzwyczaić i wtedy Indie stają się cudownym miejscem do podróżowania.



Z tym cudownym miejsce to tak nie do końca się zgodzę ;-) Mieszkamy tu już blisko 2 miesiące i wciąż raczej więcej mnie wkurza niż zachwyca ;-)

Natomiast fakt, większego zagrożenia raczej nie odczuwam, chociaż np w Hampi są plakaty miejscowej policji informujące, że przed zmrokiem powinno się wrócić do pokoju ;-) Przy czym nie włóczymy się tu raczej po nocach i mieszkamy na Goa.

Po zmroku problemem mogą być bezpańskie psy, które w ciągu dnia snują się bez celu i nawet czasami przyjaźnie machają, po zachodzie słońca zbijają się w watahy i miasto należy do nich ...

Pozdr



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl