Artykuły i relacje z podróży Globtroterów Dodaj do: wykop.pl

Obrzeżami Turcji – na wschód i z powrotem > TURCJA


akras akras relacje z podróży

Zdjęcie TURCJA / - / Kapadocja / KapadocjaJeżeli ktoś chce dokładnie obejrzeć wschód Turcji, to należy zaplanować na to trochę czasu. Odległości są duże, a drogi jeszcze w budowie, tak, że czasami po prostu nie da się szybko przejechać trasy. Ale na pewno warto pokusić się na zobaczenie tego kawałka gościnnego kraju, mimo niejednokrotnego spotkania z uzbrojonymi po zęby żołnierzami. Klimat nawet w lecie jest umiarkowany, często występują deszcze i mgły. Ślady bytności pierwszych chrześcijan mieszają się z wątkami muzułmańskimi. Można zapoznać się z niezłym fragmentem historii ludzkości. A przy okazji dobrze i smacznie zjeść, napić się herbaty w miłej atmosferze, potargować i kupić coś ładnego i niedrogiego.

Turcja Wschodnia objechana obrzeżem, sprawia wrażenie kraju górzystego. Na północy Góry Pontyjskie, na południu Góry Taurus. Kilometry serpentyn, wiele dróg w budowie lub modernizacji – pylących spod kół niemiłosiernie. Raz przebiła się opona, na szczęście nie zdarzyło się to nad jakąś przepaścią w górach, tylko na szerokiej jezdni z poboczem. Tak – przejechaliśmy prawie 7 tysięcy kilometrów! Widoki w tej podróży były fascynujące – góry zalesione i bezroślinne, wyschnięte koryta rzek, którymi na pewno wiosną płyną rzeki, ponieważ mosty budowane nad nimi są okazałe. Stada zwierząt – krów, owiec, gęsi co rusz przecinające drogę. Machające do nas dzieci tureckie i kurdyjskie…
Turcja Wschodnia ma zupełnie inny klimat niż ta zachodnia, już prawie europejska.
Najpierw jednak zobaczyliśmy Kapadocję z jej niesamowitymi formami skalnymi – to niewiarygodne, co przyroda zrobiła z miękkim tufem wulkanicznym, który powstał z lawy zalewającej te tereny tysiące lat temu, kiedy wybuchały okoliczne wulkany – Duży i Mały Hassan, Erciyes Dagi, itp. Swoje dzieło wykonali tu też ludzie wykuwając skalne kościółki z pięknymi malowidłami, kolorowymi do dziś, jamy na mieszkania i liczne korytarze. Pierwsi chrześcijanie wykuli podziemne miasta - na przykład odkryto miasto, które miało 20 pięter w dół! Zwiedziliśmy tylko kilka poziomów miasta w Kaymakli, ale i tak chyba nikt nie chciałby tam pozostać na dłużej – korytarzyki wąskie, pomieszczenia raczej małe, z nisko wiszącymi stropami.
Po drodze nad Morze Czarne zatrzymaliśmy się przy starodawnych ruinach, właściwie kamiennych resztkach, starożytnego miasta Hatssusas gdzie pozostałe resztki murów wskazują na istnienie dawno temu ulic i domów.
Bardzo zaskoczyła mnie zabudowa miast tureckich – wszędzie prawie stały bloki – wielopiętrowe lub tylko jedno-, dwupiętrowe. Niektóre były ozdobione mozaikami z ceramiki. Nie wiem dlaczego, ale jakoś wyobrażałam sobie, że zobaczymy domy drewniane lub o innej architekturze niż takiej, zupełnie podobnej do europejskiej.
Na wsiach widzieliśmy lepianki, zbudowane z kamieni i gliny o płaskich dachach. Dla kontrastu, często były na nich zamontowane anteny satelitarne. Raz zobaczyłam całą, dużą wieś zbudowaną z takich lepianek, oczywiście z meczetem porządnie wybudowanym. Meczety spotykaliśmy wszędzie – z czterema, dwoma lub jednym minaretem. Rano, w południe i wieczorem słyszeliśmy śpiew muezzinów nawołujących do modlitwy. Aż w końcu rozpoczął się ramazan i przestaliśmy jeść obiady, bo nikt nie chciał ich nam gotować. Za to nawet na stacjach benzynowych można było kupić turecką herbatę, podawaną w szklaneczce w kształcie tulipana. Mimo upałów, smakowała ona znakomicie.
Na wschodzie Turcji spotykaliśmy patrole wojskowe i policyjne z karabinami. Przelatywały nad naszymi głowami wojskowe helikoptery, patrolujące teren. Sąsiadów ma Turcja niespokojnych – Gruzję, Armenię, Irak, Iran, Syrię… Chyba ciągle istnieje tam zagrożenie wybuchu zamieszek i wojny.
Do klasztoru Sumela, wykutego przez pierwszych chrześcijan w skałach, ozdobionego przepięknymi malowidłami, wspięliśmy się we mgle i deszczu (na 1400 m. n.p.m.), zdjęcia więc nie za bardzo się udały. Góry Ararat, na której ponoć utknęła Arka Noego, też prawie nie zobaczyliśmy, bo spowijały ją chmury – pozostało kupić widokówki…
Ale już na Nemrud Dagi (2150 m.n.p.m.), weszliśmy (wspinaliśmy się tylko kilkadziesiąt metrów, ponieważ skorzystaliśmy z busika podwożącego pod szczyt) w porannych ciemnościach i zobaczyliśmy jak światło wschodzącego słońca oblewa trony i głowy rzeźbione w kamieniach – króla Antiocha I i bogów, którym, wg niego był równy – Apolla, Herkulesa i innych. Na szczycie okropnie wiało i było zimno, więc po zejściu, rzuciliśmy się w schronisku na gorącą, turecką herbatę.
Zwiedziliśmy też święte miasto Urfa – miejsce urodzenia proroka Abrahama. Wejście do groty Abrahama jest osobne dla kobiet i dla mężczyzn. Nas okutano w chusty i długie do ziemi płaszczyki, i weszłyśmy do środka groty, w której modliły się muzułmanki przed oszklonym, najważniejszym miejscem.
W Urfie na bazarze ostro targowałyśmy się o piękne, jedwabne i kaszmirowe szale i chusty. Chyba się udało, bo i sprzedający, i my byliśmy zadowoleni i o to chyba chodziło. Turcy często ukradkiem robili nam zdjęcia lub filmowali - no cóż - to my byliśmy atrakcją dla nich. Niewielu jeszcze turystów dociera na wschodnie tereny Turcji.
Niezapomniane wrażenie pozostaje po wizycie w starożytnym mieście Ani tuż przy granicy Turcji z Armenią. Rzeka płynąca przez to miasto jest graniczna, tak, że część miasta mogliśmy zobaczyć tylko z daleka. Niesamowite, że przed wiekami ludzie potrafili zbudować tak potężne mury z wieżami obserwacyjnymi, kościołami, meczetami, zamkami – wszystko w stylu ormiańskim. Domy mieszkalne, niestety do dzisiaj nie zachowały się, a Ani obecnie nazywane jest miastem-widmem. Padał tam deszcz, ale kiedy pojawiło się słońce, duży łuk tęczy spiął Armenię z Turcją i wyglądało to bez mała magicznie.
Na jeziorze Van, tak dużym, że nazwanym morzem (brzegów rzeczywiście nie widać), popłynęliśmy na wyspę Akdamar z pięknym, ormiańskim kościołem, ozdobionym misternymi rzeźbami, przedstawiającymi świętych. Potem długo czekaliśmy na spóźniający się prom, który zawiózł nurków do raf koralowych i najwidoczniej czekał, aż skończą swoje nurkowanie. W tamtych terenach żyje odmiana białych kotów, które potrafią pływać, mając błony między palcami łap. Koty te mają również oczy o dwóch różnych kolorach – niebieskim i brązowym.
Pałac Ishaka Pashy z XVII wieku, a właściwie dobrze zachowane jego ruiny – znajdujące się wysoko w górach wschodniej Anatolii, zbudowany jest z wielu pomieszczeń z kolumnami, łukami ozdobionymi pięknymi rzeźbami. Był budowany 99 lat i widać ten cały nakład pracy włożony w jego wzniesienie i ozdobienie.
A potem zjechaliśmy na gorące (czasami 45oC) południe Turcji. Siedemnaście euro kosztowało nas dopłynięcie rozklekotaną i hałaśliwą motorówką do zatopionego po budowie tamy na Eufracie miasteczka Rumkale. Owszem, wrażenie robił na przykład minaret wystający wprost z wody, ale na krajobrazach nie mogłam się skupić, mając koło siebie okropnie warczący motorek.
W Antakyi zobaczyliśmy kościół znajdujący się w skalnej grocie, w którym msze odprawiali pierwsi chrześcijanie, m.in. św. Piotr i Paweł. Niestety na miejscowe dzieciaki trzeba uważać – szukają okazji do okradzenia przybyszów.
Przez całą trasę towarzyszyło nam przepyszne jedzenie. Sery białe, różnie przyprawione, sery żółte, oliwki różnego rodzaju, soczyste pomidory, ogórki, arbuzy i melony. Z mięs - ryby, gulasze z baraniny i jagnięciny, i tureckie słodycze, których zbyt dużo zjeść nie można, takie są słodkie.


Mieszkańcy Turcji, a zwłaszcza Turcji Wschodniej to uprzejmi, gościnni ludzie. Często zapraszali nas na herbatę, dzieci z wiosek przynosiły uplecione dla nas wianki lub bukieciki, oczekując w zamian oczywiście cukierków. Starsze dzieci zarabiają oprowadzając po zabytkach, mówią zresztą dość dobrze po angielsku. Na wschodzie Turcji ceny żywności, biżuterii czy ubrań są dużo niższe niż na zachodzie. Oczywiście należy się targować. A krajobrazy i zabytki są naprawdę warte obejrzenia. I można zobaczyć miejsca z historiami przeniesionymi wprost z Biblii.

Zdjęcia

TURCJA / - / Kapadocja / KapadocjaTURCJA / - / Kapadocja / KapadocjaTURCJA / - / Kapadocja / KapadocjaTURCJA / - / wschodnia Turcja / Po TurcjiTURCJA / - / wschodnia Turcja / Po TurcjiTURCJA / - / gdzies w Turcji / Po TurcjiTURCJA / - / wschodnia Turcja / po TurcjiTURCJA / - / wschodnia Turcja / Po TurcjiTURCJA / - / wschodnia Turcja / Po TurcjiTURCJA / - / wschodnia Turcja / Po Turcji

Dodane komentarze

leoleo (ban) dołączył
09.02.2013

leoleo (ban) 2015-01-17 12:29:06

co do żarcia: baklava, niezależnie, co wrzucone do środka, poezja; aha, i oszczędiłem 15 eu na promie do rumkale; zdrowia, leo interesuje mnie trip śladami ugaritu, dalej, wielka armenia...

leoleo (ban) dołączył
09.02.2013

leoleo (ban) 2015-01-17 12:28:33

co do żarcia: baklava, niezależnie, co wrzucone do środka, poezja; aha, i oszczędiłem 15 eu na promie do rumkale; zdrowia, leo interesuje mnie trip śladami ugaritu, dalej, wielka armenia...

leoleo (ban) dołączył
09.02.2013

leoleo (ban) 2015-01-17 12:27:56

co do żarcia: baklava, niezależnie, co wrzucone do środka, poezja; aha, i oszczędiłem 15 eu na promie do rumkale; zdrowia, leo interesuje mnie trip śladami ugaritu, dalej, wielka armenia...

leoleo (ban) dołączył
09.02.2013

leoleo (ban) 2015-01-17 12:26:14

co do żarcia: baklava, niezależnie, co wrzucone do środka, poezja; aha, i oszczędiłem 15 eu na promie do rumkale; zdrowia, leo

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są akceptowane przez administratora i dopiero wtedy pojawiają sie na stronie.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

10-16
Rowerem przez Szwecję na Nordkapp i z powrotem

Nordkappp przyciąga wielu z nas, nawet jeśli trudno o kompana podróży, warto wyruszyć w tym kierunku ... Przekonajcie się!

11-05
Najlepsze zdjęcia października!

W długie jesienne wieczory nic tak nie cieszy oczu i serca jak piękne zdjęcia z podróży! Zapraszamy więc do galerii TOP30 :-)

08-08
Namsan - Świat Buddów wyrzeźbiony...
08-05
Jezioro Tonle Sap...
06-24
Preikestolen czyli spojrzenie w p...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2015 Globtroter.pl