| |
Streszczenie:
|
|
Krótki opis wyjazdu do Turcji.
|
Treść:
Parkujemy autobus w centrum Stambułu, do hotelu musimy dojść 200 m z bagażami, uliczki są zbyt wąskie, by mógł tam wjechać autobus. Opiekunowie uczulają nas by pilnować dokumenty, pieniędzy i drogocennych rzeczy, wszyscy są przerażeni, jak się okazało zupełnie nie potrzebnie, ponieważ Turcy są bardzo mili i podczas całego pobytu nic nikomu nie ginie. Po wejściu do hotelu, zostają przydzielone nam pokoje, jemy pośpiesznie kolacje i wszyscy padają na łózka po wyczerpującej podróży. Następnego dnia, idziemy zwiedzać Istanbuł, żar się leje z nieba, okulary przeciwsłoneczne, czapka to podstawowy ekwipunek turysty. Stambuł od początku robi na nas ogromne wrażenie, zwiedzamy Hagie Sofie, Błękitny Meczet które są oddalone od siebie o rzut beretem. Na wejście do meczetów dziewczyny dostają chustę na kolana,ramiona a niekiedy nawet na głowę, no i oczywiście obowiązkowo każdy ściąga buty. Oba zabytki robią na nas ogromne wrażenie. Następnie przechodzimy nad cieśninę Bosfor która łączy Europę z Azją, czas wolny na zdjęcie i jedziemy tramwajem (początkowo mieliśmy iść na nogach, lecz wszyscy są zmęczeni) na Wielki Bazar. Wielki Bazar jest jeden z największych w Europie bazarów, ponad 2000 sklepików, gdzie można kupić dosłownie wszystko, z Turkiem można wyhandlować nawet więcej niż połowę ceny, są znakomitymi kupcami, lecz na dłuższą metę stają się natrętni. Kolejnego dnia jedziemy 660km do Pamukkale, podróż zajmuję cały dzień, po przyjeździe idziemy zobaczyć tylko tarasy na które będziemy się jutro wspinać, kolacja, basen i idziemy spać. Po śniadaniu wybieramy się wspinaczkę po tarasach, co jest czymś magicznym, czego nie da się porównać z niczym innym, zwiedzamy antyczne miasto położone nad tarasami i ruszamy w dalszą podróż. Jedziemy do Kusadasi, po drodze jeszcze odwiedzamy Efez, domek z którego Maryja wstąpiła do nieba oraz katedrę św. Jana. W Kusadasi jest część wypoczynkowa naszej kolonii, czas płynie na kąpieli w morzu Egejskim które jest bardzo słone i kamieniste, oraz w basenie. Pięknie opaleni po 7 dniach jedziemy do Canakkale, które jest ostatnim przystankiem na naszej drodze, śpimy tam ostatnią noc, rankiem przez cieśninę Dardanele przeprawiamy się do Europy i wyruszamy w drogę powrotną do Polski, przed wyjazdem z Turcjii, zwiedzamy jeszcze meczet w Izmirze.
Podsumowanie:
Wyjazd do Turcji, był naprawdę bardzo udany, nie da się wszystkiego opisać. Turcja wywarła na mnie ogromne wrażenie.
Zdjęcia:
Przydatne adresy:
| Brak adresów do wyświetlenia. |
Inne materiały:
Komentarze:
Komentarze mogą być dodawane przez zarejestrowanych użytkowników.
|