Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Hanoi, Ha Long > WIETNAM


Smok-1 Smok-1 Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie WIETNAM / Prowincja Quang Ninh / Zatoka Ha Long / Ha Long pod wieczórRelacja z wyjazdu w listopadzie 2012

15.11.2012 Wylot WAW-PEK, samolot pełen, połowa to Chińczycy, czyli już na lotnisku przedsmak tego co będzie się działo, samolot lotowski z tych starszych, Beoning 767, 2 telewizorki na salę, wybór filmów tyle co kot napłakał, jakość dźwięku - katastrofa, niby jest polski dubbing, ale ciężko cokolwiek zrozumieć, może to miało być takie przygotowanie do przeżycia w Chinach ? piwo dodatkowo płatne, niby niedużo, ale trochę się człowiek rozpuścił na tych dalszych lotach Lufthansy, no, ale cóż, nasz narodowy przewoźnik musi oszczędzać (oby tylko nie padł przez te oszczędności).

16.11.2012 – Pekin, popołudniowy samolot do Hanoi, przylot na Noi Bai, wymiana pieniędzy, przejazd minibusem do centrum (50.000 dongów), szukanie hotelu (Titanic), co okazuje się niezbyt proste. Ulica przy której znajduje się hotel to Ngo Huyen. Na planie otrzymanym na lotnisku takiej nie ma – jest za to Ngo Quyen, prawda, że podobnie. Tam mnie również kierują, i tamże bezskutecznie szukam hotelu. Zmrok zapadł, kolejni ludzie albo nie mówią po angielsku, albo łamaną angielszczyzną pokazują mi coraz to nowe kierunki. Fajnie. Chodzę sobie z plecakiem po całkiem mi nieznanym terenie i nikt nic nie wie. Wreszcie dopadłem jakiegoś młodego, który wyglądał na bardziej kumatego. Miał okulary i teczkę, jak również komórkę z dostępem do Internetu. Wyszukał w tymże Internecie właściwy adres hotelu, zadzwonił i dokładnie na planie zaznaczył mi, gdzie mam iść. Ciekawe ile osób w Warszawie byłoby w stanie w ten sposób pomóc jakiemuś obcokrajowcowi.

Teraz już było z górki, chociaż nocą te wszystkie ulice Hanoi są do siebie dość podobne. Oczywiście problemów można było uniknąć, gdyby wcześniej wydrukowało się mapkę dojścia do hotelu, ale ta jak na złość gdzieś przepadła. Titanic - nocleg w przeliczeniu ok.8 usd, standard niezły, mam pokój na 4-tym piętrze, wind oczywiście brak, rozruch trekingowy przed Sa Pa zapewniony.

17.11.2012 zwiedzanie Old Quarter, cytadeli Thang Long (WHS), na szczęście bezpłatna, brak jakichkolwiek drogowskazów, ale sam teren dobrze oznaczony (tablice również po angielsku), dostępna również mapka z planem wszystkich miejsc; z Old Quarter trzeba jakoś przejść przez kwartały zajmowane przez wojsko, Ministerstwo Obrony, itd., nie pozwalają robić zdjęć …. Jedyna płatna część to teren wokół wieży zegarowej, gdzie jest muzeum wojskowe, reszta łącznie z terenami wykopaliskowymi po drugiej stronie ulicy (dawne Zakazane Miasto) oraz ekspozycją pokazującą kulisy ofensywy Tet (w centralnej części cytadeli) ogólnie dostępna. Całość dość ciekawa, układ cytadeli nieźle zachowany, choć znacznie gorzej niż np. w Hue.
Powrót do Titanica, przegląd ofert agencji na Ha Long, generalnie wszystkie sprzedają dokładnie to samo, warianty związane są z ilością dni w samej zatoce. Ponieważ decyduję się na wariant maksymalny (3 dni, 2 noclegi, w tym jeden na łodzi, jeden na Cat Ba, kajaki, zwiedzanie jaskiń, trek po Parku Narodowym Cat Ba, rejs na Wyspę Małp, pływające wioski rybackie) - ceny wahają się od ok. 50 usd do 120 usd. Oczywiście wszyscy (łącznie z niezawodnym LP) odradzają te najtańsze, decyduję się na opcję za 85 usd. Wszystkie warianty oczywiście zakładają płatne napoje do posiłków (ciekawe skąd się nauczyli takiej opcji ?)
Ha Long – wyjazd ok. 8 rano, zbieranie ludzi po hotelach, przeciskanie się przez wąskie uliczki zajmuje jakąś godzinę, zdaje się, że jeździmy trochę w kółko. Po godzinie i szczelnym zapakowaniu busa jedziemy. Oczywiście po drodze obowiązkowy przystanek w takim wietnamskim centrum handlowym (rękodzieło, pamiątki, mydło i powidło, jest i jedzenie, ceny przystępne, ale czas też się traci), minimum pół godziny.
Ha Long to już taka taśma produkcyjna. Faktycznie turysta indywidualny nie ma czego tu szukać. Dziesiątki turystów podjeżdża busikami, wysiadają, są przejmowani przez przewodników, formowani w odpowiednie grupy, daje im się bilety na statek, pakuje na mniejsze łodzie, te płyną już na właściwy statek. Obojętnie ile by się nie zapłaciło za wycieczkę, wszyscy lądują na tych samych łodziach. Wszystkie łodzie / statki docelowe są można powiedzieć dość wiekowe, żaden nie przypomina pięknych, nowoczesnych i luksusowych żaglowców eksponowanych na wszelakich folderach agencyjnych. Tak jest niestety brutalna prawda. Ciekaw jestem jak wygląda wariant trzydniowy za 50 usd.

Ha Long – pogoda super, choć niby w listopadzie miało padać, po godzince statek wpływa w obszar skalnych wysepek i dopiero wtedy można stwierdzić, że wszystkie te opowieści o zatoce nie są przesadzone. Z wody wystają, pięknie skąpane w słońcu, wapienne wysepki różnorodnych kształtów. Przesmyki, skalne iglice. Całkiem zasłużenie to jeden z 7 przyrodniczych cudów świata, nawet jeśli to tylko zabieg marketingowy.

Ha Long to miejsce, które trzeba zobaczyć. Reszta w kolejnych odcinkach

Zdjęcia

WIETNAM / Prowincja Quang Ninh / Zatoka Ha Long / Ha Long pod wieczórWIETNAM / Prowincja Quang Ninh / Zatoka Ha Long / Jaskinia NiespodzianekWIETNAM / Dong Bang Song Hong / Hanoi / Thang Long / SerduszkoWIETNAM / Prowincja Quang Ninh / Jaskinia Bo Nau (jaskinia Pelikana) / Zatoka Ha Long

Dodane komentarze

AliceL dołączył
20.02.2017

AliceL 2017-02-24 15:13:37

Gdyby znalazł się ktoś kto doradzi jak najlepiej i najtaniej zarezerwować statek po zatoce to będę dożywotnio wdzięczna! Zarezerwowałam przez booking statek na 3 dni i 2 noce (taaa...tak naprawdę to 1,5 dnia!), na jesień, czyli z dużym wyprzedzeniem - ale cena powala! 400 dolców za wyższy standard! Czy te ceny potem spadają? Czy lepiej w biurze turystycznym jak już na miejscu będziemy? Minęły co prawda 3 lata od tejże relacji, ale czyżby ceny tak masakrycznie wzrosły?!

Smok-1 dołączył
09.03.2010

Smok-1 2013-04-14 23:49:29

Samodzielnie nie radzę. Ale z doświadczonym kierowcą, jest w porządku ...

nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 2013-04-14 18:13:49

jakbym siebie zobaczyła na skuterze w Wietnami to sama umarłabym ze śmiechu. Pamiętam jak wsiadłam na skuter znajomego na Mazurach, oj dobrze,ze tam ta droga była szeroka i pusta! Ale znajomi mieli ubaw na tydzień:)))

Smok-1 dołączył
09.03.2010

Smok-1 2013-03-06 08:17:34

Nie wiem, czy bym się pisał na samodzielne wynajęcie skutera. Oni po tych swoich drogach jeżdżą we wszystkich kierunkach, nie zważając na żadne przepisy drogowe. I faktycznie Hanoi niezwykle zatłoczone.

fotodrab dołączył
11.02.2012

fotodrab 2013-03-06 08:07:53

Troche inaczej pamietam Ha Long. Rowniez spedzilem tam 2 noce, chociaz na statku. Niestety nie wiedzialem , ze to beda 2 rozne dzonki, chociaz niemal identyczne i bede sie musial kabotazowo transferowac. Moje dzonki byly czysciutkie i dobrze odnowione. W kabinie raczej ciasno. Byly tez wielki, luksusowe dzonki, ale te kosztowaly znacznie wiecej. Pogode mialem zupelnie inna - niemal caly czas bylo ddzyscie i zatoke spowijaly mgly. Poczatkowo bylem zly, jednak szybko doszedlem do wniosku, ze dzieki temu to miejsce nabralo specyficznego uroku i tajemniczosci. W Hanoi polecam wszystkim wynajecie skutera (jednak trzeba miec na uwadze, ze jezdzic tam trzeba po bardzo zatloczonych drogach) i wyjechac poza miasto - wzdluz Rzeki Czerwonej

[konto usuniete] dołączył
03.07.2010

[konto usuniete] 2013-03-05 09:51:49

Jarku, dzięki, że się zdecydowałeś na opowiadanie z odwiedzin Wietnamu. Bardzo to nam pomoże w przygotowaniu naszej wyprawy w przyszłym roku :)

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl