Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Konkurs > ARMENIA


Joka4 Joka4 Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie ARMENIA / Armenii / Yerewan / Effect of ButterflyWyprawa do Armenii

Zawsze jak wyjeżdżam obiecuję sobie, że będę codziennie wieczorem pisać, co ciekawego mnie spotkało w danym dniu. Przeważnie mi się to nie udaje, ponieważ po prostu wieczorami jestem padnięta i już nic mi się nie chce. Tym razem jednak mi się udało :) Zapraszam, do moich notatek z podróży do Armenii!

6 sierpień 2012
Wylot z Warszawy o 9.45. Przylot do Kijowa o 11.10. Wylot o 12.45.
Lotnisko w Kijowie bardzo małe, wszędzie tłok, dużo ludzi. Poznałam się z Weroniką i Mateuszem już na lotnisku w Warszawce. Następnie przelot do Armenii- Yerewanu. Niestety po raz kolejny mi się nie poszczęściło i miałam miejsce nie przy oknie. Jednak leciało się lepiej niż do Kijowa. Można było śmiało wyciągnąć nóżki i podano gorący posiłek . Kawa, herbata, soki i wino- tego jak zwykle do woli.
Yerewan przywitał nas dosyć pochmurnym niebem, jednak temperatura ok 27 stopni C. Z lotniska odebrał nas bardzo przyjemny Armeńczyk i mnie oraz pozostałych ludzi z projektu zapakował do busika. Jechaliśmy ok 2h do miejsca naszego pobytu. Po przyjeździe obfita kolacja i integracja przy piwku z nowymi znajomymi z Finlandii i Ukrainy.

7 sierpień 2012
Dziś pobudka po 8.00. Śniadańko od godz 9 do 10. Pierwsze spotkanie osób z projektu tuż po 10h. Całkiem spora grupa. Jest nas ok 35 osób. 4 osoby z Finlandii, Ukraina, Armenia, Słovenia, Turcja, Gruzja, Mołdawia, Bialorus, Niemcy. Dzień ogólnie zapoznawczy. Gry, rekreacja na świeżym powietrzu. Bardzo dobre jedzonko a wieczorem a la dyskoteka i piwkowanie. ...Kiedy się w końcu przełamię i zacznę normalnie gadać po angielsku?!... God Help me!!!...

8 sierpień 2012

"ROSES ARE RED
VIOLETES ARE BLUE
WE'RE IN ARMENIA
AND SO R U !!!"

Dziś zegarek budzikowy nastawiony na 7.30. Wyłączony zaraz po dźwięcznym zabrzmieniu. Wczoraj wieczorem z Weroniką, Mateuszem i innymi ludkami umówiliśmy się, że z rana spotkamy się przed hotelem i będziemy biegać. Kto wstał i poszedł biegać? Oczywiście... NIKT :)
Na śniadanie zwlekliśmy się ok 9.30. Po 10 godzinie zaczęły się pierwsze zajęcia. Pierwsze zadanie polegało na tym, iż musieliśmy znaleźć sobie osobę z którą każdego dnia będziemy rozmawiać o dniu poprzednim. O tym, czego się nauczyliśmy, co nam się podobało a co było do bani. Oczywiście ja wybrałam Weronikę a ona bez wahania mnie... Przez dwie pierwsze minuty rozmawiałyśmy o dniu poprzednim. Resztę czasu poświęciłyśmy na omawianie innych, ważnych rzeczy ;) Np. studia Weroniki- chce studiować biologię sądową w Gdańsku. Mateusz natomiast kończy ochronę środowiska [Mateusz mówi "cześć"]. Obecnie mamy godzinę 11.30 i przerwę na kawę. Idę więc pożywić się kofeinką, bądź sokiem pomarańczowym.
Pożywiłam się kofeiną z mlekiem i wodą gazowaną. Woda jest tu podawana w szklanych butelkach, które wyglądają jak ćwiarteczki dobrej wódeczki :))
Obecnie jest godzina 12.00."Youth in Action Programe". DISCOVERY PHASE- oto nazwa obecnych zajęć. Anachit wyświetla prezentacje na temat tego co zapisałam wcześniej. Omawia różne punkty, tłumaczy zagadnienia. Ogólnie świetna dziewczyna, ma pałera, choć większośc rzeczy nie rozumiem to i tak bardzo fajnie się jej słucha...taaaa ...siedzę i siedzę, słucham i słucham. Po mojej lewej stronie siedzi Viktor. Wysoki, chudy, młody chłopak z Romunii. Konkretnie przysypia. Tuż za mną siedzi parka z Niemiec. Ruben lat 24, tak jak ja gra również na fortepianie, wczoraj grał nam na gitarze. Na pierwszy rzut oka od razu wygląda na artystyczna duszę. Nie wygląda na Niemna, jego dziewczyna zresztą też nie. Na przerwie dowiedziałam się, że jej mama jest Turką. Ogólnie z urody przypomina mi Nelly Furtado.
Cóż za zbieg okoliczności, właśnie z "Nelly" znalazłam się na następnych zajęciach w grupie 3 osobowej. Była jeszcze z nami wygadana dziewczyna z Armenii, która się nazywa... oczywiście nie pamiętam. Jest ponad 30 osób na projekcie. Zapamiętać imiona wszystkich dnia drugiego - chyba niemożliwe.

9 sierpień 2012
Wczoraj wieczorem był wieczór- intercultural. Ogólnie próbowanie kultury, potraw i trunków z krajów skąd przybyli ludzie na projekt. Było tak miło, że siedzieliśmy chyba do 3 nad ranem.
Dziś cały dzień umieram. Ból głowy trzymał mnie do późnych godzin wieczornych. Nie byłam na zajęciach, zdycham w hotelowym wyrku.
Teraz jak to przepisuję z mojego TRAVEL NOTES ( który dostałam od mojej serdecznej siostry Agi, którą bardzo kocham) to mnie śmiechawka bierze. Jednak wtedy umierałam nie na żarty po spróbowaniu chyba wszystkich trunków jakie stały na stołach i to w ilościach niewskazanych bynajmniej...

10 sierpień 2012
- armeński kościół- monaster
- lunch nad jeziorem i Art Session
- jezioro SEVAN- http://www.youtube.com/watch?v=CNfoGRbfUy8
- powrót do hotelu po 23godz.

11 sierpień
- pobudka- 8.45; śniadanie
- godz.10.00- Mateusz umiera. Wczoraj siedział jeszcze chyba do 2 w nocy z ludkami i delektowali się armeńskim winem zakupionym w drodze powrotnej z Sevanu.
- obecnie odbywa się praca w grupach. Powiedziałabym bardziej- grupowe leżakowanie. Razem z Weroniką, Mateuszem, Viktorem, Tiną i Lali wylegujemy się na kocach na scenie sali konferencyjnej; omawiamy wczorajszy ATWORK.
- 13.00- oglądamy film o planecie pt."Ziemia". O zmianach, które nastąpiły na naszej planecie w przeciągu wielu tys. lat
- w brzuchu mi burczy, chcę Lunch, który dziś mamy o 14.00
- po lunchu sjesta w pokoju. Przeciągnęła się praktycznie do kolacji. Po kolacji pożyczyłam Ipoda od Weroniki i poszłam biegać. Udało mi się biegać tylko ok 20 minut. Sama nie wiem czemu ... zmęczenie materiału. Później dłuuugi spacer. Śliczna pogoda, rozgwieżdżone niebo. Mija mnie wiele rozpędzonych samochodów. Biały jeep zatrzymuje się tuż przy mnie. W środku siedzi 2 starszych Armeńców. Wydaje mi się, że proponują mi podwózkę, są mili, uśmiechnięci. Zdecydowanie są pozytywnie nastawieni. Ruchem ręki i w j. angielskim serdecznie dziękuję za propozycję. Odjeżdżają. Kiedy wracam do hotelu jest już naprawdę ciemno. Drogę rozświetlają mi tylko światła przejeżdżających samochodów.

12 sierpień 2012
Jest godzina 11. Weroniki nie ma na zajęciach. Pojechała do szpitala. Kąpiąc się ostatnio w jeziorze, nastąpiła na ostry kamień i rozwaliła sobie stopę. Wczoraj okropnie jej spuchła, bandaż elastyczny już nie pomagał.
Obecnie mamy zajęcia pt. Interconnectedness in Various Spiritual Traditions. Blondyneczka w niebieskim wdzianku prowadzi wykład omawiając hmm... bardzo ważne rzeczy, których w większości nie rozumiem, ponieważ mój angielski leży i kwiczy! Większość ludzi siedzi dzielnie i udaje zainteresowanie. Po wyrazie ich twarzy widać, że są daleko, daleko stąd. Następnie zajęcia z medytacji na świeżym powietrzu.

13 sierpień 2012
Dziś po obiedzie pojechaliśmy do Yerewanu. Chodziliśmy po sklepach, byliśmy na targu, lodach i piwku. Wieczorem mieliśmy wyśmienitą kolację w rewelacyjnej restauracji. Tańce, hulańce, swawole do późnych godzin nocnych. Powrót party busem.
Wracająć jeszcze do Yerewanu. Ciekawa sytuacja spotkała mnie i Weronikę podczas spędzania czasu w jednej z tamtejszych restauracji. Podeszłam do baru aby tym razem zamówić colę (po wczorajszym wieczornym imprezowaniu miałam już dość alko). Zaczęłam mówić w języku angielskim czego potrzebuję. Gościu zza lady zaczął się pytać skąd jestem, co robię w Armenii. Okazało się, że on przez 7 lat mieszkał w Białymstoku na ulicy Żabiej. Serdecznie nam się rozmawiało. Okazało się na koniec, że ten mężczyzna jest właścicielem tej uroczej restauracji. Kiedy usiadłam do stolika opowiedziałm wszystko Weronice i kolegom, którzy akurat siedzieli z nami. Jakie było nasze zdziwienie kiedy to chwilę później podeszła do nas kelnerka z dwiema przepięknymi, czerwonymi różami, mówiąc, że to prezent od "tamtego pana". :)

14 sierpień 2012
Ósmy dzień pobytu w Aghveran w Armenii, rozpoczął się dźwiękiem budzika o godz. 8.00. Standardowo wyłączyłam go chwilę później i poszłam dalej w świętą kimę. Wstałam po 11. Szybki prysznic i fruu na zajęcia pt. Open Space- "Butterfly Wings" Development PHASE. Temat zajęć totalnie mi nie podpasował, więc sprawdziłam poczte i fejsa, i wróciłam do pokoju. Weronika również się szybciej zmyła, że słońce prażyło niemiłosiernie, poszłyśmy się kapać do basenu rozstawionego tuż obok hotelu. po kąpieli wylegiwałam się na leżaku, opalałam się a Weronika bujała się na hamaku słuchając muzyki. Po wielu godzinach błogiego lenistwa poszłyśmy na piwko i lody. Zanim się obejrzałyśmy był już czas kolacji. Dziś ostatni wieczór pobytu w Aghevaranie. Minął wspaniale !

15 sierpień
Dzień wyjazdu. Na śniadaniu przypadkowo stłukłam kieliszek. Jego szczątki wylądowały na świeżo pokrojonym arbuzie. Bravo Jola! Z towarzystwa spałam bodajże najdłużej i najmniej wypiłam. I taka wtopa na dzień dobry :)

16 sierpień
Godzina 9.30. Nie ma to jak umyć głowę w łazience dla niepełnosprawnych , po czym zrobić sobie makijaż najlepszymi kosmetykami świata w sklepie bezcłowym na lotnisku w Kijowie.
Mija 14 godzina czekania na samolot do Warszawy w stolicy Ukrainy. Na śniadanie była kawa i czekolada Milka zakupiona w sklepie bezcłowym na lotnisku w Erevanie.
Godzina 12.00. Zakupiłam nowe perfumy, w których się wczoraj zakochałam- IDYLL EAU SUBLIME- 57, 00 E i czerwony samochód sportowy dla Maksia.
Esemesy, kóre dostałam dziś :
1. Ok, zimno jestem dziś babcia i w komisie
2. Nic nie pisz nie dzwoń bo jestem w Play to Ci będzie drogo :)
Es, który wysłała do mnie Barbara:
- Ja pitole w Kijowie? posrało? Jolanta z buta dawaj tu do nas, już niedaleko :D
I es od Majesi:
-Ok, to jesteśmy w kontakcie:) no i wracaj bezpiecznie globtroterze:)

PS Pod tym linkiem znajdziesz krótki filmik z wyjazdu do Armenii:
http://www.youtube.com/watch?v=fYgoZwLajBY

Dziękuję za uwagę :)

Zdjęcia

ARMENIA / Armenii / Yerewan / Effect of Butterfly

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2021 Globtroter.pl