Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Pagody po horyzont || Bagan, Birma > MYANMAR


znowedrujemy znowedrujemy Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie MYANMAR / - / Bagan / pagoda w baganRelacja z naszego pobytu w Bagan wraz z mnóstwem informacji praktycznych dla wybierających się do tego wciąż nieodkrytego kraju.

Podróż autobusem okazała się całkiem znośna. Klimatyzacja działała bez zarzutów, fotele rozkładały się do pozycji półleżacej a każdy z pasażerów otrzymał litrową butelkę wody oraz szczoteczkę i pastę do mycia zębów. Co 3 godziny kierowca stawał, by można było coś zjeść lub skorzystać z toalety. Autobus dowiózł nas na miejsce przed 5 nad ranem. Podczepiliśmy się pod grupkę poznanych Japończyków, więc po okazyjnej cenie udało nam się dotrzeć konną rikszą do guesthousu, w którym mieli zarezerowane pokoje. Jednak było tam dla nas za drogo, więc nieopodal znaleźliśmy inny, w którym warunki były dość skromne, ale za to zaoferowano nam śniadanie. I co najważniejsze – nie było robaków. Pozwolono nam zająć pokój nad ranem co też uczyniliśmy i spaliśmy do południa. Podróżowanie z plecakiem (choć w sumie nosi go jedno z nas) jest dość męczące, więc zgodnie uznaliśmy że czas na odpoczynek. Następnie wypożyczyliśmy rowery i rozpoczeliśmy zwiedzanie. W Bagan zabytków jest całkiem sporo (ok. 400) więc z mapą w ręku, nie spiesząc się, jeździliśmy piaszczystymi ścieżkami wstępując tylko tam, gdzie podobało nam się najbardziej. Panuje tu całkiem inny klimat niż na południu Birmy i w Tajlandii – w dzień bywa wietrznie, lecz żar leje się z bezchmurnego nieba zmieniając krajobraz na pustynny, a fakt, że akurat jest pora deszczowa nijak nie znajduje potwierdzenia za oknem. Noce natomiast przynoszą lekki chłód i orzeźwienie wszystkim utrudzonym całodzienną pracą lub jak nam zwiedzaniem.

Tak spędziliśmy dwa dni naszej wyprawy – włócząc się bez celu między kolejnymi świątyniami strefy archeologicznej Bagan i mimowolnie nabierając brązowej opalenizny. Na naszej drodze spotkaliśmy wielu miejscowych, którzy podobnie jak w Rangunie, reagowali na nas bardzo entuzjastycznie. Na pewno miłym zaskoczeniem był fakt, że Birmańczycy w odróżnieniu od Tajów całkiem dobrze posługują się angielskim, tak więc z wieloma z nich mogliśmy zamienić więcej słów niż „hello”. Oni z zaciekawieniem słuchali o Europie, my natomiast o ich życiu i sytuacji w kraju. Wielu sklepikarzy oprowadzało nas po pobliskich świątyniach nawet, gdy podkreślaliśmy, że nie mamy pieniędzy ani miejsca w plecaku nawet na małą dodatkową rzecz, którą moglibyśmy w zamian u nich kupić. Jedna z młodych dziewczyn (nie potrafimy rozróżniać ich wieku – byliśmy przekonani, że ma 15, a w rzeczywistości miała 27 lat) przywitała nas po polsku, a jej zasób słownictwa nie ograniczał się jedynie do podstawowych zwrotów, ale umiała nawet złożyć kilka zdań i odpowiedzieć na pytania. Rewelacja!

Cechą rozpoznawczą mieszkańców Birmy jest thanaka, makijaż na twarzy przypominający zeschnięta maseczkę. Wykonuje się go z utartej kory drewna i jest on częścią birmańskiej tradycji i służy ozdobie twarzy oraz ochrania przed słońcem i wczesnym starzeniem się. Mężczyźni noszą charakterystyczne długie spódnice wiązane pod pępkiem oraz ciagle żują betel, który potem w dość niesmaczny spób wypluwają w każdym możliwym miejscu. Ma to sprawiać orzeźwienie i oczyszczenie organizmu (oraz czerwono-czarne, popsute zęby) .

Po przejechaniu każdego dnia ponad 40 km ma rowerze byliśmy bardzo zmęczeni i głodni, tak więc za poradą naszego ulubionego przewodnika udaliśmy się na birmańskie jedzenie do niezwykle uroczej knajpki. Zielona oaza, fotele z wikliny, palmy, kwiaty, trawa oraz wszędzie wylegujące się koty. Jedzenie oczywiście przepyszne.

***
Birma zachwyciła nas do tej pory o wiele bardziej niż Tajlandia. To nadal dziewiczy, niezadeptany przez turystów kraj, w którym możemy poczuć się jak odkrywcy i znaleźć ciszę i spokój, których wielokrotnie brakowało nam podczas pobytu u wschodniego sąsiada. A to dopiero półmetek. W sobotę rano ruszyliśmy nad jezioro Inle.

Informacje praktyczne:
- autobus przyjeżdza do Nyaung U, miejscowości oddalonej o jakieś 6 km od Old Bagan, gdzie znajduje się większość tanich guesthousów i gdzie wieczorem dzieje się najwięcej
- konna riksza o 5 nad ranem 1000 kyat od osoby, choć na początku chciano nawet 3000 kyat
- guesthouse, do którego trafiliśmy razem z grupką 5 poznanych w autobusie osób 15 USD za pokój z łazienką bez śniadania i wifi, guesthouse obok, View Point Inn, 27 USD za dwie noce ze śniadaniem, klimatyzacją i wifi, choć z łazienką na korytarzu, ogólnie standard bardzo skromny, dom nieremontowany od dawna, ale właściciele bardzo mili i pomocni, a pokój ogromny
- wypożyczenie roweru w guesthousie na pół dnia 750 kyat, na cały dzień 1500 kyat
- teoretycznie za wstęp do całego historycznego parku Bagan obowiązuje opłata 15 USD dla junty wojskowej, kiedyś pobierana od wszystkich turystów przy wjeździe autobusem, wydaje się, że coś w tej kwestii się zmieniło, albo po prostu o nas zapomniano, od nas chciano jej tylko przy wstępie na pagodę zachodzącego słońca, ale widząc tłumy ludzi i tak odpuściliśmy i wybraliśmy inną, na której byliśmy zupełnie sami
- restauracja o której mowa to Black Bamboo, ukryta w jednej z uliczek Nyaung U

Jeśli spodobała się nasza relacja zapraszamy do polubienia nas na facebooku: https://www.facebook.com/znowedrujemy oraz do odwiedzenia naszej strony internetowej: http://www.znowedrujemy.pl

Zdjęcia

MYANMAR / - / Bagan / pagoda w baganMYANMAR / - / Bagan / pagody po horyzontMYANMAR / - / Bagan / krajobraz w baganMYANMAR / - / Bagan / kobieta w birmieMYANMAR / - / Bagan / budowa drogiMYANMAR / - / Bagan / młodzi mnisiMYANMAR / - / Bagan / pagodowanie w baganMYANMAR / - / Bagan / rowerem po birmieMYANMAR / - / Bagan / życie w birmie

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

tytuł licznik ocena uwagi
Birma i Tajlandia 122 Relacja z miesięcznego niskobudżetowego wyjazdu do tych dwóch azjatyckich krajów, mnóstwo zdjęć oraz informacji praktycznych.
Birma i Tajlandia - fanpejdż 123 Fanpejdż bloga Znów Wędrujemy. Relacje, zdjęcia, ciekawostki i informacje praktyczne z wyjazdów do Birmy, Gruzji oraz Tajlandii oraz krótkich podróży po Europie.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2020 Globtroter.pl