Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Włochy cz.1 > WłOCHY, WATYKAN


TUI TUI Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie WłOCHY / Florencja / Florencja / Most we FlorencjiMiłośników włoskich klimatów zapraszamy na pierwszą część relacji z podróży do Włoch.

Po 15 godzinach jazdy od domu opuszczamy Austrię i przy lekko zachmurzonym niebie i temperaturze mało wakacyjnej 20C wjeżdżamy do Włoch. Trasa przebiega przez malowniczo położone góry stąd prawdopodobnie nie za wysoka jak na sierpień temperatura. Do pierwszego celu mamy jedynie 200km.

Pokonanie jej to kwestia chwili. Już po kilkunastu kilometrach pogoda zaczęła się poprawiać, zza chmur wyjrzało słońce i zaczęło mocno przygrzewać. W rezultacie mając 140km do celu, na termometrze odnotowaliśmy temperaturę 32,5. jednak po kolejnych kilometrach złapała nas krótka ulewa, a temperatura momentalnie spadła do 25C
W czasie tej 200km przeprawy kilka razy kropiło i wychodziło słońce, a autostrada wznosiła nas na wzniesienia, a potem opuszczała się na niziny. Widokowo, jest to całkiem ładny odcinek, zwłaszcza po monotonnej i całkowicie pozbawionej widoków autostradzie niemieckiej.

Po krótkim odpoczynku na zatłoczonym kempingu wyruszamy drogą SP5 w kierunku Verony. Do celu mamy około 25km. Palące słońce przedziera się przez szyby samochodów i mocno daje znać, że jest lato. Dosyć szybko docieramy do miasta, w którym jest dość luźno na ulicach i mimo tego, że jesteśmy z przyczepą, szybko docieramy do interesującego nas miejsca. Większym problemem jest znalezienie odpowiedniego miejsca do zaparkowania. Wszystko co udało nam się znaleźć, to miejsca parkingowe na auto osobowe, ale bez przyczepy. Po długich poszukiwaniach, lekko już zmęczeni zostawiamy auto bokiem, na czterech kolejnych kopertach. Wykupujemy dwa bilety parkingowe i idziemy zwiedzić arenę.

Przed wejściem spora kolejka. Stoję wśród tłumów i czuję jak pot zalewa mi ciało. Sięgam po wodę raz, drugi i trzeci, i za chwilę mam pustą butelkę, a pragnienie jak było tak pozostało. Słońce praży w skórę, ale stoję dzielnie z innymi i nie zwracam uwagi na niedogodności.

Po dwudziestu minutach stania wchodzimy do środka i... rozczarowanie. W części z korytarzami do zwiedzania przeznaczona jest tylko niewielka część całej budowli. Na zewnętrznej koronie spora część areny została przystosowana do odbywających się tu koncertów. Metalowe krzesełka zamocowane na oryginalnych betonowych blokach budowli, zakłócają charakter średniowiecznej budowli.
Z powodu panującego tu upału, tłumów zwiedzających i braku prawdziwego średniowiecznego klimatu szybko opuszczamy to miejsce robiąc kilka pamiątkowych fotek. Z pewnością przyjść tu na sztukę teatralną o tematyce starożytnej, byłoby nie lada atrakcją i ciekawie oglądało by się takie przedstawienie siedząc w teatrze na kamiennych blokach.

O 13.30 opuszczamy miasto i autostradą A22 podążamy w stronę Florencji. Czteropasmowa przepiękna droga ciągnie się aż do połowy drogi na Florencję około 100km. Potem za rozjazdem przy Bologna zmienia się w trzyjezdniową i takiej szerokości biegnie przez kolejne 30km. Potem dwujezdniową, co wcale nie pogarsza tempa jazdy, gdyż ruch jest umiarkowany, jedziemy kolejne kilometry podziwiając niekiedy ładne górzyste widoki. Trasa wiedzie pomiędzy górskimi wzniesieniami przez co ciągnie nas siecią tuneli wydrążonych w skałach i mostów wznoszących się wysoko nad dolinami. Wszystko zostało gdzieś w dole, a my wraz z innymi kierowcami podążamy jednym tempem w tym samym kierunku, po równej lecz lekko krętej autostradzie. Przed Barberino droga zjeżdża na niższe partie gór i kończą się widoki. Tunele i mosty ciągną się jednak dalej. Zaraz za Florencją zatrzymujemy się na kempingu rozkoszując się jednocześnie krajobrazem Toskanii

Noc była przyjemnie chłodna, a nawet zimna i musieliśmy wygrzebywać koce ze schowków. Aż dziwne, jak spore różnice temperatur mogą tu być. Za dnia jest upalnie, ranki i wieczory są przyjemnie rześkie, a noce chłodne. Ale dzięki temu odsapnęliśmy od upałów.
Dzisiejszy kemping jest przyjemniejszy od poprzedniego. Jest usytuowany na zboczu góry i sprawia wrażenie kameralnego. Miejsca kempingowe porozrzucane są kaskadowo wśród bujnej, aczkolwiek nieco już wysuszonej o tej porze roku, zieleni. Panuje tu spokój i względna cisza dzięki czemu można wypocząć. Poprzedni kemping usytuowany nad brzegiem jeziora Garda był zdecydowanie miejscem na dłuższy pobyt wczasowiczów i dało się odczuć, że całe rodziny spędzają tam swoje wakacje. Aktualny kemping to raczej punkt przelotowy turystów nastawionych na ciągłe podróżowanie. Tak jak my.
Po śniadaniu wyruszamy zwiedzić Florencję

cdn.


Szczegółowe informacje o trasie oraz inne dane ba blogu. Zapraszam.

Zdjęcia

WłOCHY / Florencja / Florencja / Most we FlorencjiWłOCHY / Sycylia / Etna / W krajobrazie Etny

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

tytuł licznik ocena uwagi
Włochy 107 Wszelkie przydatne informacje dla podróżujących.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2020 Globtroter.pl