Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Księżycowe Królestwo Lo > NEPAL


linkalinka linkalinka Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie NEPAL / Upper Mustang / Choser / Mustang-życie w górachW Mustangu - tak inaczej mówi się o tybetańskim Królestwie Lo, zakochałam się, słysząc audycję w radiowej Trójce. Był rok 2014, a ja miałam już zaplanowaną wyprawę na Kubę. Podjęłam mocne postanowienie: w przyszłym roku Mustang! Tymczasem ... - przekonajcie się sami ;-)

... a tu na wiosnę 2015 ogromna tragedia: trzęsienie ziemi, które zmiotło wiele wiosek, w którym ucierpieli ludzie oraz runęło wiele przepięknych zabytków. Podróżnicy, biura organizujące wyprawy - wszyscy zastanawiali się, czy bezpiecznie jest jechać? A dla mnie wszystko było jasne: to właśnie teraz należy odwiedzić Nepal, by wesprzeć jego mieszkańców.
Ten skrawek Świata jest tak różny od reszty Nepalu, że trzeba tam się wybrać i na własnej osobie doświadczyć tego piękna.

Zdjęcia: Choser, Upper Mustang, Mustang-życie w górach, NEPAL
Choser, Upper Mustang, Mustang-życie w górach, NEPAL



W Nepalu byłam już raz wcześniej, ale Królestwo Lo to zupełnie inna bajka, inny, surowy klimat, autentyczność, księżycowy krajobraz gór, brak roślinności, drzew, traw. Jedynie w wioskach można spotkać kilka drzew, jabłoni, zieleninę pod folią. Ludzie w piecach palą wyschniętym nawozem krowim lub szczapami wyszukanego gdzieś kawałka drzewa.

Zdjęcia: Chele, Upper Mustang, Mustang-dach świata, NEPAL
Chele, Upper Mustang, Mustang-dach świata, NEPAL



Kraina graniczy z Tybetem, kiedyś była jego lennem. Po napaści Chin na Tybet, w obawie o swoją wolność, Mustang poprosił Nepal o przyjęcie go w swoje granice. Zachował przy tym ogromną niezależność.
Mustang leży w północnym Nepalu, odgrodzony od reszty świata masywami Annapurny i Dhaulagiri. Dlatego trudno jest się tu dostać, dzięki czemu na długo pozostawał krainą nienachodzoną przez obcych. Do roku 1992 turyści prawie nie mieli tu wstępu. A i dzisiaj ich liczba w ciągu roku jest ograniczona do chyba 3 tysięcy (miałam numer 2182). Dzięki tym wszystkim ograniczeniom Królestwo Lo to autentyczność, niezaburzony spokojny rytm życia w bardzo trudnych górskich warunkach, gdzie doskwiera susza i wiatry każdego dnia, gdzie w dzień, póki nie rozhula się przejmujący wiatr, jest bardzo ciepło, a potem temperatura raptownie spada, nawet poniżej zera w nocy.

Zdjęcia: Choser, Upper Mustang, Mustang- mieszkanka Choser, NEPAL
Choser, Upper Mustang, Mustang- mieszkanka Choser, NEPAL



Warunkiem wjechania do Mustangu jest opłacenie permitu - minimum 10 dni, a każdy kosztuje 50 USD, za kolejne dni także pobierana jest opłata w wysokości 50 USD. Grupa musi liczyć minimum 2 osoby i obowiązkowo przewodnik, którego dzień pracy kosztuje od 20 USD. My skorzystaliśmy z pomocy agencji przy załatwianiu formalności oraz zapewnieniu przewodnika i porterów. Grupka liczyła 6 osób, w tym dwie skorzystały z usług tragarzy. Warto to zrobić, ponieważ na trasie pokonuje się duże różnice wysokości, droga to wspina się do góry, by za chwilę schodzić w dół i znów wspinać wzwyż. Noclegi znajdowaliśmy na bieżąco. Nie jest ich dużo, więc w sezonie należałoby wcześniej o nie zadbać. Koszt liczony jest za pokój i jest to 3-6 dolarów. Czasami w tej cenie jest prysznic, np. gdy pokój ma łazienkę (a takie były!) lub należy zapłacić 1dolara, by wykąpać się w ciepłej wodzie, choć z tym różnie bywa.

Zdjęcia: Tsarang, Mustang, Mustang, NEPAL
Tsarang, Mustang, Mustang, NEPAL



Do Królestwa Lo można się dostać drogą lądową z Pokhary (autobusy z lokalnego dworca lub wynajętym jeepem) lub samolotem z Pokhary do Jomson. Ta druga opcja jest mniej pewna ze względu na częste złe warunki pogodowe. Dojazd autobusami zajmuje około 10-12 godzin, a samolotem 20 minut.
My wybraliśmy autobusy lokalne, ale trudno powiedzieć, że jechaliśmy drogą - jechaliśmy po kamieniach, strumieniach, w Polsce żaden samochód by nie pojechał, a już na pewno nie autobus. Na wieczór dotarliśmy do Marphy i stąd, po noclegu, wyruszyliśmy do Kagbeni przez Jomson. W Jomson był drugi już punkt kontroli permitów na naszej drodze, a w Kagbeni trzeci. Internet był jeszcze w KAgbeni, potem już nie było zasięgu, aż do Muktinath.

Zdjęcia: Choser, Upper Mustang, Mustang, NEPAL
Choser, Upper Mustang, Mustang, NEPAL



Za Jomson dolina rzeki Kali Gandaki zaczęła przechodzić w głęboki wąwóz, otoczony przez strzeliste ściany skalne w przeróżnych barwach i formacjach, którym słońce dodawało dodatkowego blasku. Droga powoli zwężała się i wchodziła wyżej, na skalne ściany. Po drodze do stolicy Mustangu często spotykaliśmy jaki, osły, konie czy muły - środek transportu bagaży i ludzi.
Z Kagbeni (2810) rano wyruszyliśmy do Chele (3080), mijając po drodze dość dużą (jak na tutejsze warunki) i z piękną kamienną zabudową wieś Chhusang. Ostatni odcinek był ostro pod górę i dotarliśmy ostatkiem sił, jako że nie mieliśmy jeszcze aklimatyzacji. Wiało tu strasznie,nie było ciepłej wody, wioska maluteńka. Ale gospodarze jak zwykle niespotykanie serdeczni i uśmiechnięci.
Następnego ranka wyruszyliśmy do Syanboche (3800), mijając po drodze przełęcze: Dajong La, Bhena, Syanboche La - każda około 3800 lub wyżej. Ciężka trasa, wymagająca, wykuta w skale. Ale widoki rekompensowały nam wysiłek.
W hoteliku jak zawsze zimno, siedzieliśmy pod kołdrami i piliśmy gorąca herbatę z ogromnego termosu, zamówionego na grupę.
Kolejnego dnia doszliśmy do Dakmar, tym razem przechodząc 2 przełęcze i pierwszy raz wspinając się na ponad 4000 m npm. Przed hotelem, nad rzeką, rozłożona była do wyschnięcia nasza przyszła pościel.
Z Dakmar ruszyliśmy już prosto do Lo Manthang - stolicy Królestwa. To był długi dzień marszu, bez możliwości zjedzenia ciepłego posiłku. W mijanej po drodze Ghar Gompie -jedna z najstarszych świątyń w tym rejonie, z VIII w. - byliśmy jedynymi turystami i niemalże jedynymi ludźmi w tym miejscu, oprócz osoby, która otworzyła nam świątynię. Niesamowite wrażenie!
Gdy dochodzimy do Lo Manthang, czujemy się jak w filmie Odyseja Kosmiczna: dookoła szare, gołe góry,szary pył, tylko ten jeden kolor, a w dole majaczą jasne zabudowania z jednym pomarańczowym punktem. To właśnie stolica Królestwa Lo, miejsce prawie niedostępne, ukryte głęboko w wysokich górach.
Spędziliśmy tu 3 noce, troszkę odpoczywając, troszkę zwiedzając. Oczywiście po 11 godzinie zrywał się wiatr i temperatura spadała do kilku stopni. Na tej wysokości przy każdym kroku czuliśmy jak trudno zrobić każdy krok.

Lo Manthang wydawało się być zapomniane przez ludzi, choć mieszkańców widzieliśmy. Ale panował tu taki spokój, cisza, atmosfera, jakby czas stanął w miejscu.
Wybraliśmy się na wycieczkę do Choser - skalnego miasta, podobnego do Vardzi w Gruzji i Gereme w Kapadocji. Oczywiście to porównanie należy traktować bardzo swobodnie. W Choser życie mieszkańców toczyło się na placyku przy sklepie. Tu odbywało się mycie głów, robótki ręczne, no i męskie dyskusje. Tu biegała gromadka zasmarkanych przepięknych dzieciaków, z rumieńcami na policzkach od zimna.
Trasa powrotna wiodła przez Tsarang - pierwszą siedzibę króla, z kolejną starą świątynią, przepięknie położoną na wzgórzu; Tange - przylepioną do skał wioskę, która widziana z góry wywoływała zachwyt: rząd kamiennych białych domów, a przed nimi w stronę rzeki poletka jak szachownica; powrót do CHhusang, z noclegiem - chyba najdłuższy treking, 9 godzin, kilka przełęczy, a na koniec ostre zejście w piargach skalnych. Końcówkę robiliśmy biegnąc, by jak najszybciej zakończyć ten trud. Nagrodą był pokój z łazienką!
Ostatnia noc w Mustangu była w Muktinath, darmowy nocleg i stek z jaka za 7 USD - ale jaki!!!
A kolejnego dnia, o 5 rano pobudka i ........ na Thorung La. Ale to może kiedyś indziej.


Gorąco polecam Upper Mustang, nie tylko wytrawnym piechurom. Trasę można dobrać do własnych możliwości.
Ten spokój, wyciszenie, ci uśmiechnięci i spokojni, sympatyczni ludzie, te krajobrazy, których ja nie potrafię oddać należycie (nie każdemu talent pisany), zapewnią niesamowite doznania, które na długo pozostaną w pamięci!

Zdjęcia

NEPAL / Upper Mustang / Choser / Mustang-życie w górachNEPAL / Upper Mustang / Chele / Mustang-dach świataNEPAL / Upper Mustang / Choser / Mustang- mieszkanka ChoserNEPAL / Mustang / Tsarang / MustangNEPAL / Upper Mustang / Choser / Mustang

Dodane komentarze

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2016-12-16 21:38:24

Ciekawy kraj. Z Twojego opisu przypomina mi Tybet,który odwiedziłam kilka lat temu.

linkalinka dołączył
06.09.2011

linkalinka 2016-11-21 16:07:59

Na przełęcz dotarliśmy w 5 godzin, a po spokojnej kontentacji miejsca i wypiciu herbaty w budce, skąd zostali wygonieni turyści w październiku 2014 na pewną śmierć, oddaniu im hołdu, ruszyliśmy w stronę Thorung Pedi przez High Camp z kolejną herbatką i posiłkiem. Wczesnym popołudniem byliśmy już w Pedi, gdzie zaskoczyły nas tłumy turystów, czego całkowicie brak było w Mustangu.

[konto usuniete] dołączył
03.07.2010

[konto usuniete] 2016-11-20 17:02:48

Bardzo fajne miejsce. Dziękuję za opis :)

Jadu dołączył
19.09.2003

Jadu 2016-11-20 15:20:05

Mustang jest piękny, w sierpniu mieliśmy zupełnie inne warunki. Wyjście na Thorong La z Muktinath nie jest proste i najczęściej zajmuje 2 dni z zejściem do Thorung High Camp, bardzo niewiele osób tak robi ze względu na aklimatyzacje i warunki (kaaaawał drogi no i różnica wysokości ;-)

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl