Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Singapur - Ogród Botaniczny > SINGAPUR


Podróże z Jackami Podróże z Jackami Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie SINGAPUR / Singapur / Ogród Botaniczny / Sztuczne ale piękneAzjatycki "Tygrys Gospodarczy", państwo - miasto, które przyciąga obietnicą czystych ulic i poczuciem bezpieczeństwa. Z drugiej strony miasto nakazów i zakazów, gdzie sprzedaż gumy do żucia jest zabroniona a prostytucja dozwolona. Czy cztery dni wystarczą na poznanie Singapuru? Zobaczymy! Na pierwszy ogień poszedł Ogród Botaniczny.

Po porannym szybkim zwiadzie w dzielnicy Geylang, postanowiliśmy zobaczyć singapurski Ogród Botaniczny. Pomimo, że pogoda nie nastrajała nas zbyt pozytywnie, ponieważ było pochmurno i od czasu do czasu lekko kropiło. Jednak nie chciałem zmieniać przygotowanego wcześniej misternego planu a po za tym byliśmy „uzbrojeni” w parasolki. Co prawda były one dosyć wątpliwej jakości i w obciachowych wzorkach, ale potraktowaliśmy to jako kolejne, podróżnicze wyzwanie.
Ogród Botaniczny ma prawie 74 hektary powierzchni, dodatkowo teren jest trochę pagórkowaty, więc można się zmęczyć. Już po kilkunastu minutach cieszyliśmy się, że tego dnia słońce było schowane za szczelną zasłoną chmur, gdyż w jego promieniach 2-3 godzinny spacer mógłby być dosyć męczący. Po drodze mijaliśmy sporo biegaczy, którym taka aura w tym tropikalnym klimacie najwyraźniej sprzyjała.

Zdjęcia: Ogród Botaniczny, Singapur, Sztuczne ale piękne, SINGAPUR
Ogród Botaniczny, Singapur, Sztuczne ale piękne, SINGAPUR



Cały park podzielony jest na kilka ogrodów tematycznych. Mamy tu ogród „leczniczy” w którym możemy zobaczyć ok. czterystu gatunków roślin posiadających właściwości lecznicze, ale również rośliny trujące?! Jest też ogród „ewolucji”, gdzie możemy poznać historię ziemi. Interesujący jest ogród „wonny” kuszący zapachami. Ogród „imbirowy” z wodospadem, czy „ulistnienia” z całą masą dziwnych liści.

Zdjęcia: Ogród Botaniczny, Singapur, Kolory traw, SINGAPUR
Ogród Botaniczny, Singapur, Kolory traw, SINGAPUR



Główną atrakcją parku jest Narodowy Ogród Orchidei, z ponad tysiącem gatunków storczyków i drugie tyle hybryd. Wstęp jest płatny (5 SGD) ale jak już się tu jest, to żal nie skorzystać. Muszę przyznać, że ta część ogrodów bardzo nam się podobała. Urokliwe ścieżki, altanki, kwietne łuki i fontanny robią olbrzymie wrażenie. Są tu też trzy szklarnie w których prezentowane są storczyki z różnych kontynentów.

Zdjęcia: Ogród Botaniczny, Singapur, Storczyków czar, SINGAPUR
Ogród Botaniczny, Singapur, Storczyków czar, SINGAPUR



Zdjęcia: Ogród Botaniczny, Singapur, Kwietne łuki, SINGAPUR
Ogród Botaniczny, Singapur, Kwietne łuki, SINGAPUR



Na terenie ogrodu mamy też sześciohektarowy las deszczowy (równikowy). Fajne miejsce z wysokimi na prawie 50 metrów drzewami, w którym można poczuć się Tarzan……, miejski Tarzan. Taki jak ja, który histerycznie boi się węży i pod każdym krzakiem widzi Kobrę Królewską a na każdym drzewie czyha na niego Czarna Mamba.

Mamy tu też polski akcent w postaci pomnika Fryderyka Chopina stukającego w klawiaturę. Nie wiadomo skąd w Azjatach z tej części kontynentu taka fascynacja muzyką klasyczną, ale jest to fakt niezaprzeczalny. Wystarczy zobaczyć ilu „żółtych” przyjeżdża do Żelazowej Woli, Wiednia czy Salzburga by potwierdzić tę tezę. W zlokalizowanym na terenie parku amfiteatrze odbywają się cykliczne koncerty naszego kompozytora na które ciągną tłumy melomanów.

Zdjęcia: Ogród Botaniczny, Singapur, Chopin w Singapurze, SINGAPUR
Ogród Botaniczny, Singapur, Chopin w Singapurze, SINGAPUR



Z innych ciekawostek warto odnotować, że oprócz tysięcy roślin możemy spotkać tu reprezentantów fauny w postaci czarnych łabędzi, żółwi i ponad metrowych jaszczurek. (Informacja dla ofidiofobów – węży nie widzieliśmy, ale to nie znaczy, ŻE ICH TU NIEMA !!!)

Jeśli zgłodniejemy lub dopadnie nas pragnienie to jest tu kilka restauracji i kawiarni, jednak dość drogich, więc jeśli budżet Wam się nie domyka to watro wrzucić do plecaka coś do przekąszenia przed przyjazdem.

Czy warto odwiedzić Ogród Botaniczny w Singapurze? Naszym zdaniem zdecydowanie tak! Jeśli lubisz przyrodę, nawet stworzoną przez człowieka to znajdziesz w tym miejscu ukojenie i aktywnie wypoczniesz. Natomiast dla osób lubiących dziką przyrodę odradzamy to miejsce tak samo jak … cały Singapur. Dlaczego! Ponieważ śmiem twierdzić, że w całym tym państwie – mieście, nie ma skrawka dziewiczej ziemi. My chodziliśmy prawie trzy godziny i nóżki zaczęły trochę doskwierać, ale było warto.

Zamieszczamy ling do krótkiego filmu z Ogrodu Botanicznego;

https://www.youtube.com/watch?v=EAlsZU8dYxA&t=6s





Pierwszy test z atrakcji Singapuru został zaliczony pozytywnie. Jak wypadły następne, dowiecie się już wkrótce.

Dla zainteresowanych wszystkie relacje są już dostępne na: http://podrozezjackami.pl/

Zdjęcia

SINGAPUR / Singapur / Ogród Botaniczny / Sztuczne ale piękneSINGAPUR / Singapur / Ogród Botaniczny / Kolory trawSINGAPUR / Singapur / Ogród Botaniczny / Storczyków czarSINGAPUR / Singapur / Ogród Botaniczny / Kwietne łukiSINGAPUR / Singapur / Ogród Botaniczny / Chopin w Singapurze

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

08-07
Prezent dla Podróżnika - 5 obłędnych pomysłów!

Niezależnie od kierunku, który obierzecie w tym roku, zachęcamy Was do odkrycia najlepszych globtroterskich akcesoriów i stylowych gadżetów, które w piękny sposób uzupełnią podróżniczy ekwipunek.

08-05
Dobry smartfon wody się nie boi, czyli o telefonach wodoszczelnych.

Jeśli nie nam samym, to z pewnością któremuś z naszych bliższych czy dalszych znajomych przydarzyła się feralna sytuacja, kiedy trzeba było łowić smartfon w wodzie niczym ryby. Ktoś inny z kolei mógł zapomnieć wyciągnąć go ze spodni przy gorączkowym nastawianiu pralki. Nie mówiąc o naglącej potrzebie skorzystania z jakiejś aplikacji pod strugami lejącego deszczu.

07-29
Do Charkowa na piwo i nie tylko...
07-28
Nie tylko Lofoty i Nordkapp...
07-25
Przejażdżka rowerowa z widokiem n...

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl