Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Autobusami po Maroku? Oczywiście, że tak ale... > MAROKO


Leoncjo Leoncjo Dodaj do: wykop.pl
porady praktyczne

Zdjęcie MAROKO / Meknes-Północne Maroko / Dworzec autobusowy / Autobusem w RamadanieMaroko ma co najmniej jedną wspólną cechę z Sri Lanką, Kazachstanem, Iranem. Jest nią organizacja dystrybucji biletów na terminalach autobusowych. Jeśli nie ma się wcześniejszych doświadczeń, w podróżowaniu komunikacją autobusową, to należy się przygotować na pewne niespodzianki.

Budynek dworca jest swoistym placem targowym.

Zdjęcia: Dworzec autobusowy, Meknes-Północne Maroko, Autobusem w Ramadanie, MAROKO
Dworzec autobusowy, Meknes-Północne Maroko, Autobusem w Ramadanie, MAROKO

Kilku, czasami kilkunastu przewoźników dosłownie walczy o klienta. Jeden, bywa że kilku "naganiaczy", głośno wykrzykuje nazwy miast, do których w najbliższym czasie odjeżdżają autobusy reprezentowanego przez nich przewoźnika. Technika i strategia jest kwestią indywidualną. Jedni stoją w centralnym punkcie hallu, inni krążą przed budynkiem a jeszcze inni "czatują" przy bramie prowadzącej na teren terminala. Sposób nawoływania także nie jest ustandaryzowany. Czasami jest to seria wielokrotnie powtarzanej nazwy głównego miasta trasy, innym razem tylko nazwy miejscowości, gdzie zatrzymuje się autobus. O ile na placu te nawoływania rozchodzą się w przestrzeni, o tyle w hallu powstaje nieznośna dla uszu kakofonia wielu głosów odbijanych od ścian i zniekształconych echem. Naganiacze ci pracują oficjalnie. Nie wiem czy są "na etacie", czy na umowę. Podejrzewam, że mają jakąś prowizję od skutecznie sfinalizowanej transakcji lecz mniejsza o to. Ważne, że są nieodłącznym elementem systemu. Jak wszędzie, funkcjonuje tu także "szara strefa". Najczęściej tworzą ją kilkunastoletni chłopcy i młodzi mężczyźni. Ci nie nawołują i nie pracują dla konkretnej linii czy przewoźnika. Ich sposób działania przypomina niegdysiejszych "cinkciarzy" czy "koników". Lepiej sytuowani wykupują wcześniej bilety na chodliwe kierunki i zaczepiając nowoprzybyłych, oferują im swój towar. Ubożsi lub może ostrożniejsi, wypatrują turystów, o co nie trudno, ponieważ odróżnia ich nie tylko wygląd, rodzaj bagaży ale przede wszystkim wyzierająca z twarzy dezorientacja i zagubienie. W lepszym, lub gorszym angielskim oferują swoją "bezinteresowną" pomoc. W znakomitej większości (przynajmniej tak było w naszym przypadku) istotnie, bardzo skutecznie "holują złowionego” klienta do właściwej kasy, służą za doradcę, tłumacza. Pomagają wygrzebać właściwą kwotę, co wcale nie jest takie proste. (Dobrym przykładem może być Iran, gdzie obok oficjalnego riala funkcjonuje "wirtualny" toman). Następnie torują drogę do odpowiedniego autobusu a jeśli jest taka potrzeba, to niosą część bagaży. Usługa nominalnie jest bezpłatna lecz ...słusznie oczekują "satisfying compensation for the service". Bywają i tacy, którzy widząc totalnie "niekumatych" obcokrajowców, przy płaceniu zawyżają kwotę należności a różnicą dzielą się z zaprzyjaźnionymi kasjerami. Ten proceder ułatwia fikuśny alfabet i trudny język.

Zdjęcia: Dworzec autobusowy, Warzazat-Środkowo-południowe Maroko, Autobusem w Ramadanie1, MAROKO
Dworzec autobusowy, Warzazat-Środkowo-południowe Maroko, Autobusem w Ramadanie1, MAROKO


Jak już wspomniałem, w hali biletowej panuje straszliwy gwar, często także tłok i zamieszanie. Nawet jeśli turysta podejmie trud dogadania się z kasjerem mówiącym w zrozumiałym dla kupującego języku, to pozycja "na konfesjonał", hałas i zniecierpliwiona kolejka powodują, że w końcu bierze się cokolwiek i płaci zażądaną kwotę. Jeśli nie jest się całkowicie biernym, wykaże się minimalną asertywnością i ograniczonym zaufaniem, to korzystanie z pomocy "legałów" ma praktyczne przełożenie a koszt można zminimalizować ustalając jeszcze przed podejściem do kasy kwotę napiwku. Oczywiście takie podejście do kwestii finansowej nie przysporzy nam sympatii ale nie wpłynie raczej na jakość usługi. Z przedstawicielami szarej strefy jest znacznie gorzej. Nie dość, że sami zadbają o zapewnienie sobie odpowiedniego zarobku, to nie powstrzyma to ich przed natrętnym domaganiem się "napiwku" a odmowa może wywołać różne przejawy postawy roszczeniowej. Nasze podróże wyrobiły w nas czujność i nauczyły pewnej asertywności. Wypracowaliśmy też przydatne odruchy i choć zawsze staramy się minimalizować koszty, często za cenę niewygód, to doskonale rozumiemy, iż dla wielu z tych ludzi, taka praca jest jedynym możliwym źródłem dochodu i odmawianie im zapłaty jest na swój sposób, trudną do zaakceptowania, niegodziwością. Protestujemy lub odmawiamy płacenia zawsze tam, gdzie żądania są całkowicie nieadekwatne do wartości świadczonej usługi. Jeden z takich przypadków, dotyczył pomocnika kierowcy, który domagał się pieniędzy za umieszczenie bagażu w luku autobusu, choć nie tylko mieliśmy opłacony kwit za każdy z plecaków ale sami je tam włożyliśmy, kiedy on wykłócał się z innym turystą.

Zdjęcia: Dworzec autobusowy, Marrakesz-Zachodnie Maroko, Autobusem w Ramadanie2, MAROKO
Dworzec autobusowy, Marrakesz-Zachodnie Maroko, Autobusem w Ramadanie2, MAROKO



Czy zatem korzystać z autobusów w Maroku? Oczywiście tak! Choć większość pojazdów jest lekko wyeksploatowana, to docierają na miejsce przeznaczenia. Obsługa zwykle jest spolegliwa. Jeśli zamierza się wysiąść "po drodze", to wystarczy uzgodnić to z kierowcą. Warto jednak pamiętać o kilku rzeczach. Luki bagażowe mogą być zakurzone, zalane olejem lub ropą. Na dłuższych trasach bagaże bywają przemieszczane, zgniatane, przeciągane po podłodze. Jeśli zamierza się podróżować w Ramadanie, to należy się liczyć z tym, że na trasę wyjedzie tylko część autobusów. Kasy biletowe będą puste, lub kasierzy będą polegiwać za ich zapleczu. Przed zachodem słońca wszystko zamiera a tuż po nim, jedyne co Marokańczyków interesuje, to posiłek.
Powyższy tekast jest fragmentem książki, będącej sfabularyzowanym diariuszem trzytygodniowej podróży po Maroku. https://zrzutka.pl/druk-ksiazki-bedacej-sfabularyzowanym-diariuszem-wyprawy-do-maroka-k5kxwf

Zdjęcia

MAROKO / Meknes-Północne Maroko / Dworzec autobusowy / Autobusem w RamadanieMAROKO / Warzazat-Środkowo-południowe Maroko / Dworzec autobusowy / Autobusem w Ramadanie1MAROKO / Marrakesz-Zachodnie Maroko / Dworzec autobusowy / Autobusem w Ramadanie2

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl