Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Maroko - Poradnik Praktyczny 2017 > MAROKO


Tuan de Paso Tuan de Paso Dodaj do: wykop.pl
porady praktyczne

Zdjęcie MAROKO / Południe Maroka / Ajt Bin Haddou / Ajt Bin HaddouMaroko – Porady Praktyczne 2017 to mini przewodnik, który został spisany na podstawie obserwacji i rozmów przeprowadzonych z wieloma Marokańczykami różnych klas społecznych podczas autostopowej wyprawy przez wszystkie regiony kraju w lecie 2017. Przewodnik zawiera przede wszystkim informacje typowo praktyczne. Wierzę, że dzięki swej kompletności i zwięzłości pomoże każdemu spragnionemu wrażeń podróżnikowi w planowaniu wyprawy do tego niezmiernie interesującego kraju Afryki Północnej. Przygody w formie fabularnej, przemyślenia na temat lokalnej kultury, zagwozdki egzystencjalne oraz tony zdjęć w wysokiej jakości znajdują się w osobnych artykułach.

MAROKO – CO WARTO WIEDZIEĆ?

Maroko jest jednym z krajów Maghrebu położonym w północno-zachodnim krańcu Afryki. Wraz ze swoją mieszaną populacją arabsko-berberską jest prawdopodobnie najbardziej liberalnym krajem muzułmańskim na świecie. Ponieważ znaczna część gospodarki kraju opiera się na turystyce i kary za przestępstwa wobec turystów są niezwykle surowe, ulice marokańskich miast są niezwykle bezpieczne o każdej porze dnia i nocy. Maroko może się poszczycić jednymi z bogatszych kulturowo zabytków architektury arabskiej, wspaniałymi plażami do wypoczynku, dobrymi warunkami do uprawiania sportów wodnych oraz liberalnymi i nadzwyczaj gościnnymi mieszkańcami. Ze względu na brak transparentności cen, konieczność permanentnych negocjacji, ubogą kuchnię i niekiedy ofensywnych naciągaczy, Maroko może być męczące w dłuższym okresie. Niemniej jednak zdecydowanie jest to kraj warty odwiedzenia i osobiście figuruje na liście moich ulubionych zakątków globu.



WYCIECZKA / WYJAZD INDYWIDUALNY

Pomimo, że zorganizowana wycieczka i wakacje All Inclusive zdecydowanie mają swoje zalety, Maroko warte jest wyjścia poza utarte szlaki i zwiedzanie na własną rękę, szczególnie, że najciekawsze atrakcje Maroka przeważnie nie są uwzględnione w programach polskich biur podróży. Zorganizowane wycieczki mają napięty czasowo grafik i specjalnie wyselekcjonowane miejsca, które według organizatora są najbardziej warte odwiedzenia, nie pozostawiając nam miejsca na odkrywanie miejsc, które być może bardziej odpowiadają naszym prywatnym preferencjom. Osobiście będąc kilka razy na zorganizowanych wycieczkach miałem wrażenie bycia prowadzonym od punktu do punktu, nie poznając przy tym danego miejsca w ogólności, nie poznając jego tubylców i przede wszystkim nie czując atmosfery przemierzanych miast. W przypadku Maroka to właśnie atmosfera i ludzie ją tworzący są najciekawszym punktem wycieczki.



MAROKO Z PLECAKIEM

Pomimo piekielnych upałów, Maroko jest nadzwyczaj przyjazne niskobudżetowemu podróżowaniu z plecakiem, a drogi krajowe to prawdziwy raj dla autostopowiczy. Hostele w Maroku stoją na przyzwoitym poziomie, pola namiotowe istnieją, a w turystycznych miasteczkach można zostawić plecak w restauracji/kawiarni/hostelu/na stacji benzynowej bez żadnych problemów i spokojnie zwiedzać bez zbędnego balastu.

WIZA MAROKO

Do Maroka nie trzeba wyrabiać specjalnej wizy – na lotnisku/w porcie dostaje się pieczątkę w paszporcie upoważniającą do 90 dniowej wizyty oraz specjalny numer turysty, który niekiedy potrzebny będzie do zameldowania się w hostelu. W przypadku planowanej dłuższej wizyty, nie ma najmniejszego problemu przy wyjeżdżaniu z kraju na kilka godzin i natychmiastowego powrotu w celu otrzymania pozwolenia na przebywanie przez kolejne 90 dni w kraju.

CO WARTO ZABRAĆ?

Wiele zależy od typu podróżowania, lecz ze względu na srogie upały, brak transportu publicznego i niekiedy konieczność pokonania sporych odcinków piesze, zdecydowanie polecam maksymalnie odchudzić bagaż i zabrać tylko naprawdę niezbędne rzeczy. Wszystkim podróżującym do Maroka na pewno przyda się:

– krem przeciwsłoneczny z wysokim filtrem UV

– lekkie, przewiewne ubrania, najlepiej z długimi rękawami, które skutecznie ochronią nasze biedne rączki przed piekielnym marokańskim słońcem

– coś na głowę

– żel antybakteryjny (często nie ma gdzie umyć rąk)

– klapki (warunki higieniczne pod niejednym prysznicem mogą naprawdę zaskoczyć)

– kosmetyki (w Maroku ciężko dostać takie rzeczy)

Jadąc w okolice As-Sawira (Essaouira) nawet w najgorętsze lato stulecia wiatry mogą być naprawdę silne i warto wziąć kurtkę (!) i ciepły sweter.



W przypadku autostopowania, lub długich pierwszych wędrówek najlepiej zabrać jasne, lub stare ubrania, gdyż w tym piekielnym marokańskim słońcu odzież niezwykle szybko traci swój kolor. Przyda się też mały pojemniczek na jedzenie na drogę, otwieracz do puszek, łyżka i lekki, acz szczelny i zabezpieczający przed insektami namiot. Na południu karaluchy i gigantyczne mrówki są naprawdę wszędzie i nawet śpiąc pod gołym niebem na dachu u przyjaciela, lub w na jakimś opuszczonym budynku nagle możesz się w nocy przebudzić, otworzyć lekko oczy i zobaczyć ogromnego karalucha w odległości 10 cm od twarzy. Nie polecam ;(

JAK DOJECHAĆ DO MAROKA?

Zakładając wariant lądowo-morski zdecydowanie najtańszą i najpewniejszą opcją będzie udanie się z portu w Algeciras (Hiszpania) do portu Tanger-Med. Nie warto kupować biletu wcześniej – na miejscu ceny są takie same (około 20 Euro), a informacje podane w sposób jak najbardziej przejrzysty w portowym terminalu. Promy na tej trasie odpływają co około 30 minut. Z Tanger-Med do centrum miasta pozostaje jakaś godzina drogi taksówką lub autobusem. Sama okolica portu jest dosyć szemrana, niemniej jednak nie słyszałem, żeby komukolwiek cokolwiek złego się tam stało.

Łapanie stopa do Maroka w porcie w Algeciras jest jak najbardziej możliwe i nie należy do najtrudniejszych na świecie. W grę wchodzą tylko tiry, gdyż w przypadku samochodów osobowych opłata pobierana jest w zależności od ilości osób w aucie, a kierowca ciężarówki ma prawo zabrać ze sobą na pokład jedną osobę towarzyszącą gratis. Często zdarza się tak, że pojazdy stoją kilka dni w porcie na cle, dlatego zamiast łapać na wjeździe do portu, najlepiej przedostać się na ostatni parking tirów przed zaokrętowaniem (nie jest to do końca legalne, ale też nie jest explicite zabronione) i pytać który z samotnych kierowców będzie przeprawiał się tego samego dnia. Pamiętaj, że opcja ta nie gwarantuje Ci pieczątki wyjazdu ze strefy Schengen w przypadku, gdy nie posiadasz europejskiego paszportu.

LOTNISKA I RYANAIR

Ryanair oferuje naprawdę tanie połączenia z kilku miast z Polski i Europy, które są mocno sezonowe i mają tendencję do częstych zmian z miesiąca na miesiąc. Z własnego doświadczenia i rozmów z rodzinami marokańskich emigrantów w Europie wiem, że w wakacje najkorzystniej latać z Francji i z Włoch. Sprawdzając loty z Polski, połączenia te nie zawsze wyskakują w popularnych wyszukiwarkach i warto niekiedy sprawdzić to „ręcznie”. Ja zapłaciłem 100 zł za lot z Rabatu do Rzymu i mniej więcej drugie tyle za dodatkowy bagaż.

JĘZYKI MAROKA

Wszystkie marokańskie dzieci uczą się w szkole arabskiego i francuskiego, a dopiero w trzeciej kolejności angielskiego. Na południu oraz w regionach górskich powszechny jest berberyjski, a w północnej części kraju hiszpański. Znaczna większość osób żyjąca z turystyki przyzwoicie mówi po hiszpańsku, angielsku i przeważnie znają podstawowe wyrażenia w takich językach jak polski, włoski, niemiecki, rosyjski, czy japoński.

MAROKO I POGODA

Generalna zasada odnośnie pogody w Maroku mówi, że im dalej od Oceanu tym goręcej. Klimat na północy kraju jest nieco cieplejszy niż w śródziemnomorskiej części Europy i waha się od 15 stopni w Zimę do 45 w lato, podczas gdy w Marrakeszu i na pustyni jest gorąco cały rok. Na zachodnim wybrzeżu Oceanu w okolicach Rabatu sezonowość klimatu zbliżona jest do polskiego schematu, przy czym zima jest zdecydowanie łagodniejsza. W okolicach As-Sawira (Essaouira) przez cały rok temperatura waha się w okolicach 10-20 stopni, podczas gdy w położonym bardziej na południu Agadirze jest średnio o 10 stopni cieplej.



HOTEL, RIAD, SPANIE NA DZIKO

Będące afrykańską potęgą turystyczną, Maroko ma do zaoferowania szeroki wachlarz rozmaitych miejsc noclegowych. Poza nadmorskimi kurortami w typowo turystycznych miejscowościach, standard hotelowy nie stoi na najwyższym poziomie, a ceny są nieadekwatne do jakości. Obsługa przeważnie jest miła, jednak czystość pościeli, kuchni, czy wszechobecność karaluchów pozostawia trochę do życzenia.

Hostele niewiele odbiegają od światowych standardów. Niekiedy zdarza się, że właściciel hostelu pozwoli ci spać na dachu za ułamek ceny, co jest warte rozważenia dla niskobudżetowych podróżników. Większość hosteli oferuje darmowe śniadanie i relatywnie tanie wycieczki objazdowe po Maroku. Pomimo opłacenia „całości” pobytu online, część hosteli w Marrakeszu pobiera opłatę klimatyczną przy zameldowaniu.

Riad jest typową marokańską formą zakwaterowania i zdecydowanie najciekawszą z płatnych opcji noclegu. Riad jest czymś w rodzaju kamienicy w andaluzyjskim stylu z ogrodem/fontanną/basenem na centralnie ulokowanym patio i dachem pełniącym funkcję rekreacyjnego tarasu. W przeszłości cały riad był zamieszkiwany przez jedną bogatą rodzinę, lecz na przestrzeni ostatnich lat znaczna część budynków tego typu została zaadaptowana na potrzeby turystyki. Standard w większości tego typu obiektów jest na najwyższym poziomie, a obsługa niezmiernie przyjazna i spersonalizowana. Przeważnie w trzypiętrowym budynku jest tylko kilka dużych pokoi i przez to nigdy nie spotkałem innych gości na żadnym z pięter. Czułem przestrzeń i prywatność. Riad jest oryginalną marokańską formą zakwaterowania szczególnie wartą polecenia.

Couchsurfing działaw Maroku bardzo dobrze, jednak trzeba mieć na uwadze poważne różnice kulturowe i jego marokańską specyfikę – połowa moich doświadczeń była co najmniej dziwna i często nie mogłem dociec z czego to wynikało i o co tak naprawdę chodziło moim doszłym/niedoszłym hostom. Nierzadko Couchsurfing w Maroku jest też ukrytą opcją hotelową i należy uważać, gdyż gospodarz zrobi wszystko żebyś mu w końcu zapłacił (cenę wyższą aniżeli w hostelu), a na koniec pozostanie prawdziwy niesmak. Wpadłem w ten sposób na pustyni w Merzouga i pomimo, że się „wybroniłem” to właściciel stwarzając niekomfortową sytuację i wzbudzając poczucie winy starał się do samego końca wyciągnąć kilka dukatów.



Spanie na dziko w Maroku jak najbardziej ma rację bytu na wybrzeżu, na stacjach benzynowych przy drodze oraz w ogródkach przyjaznych ludzi na prowincji.

Kempingi istnieją, lecz przeważnie standard jest zerowy, a cena porównywalna do hostelu. Jeśli nie zatrzymujesz się na wybrzeżu przez dłuższy czas to po prostu nie warto.

Kończąc listę, dodam jeszcze, że w większości przypadków Airbnb traktowane jest w Maroku jak słup ogłoszeniowy dla hoteli, hosteli i riadów. W Maroku najlepiej jest chodzić od miejsca do miejsca i pytać o ceny oglądając jednocześnie, aniżeli rezerwować online. Niezależnie od klasy obiektu, negocjacje ceny są zawsze możliwe.

JEDZENIE

Maroko posiada swoją tradycyjną kuchnię pełną potraw opartych na wołowinie, gotowanych na parze warzywach i kaszach. Dania te są oferowane turystom na każdym kroku. Po obowiązkowym skosztowaniu takich przysmaków jak Tajine, kuskus, zupa Harira, różne prezentacje mięsa Kefta, herbata w marokańskim stylu, świeże daktyle, sos harissa, wszelkie jedzenie staje się monotonne, a każda kolejna potrawa podobna do poprzedniej. Po około dwóch tygodniach następuje kryzys i zdajesz sobie sprawę, że na dłuższą metę marokańska kuchnia nie jest zbyt zróżnicowana i szukasz alternatyw. W takim momencie polecam małe uliczne stoiska oferujące szeroki wachlarz przyprawionych mięs w bułce z dodatkami, albo bagietki wypełnione omletem francuskim i warzywami. Polecam też dżem z fig. Pizza i Pasta nie są najlepsze. Sałatka marokańska składa się z pomidorów i cebuli.

W większości ulicznych stoisk i małych,tanich restauracjach nie ma możliwości umycia rąk i koniecznym jest noszenie ze sobą żelu antybakteryjnego. Woda z kranu w większości miast jest zdatna do picia i smakuje przyzwoicie. Zemsta faraona nie dotyczy Maroka.

PORUSZANIE SIĘ PO MAROKU

Maroko posiada dobrze rozwiniętą sieć drogową oraz relatywnie dobrze rozwiniętą sieć kolejową. Niestety w kwestii zorganizowanego i płatnego transportu nie mam zielonego pojęcia ze względu na podróżowanie autostopem, jednak z relacji spotkanych po drodze podróżników wynika, że pociągi są punktualne i o przyzwoitym standardzie. Wielu podróżników pokonywało dłuższe dystanse w wagonach sypialnych, dostępnych w rozsądnych cenach. Raz wybraliśmy się na dworzec autobusowy z czystej ciekawości i po 10 minutach przekrzykiwania się sprzedawców, sprawdzeniu lichego rozkładu jazdy i ogólnej atmosferze tam panującej stwierdziliśmy, że autostopowanie jest zdecydowanie bardziej komfortowym i prawdopodobnie bezpieczniejszym rozwiązaniem.

MAROKO AUTOSTOPEM

Autostop to marokański sport narodowy i popularna forma przemieszczania się znacznej części populacji. Spośród ponad 30 krajów na 5 kontynentach w których dotychczas łapałem stopa, najlepiej mi szło w Polsce i Maroku. Przeważnie nie czekałem więcej niż pięć minut, niezależnie od warunków i w większości przypadków docierałem szybciej stopem niż jakąkolwiek inną formą transportu. Stopowanie w centrum miasta z kartonem jest jak najbardziej możliwe, a na trasie kierowcy przeważnie nadrabiali kilometry, żeby wysadzić nas w dobrym punkcie do kontynuowania podróży. W okresie ramadanu tuż przed godziną jedzenia ludzie zawozili mnie pod sam dom w dwumilionowym mieście. Na pustyni, gdzie przejeżdżał jeden samochód na godzinę, właśnie ten jeden samochód się zatrzymywał i zabierał mnie 100-200 kilometrów dalej. Nigdy nie czułem się niebezpiecznie. Podczas Gnaoua rozbiłem namiot 30 kilometrów od miejsca w którym był festiwal i codziennie o 3 w nocy łapałem stopa pomiędzy grupką Marokańczyków i zawsze bezpiecznie docierałem pod sam kemping pomimo, że przeważnie kierowca jechał w innym kierunku. Zawsze było bezpiecznie i przyjemnie, nieraz zapraszano na kawę, posiłek i wspólne spędzanie czasu. Polecam.

Całość porad praktycznych, mapę turystyczną oraz masę zdjęć znajdziesz na moim blogu ;)

http://www.tuandepaso.com/maroko-porady-praktyczne-2017/

Zdjęcia

MAROKO / Południe Maroka / Ajt Bin Haddou / Ajt Bin HaddouMAROKO / Chaefchaouen / Chaefchaouen / Niebieskie Miasto w MaorkuMAROKO / Essaouira / Essaouira / EssaouiraMAROKO / Fez / Fez / Garbarnia w FezMAROKO / Imlil / Imlil / Góry Atlas

Dodane komentarze

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2018-03-18 10:07:40

"Zwięźle i rzeczowo. Fajnie. Dodam do kuchni: jak ktoś nie lubi kolendry (jak ja), niewielki ma wybór potraw. No i omijać knajpki turystyczne. Dużo drożej i mało smacznie :-)"

sirsza dołączył
02.07.2016

sirsza 2017-10-07 16:45:48

"Właśnie wróciłam z 2 tygodniowego wyjazdu do Maroka i może dorzucę drobne sprostowanie...

Co do transportu - istnieją 2 przewoźnicy autobusowi z których my korzystaliśmy - CTM i Supratours. Moją swoje strony internetowe z przejrzystymi rozkładami, są klimatyzowane, odjazdy punktualne, więc radzę się nie zrażać wpisem - wszystko sprawie funkcjonuje. Bywa jednak że na popularniejsze trasy bilety są wyprzedane, więc czasem warto zaopatrzyć się w nie wcześniej, np. kupując przez internet. Pociągi do ogarnięcia na stonie ONCF. Również działają sprawie.

My wypożyczyliśmy auto z Fezu do Marrakeszu, by w ten sposób dostać się na pustynię i przebyć górskie trasy i zdecydowanie polecam takie rozwiązanie. Można zatrzymać się na trasie w dowolnym momencie w celu napawania się widokami i ogarnąć jakąś tanią wyprawę na pustynię. Moim zdaniem opcja lepsza niż jakaś zorganizowana 3 dniowa wycieczka na pustynię z biurem np. z Marrakeszu.

Co do COUCHSURFINGU - miałam tam najlepsze z dotychczasowych doświadczeń. Ludzie są tam ekstremalnie gościnni, przyjacielscy, otwarci, strasznie śmieszni i weseli pomimo często niełatwego życia. Kiedy kogoś u siebie goszczą poświęcają mu cały swój wolny czas i dzielą się ze wszystkim co tylko mają. Myślę, że dobierając hostów należy po prostu kierować się intuicją i zdrowym rozsądkiem. Na podstawie profilu danej osoby można zwykle wywnioskować jakiego typu jest to człowiek - cwaniaczek chcący wyciągnąć kasę czy otwarta na świat i innych ludzi osoba gotowa podzielić się swoim życiem, zwykle prezentująca nowoczesne poglądy.
W przy pustynnych miejscowościach oczywiście jest wiele osób oferujących płatne noclegi czy wycieczki na pustynie. Ale jest to też całkiem spoko opcja bo można trafić na atrakcyjną cenę za noc na pustyni ( a tego przecież nam nikt za darmo nie zaoferuje na CSie :D )

Należy też nastawić się na to że w mniejszych miejscowościach na CSie i przy innych noclegach od "pana z ulicy" niekoniecznie będzie dostępna opcja łazienki... Jedynie arabski wychodek i wiaderko z wodą. W razie chęci umycia się jest opcja hammamu. Bardzo rzadko też w toaletach jest dostępny papier toaletowy więc polecam się zaopatrzyć ;)

Uwaga na ludzi chcących wskazać drogę w większych miastach jak Fez czy Marrakesz - w większości przypadków wymagają za to banknotów ;)"

Podróżnikświat dołączył
07.03.2013

Podróżnikświat 2017-10-06 11:08:29

Wspaniały bagaż informacji-Dziękuję!

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-09-30 12:01:06

"Praktycznie i zwięźle, a to niebywały atut. Pozdrawiam :)"

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

05-30
Z emigracji do Hiszpanii, czyli gdzie zamieszkać na emeryturze

Każdy pracujący człowiek, przynajmniej raz w roku potrzebuje dłuższego urlopu, by zregenerować siły, odpocząć psychicznie od codziennych zajęć i w miarę możliwości zrealizować marzenia. Może to być wycieczka do egzotycznego kraju, wyjazd do rodziny lub remont w domu. Tak czy inaczej, chodzi o to, by dzień urlopu nie przypominał dnia codziennego i przynosił zadowolenie. Z reguły urlop planuje się z wyprzedzeniem, śledząc oferty biur turystycznych, sprawdzając ceny biletów lub wolne terminy fachowców od remontów.

06-01
Urlop na Ukrainie, tak, nie?

Ile osób słysząc propozycje urlopowe dotyczące tego kraju tylko się uśmiechnie? Czy słusznie? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie opisując relacje z mojego pobytu u naszych sąsiadów.

05-10
ROSJA - rozmowy trochę nietypowe...
05-06
Gruzja jest piękna! Na pewno?...
05-04
Wokół Wysp Brytyjskich - część pi...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl