Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Deszczowe targi w Suzhou. > CHINY


Weronika chinka Weronika chinka Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie CHINY / Prowincja Fujian / Xiamen / Pola ryzowe w okolicach XIamenuTargowanie szło świetnie – widać, że Chińczycy to lubią...kupujący mówi, że za drogo, sprzedawca na to: tak, ale to jest ręcznie malowane...mówi też, że ma też takie obrazy tylko, że drukowane ...te tańsze są...ale...wiadomo to już nie to samo. Potem kupujący żali się, że jest studentem i właśnie luxue czyli studiuje w Chinach – sprzedawca odpowiada tak...dam taniej...wtedy kupujący zaniża cenę o jakieś 300 procent...sprzedawca uśmiecha się...mówiąc – kai shemne wanxiao – chyba żartujesz....

W ostatni weekend zwiedziliśmy Suzhou. Miasto położone na zachód od Szanghaju w odległości 90 kilometrów słynie z uroczych kanałów oraz jedwabiu. A jak mówi jedno z chińskich przysłów Na ziemi jest Hangzhou i Suzhou w niebie Raj – cóż jednym słowem miejsce warte obejrzenia. Pogoda tego dnia była jednak iście londyńska – wiało, padało i było potwornie mgliście. Dodatkowo w trakcie jazdy kierowca pomylił trochę kierunek i musiał dopłacić za przejechanie bramki. W Chinach drogi publiczne są płatne zupełnie jak we Francji...i nie są tanie, za przejechanie niewielkiego odcinka płaci się 10 Yuanów (koło 5 złotych) za odcinki dłuższe do 50 Yuanów (25 PLN) a samochody ciężarowe płacą ponad 50 złotych.


Na początku zwiedziliśmy muzeum jedwabiu, gdzie prezentowane są larwy jedwabnika w rożnych stadiach rozwoju, palety na których dokarmia się je lisicami morwy a następnie krosna...cóż tylko tyle było w muzeum. Potem już tylko sklep który na dobrą sprawę zajmuje większa część muzeum a ceny iście muzealne:) strasznie wysokie. Cóż ciekawi jesteśmy jak to się wszystko funkcjonuje...przecież mało kto tu kupuje a pań ekspedientek jest od przysłowiowego gromu.



Następnie zwiedzaliśmy Park Północny z pagoda na która można wejść!... Z wysokości miło spojrzeć w dół na świątynne ogrody...Deszczowa pogoda ma również swój urok – całość Parku Północnego jawi się nieco przyćmiona, jakby senna. Potem po zejściu na ziemie spacerowaliśmy po ogrodach...wspaniale – śpiew ptaków, spokój i cisza. Ogrody Suzhou są zresztą wpisane na listę UNESCO.



W Suzhou ogrodów jest bez liku, my zdecydowaliśmy się na jeden z nich o tajemniczo brzmiącej nazwie - Ogród Mistrza Sieci. Do parku prowadzi uliczka pełna straganów ze starociami – oryginalnymi bądź oryginalnymi inaczej - sporo tu monet, figurek Buddy oraz wielu podobizn przewodniczącego Mao Zedonga. Można też kupić maski z chińskiego teatru Kuangji z czasów XVI wieku. Potem ogród – chińskie ogrody są do siebie podobne. Niemniej jednak każdy jakoś zadziwia...w tym widzieliśmy specjalne stoły do czytania pism urzędowych (zwojów - z charakterystycznymi końcami) oraz wystrój wnętrz dynastii mingowskiej. Po ogrodzie spaceruje się jakby po wielkim mieszkaniu nie mającym dachu. Ważnym aspektem rozplanowania ogrodu są zasady chińskiej geomancji (feng shui – chiń. wiatr i woda) m.in. tzw. lustra odbijające wpływy złych duchów.
Pod koniec lutego wiosna, w okolicach Suzhou, już się zaczyna pięknie kwitną magnolie...



Z Ogrodu Mistrza Sieci udaliśmy się na zakupy jedwabnych kołder vel kołderek. - Suzhou to prawdziwe zagłębie jedwabne - w sklepie przyfabrycznym na ulicy Ludowej 540 widzieliśmy takie jedwabie o których się nam nie śniło: grube i piękne. Można też nabyć tradycyjne chińskie sukienki tzw. qipao a wieść gminna niesie, że najpiękniejsze są właśnie w Suzhou.



Po zakupach podjechaliśmy na Tygrysie Wzgórze, ale z uwagi na lejący deszcz przesiedzieliśmy w knajpie zajadając się jiaozi - chińskimi pierożkami i popijanymi miejscowym piwem Taichu Suzhou...Wybraliśmy się też na zakupy. Targowanie szło świetnie – widać, że Chińczycy to lubią...kupujący mówi, że za drogo, sprzedawca na to: tak, ale to jest ręcznie malowane...mówi też, że ma też takie obrazy tylko, że drukowane ...te tańsze są...ale...wiadomo to już nie to samo. Potem kupujący żali się, że jest studentem i właśnie luxue czyli studiuje w Chinach – sprzedawca odpowiada tak...dam taniej...wtedy kupujący zaniża cenę o jakieś 300 procent...sprzedawca uśmiecha się...i rzecze, za połowę to jakoś by dało radę...ale tak zaniżyć??? Wtedy kupujący używa argumentu pogody mówiąc: no wiesz pan co...ale kto tu dziś co kupi...taka pogoda a w dodatku już popołudniu nie ma rady panie kochany nikt tego już nie weźmie...i sprzedawca spuszcza z tonu i obrazy idą trzy razy taniej. Tak właśnie się kupuje w Chinach - czasem na krzyk i odchodzenie, czasem negocjuje się cenę opowiadając historie życiowe. Najlepiej mięć już przygotowaną kwotę i pokazać RMB czyli ichnie pieniądze ludowe – sprzedane, kupione, transakcja dokonana. Zakup kończy się powiedzeniem women jiao pengyou - zostaliśmy przyjaciółmi. Tak to zwykle bywa w tym zakątku globu...faktem jest że Chińczycy czasem się krzywią ale jeśli cena jest ustalona to sprzedają...bez zbędnego gadania...



W strugach deszczu wracaliśmy do Szanghaju. Jedną uwagą można się tutaj podzielić, chińskie przepisy drogowe (a właściwie ich przestrzeganie) wydają się być iluzją, na przykład Chińczycy jeżdżą bez świateł...trudno to w ogóle uzasadnić czyby wrodzona chińska oszczędność...a może mają ting dian - czyli popularne w Chinach wyłączenie prądu...hm...

Zdjęcia

CHINY / Prowincja Fujian / Xiamen / Pola ryzowe w okolicach XIamenuCHINY / Prowincja Fujian / Góry Qingyuan / Posąg Lao ZiCHINY / Prowincja Fujian / Wyspa Gulangyu, Xiamen / Posąg Zheng Chenggong'aCHINY / Prowincja Fujian / Xiamen, Wyspa Gulangyu / Uliczka na wyspie GulangyuCHINY / Prowincja Fujian / Xiamen / Wyspa Gulangyu, w głębi Xiamen

Dodane komentarze

Monitorka dołączył
25.07.2005

Monitorka 2005-07-25 14:22:58

Ładną wycieczkę zrobiłaś.Ja marzę o wycieczce do Chin,może kiedyś pojadę...Powiedz,co warto zwiedzić.

Weronika chinka dołączył
16.01.2004

Weronika chinka 2004-05-11 13:12:58

komentarz odautorski :) zdjecia do tego wlasnie artykulu znajdziecie w galerii, te ktore tu zostaly zamieszczone pochodza z prowincji Fujian (o ktorej napisalam wczesniejszy artylul), Suzhou to nazwa miasta, prowincja w ktorej lezy nosi nazwe - Jiangsu... to tyle

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

05-10
ROSJA - rozmowy trochę nietypowe

Do Rosji a konkretnie do Republiki Kałmucji wybrałem się dla tulipanów. Brzmi to pewnie dość dziwnie ale są tam regiony (w Kałmucji) gdzie na przełomie kwietnia i maja na stepach kwitną dzikie tulipany. Widok podobno bajkowy, tak przynajmniej można było wywnioskować po obrazkach z netu i dlatego tam pojechałem. Niestety tamtego roku wiosna przyszła wcześniej i kiedy przyjechałem, tulipany już przekwitły.

05-06
Gruzja jest piękna! Na pewno?

Przyznaje, że tytuł relacji jest dość prowokujący. Pytanie. Ile razy rozmawiając o wakacyjnych wojażach, kiedy pada słowo Gruzja słyszycie zdanie “Gruzja jest piękna”? Jak jest naprawde wie ogromna rzesza naszych rodaków odwiedzających corocznie ten kraj. Dla mnie jest to trzeci wypad do tego kraju. Pierwszy był w roku 2014, potem w 2016 i teraz, mam więc trochę wyciągniętych wniosków, porównań i przemyśleń.

05-04
Wokół Wysp Brytyjskich - część pi...
05-03
Skiathos – przerwa na nicni...
05-01
Wokół Indii i Nepalu...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl
koniec koniec }); //}); koniec koniec