Forum dyskusyjne


Organizacja wejscia na Kilimanjaro bez agencji

kategoria polecam

Mareike dołączył
17.03.2017

Mareike 22:57 | 17.03.2017

W zeszłym roku 1.10 stanęłam na Kilimanjaro i każdemu kto się jeszcze zastanawia czy warto to piszę: WARTO!
Tego uczucia jak się stoi na dachu Afryki nie da się opisać, to trzeba przeżyć.
Ponieważ to uczucie "uzależnia", w tym roku w maju będę wchodzić na Mt.Meru i Ol doinyo Lengai:))

Był już tam ktoś?

Na Kilimanjaro wchodziłam sama ( czyli bez grupy ale z przewodnikiem i tragarzami). Na poczatku sie zastanawialam jakto bedzie samemu, ale bylo wspaniale. Organizowalam wejscie przez niemiecka agencje ( tu mieszkam) ale tegoroczne wejscie organizuje bez agencji. Mojego przewodnika z Kili mogę gorąco polecic!
Jeśli ktoś chciałby organizować wejście bez agencji tylko przez lokalnego przewodnika to tutaj podaje namiary do niego: patsonjohnson@gmail.com lub przez Whatsapp +255 752 175 138 . Nazywa się Patson i można z nim pisać po angielsku. Juz paru moim znajomym zorganizowal wejscia.
Jakby ktos chcial cos wiecej wiedziec , szczegolnie dla tych co sami ida, to chetnie odpowiem na pytania.


inka_ka dołączył
07.06.2016

inka_ka 21:53 | 11.07.2017

Cześć,
ile czasu poświęciłas na Mt Meru? A ile na Ol doinyo Lengai? Słyszałam że na Kilimandżaro idą tłumy więc odpuszam sobie tą góre, ale zastanawiam się czy nie spróbować wejśc na te które polecasz ;)


inka_ka dołączył
07.06.2016

inka_ka 21:54 | 11.07.2017

Czy potrzebne są tam pozwolenia?


Mareike dołączył
17.03.2017

Mareike 22:45 | 11.07.2017

Hej!

Na Mt.Meru wchodzi sie 3 lub 4 dni. Pozwolenia sa potrzebne. Impreza jest nieco tansza niz Kili.,Turystow mniej ale ciezko mi to do konca ocenic. O bylam poza sezonem ( to tez bylby pomysl na wejscie na Kili, poza sezonem nie ma tlumow) ,Krajobraz jest przepiekny i mozna spolkac mnostwo zwierzat.

Jednak moj faworyt to ,ol doinyo Lengai! Wejscie to tylko jedna noc. Zadnych turystow, tylko Ty i przewodnik, gwiazdy takie jakich nigdzie nie ma i zapierajace dech widoki na gorze. Lengai jest bardzo stromy wiec zejscie trwa wieki..,Ogolnie trzeba na to poswiecic 3 dni. Otoczenie tez jest fasynujace - step, Masaje ( ale nie ci dla turystow😉), pelno zwierzat, widok na Great Rift Valley). Czulam sie jak w filmie. Goraco polecam!! Juz nie pamietam kiedy jakas gora zrobila na mnie takie wrazenie,
Pozwolenie na wejscie jest potrzebne, kosztuje 100$ dla jednej osoby, 140$ od dwoch itp. Trzeba tez przejechac przez pare "bramek" ale to nie jest kosztowne. Nocowac mozna na kempingu.
Jestem "na swiezo" wiec jak potrzebujesz jakis dalszych informacje ( lub zdjec) to chetnie.

Pozdrawiam


inka_ka dołączył
07.06.2016

inka_ka 18:21 | 12.07.2017

Powiem Cie że przekonałas mnie do poczytania o tym wulkanie i jest pewne na 90% że tam się wybierzemy.
Powiedz mi czy konieczny jest tam przewodnik?( Mamy doświadczenie w górach). Ile płaciłaś za przewodnika? Polecasz kogoś? Buty trekkingowe są tam potrzebne? Czy brałaś ze sobą namiot i śpiwór czy wszystko jest na campingu? Ciągle się wahamy czy brać sprzęt biwakowy ze sobą.


Mareike dołączył
17.03.2017

Mareike 21:58 | 12.07.2017

Hej!

Tutat jest fajny link z informacjami :

www.oldoinyo-lengai.org/fees/ 

Przewodnik jest obowiazkowy i jego kosz jest juz wliczonay w oplate. To jest Masajski przewodnik ( ale na wejscie ubiera sie w normalne ciuchy). Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie wejscia po ciemku na ten wulkan. W wyzszych partiach nie ma sciezek i ciezko sie zorientowac. Oprocz tego jest to jednak aktywny wulkan ( zobaczycie na szczycie bulgoczaca lawe!) , nie jest do konca bezpieczny a przewodnik ma doswiadczenie i bedzie umial ocenic sytuacje. Ze mna byl jeszcze Patson bo nie chialam isc sama ( moj maz po zobaczeniu gory nie zdecydowal sie na wejscie😉). Cale szczescie ze byl ze mna bo przy zejsciu i momencie dekoncentracji tak sie fatalnie zaczelam zsuwac ze gdyby mnie nie zlapal to bym tam juz na zawsze zostala...

Buty trekkingowe so konieczne. W wyzszych partiach to jest poprostu skala pokryta zwirem wilkanicznym, to jest bardzo sliskie.

Namiot i sprzet biwakowy mozecie wypozyczyc na miejscu. Jak taz robilam i byla naprawde ok. Moge Wam polecic ten camping:

www.maasaigiraffe.com/bookings 

To jedyny (chyba) camping w okolicy ktory ma trawe - reszta to tylko kurz.. wynajecie namiotu z nateracem i kocem to 20$ a z wlasnym namiotem to 10$ od osoby.
Dojazd samochodem jest kosztowny ale to praktycznie safari! Mozna tez wzioasc autobus do okolicznej wioski ( z Moshi raz dziennie). Camping moze Was odebrac ( za oplata) z tej wioski.

Ile jestescie osob? Kiedy sie wybieracie? Cos jeszcze planujecie w Tanzanni?

Pozdrawiam


inka_ka dołączył
07.06.2016

inka_ka 22:36 | 12.07.2017

dziękuję, pojęcia nie masz ile ułatwiły mi w planowaniu Twoje informację. Właśnie ułożyłam sobie wstępny plan wyjazdu.

1.Dar de sallam..tego samego dnia lecimy do Arushy
2. w Arushy dzień odpoczynku i załatwianie pozwolenia wejścia na góre itd, ewentualnie szukanie firmy od safari.
3.wulkan
4.dzień odpoczynku
5.safari
6.przejazd na Zanzibar, ale chce przejechać ten kawałek odcinkami, tak żeby zatrzymywać się w jakiś ciekawszych miejscach, wioskach
7.Kilka dni na Zanzibarze

Na wszystko mamy 3 tygodnie więc możliwe że okroje trochę Zanzibar :D
Muszę więcej poczytać na ten temat.

Poki co skupiam się na tzw wisience na torcie, czyli wulkanie i safari..później reszta część wyjazdu :)

A Ty co zwiedzałaś? Polecasz szczególnie jakieś miejsca? Noclegi? Jadłodajnie?

Jedziemy we 2 tylko z mężem, może znajdziemy kogoś mającego podobne plany tam na miejscu.
Jedziemy dokładnie 23.09


inka_ka dołączył
07.06.2016

inka_ka 23:17 | 12.07.2017

*Dar es Salaam ;)


Mareike dołączył
17.03.2017

Mareike 11:28 | 16.07.2017

Hej!

Wasz plan wyglada juz calkiem konkretnie:)
Niestety jesli chodzi o Arushe to nie wiele moge Wam pomoc bo zawsze zatrzymywalam sie w Moshi ( gdzie dobrze znam mozliwosci noclegow i jedzeniowe).

Jesli chodzi o pozwolenie na wejscie na Ol doinyo Lengai, to nie trzeba tego zalatwiac w Arushy, mozna tego samego dnia ( wejscie jest w nocy) zalatwic to na miejscu. Jak bedziecie na campingu to wszystko Wam powiedza. Tam tez przyjdzie do Was Masaj ktory bedzie Waszym przewodnikiem i wszystko Wam objasni. To wszystko tam jest bardzo "lokalne" :). W tym rejonie sa rowniez inne atrakcje jak Natron Lake ( polecam) oraz wodospad ( nie bylam). Mozna tez pojedzic na rowerze po stepie ( nie wyobrazam siebie tego w tym kurzu i upale;)). Oplata to chyba ok. 20$ za wszystko. Generalnie wszystkie atrakcje ( lacznie z wejsciem) mozna zalatwic spontanicznie na miejscu. Polecam zostac tam (razem z dojazdami) 3 dni. Jesli lubicie takie odludzie to bedzie Wam sie podobac. Ja chetnie bym zostala tam nawet dluzej i poprostu poddychala ta specyficzna atmosfera.

Jesli chodzi o organizacje safari na miejscu to trzeba troche uwazac na tzw. Flycatcher. To zazwyczaj mlodzi mezczyzni oferujacy safari po bardzo atrakcyjnych cenach. Wyglada to nawet profesjonalnie, podpisuja papiery i ... znikaja z pieniedzmi.
Takze lepiej wziasc agencje lub przewodnika z polecenia. Moge Wam ewentualnie podac jakies namiary na przewodnika lub agencje.

Jesli chodzi o przejazd na Zanzibar to faktycznie jest duzo atrakcji po drodze, moge polecic Pare Mountains, Usambara mountains, Pangani i plaze Ushongo ( to prawdziwy raj).

No i oczywiscie Kilimanjaro:)) Mimo ze troche "zatloczone" to jednak warto:)) Moze nastepnym razem sie wybierzecia:))

Piszcie jak jeszcze potrzebujecie jakis informacji:)
Pozdrawiam


fire998 dołączył
04.03.2012

fire998 18:58 | 25.07.2017

Powiedz mi jak oceniasz trudność wejścia. Nie chodzi mi o chorobę wysokościową ale o fizyczne zmęczenie, jak się przygotowałaś ???


Mareike dołączył
17.03.2017

Mareike 22:43 | 25.07.2017

Hej!

Wedlug mnie wejscie nie jest jakies trudne technicznie mimo ze gora jest bardzo stroma. Nie ma zadnych lancuchow czy innych zabezpeiczen ( choc pare by sie przydalo). Przy wejsciu trzeba od czasu do czasu uzyc rak ale to nie jest zadna wspinaczka. Duzo jest skal pokrytych zwirem wulkanicznym wiec czasem jest slisko. Jest tez pare podejsc w zwirze ( ponad kostke!) i to jest bardzo meczace. Wejscie jest dosyc meczace ale bez przesady, to w sumie 4-5 godzin. Da sie przezyc;) Pierwsza godzina jest bardzo latwa, potem jest troche bardzie meczace. Poniewaz nie ma problemu z wysokoscia jest to o wiele mniej meczace niz Kili lub Mt.Meru. Troche sie trzeba jednak napocic zeby wejsc, ale tak to jest w gorach;) Jesli masz troche doswiadczenia w gorach to bez problemu dasz rade.
Zejscie , jak to zejscie - masakra dla kolan. Poniewaz jest stromo a schodzi sie jak juz jest jasno, lepiej jak sie nie ma leku wysokosci;) Zejscie trwa niestety tyle co wejscie, bo trzeba sie troche koncentrowac. Polecam wziasc kijki - zawsze troche odciaza kolana.
To ze wulkan jest aktywny to nie problem ( to wlasnie jest super). Jesli by mial jakas wzmorzona aktywnosc to na niego nie wpuszcza. A z tego co wiem nie wybucha tak nagle;) Oczywiscie trzeba zachowac rozsadek i nie schodzic do krateru zeby dotknac lawe;)))
Ja specjalnie sie jakos nie przygotowywalam, ale poniewaz gory to moja pasja , wiec staram sie byc ciagle w formie. Chodze ma silownie lub biegam 2-3 tyg a na treningu staram sie zwracac na uwage na trening nog.
Lengai byl dla mnie dosyc latwy bo wchodzilam na niego 2 dni bo wejsciu na Mt.Meru wiec bylam w dobrej kondycji.
Jesli chcesz sie dobrze przygotowac to polecam regularnie sport ( jaki lubisz) i pare wedrowek po gorach ( jesli masz mozliwosc). Ale naprawde nie ma sie czego obawiac, jesli jestes w miare fit i masz motywacje to bedzie ok! Ja zawsze mowie ze motywacja to 70% sukcesu.
Jesli mialabym porownac pod wzgledem zmeczenia to Kil 10, Mt.Meru 6 a Lengai 3-4. jesli chodzi o trudnosc techniczna to Lengai 10, Mt.Meru 7 a Kili 5.

Tak czy inaczej: to naprawde wspaniala i niepowtarzalna gora, warta kazdej kropli potu..
Bedziecie to wejscie jeszcze dlugo spominac:)
Pozdrawiam:)


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 00:56 | 26.07.2017

Jak Pangani jest fajne, to ja chyba nie znam się na tym. Miasteczko kilkaset osób, można obejść w niecałą godzinę. Fakt, pusta plaża zupełnie. Ale tak naprawdę to kompletna nuda, 2 knajpy z piwem. Siedzieliśmy tam 3 dni i o 3 dni za długo. Oczywiście, to moje zdanie. Do Zanzibaru ma się tak jak Pcim do Krakowa. I naprawdę niewiele przesadziłem.
Pozdrawiam
Zbyszek


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 01:05 | 26.07.2017

Acha jeszcze zapomniałem napisać, że droga jaka prowadzi do tego "kurortu" jest mniej więcej taka jak do chłopa na pole w kieleckim, asfaltu nie było. Podróż miejscowym autobusem z kurami i kaczkami pełnymi ludzi i innych zwierząt to też cudowny specjał (akurat mnie to nie przeszkadza) i może byłoby śmiesznie, ale jechaliśmy przez Tangę do Moshi ( z Tanga do Moshi jest asfalt), więc po paru godzinach nie było to zabawne. I tak dobrze, że tym rzęchem w ogóle dojechaliśmy do Moshi, zresztą koło 10 wieczorem czyli w nocy. Być może mam stare wiadomości, ale nie sądzę, aby coś się zmieniło. Chyba, że w Tanzanii znaleźli ropę naftową albo złoto.
Zbyszek


Mareike dołączył
17.03.2017

Mareike 06:27 | 26.07.2017

Hi Zbyszek

to wszystko kwestia gustu i kazdemu podoba sie co innego. Jedni wola hotel 5-pieciogwiazdkowy i plaze w kurorcie, inni wioske zabita dechami i lokalny transport z kaczkami 😉.
A co sie Tobie podobalo najbardziej w Tansanii, co polecasz?

Pozdrawiam


Lex13 dołączył
03.12.2019

Lex13 12:57 | 03.12.2019

Brzmi jak idealny pomysł na incentive travel :D Ale wydaje mi się, że jednak wygodniej to zrobić z agencją. Są firmy, które załatwiają ekskluzywne i komfortowe wyjazdy : bissole.pl/  Wszystko skrojone pod klienta.



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2021 Globtroter.pl