Artykuły i relacje z podróży Globtroterów
Dlaczego Lofoty i Koniec ¦wiata ? > NORWEGIA
Travel4ever
relacje z podróży
Lofoty i Koniec ¦wiata (Nordkapp i Knivskjellodden)
Nie znam człowieka, który nie miał by marzeń. Znam jednak ludzi, którzy boj± się za marzeniami pod±żać. Oczywi¶cie ja zawsze marzyłam i zawsze starałam się te marzenia realizować. Prawd± jest, że czasami bardzo nie¶miało do tych realizacji podchodziłam. Przez lata nauczyłam się jednak, że je¶li naprawdę czego¶ chcę i je¶li naprawdę mam odwagę, żeby podj±ć wyzwanie, to zwykle marzenia się spełniaj±. Oczywi¶cie zwrot – „marzenia się spełniaj±” – jest metafor±, bo same się przecież nie spełniaj±. Trzeba nad tym trochę popracować. Trzeba do tego czasami sporej determinacji, optymizmu, wiary i konsekwencji w działaniu. Z pewno¶ci± wielu czytelników uzna, że piszę o rzeczach oczywistych, ale uwierzcie mi – nie dla wszystkich jest to oczywiste.
Jak to było z tymi Lofotami? Kilka lat temu (nie pamiętam dokładnie) usiadłam przed telewizorem. Nie przepadam za telewizj±, ale kiedy już siadam, żeby co¶ obejrzeć, to przeważnie „skaczę” po takich kanałach jak BBC, Animal Planet, Nat Geo itp. Wtedy akurat był to kanał BBC. I zobaczyłam film o Lofotach. Wiedziałam od razu, że kiedy¶ tam pojadę, a wła¶ciwie pojedziemy. Przecież mam wokół siebie najbliższych, z którymi lubię podróżować. W sierpniu 2012, kiedy wracali¶my z Włoch po wakacyjnych wojażach, ja my¶lałam już o tym, gdzie pojechać w 2013 roku. Zawsze planuję nasze wyjazdy dużo wcze¶niej. Cichutko siedziałam jako pasażer w naszym samochodzie, podziwiałam Tyrol i marzyłam. Oczywi¶cie o Lofotach marzyłam, ale nie ¶miałam jeszcze wierzyć w to, że na realizację tego marzenia się zdecyduję.
A jednak. Nie dawało mi to spokoju. Nie – da-wa-ło- mi-to-spo-ko-ju !!! Co więc miałam zrobić? Zaczęłam żyć t± podróż±, która dopiero ma się zi¶cić. I tak oto za dnia pracowałam, a po godzinach marzyłam i planowałam. W końcu, a było to we wrze¶niu powiedziałam to gło¶no – w 2013 roku jedziemy na Lofoty, musimy zmienić samochód. Samochód dla nas to podstawa, bo wszędzie, gdzie się da jedziemy na własnych 4 kołach. A nawet je¶li lecimy gdzie¶ samolotem to samochód wynajmujemy. Kiedy mówiłam o zmianie samochodu, nie mieli¶my na to ani grosza. Jednak jako¶ tak się stało, że po ponad miesi±cu od momentu jak wypowiedziałam te słowa, samochód zmienili¶my.
Do dzi¶ się dziwię, jak bardzo zmotywowała nas wizja tej wyprawy. Skoro zdobyli¶my ¶rodki na nowy samochód, który w sam raz nadaje się na takie wypady, to dlaczego nie mieliby¶my zebrać się w sobie i zdobyć też ¶rodków na sam± wyprawę? Oczywi¶cie, że je zdobędziemy. Dzi¶, kiedy piszę o tym, mogę przysi±c z ręk± na sercu, że jeszcze nie mamy na ten cel ani grosza. Wiemy jednak, że pieni±dze to rzecz nabyta i wiemy, że my te pieni±dze potrafimy zarabiać. Chwytamy, więc każd± okazję i wtedy pracujemy dodatkowo dniami i nocami, bo wiemy, że nic nie przychodzi samo. Sprzedajemy więc swoj± wiedzę i umiejętno¶ci najlepiej jak się da.
A sk±d pomysł Końca ¦wiata? Dlatego, że nie doczekałam się obiecanego końca ¶wiata w grudniu 2012 roku, więc postanowiłam wzi±ć sprawy we własne ręce i postanowiłam, że sama zadbam o to, żeby Koniec ¦wiata jednak zobaczyć.
Poza prac± na etacie, każde z nas tzn. ja i Adam prowadzimy dodatkowe projekty, które pozwol± nam zdobyć pieni±dze na wyprawę. A trochę tego trzeba, bo jedzie nas pięcioro. Z czego pozostała trójka to nasze dzieci, które s± dopiero studentami i własnych pieniędzy nie maj±, choć też potrafi± wykorzystywać szanse i zarabiać je¶li tylko mog±. Ania – studentka biotechnologii, Makary – maturzysta, który mam nadzieję, że będzie już studentem elektroniki lub mechatroniki i Krzysiu – student dziennikarstwa.
Podsumowuj±c: wyprawa ma doj¶ć do skutku w sierpniu. Jedziemy własnym samochodem, ale tam gdzie nie da się dojechać będziemy szli piechot±. Chcemy na wyprawę po¶więcić od 2 do 2,5 tygodnia, bo nie dostaniemy więcej urlopu. Jedziemy na Lofoty a następnie na Nordkapp, sk±d piechot± pójdziemy do Knievskjellodden. Chcemy póĽniej wrócić na Lofoty i spędzić tam jeszcze trochę czasu obserwuj±c, fotografuj±c i filmuj±c ptaki. Być może wybierzemy się na wielorybie safari, ale tak naprawdę o tym, co będziemy robić będ±c już na Lofotach zdecyduje chwila. Dopiero na miejscu zobaczymy czy trzymać się planów, czy i¶ć na żywioł i spontanicznie podejmować nowe decyzje. Postaramy się zrobić jak najwięcej fotografii i filmów. Postaramy się dotrzeć do ciekawych miejsc i przeżyć ciekawe chwile. Będziemy o tym pisać, bo choć nie jest to nasza pierwsza wyprawa, to pierwszy raz chcemy nadać jej status wyprawy „publicznej”, czyli takiej o której ma usłyszeć szersze grono ludzi. Dlatego też poprosiłam kilka instytucji o patronat medialny.
Na dzień dzisiejszy patronat nad wypraw± objęli: Globtroter, Gazeta Lubuska ( największa gazeta w naszym regionie) i Polskie Towarzystwo Geograficzne. Czujemy się zaszczyceni, tym że Patroni nas wspieraj±. Bardzo nas to motywuje i napawa optymizmem. Oczywi¶cie o przygotowaniach do wyprawy będę jeszcze pisała i to pewnie nie jeden raz, aż wreszcie będę mogła podzielić się relacj± z wyprawy, której nie możemy się już doczekać. Trzymajcie więc za nas kciuki. Potrzebujemy dopingu.
W następnym wpisie będzie bardziej szczegółowo o trasie, któr± zaplanowałam.
A na koniec dziękuję każdemu, kto po¶więcił swój cenny czas, żeby przeczytać , to co miałam Wam do powiedzenia. I jeszcze jedno – trzymamy kciuki za każdego podróżnika i poszukiwacza przygód, który ma odwagę realizować swoje marzenia, który ma odwagę „i¶ć” w ¶wiat. Ahoj.
Gosia
Nie znam człowieka, który nie miał by marzeń. Znam jednak ludzi, którzy boj± się za marzeniami pod±żać. Oczywi¶cie ja zawsze marzyłam i zawsze starałam się te marzenia realizować. Prawd± jest, że czasami bardzo nie¶miało do tych realizacji podchodziłam. Przez lata nauczyłam się jednak, że je¶li naprawdę czego¶ chcę i je¶li naprawdę mam odwagę, żeby podj±ć wyzwanie, to zwykle marzenia się spełniaj±. Oczywi¶cie zwrot – „marzenia się spełniaj±” – jest metafor±, bo same się przecież nie spełniaj±. Trzeba nad tym trochę popracować. Trzeba do tego czasami sporej determinacji, optymizmu, wiary i konsekwencji w działaniu. Z pewno¶ci± wielu czytelników uzna, że piszę o rzeczach oczywistych, ale uwierzcie mi – nie dla wszystkich jest to oczywiste.
Jak to było z tymi Lofotami? Kilka lat temu (nie pamiętam dokładnie) usiadłam przed telewizorem. Nie przepadam za telewizj±, ale kiedy już siadam, żeby co¶ obejrzeć, to przeważnie „skaczę” po takich kanałach jak BBC, Animal Planet, Nat Geo itp. Wtedy akurat był to kanał BBC. I zobaczyłam film o Lofotach. Wiedziałam od razu, że kiedy¶ tam pojadę, a wła¶ciwie pojedziemy. Przecież mam wokół siebie najbliższych, z którymi lubię podróżować. W sierpniu 2012, kiedy wracali¶my z Włoch po wakacyjnych wojażach, ja my¶lałam już o tym, gdzie pojechać w 2013 roku. Zawsze planuję nasze wyjazdy dużo wcze¶niej. Cichutko siedziałam jako pasażer w naszym samochodzie, podziwiałam Tyrol i marzyłam. Oczywi¶cie o Lofotach marzyłam, ale nie ¶miałam jeszcze wierzyć w to, że na realizację tego marzenia się zdecyduję.
A jednak. Nie dawało mi to spokoju. Nie – da-wa-ło- mi-to-spo-ko-ju !!! Co więc miałam zrobić? Zaczęłam żyć t± podróż±, która dopiero ma się zi¶cić. I tak oto za dnia pracowałam, a po godzinach marzyłam i planowałam. W końcu, a było to we wrze¶niu powiedziałam to gło¶no – w 2013 roku jedziemy na Lofoty, musimy zmienić samochód. Samochód dla nas to podstawa, bo wszędzie, gdzie się da jedziemy na własnych 4 kołach. A nawet je¶li lecimy gdzie¶ samolotem to samochód wynajmujemy. Kiedy mówiłam o zmianie samochodu, nie mieli¶my na to ani grosza. Jednak jako¶ tak się stało, że po ponad miesi±cu od momentu jak wypowiedziałam te słowa, samochód zmienili¶my.
Do dzi¶ się dziwię, jak bardzo zmotywowała nas wizja tej wyprawy. Skoro zdobyli¶my ¶rodki na nowy samochód, który w sam raz nadaje się na takie wypady, to dlaczego nie mieliby¶my zebrać się w sobie i zdobyć też ¶rodków na sam± wyprawę? Oczywi¶cie, że je zdobędziemy. Dzi¶, kiedy piszę o tym, mogę przysi±c z ręk± na sercu, że jeszcze nie mamy na ten cel ani grosza. Wiemy jednak, że pieni±dze to rzecz nabyta i wiemy, że my te pieni±dze potrafimy zarabiać. Chwytamy, więc każd± okazję i wtedy pracujemy dodatkowo dniami i nocami, bo wiemy, że nic nie przychodzi samo. Sprzedajemy więc swoj± wiedzę i umiejętno¶ci najlepiej jak się da.
A sk±d pomysł Końca ¦wiata? Dlatego, że nie doczekałam się obiecanego końca ¶wiata w grudniu 2012 roku, więc postanowiłam wzi±ć sprawy we własne ręce i postanowiłam, że sama zadbam o to, żeby Koniec ¦wiata jednak zobaczyć.
Poza prac± na etacie, każde z nas tzn. ja i Adam prowadzimy dodatkowe projekty, które pozwol± nam zdobyć pieni±dze na wyprawę. A trochę tego trzeba, bo jedzie nas pięcioro. Z czego pozostała trójka to nasze dzieci, które s± dopiero studentami i własnych pieniędzy nie maj±, choć też potrafi± wykorzystywać szanse i zarabiać je¶li tylko mog±. Ania – studentka biotechnologii, Makary – maturzysta, który mam nadzieję, że będzie już studentem elektroniki lub mechatroniki i Krzysiu – student dziennikarstwa.
Podsumowuj±c: wyprawa ma doj¶ć do skutku w sierpniu. Jedziemy własnym samochodem, ale tam gdzie nie da się dojechać będziemy szli piechot±. Chcemy na wyprawę po¶więcić od 2 do 2,5 tygodnia, bo nie dostaniemy więcej urlopu. Jedziemy na Lofoty a następnie na Nordkapp, sk±d piechot± pójdziemy do Knievskjellodden. Chcemy póĽniej wrócić na Lofoty i spędzić tam jeszcze trochę czasu obserwuj±c, fotografuj±c i filmuj±c ptaki. Być może wybierzemy się na wielorybie safari, ale tak naprawdę o tym, co będziemy robić będ±c już na Lofotach zdecyduje chwila. Dopiero na miejscu zobaczymy czy trzymać się planów, czy i¶ć na żywioł i spontanicznie podejmować nowe decyzje. Postaramy się zrobić jak najwięcej fotografii i filmów. Postaramy się dotrzeć do ciekawych miejsc i przeżyć ciekawe chwile. Będziemy o tym pisać, bo choć nie jest to nasza pierwsza wyprawa, to pierwszy raz chcemy nadać jej status wyprawy „publicznej”, czyli takiej o której ma usłyszeć szersze grono ludzi. Dlatego też poprosiłam kilka instytucji o patronat medialny.
Na dzień dzisiejszy patronat nad wypraw± objęli: Globtroter, Gazeta Lubuska ( największa gazeta w naszym regionie) i Polskie Towarzystwo Geograficzne. Czujemy się zaszczyceni, tym że Patroni nas wspieraj±. Bardzo nas to motywuje i napawa optymizmem. Oczywi¶cie o przygotowaniach do wyprawy będę jeszcze pisała i to pewnie nie jeden raz, aż wreszcie będę mogła podzielić się relacj± z wyprawy, której nie możemy się już doczekać. Trzymajcie więc za nas kciuki. Potrzebujemy dopingu.
W następnym wpisie będzie bardziej szczegółowo o trasie, któr± zaplanowałam.
A na koniec dziękuję każdemu, kto po¶więcił swój cenny czas, żeby przeczytać , to co miałam Wam do powiedzenia. I jeszcze jedno – trzymamy kciuki za każdego podróżnika i poszukiwacza przygód, który ma odwagę realizować swoje marzenia, który ma odwagę „i¶ć” w ¶wiat. Ahoj.
Gosia
O marzeniach i decyzjach, które z nich wynikaj±.
Dodane komentarze
ciastek 2019-10-11 12:54:44
Tutaj trochę o łowieniu na Lofotach http://podrozniej.pl/2019/10/01/lowienie-ryb-na-lofotach-norwegia/Przydatne adresy
Brak adres w do wy wietlenia.
Inne materia y
Dział Artykuły
Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.
Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

















