Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

albańskie drogi > ALBANIA


addicted2travel addicted2travel Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie ALBANIA / - / - / albańskie drogiZapraszamy na ciąg dalszy relacji z Albanii autorstwa ekipy addicted2travel.

Albania jest pięknym i bardzo przyjaznym krajem (także dla naszych portfeli), jednak przemieszczanie się po kraju samochodem do łatwych nie należy. Spowodowane jest to bardzo złym stanem dróg i kulturą jazdy albańskich kierowców, którzy swoimi mercedesami jeżdżą jak szaleni, często ścinając zakręty. Dwukrotnie zdarzyło nam się, że cudem uniknęliśmy wypadku.Raz udało nam się w ostatniej chwili odbić, kiedyś ścinające zakręt auto jechało wprost na nas. Za drugim razem, auto które jechało z naprzeciwka z bardzo dużą prędkością aż wyleciało z drogi. Widzieliśmy tylko tabun kurzu spod kół mknącego poboczem samochodu.

W Albanii można wyróżnić dwa rodzaje dziur – dziury wklęsłe i dziury wypukłe. Bardzo często zdarzają się także „chwilowe niedobory asfaltu”, które wyglądają mniej więcej tak – że jedziemy ładną asfaltową drogą i nagle na odcinku kilku – kilkunastu metrów urywa się asfalt, po czym znów, jakby nigdy nic asfalt wraca.

Dziurawe drogi rekompensowały nam malownicze widoki, drogi wiodące przez gaje oliwne, czy też wzdłuż pięknego albańskiego wybrzeża. Mijane co jakiś czas wozy ciągnięte przez osiołki były dla nas po przejeździe przez Rumunię i Bułgarię całkiem normalnym widokiem. Jednak tylko w Albanii spotkaliśmy auto jadące na autostradzie pod prąd. Tu przepisy drogowe są tylko umowne, a każdy interpretuje je według własnych potrzeb.

Najbardziej zdziwił nas stan głównej drogi wiodącej do granicy z Macedonią. Droga wyznaczona była przez rozsypane wzdłuż wybrzeża Jeziora Ochrydzkiego głazy. O asfalcie można było tylko pomarzyć – jedyne co widzieliśmy to chmury unoszącego się spod kół innych samochodów kurzu.

Czasami droga prowadzi donikąd – wtedy przydaje się pomoc miejscowych, którzy bardzo chętnie jej udzielają – mimo że ani my nie znamy albańskiego, ani oni angielskiego – o polskim nie wspominając.

Nie radzimy jeździć po Albanii po zmroku. Drogi są bowiem nieoświetlone, a albańscy kierowcy rzadko robią użytek ze świateł mijania. My odczuliśmy to na własnej skórze w pierwszy dzień naszego pobytu w Albanii. Zamiast zostać w Gjirokastrze na noc, postanowiliśmy nadrobić jeszcze trochę kilometrów do wybrzeża i złapać nocleg gdzieś na trasie. Trasa wzdłuż której nie mijaliśmy praktycznie żadnej miejscowości, wiodła przez wąskie, górskie drogi. Zaczynało się już ściemniać, a miejsca na nocleg na horyzoncie brak. Chcąc nie chcąc musieliśmy dojechać do Sarandy, jednak ta część trasy, którą jechaliśmy po zmroku nie była łatwa. Szybko zaczęliśmy żałować, że nie zostaliśmy na noc w Gjirokastrze.




cdn

Zdjęcia

ALBANIA / - / - / albańskie drogiALBANIA / - / - / albańskie drogiALBANIA / - / - / albańskie drogiALBANIA / - / - / albańskie drogiALBANIA / - / - / albańskie drogi

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl