Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Orangutany - Szatany > MALEZJA


ihriel ihriel Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie MALEZJA / Sandakan / Sepilok / Ceria von OrangutanWspomnienia z 2 miesięcznego pobytu w ośrodku dla orangutanów

Bardzo bym chciała rozpisać się na temat orangutanów, niestety nie mogę. Jako wolontariuszka zobowiązałam się do przestrzegania pewnych zasad. Jedną z nich jest nieupublicznianie, i nie opowiadanie szczegółów dotyczących orangutanów i mojej pracy. Nie mogłam też robić zdjęć w pracy. W wolnych dniach, mogłam je odwiedzać z innymi turystami, i tam z platformy widokowej robić im zdjęcia. Mogę też opowiadać o nich i ich zachowaniu które zaobserwowałam wtedy. Zawsze coś.

Zacznę od tego czym tak naprawdę jest Sepilok. Jest to miejsce głównie dla sierotek orangutanów, które trzeba nauczyć jak łazić po drzewach, co jeść, jak zdobywać pożywienie i jak żyć w dżungli. Centrum ma kilka etapów. Wygląda to prawie jak w ludzkich szkołach.

Najpierw mamy żłobek, dla oragutanich dzidziusiów. Są jak ludzkie, tylko ładniejsze. Też płaczą, potrzebują miłości, i nie wiedzą jak się zachować na drzewach. Kolejnym etapem jest przedszkole, dla trochę większych zwierzaków. Nie ma określonego wieku w jakim się tam idzie, zależy to od predyspozycji orangutana oraz jak sobie radzi. W przedszkolu mają już kontakt z dużymi orangutanami, dlatego pierwszy dzień może być dość traumatycznym przeżyciem. Przedszkolaki mają więcej swobody, mogą się już zapuszczać do dżungli, często też odwiedzają platformę na której się karmi semi zrehabilitowane orangutany. Tam właśnie mogą je obserwować turyści.

W żłobku mieliśmy 3 dzidziusie: Archiego, Ospi i Koko, jednego półdzidziusia, 2 letniego Sepiloka, oraz 4 dzieciaki: Beryl, Gomana, Peanuta, Bidu Bidu. Moją ulubienicą była Beryl, dość duża, psotliwa, bardzo inteligentna. Wiem, że już awansowała, i teraz przebywa w przedszkolu. Już jak tam byłam czułam że długo w żłobku nie posiedzi. Bardzo ładnie robiła gniazda, co świadczy że ma zadatki na dobrą mamę, oraz że nie będzie bezdomna w dżungli.

W przedszkolu mieliśmy nieznośną Chiquitę. Ubóstwiana przed wszystkich, z bujnym fryzem, bywała bardzo upierdliwa, spróbujcie dogonić uciekającego orangutana, czasami turyści mieli ubaw po pachy, zwłaszcza jak delikwent zwiewał a ja lądowałam twarzą w błocie. Mój ulubieniec zwie się Gelison, podobno jest dość mały jak na swój wiek, a wszystko przez swoje lenistwo i mało wykształcone mięśnie. Faktycznie dało się zaobserwować że jest dość leniwy. Jednym z moich zadań było pilnowanie żeby się bawiły ba drzewach, linach lub platformie, a nie na ziemi. Z dwóch powodów. Po pierwsze są to orangutany i to drzewa są ich naturalnym środowiskiem, po drugie, w ziemi, zwłaszcza po deszczu jest mnóstwo robactwa, często niewidocznego gołym okiem, które mogą je zaatakować. Gelison miał też tendencje do uciekania. Uwielbiał zwiewać na dach i dawać przedstawienie turystom jak łajzowaci wolontariusze próbują ściągnąć cwaniaka z dachu. Cinta i Wulan, są bardzo do siebie podobne, dość duże, mądre, niedługo ich program powinien się zakończyć i będą mogły zamieszkać w dżungli. Cinta w zasadzie już mieszkała, niestety spadła z drzewa i złamała rączkę. Podejrzewają, że jakiś starszy osobnik ją przestraszył, ale co za mądre stworzenie, przyszła pod klinikę gdzie pracuje lekarz i pokazywała że ją boli. Rączka już się zrosła, ale miało biedactwo lekką traumę dlatego musiała wrócić do centrum na jakiś czas. Z kolei Wulan, jest bardzo niezależna i miewa fochy, jest dobrym orangutanem ale jak czegoś nie chce to nie i kropka. A jak masz inne zdanie to ugryzie🙂 Jest niby poważna ale potrafi wykręcać numery, np lubi okradać turystów. Przed wejściem jest wyraźnie napisane. Zero torebek, plecaków, okularów, ogólnie luźnych rzeczy. Nie wolno się też zbliżać do zwierząt, nawet jeśli one przejawiają ku temu ochotę. I już był jegomość który stracił bardzo drogi aparat, chciał mieć fajną focie z bliska, został ze wspomnieniem aparatu. Innym razem ktoś się musiał pożegnać z kapeluszem. Wulan nie tylko go gwizdnęła, ale też ubrała go sobie. Kalabatu, w skrócie Kala, to Pan orangutan, sympatyczny, nieproblematyczny ale jak to każdy, potrafi mieć swoje humory. Niedługo przed moim wyjazdem, do ośrodka trafił Itinban, kilkuletni orangutan który wcześniej mieszkał w Kota Kinabalu. Od razu przypadł mi do gustu, spokojny, kochany, z rozkosznie obwisłą wargą. Słyszałam plotki, że nieszczęśnik stracił zęby i ludzki dentysta mu wprawiał sztuczne. Jako że nie miał rozmiaru orangutana, dostał mniejsze więc ma za luźno🙂

Musze jeszcze wspomnieć o kilku innych bywalcach. Ośrodek nie w dżungli i nie ma żadnych siatek itp, orangutany mają swobodę przemieszczania się, niektóre idą w głąb dżungli, inne wolą jeszcze jakiś czas pomieszkać w pobliżu ich byłego domu, przychodzą też na darmowe żarcie. Kacy to jasnopomarańczowa kulka, wygląda jak gnom, ma krótkie nóżki i brzuszek jakby połknęła piłkę lekarską. Słodziak dlatego tym bardziej się zdziwiłam kiedy jedna pracowniczka nazwała ją wredną s … Nie mogłam uwierzyć dopóki … nie musiałam podejść do platformy, żeby spod spodu wyciągnąć niegrzeczną Chiquitę, nauczone doświadczeniem, że najpierw się sprawdza kto siedzi na platformie, zobaczyłam że jest „czysto”, Kacy była, ale na najwyższym poziomie. Cóż, niby leniwe bydle ale jak tylko się schyliłam to postanowiła ruszyć swoje leniwe dupsko i walnąć mnie w głowę🙂 Ale dalej ją ubóstwiam. Rosa, to mała złodziejka, nawet jak chodzi to ma złodziejstwo wymalowane na twarzy, co chwilę zerka się za siebie sprawdzając czy już ją ktoś przyuważył. Junkie i Ringo, wielkie orangutany, ale bardzo spokojne, ciężko ich odróżnić, prawie jak bracia bliźniacy. Poogel to dość duży orangutan ale bardzo sympatyczny i zrównoważony. Nigdy nikogo nie atakuje, nie drażni innych orangutanów, czasami tylko próbuje coś ukraść, dość często pojawia się w pobliżu platformy widokowej, czasami można go spotkać na ścieżce prowadzącej do przedszkola. Na pierwszy rzut oka Ceria jest bardzo podobny do Poogla, charaktery jednak zupełnie inne, Ceria jest diabłem wcielonym. Zawsze jak się pojawia w okolicy platformy widokowej, obsługa musi mieć oczy dookoła głowy. Nawet na zdjęciach widać kurwiki w oczach, ciekawe czy zgadniecie który to Ceria🙂 Lumiut kiedyś była przyjaciółką Kacy, ale się pokłóciły i przyjaźń nie przetrwała próby czasu. Charakterami się w sumie dobrały, Lumiut też potrafi być złośliwa, też mnie chciała uderzyć w głowę dla (jej) zabawy. Raz złapała mnie za ręce i za nogi. Życzę powodzenia w wydostaniu się z takiego uścisku :) Była jeszcze Clenen z dzieckiem – Awantan. Na koniec zostawiłam Selamata, przez niektórych zwany Gollum lub Sméagol. Bida wyłysiała, podobno ze stresu, przeżył dwa zawody miłosne, pierwszy partner umarł a kolejny go zostawił😦, na szczęście Selamat nie wiedział że jest wygląda inaczej i raczej nie wpadł w kompleksy, poza brakiem pomarańczowych włosów był całkiem zdrowy. Niedawno widziałam nowe zdjęcia z ośrodka, wygląda na to że Selamat odzyskuje włosy! Nie wyczerpałam całej listy orangutanów ale przybliżyłam te najbliższe memu sercu.

Zdjęcia

MALEZJA / Sandakan / Sepilok / Ceria von OrangutanMALEZJA / Sandakan / Sepilok / Kacy - tłuściutki orangutanek

Dodane komentarze

Wodniak dołączył
29.10.2015

Wodniak 2019-11-24 00:58:14

Dwa miesiące z Orangutanami, to musiało być wspaniałe doświadczenie!

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2020 Globtroter.pl