Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Isla de plata-Galapagos dla ubogich. Głuptaki i wieloryby. > EKWADOR


kismet kismet Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdj cie EKWADOR / Puerto Lopez / Puerto Lopez / Zaloty wielorybówczę¶ć mojej samodzielnej podroży po Ekwadorze i Kolumbii. Opis dnia kiedy w końcu udało mi się zobaczyć z bliska wieloryby. Reszta na travelioza.pl i stopniowo tu...

Buenos z Providencji,

to już prawie koniec mojej wyprawy po Kolumbii i Ekwadorze. Jutro nurkowanie z tutejszymi stworami i powrót do normalno¶ci. A teraz strumień ¶wiadomo¶ci: na wyspy przyjechałam między innymi po pewne słońce, a tu zerwała się ulewa tropikalna. Szumi, leje poziomo, szaro dookoła. Na szczę¶cie rano zd±żyłam obej¶ć pół wyspy i poleżeć na jednej z niewielu plaż. Znowu nie mam pokoju, a wła¶ciwie mieszkania, z oknem więc nie wiem co się dzieje póki nie wyjdę na dwór.

W pokoju hałas. Co¶ szura, szumi. My¶lałam, że się klima zepsuła, a to ulewa. Czas chwilę popisać.

Dzi¶ wrócę do mojego spełnionego marzenia. Stało się to w Puerto Lopez. Dojazd z Guyaquil banalny. Po drodze w autobusie puszczono film karate o mistrzu Bruca Lee. Bruce tam pojawia się na minutę jako brzd±c, a cały film to rzeĽnicka opowie¶ć o łamaniu ko¶ci. W sam raz na jazdę autobusem.

W Puerto Lopez zarezerwowałam łóżko w wieloosobowej sali. Chciałam poznać więcej ludzi, żeby razem popłyn±ć obserwować wieloryby. Okazało się to niepotrzebne. Puerto Lopez to same bary i biura organizuj±ce takie wyprawy. Wszędzie ceny takie same. I wszędzie masa chętnych na wycieczkę. Tylko żarcie różni się cen± i czysto¶ci± knajpy. Od razu poszłam pytać o wieloryby. Nauczona do¶wiadczeniem ze Sri Lanki i USA wiedziałam, że lepiej dołożyć, ale płyn±ć szybsz± łódk±. Wilk morski jednak mnie uspakaja i mówi, że od czerwca do sierpnia jest stuprocentowa szansa na zobaczenie tych ssaków i rodzaj łodzi nie jest tu istotny. To sezon na miło¶ć-dodaje-zobaczysz je na pewno. Opcje były dwie: same wieloryby albo Wyspa La Plata z snorkellingiem i wielorybami. Wzięłam tę drog± opcję. Cena może i duża, bo 40$, ale co się nie robi dla przygody. Zapłaciłam, poszłam na żarcie i wróciłam do hostelu. W pokoju byłam sama więc od razu zajęłam jedyne wielkie łóżko, zrobiłam przegl±d prania i już chciałam się zdrzemn±ć gdy usłyszałam miauczenie za drzwiami. Otworzyłam. Do pokoju wpakował się kot i od razu położył na moim łóżku. Chwilę się pobawiłam z futrzakiem gdy do pokoju wprowadziła się dwójka z Nowej Zelandii. To chyba najczę¶ciej spotykana nacja na tej wycieczce. Kot schował się pod ich łóżko piętrowe i został tam już do nocy. Dopiero głód go wykurzył.

Rano poszłam wraz z innymi turystami na molo. Nasz sternik opowiada z dum± o swojej miejscowo¶ci. Cieszy się, że tyle się zmienia, a w listopadzie, jak skończ± remont, będzie jeszcze piękniej. Zbuduj± promenadę, ulicę, ławeczki. Na razie jednak piach i wykopy widzę. Ciężkiej pracy robotników raczej nie. Trzymam kciuki, mimo to.

Na brzegu trwa poranny targ rybny. Co chwila do brzegu podpływaj± łodzie, rybacy wyładowuj± połów, który jest na bież±co patroszony i następnie sprzedawany do restauracji obok. Stada ptaków walcz± o rzucane im odpadki.

Wraz z dziewięcioma innymi turystami wsiadam na łódĽ i płyniemy najpierw na Isla de la Plata. Przewodnik mówi, że rano wieloryby jeszcze ¶pi± i raczej skoków nie zobaczymy. Rzeczywi¶cie ma rację. Czasem widzimy jakie¶ płetwy i grzbiety, ale mało... Dopływamy do wyspy. Z daleka widać, że ma jest br±zowa z białymi plamami. Przewodnik wyja¶nia tajemnicę koloru br±zowego i nazwy (Wyspa Srebra)." Na wyspie obecnie panuje zima. Nie pada i wszystko jest wyschnięte na wiór. Biały kolor to .... guano ptaków. W nocy pięknie l¶ni w ¶wietle księżyca". Pierwszy człowiek w moim życiu , który tak poetycko zachwyca się kup±. Po wyspie można chodzić tylko z przewodnikiem i w małych grupkach. Głuptaki maj± sezon lęgowy i nie wolno im przeszkadzać. I rzeczywi¶cie, co kilka metrów samiec i samica, razem wysiaduj± jajka albo już dokarmiaj± młode. Samiec na nasz widok gwiżdże, a samica oddaje mniej charakterystyczny bulgot. To ostrzeżenie. Przewodnik każe nam się cofn±ć. Wokół każdego gniazda jest pier¶cień kupy. Rodzice j± zrobili, obracaj±c się wraz z ruchem słońca. Małe po wykluciu nie mog± tej granicy przekraczać. Je¶li wyjd± poza ni±, powrotu do gniazda nie ma-tłumaczy nam przewodnik. Obchodzimy wyspę. Naprawdę jest tu jesień, bo po temperaturze nie nazwałabym tego zim±. Trudno znaleĽć zielony fragment ziemi. Jedynie kaktusy i jeden gatunek drzewa jako¶ się trzymaj±. Reszta wyschła.

Po obchodzie wyspy opływamy j± i cumujemy przy skałach. Chwilę pływamy z maskami, ale zamiast skupić się na rafie i kolorowych rybkach większo¶ć z nas nasłuchuje ¶piew wielorybów. Nie widać ich, ale słychać jak robi± ŁUUUUUU. Rafa jest może mało ciekawa, ale jest trochę kolorowych ławic. Wszyscy się strasznie niecierpliwi± i nie mog± doczekać kiedy zobaczymy wieloryby. Wracamy na łódĽ i płyniemy szukać.

Nasz sternik miał zdecydowanie oko do wielorybów. Tam gdzie my widzieli¶my tylko fale, on już widział ile jest wielorybów i jakiej s± płci. Szybko tam podpływali¶my, wył±czali¶my silnik i czekali¶my. Wieloryby randkuj± grupowo. Często dwa samce zalecaj± się do jednej samicy. Pływaj± bokiem, wystawiaj± nad powierzchnię płetwy i uderzaj± nimi o wodę, znikaj± i nagle wyskakuj± z otchłani i w końcu spadaj± z wielkim pluskiem na taflę wody. A panna ocenia. Dla mnie widok jest wspaniały. Nasze wieloryby dostały od nas najwyższe noty za skoki. Choć były bez telemarku. Były nasze ochy i achy i piski, jak na koncercie. Przewodnik nam zabronił gło¶no się cieszyć. U¶miechamy się więc do siebie i tylko zaciskamy ręce na aparatach. Niektórzy robi± zdjęcia cały czas. Sama zrobiłam z dwie¶cie zdjęć pustego morza w oczekiwaniu na skok. Tylko bardzo starsza pani, która płynęła z nami, nie odezwała się słowem. Potem powiedziała, że to też było jej marzenie. Po wyspie nie dała rady chodzić, ale wieloryby musiała zobaczyć. Patrz±c na morze i czekaj±c aż z niego pojawi się taka masa pełna gracji i lekko¶ci naprawdę nie my¶li się o aparacie. Szkoda marnować chwilę patrz±c na takie cudo przez aparat. Udało mi się złapać kilka misiaczków celuj±c z biodra. Może na filmie będzie więcej.

Zdecydowanie było to moje marzenie na tej wyprawie. Cieszę się, że się spełniło.

Kolejnego dnia rano wyjechałam do Latacungi zobaczyć największy czynny wulkan ¶wiata. Tym razem dojazd nie był banalny...

O tym wkrótce...

adiossss
travelioza.pl




Jak spełnić swoje marzenie życia i zobaczyć zaloty wielorybów z bliska. Po do¶wiadczeniu na Sri Lance i w USA, Ekwador był dla mnie zdecydowanie najbardziej udany je¶li chodzi o spotkania z tymi ssakami.

Zdjęcia

EKWADOR / Puerto Lopez / Puerto Lopez / Zaloty wielorybów

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adres w do wy wietlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły s± moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). S± one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzaj± go wielokrotnie. Ciateczka mog± też stosować współpracuj±cy z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2026 Globtroter.pl