Artyku y i relacje z podr y Globtroter w
Gdzie Las Deszczowy Spotyka Rafe Koralowa > AUSTRALIA
Beata & Tomek Globetrotting
relacje z podróży
Wypozyczylismy kampera na 2 osoby z wbudowanym prysznicem, WC, kuchenka, lodówka, a co najważniejsze klima i z płaskim ekranem TV na mroczne wieczory;-) Zadnych hoteli i restauracji w tygodniu - wystarczy kamping i grill ;-) Szczerze mówiąc byliśmy pod wielkim wrażeniem kampingów w Queensland. Jest wiele do wyboru - prywatne, rzadowe- w parkach narodowych za jedyne 5 $ od głowy (ale licencje na kamping trzeba wykupić wcześniej). Udaliśmy się wiec do najbliższego supermarketu by zaopatrzyć się na caly tydzień i kilka godzin później jechaliśmy juz na północ od Cairns, zatrzymując sie od czasu do czasu na podziwianie tego pięknego krajobrazu, ktory znajduje sie liscie UNESCO (www.wettropics.gov.au.)
Pierwsze kilka przystanków zrobiliśmy na Trinity Beach i Palm Cove Beach - bardzo popularnych wśród turystów. Palm Cove została wybrana "Najczystsza Plaza Australii" i była rzeczywiście bardzo ładna i czysta. Dużą zaletą podrozy w okresie zimowym jest to, że miejsca są prawie puste. Szczególnie plaże - ludzie myślą, że w 25C jest za zimno na opalanie?? Zdecydowanie nie dla nas – przyzwyczajonych do mokrej i 15C pogody angielskiej hahha a także to, że od Maja nie ma zagrozenia uparzeniem przez śmiertelna meduze I kąpiel jjest bezpieczna. Mozna podziwiac cudowne widoki lasu deszczowego laczacego sie z plaża ... nietypowy widok!! Również Ciekawostka - zauważyliśmy, że jest wiele grilli,i toalet i prysznicow na kazdej plazy, wiec jeśli podrozuje sie na niskim budżecie to można tak naprawdę spać w samochodzie i korzystać ze wszystkich tych obiektów publicznych bez problemu ;-)
Nasz pierwszy przystanek na noc był w Port Douglas, ale wcześniej zdecydowaliśmy się pojechac trochę dalej na północ, aby odwiedzić słynnego Mossman Gorge. Nalezy to miejsce do Daintree National Park I oferuje 2,5 km spacer do małego potoku w pięknej scenerii. Jest tam rowniez deptak, więc nie potrzeba żadnego specjalnego obuwia I nie ma niebezpieczeństwa węży itd Większość ludzi jedzie tam by popływać, ponieważ jest to woda wolna od krokodylii, ale woda górska jest zbyt zimna jak na mój gust. Mieszkaliśmy w Parku Karawanowym - “Tropical Breeze”, w odległości krotkiego spacerku od centrum Port Douglas, gdzie akurat w ta noc odbywal sie Karnawał ;-) Podziwialismy parady, sztuczne ognie i muzyka na żywo na ulicy juz nie wspominajac o roznych budkach z jedzeniem I piciem - ) Spedzilismy niesamowity czas w Port Douglas, ale następnego dnia, musielismy jjuz ruszac dalej na północ do Daintree National Park i Cape Tribulation. Rano poszliśmy na spacer plaza w Port Douglas skoro znajdowala sie tylko 100 m od naszego obozu. Nawet udalo nam sie wspiąć na male skalki by podziwiac lepszy widok na wybrzeże ;-)
Po odbyciu kruzu po rzece Daintree ( o ktorym pisalismy w poprzednim artykule) zatrzymaliśmy się w Jindalba Park, by troche pochodzic po lesie. Spacer był genialny - wszystkie te rośliny, które były tam od wieków .... żywe muzeum lub zywe skamieniałości..... jak sa one czasami nazywane .... niesamowite jak nagle czujesz się taki mały i delikatny! Zwykle unikamy miejsc turystycznych I zorganizowanych wycieczek, jeśli jest to możliwe. Takze myśleliśmy dlugo, czy powinniśmy skorzystac z Discovery Centre. Z wielkim przekonaniem możemy teraz powiedzieć, że warte było to miejsce kazdej minuty I kazdego grosza;-) Najważniejsze jest to, że przewodnik audio oprowadza cie przez wszystkie szczeble lasu i zwraca twoja uwagę na specyfikę roślin i zwierząt. Spędziliśmy więcej tam czasu niż przewidywalismy i było już za późno by zwiedzac inne miejsca :-( W tym przypadku pojechaliśmy prosto do naszego obozu PK Jungle Village w Cape Trib i muszę powiedzieć, że był to najlepszy kamping w jakim kiedykolwiek nocowalismy. Polozony w samym środku lasu,z drzewami i kwiatami tropikalnymi wokół nas, masywnym barem / rozrywka i 100m do plaży;-) Naprawdę ładne miejsce i bardzo, bardzo tanie (10 $ / osobę), a tym samym popularne wśród backpackerow. Rano pozwiedzalismy Cape Tribulation, pochodzilismy po plazy I trzeba bylo ruszyc dalej do kolejnego miejsca na naszaej mapie podrozy – Atherton Tablelands slynnych z wodospadow I jezior kraterowych;-)
Nasz pierwszy przystanek na noc był w Port Douglas, ale wcześniej zdecydowaliśmy się pojechac trochę dalej na północ, aby odwiedzić słynnego Mossman Gorge. Nalezy to miejsce do Daintree National Park I oferuje 2,5 km spacer do małego potoku w pięknej scenerii. Jest tam rowniez deptak, więc nie potrzeba żadnego specjalnego obuwia I nie ma niebezpieczeństwa węży itd Większość ludzi jedzie tam by popływać, ponieważ jest to woda wolna od krokodylii, ale woda górska jest zbyt zimna jak na mój gust. Mieszkaliśmy w Parku Karawanowym - “Tropical Breeze”, w odległości krotkiego spacerku od centrum Port Douglas, gdzie akurat w ta noc odbywal sie Karnawał ;-) Podziwialismy parady, sztuczne ognie i muzyka na żywo na ulicy juz nie wspominajac o roznych budkach z jedzeniem I piciem - ) Spedzilismy niesamowity czas w Port Douglas, ale następnego dnia, musielismy jjuz ruszac dalej na północ do Daintree National Park i Cape Tribulation. Rano poszliśmy na spacer plaza w Port Douglas skoro znajdowala sie tylko 100 m od naszego obozu. Nawet udalo nam sie wspiąć na male skalki by podziwiac lepszy widok na wybrzeże ;-)
Po odbyciu kruzu po rzece Daintree ( o ktorym pisalismy w poprzednim artykule) zatrzymaliśmy się w Jindalba Park, by troche pochodzic po lesie. Spacer był genialny - wszystkie te rośliny, które były tam od wieków .... żywe muzeum lub zywe skamieniałości..... jak sa one czasami nazywane .... niesamowite jak nagle czujesz się taki mały i delikatny! Zwykle unikamy miejsc turystycznych I zorganizowanych wycieczek, jeśli jest to możliwe. Takze myśleliśmy dlugo, czy powinniśmy skorzystac z Discovery Centre. Z wielkim przekonaniem możemy teraz powiedzieć, że warte było to miejsce kazdej minuty I kazdego grosza;-) Najważniejsze jest to, że przewodnik audio oprowadza cie przez wszystkie szczeble lasu i zwraca twoja uwagę na specyfikę roślin i zwierząt. Spędziliśmy więcej tam czasu niż przewidywalismy i było już za późno by zwiedzac inne miejsca :-( W tym przypadku pojechaliśmy prosto do naszego obozu PK Jungle Village w Cape Trib i muszę powiedzieć, że był to najlepszy kamping w jakim kiedykolwiek nocowalismy. Polozony w samym środku lasu,z drzewami i kwiatami tropikalnymi wokół nas, masywnym barem / rozrywka i 100m do plaży;-) Naprawdę ładne miejsce i bardzo, bardzo tanie (10 $ / osobę), a tym samym popularne wśród backpackerow. Rano pozwiedzalismy Cape Tribulation, pochodzilismy po plazy I trzeba bylo ruszyc dalej do kolejnego miejsca na naszaej mapie podrozy – Atherton Tablelands slynnych z wodospadow I jezior kraterowych;-)
Dodane komentarze
brak komentarzy
Przydatne adresy
Brak adres w do wy wietlenia.
Inne materia y
Dział Artykuły
Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.
Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.





























