Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Grecja - Naksos > GRECJA


jedrzej jedrzej Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie GRECJA / Cyklady / Naksos / port o zachodzie słońcaJest to krótka relacja z naszego pobytu na największej wyspie Cyklad; Naksos

Z Santorini wypłynęliśmy z półgodzinnym opóźnieniem. Przed nami trzygodzinna podróż na największą wyspę Cyklad; Naksos. Podobnie jak poprzednim razem usadowiliśmy się na otwartym pokładzie na rufie promu. Mniej więcej po godzinie rejsu zauważyliśmy poruszenie przy balustracie z tylu statku. Grecy coś sobie pokazywali. Szybko podeszliśmy w to miejsce. Za promem, po prawej stronie, widać było wyraźnie wyskakujące z wody delfiny. Najpierw wyskoczył pojedyńczy osobnik a po chwili jednocześnie dwa. Spektakl trwał jeszcze kilka minut, podczas których ssaki pokazały się kilkakrotnie, aby następnie odpłynąć. Był to drugi raz, gdy mieliśmy okazję zobaczenia delfinów na wolności. Po raz pierwszy oglądaliśmy podobne widowisko w Szkocji ale wtedy był to pojedyńczy delfin i znajdował się dużo bliżej kutra, którym płynęliśmy. Niestety delfiny nie pokazały się już więcej. Po trzech godzinach rejsu zza horyzontu wynurzyła się Naksos.

Z wyspą tą jest związany następujący mit o Tezeuszu i Ariadnie. Po tym jak Ariadna, dzięki radom Dedala, pomogła Tezeuszowi zabić Minotaura uciekła z nim przed gniewem Minosa. Gdy Tezeusz zatrzymał się na Naksos, porzucił śpiącą Ariadnę na brzegu. W tym czasie do brzegu wyspy przypłynął statek, który na pokładzie niósł wychowywanego przez Nimfy młodego Dionizosa. Oczarowany pięknością Ariadny poślubił ją. Dlatego w starożytnej Grecji wyspa Naksos była poświęcona Dionizosowi. W średniowieczu, podczas IV Krucjaty wyspa została zajęta przez Wenecjan, którzy utworzyli na niej księstwo, odgrywające do XVI wieku dużą rolę w tym rejonie morza Egejskiego. W 1566 roku Naksos została zdobyta przez Turków.


Do portu w Horze, stolicy Naksos, przybiliśmy przed 18-tą. Po wyjściu z promu, podobnie jak na Santorini, korzystamy z oferty Greków oferujących noclegi. Wybieramy apartament Oniro, który na prospekcie wyglądał zachęcająco a według właściciela położony jest w samym centrum niedaleko od twierdzy Kastro. Przed udaniem się na miejsce kupujemy jeszcze bilety na dwa odcinki: Naksos - Mykonos w cenie 28 euro za bilet oraz Mykonos - Pireus w cenie 34 euro za bilet. Odcinek Naksos - Mykonos przepłyniemy szybkim promem linii Super Jet w 45 minut.

Za apartament z pełnym wyposażeniem i dużym tarasem płacimy 30 euro. W tej cenie jest zawarte śniadanie (jak się nazajutrz okazało bardzo obfite) serwowane przez gospodynię na tarasie. Dodatkowym atutem apartamentu jest piękny widok na Horę i pobliskie plaże jaki roztacza się z tarasu słonecznego na dachu budynku.

Po rozpakowaniu bagażu najpierw idziemy kupić soki i wodę mineralną. Następnie udajemy się do sanktuarium Apollina, które znajduje się na cyplu niedaleko portu. Po drodze do świątyni zatrzymujemy się na chwilę przed mijaną restauracją, chcąc sprawdzić ceny posiłków. Podchodzi do nas właściciel i zaprasza nas do środka. Gdy dowiaduje się, że jesteśmy z Polski, woła swoją żonę. Żona okazuje się być rodowitą Polką. Chwilę rozmawiamy i umawiamy się, że wrócimy wieczorem na kolację.

Sanktuarium Apolla jest położone na zachód od portu na małym wzgórzu na cyplu. Z calej świątyni zostały tylko dwie kolumny oraz łączący je fragment architrawu. Gdy dotarliśmy na miejsce słońce zaczęło pogrążać się w morzu. W blasku promieni zachodzącego słońca stojące kolumny oraz port i miasto leżące dalej na wschodzie wyglądały bardzo malowniczo. Jednak najpiękniejszy widok roztaczał się na czerwone skały i białe domki położone na dalszym brzegu zatoki, znajdującej się po drugiej niż port stronie cypla.

Przed kolacją postanowiliśmy zagłębić się w wąskie uliczki starego miasta i obejrzeć iluminację twierdzy pochodzącej z czasów księstwa weneckiego. Była to zresztą jedyna okazja na wieczorny spacer, gdyż na Naksos spędzaliśmy tylko jedną noc. Błąkając się pustymi o tej porze uliczkami biegnącymi wśród białych domów dotarliśmy na duży plac, na którym znajduje się grecka prawosławna katedra a następnie do twierdzy. Z twierdzy schodzimy prosto do nowego miasta, gdzie mieszkamy i gdzie jesteśmy ''umówieni'' na kolację.

W restauracji jesteśmy oczywiście obsługiwani przez żonę właściciela, która poleca nam kleftiko, typowe danie greckiej kuchni. Jest to gulasz z różnymi warzywami i ziemniakami. Cały sekret tkwi w odpowiednio dobranych przyprawach. Decydujemy się na kleftiko z jagnięciny. Potrawa była bardzo smaczna, choć trochę pikantna. Do picia zamawiamy lokalne, domowe wino. Prawie przez cały czas posiłku towarzyszy nam właścicielka. Rozmawiamy o życiu w Grecji i lokalnych zwyczajach.

Rano, koło dziewiątej, gospodyni przygotowuje na tarasie dla nas śniadanie. Za cenę, którą płacimy, spodziewaliśmy się śniadania kontynentalnego tzn. pieczywa, dżemu, masła, soku i kawy lub herbaty. Ku naszemu zdziwieniu dostajemy poza wymienionymi produktami również wędliny, żółty ser, jajka oraz owoce. Wszystko było bardzo smaczne, tylko źle oceniłem sposób przygotowania jajka. Myślałem, że jest ugotowane na twardo i przy zdejmowaniu skorupki jego zawartość wylała się na talerz, dobrze że nie na spodnie. Umawiamy się, że o dwunastej gospodarz odwiezie nas na prom. Mamy trzy godziny czasu na zwiedzenie starówki.

W ciągu kilkunastu minut docieramy do twierdzy. Ta wenecka cytadela jest jedną z najpiękniejszych na Cykladach. Jest otoczona przez domy weneckich notabli o fasadach ozdobionych szlacheckimi herbami. Zachowane w dobrym stanie robią duże wrażenie. Zwiedzamy XIII wieczną katolicką katedrę a następnie spacerujemy po wąskich uliczkach, podziwiając nieduże dziedzińce i pojawiające się niespodziewanie ogrody. Jest maj i drzewa są pokryte kwiatami. Wszędzie natrafiamy na koty, wylegujące się na murkach i na chodnikach. O jedenastej schodzimy do portu gdzie spacerujemy po promenadzie wśrod ogródków licznych tutaj kawiarni i restauracji. Przed dwunastą wracamy do apartamentu.

W porcie jesteśmy półtora godziny przed planowym odjazdem. Właściel proponuje nam, żebyśmy zostawli nasz bagaż w jego samochodzie i odebrali po półgodzinie. Przystajemy na tę propozycję. Na pożegnanie Naksos idziemy odwiedzić jeszcze raz świątynię Apolla.

Tradycyjnie prom ma półgodzinne spóźnienie. Dzisiaj płyniemy super szybkim promem, zabierającym tylko pasażerów. Postój łącznie z tankowaniem paliwa zajmuje kilka minut. Wnętrze statku stanowią duże sale wypełnione fotelami lotniczymi, mogące pomieścić kilkaset osób. Bagaż należy umieścić w specjalnych regałach wewnątrz lub zostawić na zewnątrz, przy trapie. Oczywiście nie ma pokładu otwartego. Ceny w bufecie są znacznie wyższe niż na tradycyjnym promie. Wszystkie miejsca są numerowane, my mamy miejsca w pierwszym rzędzie przy bocznym oknie. Podróż, w zamkniętym pomieszczeniu, nie sprawia przyjemności ale za to po 45 minutach jazdy dobijamy do Mykonos.

Zdjęcia

GRECJA / Cyklady / Naksos / port o zachodzie słońcaGRECJA / Cyklady / Mykonos / kapliczkaGRECJA / Cyklady / Naksos / widok na portGRECJA / Cyklady / Naksos / świątynia Apollo na NaksosGRECJA / Cyklady / Naksos / zachód słońcaGRECJA / Cyklady / Naksos / zachód słońcaGRECJA / Cyklady / Naksos / uliczki HoryGRECJA / Cyklady / Naksos / widok na centrum miasta

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl