Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Elafonisi - grecki błogostan > GRECJA


Iwona Niedopytalska Iwona Niedopytalska Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie GRECJA / Kreta  / Elafonissi / * Prawie bezludne ElafonisiElafonisi zawsze kojarzyła mi się z grecką idyllą – różowym piaskiem, cudownymi kolorami morza, rozległą płycizną, po której można przejść na wyspę, a także z błękitem nieba i ze słońcem, dającym wytchnienie jedynie nocą. Kiedy więc na samym początku czerwca przybyliśmy na Kretę, wizyta na tej sztandarowej plaży była jednym z priorytetów.




Wynajęliśmy niewielki kabriolet i pomknęliśmy jedną z dwóch dróg na południowo - zachodnie wybrzeże. Wprawdzie nie było aż tak gorąco by jechać bez dachu, ale co za frajda poruszać się po kreteńskich, krętych drogach zapuszkowani jak sardynki. Niech żyje wolność i fruwająca chustka! Narażając się na atak lumbago cieszyliśmy się pięknym dniem, a z każdym kilometrem robiło się coraz cieplej (przede wszystkim na duszy). Oczy cieszyły cudne widoki, a kwitnące przy drodze oleandry dodawały mijanym krajobrazom dodatkowych walorów.



Kiedy zrobiliśmy przystanek przy Wąwozie Topolia, na dworze było już prawie gorąco. Obejrzeliśmy z góry najciekawszy odcinek, gdzie boczne, strome ściany są położone bardzo blisko siebie, przypominając sobie naszą wędrówkę przez niemal 18 kilometrową Samarię. Podobno w kreteńskich wąwozach rosną rzadkie rośliny, które można spotkać tylko tutaj. Niestety, skupieni na pięknie przyrody nie zauważyliśmy, że tuż nad główną drogą znajduje się wejście do jaskini Agia Sofia, gdzie ponoć żyje endemiczny gatunek pająka jaskiniowego, a wnętrze pokrywają stalaktyty i stalagmity. Trudno, jaskiń widzieliśmy już dziesiątki, a na spotkanie z endemicznym pająkiem też nie mieliśmy specjalnego ciśnienia.



Ruszyliśmy w drogę i mijając wioski przyklejone do skał, po których jechało się tak, jakby człowiek wjeżdżał w czyjeś podwórko, wkrótce znaleźliśmy się na wybrzeżu. Dzikie, kamieniste plaże dawały poczucie wolności i samotności. Nie mogliśmy się nie zatrzymać, by choć przez chwilę chłonąć ten niecodzienny widok.




Po kilku wdechach i zachwytach kontynuowaliśmy podróż, mijając po drodze pojedyncze stadka kóz pasących się w różnych dziwnych miejscach. Droga mijała szybko i wkrótce zajechaliśmy na wielki parking przy celu naszej wyprawy - plaży Elafonisi.
Poraziła mnie wielka przestrzeń, a jednocześnie spokój tego miejsca. Kolory morza przechodziły ze szmaragdu w turkus, a dalej w granat. Nie mogłam oderwać oczu od tych wszystkich niebieskości. Pod stopami miałam różowy piasek i kryształową wodę, która obmywała je z każdym napłynięciem fali. Czułam się bosko. Nie wyobrażam sobie, by w takim miejscu nie być mega szczęśliwym.




A jednak nie zawsze bywało tu tak pięknie. Wydawałoby się, że to wyłącznie miejsce wypoczynku, a nie, broń Boże, spoczynku. Tymczasem wiejący znad Sahary wiatr livas potrafi zmącić sielankowy nastrój i wytworzyć wielkie fale. W 1904 roku doprowadziły one do zatonięcia liniowca Austrian Lloyd , a w 1907 na wysokich klifach części zachodniej wyspy Elafonisi rozbił się parowiec Imperatix, zmierzający do Indii. Podobno na wyspie pochowano wiele ofiar tych tragedii.
O różowym piasku plaży krążą legendy. Jedna z nich opowiada o krwawej sobocie, kiedy to Turcy pod wodzą Ibrahima dokonali rzezi na szukających w tym miejscu schronienia – kobietach i dzieciach. Zabarwiony przelaną krwią, różowy piasek, jest więc żywym dowodem tej strasznej zbrodni. Prawda jednak jest taka, że tworzą go pokruszone muszelki koralowca, których nie jest wcale aż tak wiele, jak się spodziewałam.



Do wyspy Elafonisi ( z greckiego „jeleniej wyspy” albo „wyspy danieli”) można dojść brodząc początkowo po kostki, a na krótkim odcinku maksymalnie po pas w wodzie. Ci, którzy nie mieli ochoty na zanurzenie (woda była dość chłodna) pozostawali na lagunie. My na miejsce plażowania wybraliśmy bardziej urozmaicony teren, gdzie można ukryć się przed wiatrem, który z chwili na chwilę robił się coraz bardziej śmiały. Poza tym zamierzaliśmy spenetrować wyspę w poszukiwaniu jeleni. Niestety, to my wyszliśmy na jeleni, bo chyba wszystkie inne wyzdychały.



Za to roślinność była bardzo interesująca, a wyspa, dzięki swoim walorom przyrodniczym, została wpisana na listę Natura 2000, jako miejsce niezwykle cenne, z wieloma gatunkami endemicznymi. Żeby jej nie zadeptać można spacerować jedynie po drewnianych kładkach. Przy jednej z takich ścieżek spotkaliśmy zdrewniałego smoka. Duże okazy krzewów i drzew, będących pod ochroną, zostały odgrodzone linami od wszędobylskich spacerowiczów.




Wiele ptaków, podążających do Afryki, robi sobie tu postój, by zregenerować siły. I wcale się nie dziwię, bo miejscówka jest naprawdę piękna. Podobno w okolicach można też spotkać żółwie morskie. Czemu więc zwie się wyspą danieli? Nie mam pojęcia.



Wyspa ma wiele kameralnych zatoczek, w których można się poczuć bardzo prywatnie. Można też, a nawet trzeba, zaprzyjaźnić się z wszędobylskim jaszczurkami, których tu nie brakuje. Jedna z nich wpadła do nas na soczek z melona, żeby ugasić pragnienie.




W niewielkiej odległości od Elafonisi został zbudowany Monastyr Hrissoskalitissa, zwany Monastyrem Złotego Schodka. Prowadzi do niego 98 stopni, z których jeden – ostatni, jest podobno złoty. Jednak widzą to tylko ludzie bezgrzeszni, o czystym sercu, więc jako pospolici grzesznicy nie mieliśmy szansy go zobaczyć.
Ale i tak cieszymy się, że zawitaliśmy w ten rejon Krety, bo: „Srebro i złoto to nic - chodzi o ty, by młodym być!”. A ja już czuję jak mi dzięki temu greckiemu błogostanowi, który poczułam na plaży Elafonisi, ubyło parę wiosen.

Zdjęcia

GRECJA / Kreta  / Elafonissi / * Prawie bezludne ElafonisiGRECJA / Kreta / w drodze do Elafonisi / * W drogęGRECJA / Kreta Zachodnia / Topolia / * Za chwilę tunelGRECJA / Kreta Zachodnia / Topolia / * Wąwóz TopoliaGRECJA / Kreta Zachodnia / okolice Elafonissi / * W drodze do ElafonisiGRECJA / Kreta / okolice Elafonisi / * Dzi(kózki)GRECJA / Kreta / Elafonissi / * NiebieskościGRECJA / Kreta Zachodnia / Elafonisi / * Rząd obłoczków nad lagunąGRECJA / Kreta / Elafonisi / * Widok z wyspyGRECJA / Kreta / Elafonisi / * Roślinność Wyspy DanieliGRECJA / Kreta / Elafonisi / * Zdrewniały smokGRECJA / Kreta / Elafonisi / * Otoczone linamiGRECJA / Kreta / Elafonisi / * Ja tu rządzęGRECJA / Kreta / Elafonisi / * Spragniona

Dodane komentarze

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2018-01-31 20:54:05

Bo w takie miejsca chętnie się wraca :)

mmaJola dołączył
11.01.2018

mmaJola 2018-01-19 15:22:15

"Odwiedzilam te miejsca juz 5 razy i znowu zatesknilam. Dziekuje."

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-12-08 17:01:42

Dziękuję, Netto. A skoro pióro lekkie zapraszam też na moją stronę z poezją :)

Netta dołączył
01.12.2017

Netta 2017-12-07 22:11:07

No właśnie...w sezonie cudna pogoda, ale tłumy depczą po piętach. Fajne fotki i przyjemna treść, a pióro lekkie, stworzone do opowieści o przygodach. Pozdrawiam!

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-11-06 22:19:20

"Podobno.. szczęściarz ma szczęście ;))"

ru_da dołączył
16.06.2014

ru_da 2017-11-06 20:17:10

Iwona, miałaś chyba dużo szczęścia. Ja byłam na Krecie też na początku czerwca (tyle, że w 2014 r.) i ludzi na Elafonisi było naprawdę dużo - i na lagunie, i na wysepce. Mam nawet 1 zdjęcie wrzucone do galerii i widać na nim, że ludzi jest dużo. Czyli trafiło Ci się świetnie :)

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-11-06 20:03:34

Kiedy myśmy byli, a był to początek czerwca tylko na lagunie było trochę osób, a na wyspie przez godzinkę byliśmy z dwójką ludzi, a później już sami, więc dla mnie naprawdę był tam spokój :) Dzięki za odwiedzinki i za info :)

ru_da dołączył
16.06.2014

ru_da 2017-11-06 17:51:45

Plaża Elafonisi jest faktycznie przepiękna. Też nie mogłam napatrzeć się na te otaczające mnie różne odcienie błękitu. Pokazujesz to miejsce na zdjęciach pięknie - jakby było ciche, puste, spokojne. Każdy jednak, kto tam był wie, że jest to jedno z najbardziej gwarnych miejsc na Krecie. Nie jest to dziwne, bo urok Elafonisi przyciąga jak magnes. Szkoda, że nie odwiedziłaś jaskini Agia Sofia. To bardzo ciekawe miejsce, gdzie można pobuszować do woli wśród stalaktytów i stalagmitów. Warto jednak mieć latarkę, bo tylko przednia część jaskini jest oświetlona - dalej jest ciemno i ślisko (wilgoć). Godna uwagi jest urządzona we frontowej części urocza kapliczka. W jaskini żyją gołębie i nietoperze. Nic mi nie wiadomo o endemicznych gatunkach pająka. Pozdrawiam :)

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

02-03
Wymarzone Filipiny

El Nido położone w północnej części filipińskiej wyspy Palawan, od dawna było jednym z moich podróżniczych marzeń. Czy wyobrażenia znalazły potwierdzenie w świecie rzeczywistym? Jeśli chcesz znać odpowiedź na tak postawione pytanie, to poświęć kilka chwil na przeczytanie tego artykułu.

02-02
Dotknąć przyrody Afryki

Są miejsca na świecie, gdzie główną atrakcję stanowią zabytkowe budowle, ale są też takie, gdzie największą atrakcją jest przyroda. Bez wątpienia do tych drugich należy Republika Południowej Afryki.

02-01
Znikająca Wenecja...
12-28
Promuj swojego bloga na Globtrote...
12-23
Boże Narodzenie w Betlejem...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2017 Globtroter.pl
js/custom.js"> ?>