e', 'UA-1551073-1', 'auto'); ga('send', 'pageview');

Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Tajemnice Paryża > FRANCJA


Anie89 Anie89 Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie FRANCJA / Ile-de-France / Paryż / Fontanna niewiniątekW jednym z paryskich kramików przypadkiem natrafiam na książkę „Paris secret et insolite” (fr. Sekretny, niecodzienny Paryż). Jej tytuł intryguję mnie, a więc rzucam okiem na owy egzemplarz. Owa pozycja nie jest typowym przewodnikiem, gdyż nie znajdziemy w niej ani słowa o wieży Eiffla czy o Luwrze. Książka zachęca do tego, by odkrywać miejsca nieznane, nakierowuje czytelników na sekretne uliczki, zwraca uwagę na symbole, detale, znaki na paryskich kamieniczkach. Fascynujące jest to, że idąc śladem miejsc, o których mowa w przewodniku możemy przejąć rolę odkrywcy Paryża i związanych z nim historii. Mamy szansę poznać od podszewki stolicę Francji i jej sekretne zakątki.

Swoją przygodę z Paryżem zaczynam od stacji metra Les Halles. Dochodzę do nowoczesnego kompleksu handlowego gdzie niegdyś tętnił życiem targ, na który schodzili się ludzie z całego miasta. Tu rozwijał się handel m.in. warzywami, owocami, serami, wędlinami czy nabiałem. Co ciekawe w pewnym momencie do Hal zaczął przedostawać się uciążliwy odór, który przenikając do rozłożonych produktów, powodował szybsze ich gnicie. Skąd brał się owy paskudny zapach? Od XII do XVIII wieku w pobliżu funkcjonował Cmentarz Niewiniątek, na którym wydzielono dwie części: strefę dla bogatych i dla biednych. O ile zmarłym pochodzących z zamożnych rodzin stawiano kapliczki, biednych chowano bezpośrednio w ziemi, zazwyczaj po kilka osób w jednym dole, bez trumny. Tym sposobem następował rozkład ciał, w wyniku owego procesu ostawały się jedynie kości, które następnie odkopywano i wrzucano do innego rowu, tzw. „kostnicy” by w ten sposób zrobić miejsce dla świeżo umarłych biedaków.

Przechodzę pasażem Lingeres. Wkoło rozpościerają się nowoczesne wieżowce, które jakby strzegły tajemnicy tego miejsca. Ciężko sobie wyobrazić, że na ulicę po której właśnie stąpam rozsypały się ludzkie kości, które były składowane w kostnicy na pobliskim cmentarzu. Zdarzenie miało miejsce w 1780 roku. Po tym incydencie niemal natychmiast podjęto decyzję o likwidacji cmentarza. Dochodzę do ulicy Ferronnerie . Tam natrafiam na sklep obuwniczy Arcus, będącego częścią arkady. Architektura tego zabudowania wyróżnia się, gdyż łuki są wykonane z innego typu kamienia niż reszta budowli; powstała nawet teza, że były one częścią dawnej kostnicy. Idę wzdłuż arkad, po chwili moim oczom ukazuje się plac Joachima du Bellay. Myśl, że kiedyś w tym miejscu leżały szczątki naszych krewnych przyprawia mnie o dreszcze. Siadam na ławce nieopodal Fontanny Niewiniątek, która przypomina o dawnym istnieniu cmentarza i dziękuję Bogu za to, że w naszych czasach obrzęd pochówku zmarłych wygląda zupełnie inaczej niż za czasów istnienia Cmentarza Niewiniątek.

Zdjęcia: Paryż, Ile-de-France, Fontanna niewiniątek, FRANCJA
Paryż, Ile-de-France, Fontanna niewiniątek, FRANCJA



Spaceruję wzdłuż ulicy o nazwie Place Joachim du Bellay, która przechodzi w ulicę Lescot, delektuję się urokliwą architekturą Paryża. Po przejściu ok. 400 metrów wkraczam w ulicę Etienne Marcel, mijając zadbane kamienice w stylu napoleońskim, z charakterystycznie wyrzeźbionymi gzymsami i bogato ozdobionymi barierkami. Między owymi kamienicami niespodziewanie wyłania się potężny kolos: toporna, zbudowana z solidnego kamienia wieża obronna rodem ze średniowiecza, jakże odmienna od otaczających ją zgrabnych i dostojnych przykładów architektury haussmannowskiej. Z podziwem spoglądam na 23 – metrową twierdzę, wzbogaconą o machikułę, wyposażoną w otwory strzelnicze. Oto jeden z niewielu zabytków paryskich z czasów średniowiecza – wieża Jana Bez Trwogi. Ów hrabia kazał zbudować ową twierdzę po tym jak zabijając krewnego króla, Ludwika Orleańskiego, o mało co nie wywołał wybuchu wojny domowej. Dziś ta kolosalna twierdza nadal budzi trwogę wśród przechodniów, a zwłaszcza otwory strzelnicze. Nigdy nie wiadomo czy za tymi murami nie kryje się jakiś szaleniec, celujący w nas karabinem, obserwujący każdy nasz ruch…

Zdjęcia: Paryż, Ile-de-France, Wieża Jana Bez Trwogi, FRANCJA
Paryż, Ile-de-France, Wieża Jana Bez Trwogi, FRANCJA



Średniowieczny klimat poczujemy wkraczając na ulicę Montmorency. Podążam wąską uliczką aż w końcu trafiam do numeru 51. Przede mną rozpościera się zabytkowa kamieniczka. Już po fundamentach widać, iż jest to bardzo wiekowy budynek, o który należy odpowiednio zadbać aby zapobiec korozji. Jest to najstarszy budynek w Paryżu powstały w 1407 roku z inicjatywy Nicolasa Flamela. Spoglądam na budynek. Drewniane drzwi tej kamienicy obudowane są ościeżnicą wzbogaconą o płaskorzeźby, które przedstawiają albo dostojne postaci albo ozdobne litery, niczym średniowieczne inicjały powstałe z ręki mnicha. Ponadto tuż pod gzymsem oddzielającym parter od pierwszego piętra dostrzegam wyrzeźbiony napis w starodawnym francuskim, jest to swoistego rodzaju zobowiązanie dawnych mieszkańców kamienicy do modlitwy.

Zdjęcia: Paryż, Ile-de-France, Najstarszy budynek w Paryżu, FRANCJA
Paryż, Ile-de-France, Najstarszy budynek w Paryżu, FRANCJA



Zdjęcia: Paryż, Ile-de-France, Najstarszy budynek - Paryż, FRANCJA
Paryż, Ile-de-France, Najstarszy budynek - Paryż, FRANCJA



Znajduję się na ulicy Francs-Bourgeois. Mijam ogromną, betonową bramę, pośrodku której znajdują się wrota, zapraszające do środka. Ten fragment Paryża został ocalony od przebudowy wg wizji Haussmana, co widać m.in. po wąskich uliczkach i po architekturze. Tu niegdyś szlachta stawiała swoje hotele i rezydencje. Moją uwagę przykuwa wąski pasaż średniowieczny pokryty kamieniami bez zaprawy. Cień, rzucany przez okoliczne kamienice nadaje grozy temu miejscu. To Impasse des Arbaletriers. Przypuszcza się, że na tej drodze zostało dokonane morderstwo zlecone przez Jana Bez Trwogi. Pamiętnego wieczoru 23 listopada 1407 Ludwik Orleański wracając wieczorową porą od kochanki nie spodziewał się, iż zaatakują go zbiry nasłane przez burgundzkiego hrabiego. Przystaję by zrobić zdjęcie temu miejscu. Wtem nagle czuję otarcie na plecach. To spieszący się przechodzień przez przypadek trąci mnie swoimi torbami, przeprasza i pędzi dalej. Po chwili uświadamiam sobie, że dziś Francs-Bourgeois jest ulicą handlową, pełną luksusowych butików z odzieżą, gdzie ludzie przychodzą przede wszystkim w celu dokonania zakupów często nie zdając sobie sprawy, iż nieopodal została popełniona zbrodnia w rodzinie królewskiej.

Zdjęcia: Paryż, Ile-de-France, Impasse des Arbaletriers, FRANCJA
Paryż, Ile-de-France, Impasse des Arbaletriers, FRANCJA



Skoro mowa o paryskich zbrodniach należy tu wspomnieć, iż we Francji dokonywano publicznych egzekucji więźniów. Jestem na ulicy Roquette 164, przechodząc przez pasy, na asfaltowej drodze zauważam czarne płyty. Z pozoru wyglądają jak zwykłe, załatane dziury, jakich pełno na ulicach, jednak z pobliskiej tabliczki traktującej o historii Paryża dowiaduję się, iż na miejscu owych śladów niegdyś były rozkładane gilotyny. Wyobrażam sobie tłum ludzi zgromadzonych tu w ciepłą, letnią noc, skandujących nazwisko zbrodniarza, którego żywot jest w rękach jednej osoby – kata, skrywającego swoją twarz za kawałkiem płachty. Wystarczy jedno pociągnięcie ręki by pozbawić życia drugiego człowieka.

Zdjęcia: Paryż, Ile-de-France, Pozostałości po gilotynie, FRANCJA
Paryż, Ile-de-France, Pozostałości po gilotynie, FRANCJA



Znajduję się w XIII dzielnicy Paryża nieopodal ogrodu botanicznego. Przemierzam bulwar l’Hopital. Na prawo ciągnie się długi płot, za którym można dostrzec zabudowania będące częścią kompleksu szpitalnego. Domy w około są szare, smutne, nawet ludzie, których mijam są jakby pogrążeni we własnych myślach. Moją uwagę zwraca budynek zbudowany w stylu klasycznym z wielką kopułą w tle, tak odmienny od tradycyjnych szpitali. Jego architektura przypomina mi raczej rezydencję bogatego szlachcica a nie szpital, gdzie niegdyś przetrzymywano kobiety zaliczane do marginesu społecznego, głównie niewiasty o szalonych poglądach, chore psychicznie, ale również żebraczki, lesbijki czy kobiety lekkich obyczajów. Siadam na jednej z ławek mieszczącej się w obszernym i zadbanym ogrodzie nieopodal lecznicy. Tu po porannej higienie przyprowadzano pacjentki, by zaczerpnęły odrobinę świeżego powietrza. Teoretycznie celem szpitala było udzielanie pomocy medycznej. W praktyce to miejsce niczym nie różniło się od więzienia – kobiety były zamykane nie po to by je leczyć, lecz po to by je wykluczyć z życia społecznego.

Zdjęcia: Paryż, Ile-de-France, Szpital Salpêtrière, FRANCJA
Paryż, Ile-de-France, Szpital Salpêtrière, FRANCJA




W dzisiejszych czasach zwiedzanie opiera się na zobaczeniu głównych i za razem najbardziej turystycznych atrakcji miasta. Dziś zwiedzając spieszymy się, naszym celem jest „zaliczenie” jak najwięcej w ciągu jak najkrótszego czasu. By doznać szczęścia trzeba nauczyć się spacerować powoli, delektować się tą przechadzką, a przede wszystkim nie bać się zgubić, gdyż błądząc możemy całkowicie przypadkiem natrafić na skarby jakie ofiaruje dane miasto.

Zdjęcia

FRANCJA / Ile-de-France / Paryż / Fontanna niewiniątekFRANCJA / Ile-de-France / Paryż / Wieża Jana Bez TrwogiFRANCJA / Ile-de-France / Paryż / Najstarszy budynek w ParyżuFRANCJA / Ile-de-France / Paryż / Najstarszy budynek - ParyżFRANCJA / Ile-de-France / Paryż / Impasse des ArbaletriersFRANCJA / Ile-de-France / Paryż / Pozostałości po gilotynieFRANCJA / Ile-de-France / Paryż / Szpital Salpêtrière

Dodane komentarze

czteryporyswiata dołączył
15.04.2018

czteryporyswiata 2018-11-12 20:43:02

Spędziłem kilka miesięcy we Francji. Czytając to robi mi się lepiej :)

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2018-11-02 01:18:33

Paryż to miasto o wielu twarzach. Można zobaczyć je raz, odwiedzając najsłynniejsze zabytki. A można wracać latami, nieustannie odkrywając coś nowego. Dobrze, że Tobie udaje się poznać Paryż niszowy. Choć to nie wędrówka dla każdego.

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2018-11-02 01:11:05

W połowie XIX wieku egzekucje nadal odbywały się publicznie, lecz już w nieco dyskretniejszej oprawie niż w czasach Rewolucji, gdy gilotyna podróżowała po Paryżu: była na Placu Zgody, przed Luwrem, czy na Placu Narodu. Po Rewolucji stawiano ją nieopodal więzień. Na rogu ulicy Croix-Faubin i La Roquette znajdowało się więzienie la Grande Roquette. Gilotynę zainstalowano przy wejściu do więzienia (na pięciu zachowanych w ulicznym bruku płytach opierały się nogi szafotu).

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl