Artykuły i relacje z podróży Globtroterów
Czwarta wyprawa po USA > USA
relacje z podróży
Piszę do Was z samego serca Bryce Canyon...Zasięgu telefonu tu nie do¶wiadczysz, ale net bezprzewodowy - jak najbardziej...
Wczoraj rano dotarły¶my do Arches NP. Kolejny park, który od pocz±tku zachwyca widokami. Tym razem były to pomarańczowe, wpadaj±ce w czerwień, strzeliste skały. Czasem wydawało się, że wręcz płon±! Najbardziej znane s± tutaj "skalne łuki" tzw. windows. Park jest stosunkowo niewielki, więc przeznaczamy na niego kilka godzin. Powinnam dopisać niestety, bo i podczas całodziennej wizyty nie sposób się nudzić. Jak się okazało, najsłynniejszy łuk skalny upadł jakie¶ rok temu!! Upadł i więcej nie powstał, my za¶ brzydko mówi±c zaoszczędziły¶my kilka godzin. Żeby go zobaczyć, trzeba by było przej¶ć 3 h piaskow± ¶cieżkę. Zatrzymujemy się na polecanym przez strażników punkcie widokowym. "Windows" robi na nas wielkie wrażenie, oczywi¶cie wdrapujemy sie najwyżej jak się da oraz wchodzimy w różne zakamarki skalnych piaskowców. PóĽniej się dowiem, że na terenie parku występuje sporo jadowitych węży, skorpionów i paj±ków (czarne wdowy). Ufff!!! Niedaleko znajduje się ¶cieżka widokowa, więc postanawiam się przej¶ć samotnie po gor±cej i jakże wspaniałej skalnej pustyni. Można poczuć się dosłownie jak na patelni. I wolno¶ć. Nie poczułam jeszcze wolno¶ci tak mocno jak wtedy, po¶ród strzelistych czerwonych skał..Na pewno swój wpływ miała na to sytuacja, że byłam sama. Jak dobrze:)
Po południu ruszamy dalej. Nie, nie do Bryce Canyon, wg planu, ale do niecodziennego miejsca gdzie "spotykaj± się" cztery stany USA. Utah, Arizona, Colorado i New Mexico. GPS gubi się kilka razy, deszcz nie przestaje padać (już drugi dzień!), ale noc± w końcu docieramy do celu. Znajduje się tu sklep z pami±tkami Indiańskimi ze wszystkich stanów. Ciekawe, czyj stanowy podatek naliczaj± do cen:) (ceny w USA nigdy nie s± cenami totalnymi, zawsze należy doliczyć do nich podatek, do ok. 10%, w zależno¶ci od stanu). Nie jest nam dane się przekonać gdyż było już do¶ć póĽno, ale niech nikt mi nie powie, że nie widziałam 10 stanów USA:D Mam zdjęcia jako dowód:)
Kierujemy się do Bryce Canyon NP. Po drodze zatrzymujemy sie na nocleg w pobliskim mu miasteczku. Krajobraz przywołuje obrazy typowo z westernu. Wielkie farmy, pas±ce się konie, mężczyĽni w cowbojskich kapeluszach.. Trafiam do jednego z wielu tutaj Gift Shopów z pami±tkami, i udaje mi się kupić ręcznie malowanego bizona, z limitowanej serii wykonanego przez lokalnego artystę. Brawo dla Ameryki za wspieranie lokalnej twórczo¶ci!! Wczesnym popołudniem trafiamy tutaj - do Bryce Canton. Miejsce ¶wietne do dłuższych wędrówek, na które my niestety nie mamy czasu. Patrz±c jednak z góry na otaczaj±cy krajobraż trudno uwierzyć, że natura potrafi stworzyć tak wspaniałe rzeczy. W ofercie park posiada przejażdżkę na mułach, aj, niestety wolny termin dopiero jutro.. Znalazłam za to internet i prysznic, nielimitowany czas tylko za dwa dolary:) Zaraz wskakuje i póĽniej znów w drogę. Jest do¶ć wcze¶nie by zahaczyć o Zion NP, spróbujemy. Przed nami jeszcze Grand Canyon (aj, to już jutro:D) i Las Vegas! Miasto! Kayna! No co, czasem trzeba się też zabawić po wielu dniach spędzonych z Matk± Ziemi±:)
Wczoraj rano dotarły¶my do Arches NP. Kolejny park, który od pocz±tku zachwyca widokami. Tym razem były to pomarańczowe, wpadaj±ce w czerwień, strzeliste skały. Czasem wydawało się, że wręcz płon±! Najbardziej znane s± tutaj "skalne łuki" tzw. windows. Park jest stosunkowo niewielki, więc przeznaczamy na niego kilka godzin. Powinnam dopisać niestety, bo i podczas całodziennej wizyty nie sposób się nudzić. Jak się okazało, najsłynniejszy łuk skalny upadł jakie¶ rok temu!! Upadł i więcej nie powstał, my za¶ brzydko mówi±c zaoszczędziły¶my kilka godzin. Żeby go zobaczyć, trzeba by było przej¶ć 3 h piaskow± ¶cieżkę. Zatrzymujemy się na polecanym przez strażników punkcie widokowym. "Windows" robi na nas wielkie wrażenie, oczywi¶cie wdrapujemy sie najwyżej jak się da oraz wchodzimy w różne zakamarki skalnych piaskowców. PóĽniej się dowiem, że na terenie parku występuje sporo jadowitych węży, skorpionów i paj±ków (czarne wdowy). Ufff!!! Niedaleko znajduje się ¶cieżka widokowa, więc postanawiam się przej¶ć samotnie po gor±cej i jakże wspaniałej skalnej pustyni. Można poczuć się dosłownie jak na patelni. I wolno¶ć. Nie poczułam jeszcze wolno¶ci tak mocno jak wtedy, po¶ród strzelistych czerwonych skał..Na pewno swój wpływ miała na to sytuacja, że byłam sama. Jak dobrze:)
Po południu ruszamy dalej. Nie, nie do Bryce Canyon, wg planu, ale do niecodziennego miejsca gdzie "spotykaj± się" cztery stany USA. Utah, Arizona, Colorado i New Mexico. GPS gubi się kilka razy, deszcz nie przestaje padać (już drugi dzień!), ale noc± w końcu docieramy do celu. Znajduje się tu sklep z pami±tkami Indiańskimi ze wszystkich stanów. Ciekawe, czyj stanowy podatek naliczaj± do cen:) (ceny w USA nigdy nie s± cenami totalnymi, zawsze należy doliczyć do nich podatek, do ok. 10%, w zależno¶ci od stanu). Nie jest nam dane się przekonać gdyż było już do¶ć póĽno, ale niech nikt mi nie powie, że nie widziałam 10 stanów USA:D Mam zdjęcia jako dowód:)
Kierujemy się do Bryce Canyon NP. Po drodze zatrzymujemy sie na nocleg w pobliskim mu miasteczku. Krajobraz przywołuje obrazy typowo z westernu. Wielkie farmy, pas±ce się konie, mężczyĽni w cowbojskich kapeluszach.. Trafiam do jednego z wielu tutaj Gift Shopów z pami±tkami, i udaje mi się kupić ręcznie malowanego bizona, z limitowanej serii wykonanego przez lokalnego artystę. Brawo dla Ameryki za wspieranie lokalnej twórczo¶ci!! Wczesnym popołudniem trafiamy tutaj - do Bryce Canton. Miejsce ¶wietne do dłuższych wędrówek, na które my niestety nie mamy czasu. Patrz±c jednak z góry na otaczaj±cy krajobraż trudno uwierzyć, że natura potrafi stworzyć tak wspaniałe rzeczy. W ofercie park posiada przejażdżkę na mułach, aj, niestety wolny termin dopiero jutro.. Znalazłam za to internet i prysznic, nielimitowany czas tylko za dwa dolary:) Zaraz wskakuje i póĽniej znów w drogę. Jest do¶ć wcze¶nie by zahaczyć o Zion NP, spróbujemy. Przed nami jeszcze Grand Canyon (aj, to już jutro:D) i Las Vegas! Miasto! Kayna! No co, czasem trzeba się też zabawić po wielu dniach spędzonych z Matk± Ziemi±:)
Dodane komentarze
brak komentarzy
Przydatne adresy
Brak adres w do wy wietlenia.
Inne materia y
Dział Artykuły
Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.
Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.















