Forum dyskusyjne


Proszę o sugestie ostrzeżenia itp

kategoria podróże po świecie

kraj Armenia

to ja dołączył
09.02.2015

to ja 12:11 | 02.04.2015

Cześć,
Niedługo spędzę tydzień w południowej Armenii. Będę wdzięczny za sugestie gdzie jechać, co zobaczyć, na co uważać. Wyprawa w stylu "idę z plecakiem gdzie oczy poniosą" - omijam duże miasta poznając prowincje, przyrodę i miejscowych ludzi. Może jakaś górka do wejścia? Liczę też na informacje gdzie nie warto jechać.

Dzięki za wszelkie informacje.


to ja dołączył
09.02.2015

to ja 09:48 | 25.04.2015

Ponawiam pytanie - wyjazd coraz bliżej.


to ja dołączył
09.02.2015

to ja 11:51 | 05.06.2015

wróciłem - przez tydzień szwendałem się z plecakiem.
Dziwny kraj. Dziwni ludzie. Podobało mi się ale nie był to mój nalepszy wyjazd na wschód.


mrcanberra dołączył
17.02.2011

mrcanberra 15:26 | 05.06.2015

To opisz czemu przez ludzi czy może pogoda, klimat słaby...


Antoni dołączył
04.03.2013

Antoni 18:25 | 05.06.2015

Czasami nasze wrażenia nie pokrywają się z oczekiwaniami, czasami podróż była za krótka, a jak było u Ciebie?


to ja dołączył
09.02.2015

to ja 12:44 | 13.06.2015

Cześć
Widzę że moja odpowiedź gdzieś zniknęła - napiszę drugi raz.

Kiedyś piłem z Gruzinem (konkretnie to Adżar) i spytałem o jak jest w Armenii bo chcę tam pojechać. Skrzywił się i powiedział: "bardzo źle nie jest ale na południe lepiej nie jechać bo tam są oszołomy". Wyglądało mi to na jakieś stereotypy sąsiedzkie i zignorowałem tę opinię. Błąd.

Jak wiecie czasami na opinii najbardziej waży pierwsze wrażenie. A ja zaraz po wylądowaniu skierowałem się gdzie? - na południe.

Podczas moich podróży po krajach "ruskojęzycznych" spotykałem się z obojętnym, dobrym lub bardzo dobrym przyjęciem. Oczy dopiero co spotkanych ludzi były mniej lub bardziej obojętne (wschodnia Syberia) a kiedy indziej było w nich widać zainteresowanie i szczery uśmiech (Kirgistan). W południowej Armenii było natomiast widać niechęć i nieufność. Pewien "miastowy" (jak się okazało z północy) podwiózł mnie do wioski gdzieś tam zapomnianej w górach. Rozpoczęły się dyskusje na temat rozbicia namiotu. Znalezienie takiego miejsca okazało się niezmiernie trudne. Jedyne dostępne to na środku ulicy i za kasę. Do dyskusji włączył się "mój" Ormianin i po dłuższej wymianie zdań po ormiańsku powiedział do mnie -"ja Ciebie tu nie zostawię - jedziesz ze mną". Gdzie indziej też problem bo to czyjeś pastwisko. Więc trzeba płacić.
Widziałem jak Ormianin okradł drugiego.
Ostrzeżenie Ormianina - "nie pij wódki z obcymi bo mogą Ciebie poklepywać a dosypią Ci lekarstwo" (a piłem sobie piwo).
W górach łapałem stopa i żaden Ormianin się nie zatrzymał - dopiero Irańczyk w wielotonowym składzie z poświęceniem zatrzymał się (było ostro pod górkę).
Dotarłem do granicy z Iranem (w sumie to piękna dolina z taką żółtą rzeką i malowniczymi pozostałościami dawnej linii Teheran- Baku) i postanowiłem posłuchać Gruzina - uciekłem na północ.

Na północy ludzie już inni. Zdecydowanie bardziej gościnni i chętni do pomocy. Może nie tak jak Gruzini ale znaczna poprawa. Erewańczyk co podwoził mnie do Erewania jak usłyszał że samolot mam o 4nad ranem powiedział "nie będziesz spał na lotnisku na podłodze - masz mój pokój i łóżko - ja pojadę do padrugi bo tydzień jej nie widziałem".

Tak więc jak widzicie są dwa oblicza Armenii a ja głupi uparłem się na tą południową. Piękniejszą, dzikszą, cieplejszą ale też i "mniej" przyjazną.

Pozdrawiam
Jak chcecie to pytajcie.


Smok-1 dołączył
09.03.2010

Smok-1 22:04 | 13.06.2015

Widocznie miałeś pecha. Jakoś nie zauważyłem różnicy pomiędzy północną Armenią, a południową. Ludzie wszędzie tak samo przyjażni, pomocni. Pomiędzy Gruzinami a Ormianami jest swego rodzaju rywalizacja, oba stare narody, chrześcijańskie, podpytaj się miejscowych, gdzie wcześniej pojawiło się chrześcijaństwo ....
Jeśli chodzi o częstowanie wódką w górach nomen omen Armenii południowej byłem częstowany i żyję.

Moim zdaniem, i może to być subiektywne odczucie, Ormianie, ze wszystkich byłych narodów ZSRR (włączając tu nawet Gruzinów) są najbardziej przyjażni, szczerzy, nie skażeni masową turystyką ....


lab dołączył
30.03.2015

lab 10:56 | 14.06.2015

Wróciłem kilka dni temu z Armenii. Co mógłbym ci polecić? Dla mnie wspaniałe było wejście na Aragats, 4200 m od jeziorka, cała trasa w śniegu bez obaw, pustkowie tylko my wspaniałe widoki.


to ja dołączył
09.02.2015

to ja 12:11 | 14.06.2015

Dzięki.
Byłem i tam - rzeczywiście piękne miejsce...


Antoni dołączył
04.03.2013

Antoni 09:44 | 15.06.2015

Dwa lata temu Armenię i Górski Karabach objechałem stopem. Było bardzo spontanicznie i serdecznie i była to też jedna z najciekawszych moich podróży. Zabierali mnie kierowcy ciężarówek, samochodów osobowych, służby graniczne, policjanci, raz nawet podróżowałem w konwoju wojskowym, innym razem zatrzymał się taksówkarz, chociaż go nie zatrzymywałem. Podróżowałem w dzień i w nocy, w słońcu i w deszczu, a także w miejscach gdzie wydawało się, że już nikt i nic nie pojedzie tą drogą, jeśli już chcieli czegoś w zamian to podesłania na maila kilku ich zdjęć, które robiłem w czasie jazdy.


to ja dołączył
09.02.2015

to ja 10:46 | 15.06.2015

Popatrz jak różnie można trafić - dla mnie to była wyróżniająca się wyprawa - najmniej przyjemna z dotychczasowych.


Ketman dołączył
09.09.2014

Ketman 19:40 | 21.07.2015

A ja jestem w Armenii i jestem zachwycony serdecznością i gościnnościa ludzi, kązdy zabiera na stopa i jest pomocny - chetnie odpowiem na wszelkie pytania !


Arcibald dołączył
22.02.2013

Arcibald 12:12 | 24.10.2016

Byłem w Armenii i w Gruzji w 2013 r. Gruzini odradzali mam jechania do Armenii bo tam nic nie ma . Ale pojechaliśmy i od początku byliśmy przyjęci bardzo serdecznie. Zostaliśmy nawet zaproszeni na gościnę przez nieznajoma rodzinę !!!
Kraj piękny i warty zwiedzenia ( W przyszłym roku planuję tam powrót ) Jako naród bardzo sponiewierany i zniszczony przez wieki. Obecnie graniczy z wrogimi państwami - Azerbejdżanem - w stanie wojny o Górny Karabach oraz z Turcją która w przeszłości dokonała czystki Ormian i zabrała ich ukochaną i świętą górę Ararat. Jako biedny kraj nie pokonał by Azerów z ich ropą i dlatego pozwolił na pozostawienie rosyjskich baz wojskowych na swoim terytorium . A Gruzini nie lubią Rosjan i dlatego takie podejście do Armenii. Gdy wyjeżdżaliśmy z Armenii miłym podsumowaniem pobytu było podziękowanie za pobyt i zaproszenie do powrotu wypowiedziane po Polsku przez strażnika granicznego.


ireneusz sacher dołączył
13.11.2015

ireneusz sacher 17:30 | 24.10.2016

Byłem w Armenii w sierpniu
polecam wejście na Aragats (4000m) cztery wierzchołki
niedaleko ad Erywania


Antoni dołączył
04.03.2013

Antoni 19:34 | 29.10.2016

Będzie miło jak pokażesz na Globie swoje zdjęcia z Aragats i innych miejsc w Armenii. Pozdrawiam


lecebochce.pl dołączył
19.03.2016

lecebochce.pl 16:20 | 05.10.2017

Byliśmy w Armenii we wrześniu tego roku i jak najbardziej rekomendujemy podróż do tego pięknego kraju. Krajobrazy świetne, masowej turystyki brak. No może trochę tłoczno było w Geghard. Trasę zrobiliśmy w 3 dni następującą: Erywań - Chor Wirap - Norawank - Goris - Tatew - Sewan - Garni - Geghard - Erywań. Fajnie byłoby na nią mieć 5 albo i 7 dni. Ale generalnie już w 3 zobaczycie spory kawałek kraju.

Polecamy się z relacją: lecebochce.pl/armenia-chor-wirap-norawank/ 



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl