Artykuły i relacje z podróży Globtroterów
Podróż z Verne\'em > INDIE
relacje z podróży
XIX wiek przyniósł ze sob± nowe możliwo¶ci szybkiego okr±żenia ¶wiata. Jeszcze w połowie wieku sama podróż ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych na zachodnie zabierała sze¶ć miesięcy. Pod koniec lat sze¶ćdziesi±tych ¶wiat można było już obiechać w 80 dni. Teraz każdy mógł usi±¶ć nad map±, sporz±dzić plan, wykupić bilety i zrobić co¶ co jeszcze niedawno zarezerwowane było tylko dla największych ¶miałków. Rewolucyjne znaczenia miały trzy wydarzenia: otworzenie pierwszej transkontynentalnej linii kolejowej w Stanach Zjednoczonych (1869), poł±czenie linii kolejowych na subkontynencie indyjskim (1870) oraz ukończenie budowy Kanału Sueskiego (1869).
Jeszcze półtora roku temu wiele osób patrzyło na mnie z przymróżeniem oka, kiedy mówiłem o planowanej podróży, która miała się odbyć na podstawie ksi±żki Juliusza Verne „W 80 dni dookoła ¶wiata”. Byli sceptyczni, że uda mi się objechać ¶wiat przy ograniczonym budżecie, i że ludzie z różnych czę¶ci ¶wiata pomog± mi w realizacji projektu.
22 stycznia o godzinie 13:00 stawiłem się przed Klubem Reforma mieszcz±cym się w Londynie przy ulicy 104 Pall Mall. Klub ten już na zawsze pozostanie zwi±zany z ksi±żk± Verne, jako miejsce, w którym narodziła się idea tej niesamowitej podróży. Patrzyłem na tablicę z adresem i nie dowierzałem, że znajduję się w miejscu, z którego w 1872 roku dookoła ¶wiata wyruszył Phileas Fogg. Wydawało mi się to ci±gle niewiarygodne, ale wła¶nie rozpoczynałem swoj± własn± podróż ¶ladami bohatera ksi±żki.
Całe miesi±ce spędziłem przygotowuj±c się do wyprawy. Zrobiłem to, co mogłem. Bez w±tpienia wkradły się jakie¶ gafy i absurdy, ale przyjemnie było przygl±dać się jak co¶ co jeszcze kilkana¶cie miesięcy temu było abstrakcj± powoli stawało się rzeczywisto¶ci±.
W ci±gu tego czasu blisko trzydzie¶ci hoteli zaoferowało mi pomoc i dach nad głow± w trakcie podróży. Kto¶ inny zapewnił bilet na statek albo na poci±g. A wszystko to za zwykł± chęć dzielenia się i pomagania innym.
Port w Aleksandrii, do której płyn±łem statkiem z Wenecji, został w międzyczasie zamknięty z powodu rewolucji, która kilka dni wcze¶niej wybuchła w Egipcie. Z pokładu zszedłem w Tartus w Syrii i przez Damaszek - również w Syrii, i Dubaj w Emiratach Arabskich dotarłem do Bombaju, gdzie jestem obecnie.
Nie było mi zatem dane odwiedzić Biblioteki Aleksandryjskiej i zobaczyć Kanału Sueskiego w Egipcie, ale z drugiej jednak strony reorganizacja trasy podróży była wyzwaniem, a wyzwania s± Ľródłem przygody, o któr± przecież tutaj chodzi.
Kiedy głęboko w co¶ wierzymy - jak w „Pielgrzymie” napisał Paulo Coelho, czujemy się silniejsi od całego ¶wiata, ogarnia nas pogoda ducha. Ta niepojęta siła pomaga nam podejmować trafne decyzje we wła¶ciwym czasie, a kiedy osi±gamy cele, jeste¶my zaskoczeni swoimi zdolno¶ciami.
Michał Cichecki
Jeszcze półtora roku temu wiele osób patrzyło na mnie z przymróżeniem oka, kiedy mówiłem o planowanej podróży, która miała się odbyć na podstawie ksi±żki Juliusza Verne „W 80 dni dookoła ¶wiata”. Byli sceptyczni, że uda mi się objechać ¶wiat przy ograniczonym budżecie, i że ludzie z różnych czę¶ci ¶wiata pomog± mi w realizacji projektu.
22 stycznia o godzinie 13:00 stawiłem się przed Klubem Reforma mieszcz±cym się w Londynie przy ulicy 104 Pall Mall. Klub ten już na zawsze pozostanie zwi±zany z ksi±żk± Verne, jako miejsce, w którym narodziła się idea tej niesamowitej podróży. Patrzyłem na tablicę z adresem i nie dowierzałem, że znajduję się w miejscu, z którego w 1872 roku dookoła ¶wiata wyruszył Phileas Fogg. Wydawało mi się to ci±gle niewiarygodne, ale wła¶nie rozpoczynałem swoj± własn± podróż ¶ladami bohatera ksi±żki.
Całe miesi±ce spędziłem przygotowuj±c się do wyprawy. Zrobiłem to, co mogłem. Bez w±tpienia wkradły się jakie¶ gafy i absurdy, ale przyjemnie było przygl±dać się jak co¶ co jeszcze kilkana¶cie miesięcy temu było abstrakcj± powoli stawało się rzeczywisto¶ci±.
W ci±gu tego czasu blisko trzydzie¶ci hoteli zaoferowało mi pomoc i dach nad głow± w trakcie podróży. Kto¶ inny zapewnił bilet na statek albo na poci±g. A wszystko to za zwykł± chęć dzielenia się i pomagania innym.
Port w Aleksandrii, do której płyn±łem statkiem z Wenecji, został w międzyczasie zamknięty z powodu rewolucji, która kilka dni wcze¶niej wybuchła w Egipcie. Z pokładu zszedłem w Tartus w Syrii i przez Damaszek - również w Syrii, i Dubaj w Emiratach Arabskich dotarłem do Bombaju, gdzie jestem obecnie.
Nie było mi zatem dane odwiedzić Biblioteki Aleksandryjskiej i zobaczyć Kanału Sueskiego w Egipcie, ale z drugiej jednak strony reorganizacja trasy podróży była wyzwaniem, a wyzwania s± Ľródłem przygody, o któr± przecież tutaj chodzi.
Kiedy głęboko w co¶ wierzymy - jak w „Pielgrzymie” napisał Paulo Coelho, czujemy się silniejsi od całego ¶wiata, ogarnia nas pogoda ducha. Ta niepojęta siła pomaga nam podejmować trafne decyzje we wła¶ciwym czasie, a kiedy osi±gamy cele, jeste¶my zaskoczeni swoimi zdolno¶ciami.
Michał Cichecki
Więcej na www.in80days.org
Dodane komentarze
brak komentarzy
Przydatne adresy
Brak adres w do wy wietlenia.
Inne materia y
Dział Artykuły
Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.
Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.


















