Artykuły i relacje z podróży Globtroterów
Mundo Maya – Comalcalco (II) > MEKSYK
gastropoda
relacje z podróży
Na przełomie 2003/2004 odbyłem sze¶ciomiesięczn± podróż do Ameryki ¦rodkowej, której głównym celem był ¶wiat Mayów. Obszar, który zamieszkiwali Mayowie rozci±gał się od dzisiejszego stanu Tabasco w Meksyku na zachodzie po zachodni± czę¶ć Hondurasu i Salwadoru na wschodzie. ¦wiat Mayów zafascynował mnie w trakcie pierwszej podróży po Meksyku, kiedy to zwiedziłem kilka ich stref archeologicznych. Była to fascynuj±ca kultura, o czym mogłem przekonać się w trakcie mojej wędrówki, dlatego postanowiłem tu powrócić. W cyklu artykułów przedstawiam nieraz pobieżnie, nieraz bardziej szczegółowo szereg zwiedzonych przeze mnie stref archeologicznych ¶wiata Mayów. Zapraszam do lektury życz±c odwiedzenia Mundo Maya. Comalcalco to najbardziej na zachód wysunięte ruiny Mayów i jest to pierwsza zwiedzana strefa w tej podróży.
Comalcalco
Catemaco. Pierwszy samochód, który zatrzymuję, to bardzo dobra okazja, bo mógłbym się znaleĽć w Merida (ok.1000 km), jednak jadę tylko do Cardenas, bo chcę zwiedzić Comalcalco – najbardziej na zachód wysunięte ruiny Mayów. Po kilkugodzinnej jeĽdzie wysiadam w Cardenas, sk±d kilkoma krótkimi okazjami docieram do pierwszych ruin Mayów, a tym samym do ¦wiata Mayów – głównego celu mojej podróży. Na obrzeżu miasta Comalcalco jest strefa archeologiczna – jedyne miasto Mayów zbudowane z palonej cegły. Teren jest lekko pagórkowaty i już z daleka widać ruiny. Po kwadransie marszu jestem na miejscu. W pierwszej chwili jestem trochę zawiedziony widokiem, bo spodziewałem się zobaczyć zdobione i potężne piramidy, a zamiast tego widzę zaledwie kilka ¶redniej wielko¶ci piramid i to bez zdobień. Gdy jednak podchodzę bliżej do największej piramidy niejako opartej na stoku pagórka pojawia się podziw dla tej budowli. Większo¶ć obiektów kryje się pod zielonymi pagórkami. Poza kilkoma piramidami odrestaurowanych jest kilka domostw elit. Przygl±daj±c się bardziej wnikliwie budowlom dostrzegam piękno proporcji. Po godzinie obiekt zostaje zamknięty, ale ten czas wystarcza mi na zwiedzenie. Przed zmrokiem łapię okazję do Paraiso – miasteczka w pobliżu plaż i platform wiertniczych. Zocalo jest pięknie o¶wietlone i od¶więtnie przystrojone. Jak na większo¶ci zocalo w Meksyku panuje tu atmosfera pikniku. Jem przy straganie tacos i siedzę z przyjemno¶ci± do póĽnego wieczora, po czym zbieram się, by poszukać miejsca na nocleg. Pytam się policjantów o doj¶cie do plaży, ci odradzaj± mi tam nocleg, bo twierdz±, że grasuj± na niej złodzieje. Doradzaj± rozbicie namiotu w kompleksie sportowym dozorowanym przez policję. Trawiaste boiska s± blisko zocalo, w pobliżu rzeki i jest to bardzo dobre miejsce na nocleg, bo s± tu toalety i prysznice. ¦pię bezpiecznie pod okiem stróżuj±cej policjantki.
Catemaco. Pierwszy samochód, który zatrzymuję, to bardzo dobra okazja, bo mógłbym się znaleĽć w Merida (ok.1000 km), jednak jadę tylko do Cardenas, bo chcę zwiedzić Comalcalco – najbardziej na zachód wysunięte ruiny Mayów. Po kilkugodzinnej jeĽdzie wysiadam w Cardenas, sk±d kilkoma krótkimi okazjami docieram do pierwszych ruin Mayów, a tym samym do ¦wiata Mayów – głównego celu mojej podróży. Na obrzeżu miasta Comalcalco jest strefa archeologiczna – jedyne miasto Mayów zbudowane z palonej cegły. Teren jest lekko pagórkowaty i już z daleka widać ruiny. Po kwadransie marszu jestem na miejscu. W pierwszej chwili jestem trochę zawiedziony widokiem, bo spodziewałem się zobaczyć zdobione i potężne piramidy, a zamiast tego widzę zaledwie kilka ¶redniej wielko¶ci piramid i to bez zdobień. Gdy jednak podchodzę bliżej do największej piramidy niejako opartej na stoku pagórka pojawia się podziw dla tej budowli. Większo¶ć obiektów kryje się pod zielonymi pagórkami. Poza kilkoma piramidami odrestaurowanych jest kilka domostw elit. Przygl±daj±c się bardziej wnikliwie budowlom dostrzegam piękno proporcji. Po godzinie obiekt zostaje zamknięty, ale ten czas wystarcza mi na zwiedzenie. Przed zmrokiem łapię okazję do Paraiso – miasteczka w pobliżu plaż i platform wiertniczych. Zocalo jest pięknie o¶wietlone i od¶więtnie przystrojone. Jak na większo¶ci zocalo w Meksyku panuje tu atmosfera pikniku. Jem przy straganie tacos i siedzę z przyjemno¶ci± do póĽnego wieczora, po czym zbieram się, by poszukać miejsca na nocleg. Pytam się policjantów o doj¶cie do plaży, ci odradzaj± mi tam nocleg, bo twierdz±, że grasuj± na niej złodzieje. Doradzaj± rozbicie namiotu w kompleksie sportowym dozorowanym przez policję. Trawiaste boiska s± blisko zocalo, w pobliżu rzeki i jest to bardzo dobre miejsce na nocleg, bo s± tu toalety i prysznice. ¦pię bezpiecznie pod okiem stróżuj±cej policjantki.
Meksyk
1. Comalcalco – Tabasco – jedyne ruiny Mayów z palonej cegły
1. Comalcalco – Tabasco – jedyne ruiny Mayów z palonej cegły
Dodane komentarze
gastropoda 2012-07-04 23:58:12
W jakim¶ sensie tylko Ruta Puuc można by przyrównać do Szlaku Architektury Drewnianej.Smok-1 2012-07-04 20:30:45
Zastanawiam się, czy dla Meksykanów nie jest to taki podobny projekt jak nasz Szlak Architektury Drewnianej na PodkarpaciuPrzydatne adresy
Brak adres w do wy wietlenia.
Inne materia y
Dział Artykuły
Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.
Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.















