Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Nie taki IRAN straszny, jak go malują ... > IRAN


kudik kudik Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie IRAN / Iran / Isfahan - wejście na bazar / Isfahan - bazarJeśli Iran znajduje się na Waszej liście "must see", a jednoczesnie niepokoi Was wizja podróży w te rejony, to przeczytajcie relację Kudika, wg którego to już nie jest to samo miejsce znane z książki Ryszarda Kapuścińskiego "Szachinszach".

Iran się zmienia. To już nie jest to samo miejsce znane z doskonałej książki Ryszarda Kapuścińskiego "Szachinszach". Stosunkowo współczesne reportaże Marcina Mellera czy wspomnienia podróżniczki Kingi Choszcz również nie oddają prawdziwego oblicza współczesnego Iranu. Jakie zatem jest naprawdę państwo zaliczane do tzw "osi zła" i kojarzące się większości z nas jako siedlisko wrogich światu terrorystów ?

Zdjęcia: Isfahan - wejście na bazar, Iran, Isfahan - bazar, IRAN
Isfahan - wejście na bazar, Iran, Isfahan - bazar, IRAN



Mimo, że na podróż do Iranu nastawiałem się od kilkunastu już lat i "połykałem" łakomie wszystkie książki, publikacje i reportaże jakie pojawiały się na rynku do końca nie wiedziałem czego mam się spodziewać po tej podróży. Telewizja i prasa straszyła terrorystami, zamachami i radykałami islamskimi. Do tego politycy izraelscy, w ramach specyficznie pojętej walki o pokój na świecie, codziennie dolewali oliwy do ognia:
- Interwencja jest nieunikniona ... Akcja militarna odbędzie się z lub bez pomocy USA ... wojna ... Wojna ... WOJNA ... - krzyczały codziennie nagłówki większości gazet.

Po drugiej stronie barykady ci nieliczni, którzy z Iranu wracali. Zazwyczaj zachwyceni i pozytywnie zaskoczeni....
Prześliczne uśmiechy i zaczepne spojrzenia

Zdjęcia: Isfahan , Iran, Isfahan - meczet Jameh, IRAN
Isfahan , Iran, Isfahan - meczet Jameh, IRAN



Pierwsze nasze zaskoczenie ? Kobiety.

Spodziewałem się sznurka czarnych, całkowicie opatulonych czadorami postaci, nieśmiało przemykających ulicami. Czekałem na spotkanie z Basidżami - osławionymi strażnikami rewolucji pilnujących ładu moralnego obywateli. To przecież Islamska Republika Iranu. Konserwatywna z założenia, patriarchalna z opowieści. Ostatecznie, prawdą okazuje się tylko konieczność przykrywania włosów przez kobiety - w tym i turystki oraz nakaz skromnego ubioru. Te bardziej religijne panie zakładają jeszcze czasem czarne płaszcze i szczelniej zawijają chustę na głowie. Szczególnie w mniejszych miastach lub pracując z mężczyznami.

Te młodsze natomiast ... Hulaj dusza, piekła nie ma. Feeria barw, kształtów i materiałów. Obcisłe spodnie, kolorowe płaszczyki, ostre makijaże. I różnobarwne chusty często ledwie zakrywające końcówkę, misternie przygotowanej fryzury. Do tego te prześliczne uśmiechy i ciekawskie, zaczepne spojrzenia.

Zdjęcia: Isfahan - wejście na bazar, Iran, W królestwie baśni tysiąca i jednej nocy ... , IRAN
Isfahan - wejście na bazar, Iran, W królestwie baśni tysiąca i jednej nocy ... , IRAN



Co prawda nadal publiczne wyrażanie uczuć jest oficjalnie zakazane, a w kinach zdarzają się kontrole, jednak na tle Arabii Saudyjskiej czy Emiratów, Iran jawi się jako państwo nadzwyczaj wręcz liberalne.

Współczesny Iran

Z jednej strony reżim, z dziesiątkami absurdalnych często nakazów i zakazów, z drugiej strony widzimy dość sprawnie zarządzane państwo. Przynajmniej jak na warunki azjatyckie i bliskowschodnie. Są śmietniki na ulicach i ekipy sprzątające miasta, a na zadbanych skwerach tańczą podświetlane fontanny. Są autobusy miejskie, taksówki i luksusowe autokary łączące wszystkie zakątki ogromnego państwa. Są banki, bankomaty, galeria handlowe, butiki i salony samochodowe większości popularnych marek.

Zdjęcia: Yazd, Iran, Yazd - Kompleks Amir Chaghmagh, IRAN
Yazd, Iran, Yazd - Kompleks Amir Chaghmagh, IRAN



Uważajcie na snajperów

Takimi słowami, pół żartem, pół serio żegnani byliśmy przed wyjazdem. Taki obraz Iranu funkcjonuje u większości z nas. Nic dziwnego. Mało, który reportaż wspomina o Imperium Persów. O tym, że było to największe państwo na świecie, które wyrosło dzięki sile militarnej, ale trwało dzięki szacunkowi dla różnych kultur zjednoczonych pod wspólną koroną. To oczywiście fakty sprzed ponad 2500 lat natomiast we współczesnym Iranie nadal pierwsze co rzuca się w oczy to ogromna otwartość i gościnność mieszkańców. Jakże kontrastująca z obiegową opinią o groźnych terrorystach i niebezpieczeństwach, które miały na nas czyhać na każdym kroku.

Na szczęście tylko miały. Przez blisko 3 tygodnie wędrówki nie czuliśmy najmniejszego zagrożenia. W każdej części kraju witani byliśmy z otwartymi rękami. Wszystkich napotkanych Irańczyków interesowało co myślą o ich kraju w Polsce i Europie. Wszyscy też podkreślali, że to co często pokazuje telewizja to nieprawda. To polityka. Iran jest bezpieczny i zaprasza gości z całego świata. Podpisujemy się po tymi słowami czterema łapami.

Isfahan - połowa świata.

Tak o jednym z najpiękniejszych miast, które widziałem do tej pory mówią sami mieszkańcy. Dużo w tym prawdy. Szczególnie imponująco wygląda skwer Imama Chomeiniego po zmierzchu. Dookoła tego jednego z największych placów miejskich na świecie wyrastają minarety zabytkowych meczetów i kopuły bogato zdobionych pałaców. Największe wrażenie robi jednak wejście na Isfahański bazar. Wchodząc do środka przez delikatnie podświetlone, łukowe przejście miałem każdorazowo wrażenie, że oto właśnie przekraczam bramy do innego świata. Świata egzotycznego, pełnego orientalnych zapachów, niezapomnianych towarów i wyjątkowych ludzi. Do świata rodem z baśni tysiąca i jednej nocy.
Takich magicznych miejsc jest tutaj dużo więcej, jednak najważniejszym powodem, dla którego Iran pozostanie w naszej pamięci na bardzo długo są ludzie.

Kurdystan - stolica gościnności

Drugich takich jak w Iranie nie ma chyba nigdzie na świecie. Uprzejmi, ale nie nachalni. Ciekawi świata, bezinteresowni i gościnni do bólu. Brak znajomości języka nie stanowił zazwyczaj przeszkody w nawiązywaniu znajomości. W jednym z parków zaczepił nas sympatyczny, starszy pan. Gestem wskazał nam miejsca na ławeczce obok siebie po czym wyciągnął sudoku i mapę. I tak sobie siedzieliśmy, rozwiązywaliśmy zagadki liczbowe i rozmawialiśmy o ciekawych miejscach. Mimo, że dziadek znał ze 2 słowa po angielsku, tyle samo po niemiecku, a my raptem kilkanaście słów po irańsku to rozmawialiśmy. Najważniejsza była obustronna chęć wzajemnego poznania.

W Shirazie był Mamal. Spotkany na bazarze stwierdził, że ma w sumie trochę czasu i pokaże nam najważniejsze zakątki miasta. Następnego dnia okazało się że, specjalnie dla nas przespacerował się jeszcze wieczorem na dworzec żeby zarezerwować nam bilet na autobus. Przecież wspominaliśmy, że będziemy potrzebowali ...

Wszystko przebił jednak Kurdystan, przy granicy z Irakiem, do którego trafiliśmy trochę przez przypadek o piątej nad ranem. Po niecałej pół godzinie zostaliśmy wręcz porwani przez spotkanego taksówkarza. Abdullah zawiózł nas do domu, nakarmił, przenocował i przez 2 dni pokazywał nam miasteczko i jego najbliższe okolice. Nie chciał nas zostawić nawet na kilka godzin. Przecież moglibyśmy w tym czasie czegoś potrzebować, a dookoła mogłoby nie być nikogo znającego angielski.


Do tego dziesiątki innych, niezwykłych osób które sprawiły, że nasz pobyt w Iranie stał się wyjątkową przygodą Dziękujemy Wam z całego serca i obiecujemy, że jeszcze do Was wrócimy. Tak szybko, jak będzie to możliwe...

Więcej zdjęć i relacji z naszych podróży znajdziesz na naszym blogu: http://www.wakacjeipodroze.com

Zdjęcia

IRAN / Iran / Isfahan - wejście na bazar / Isfahan - bazarIRAN / Iran / Isfahan  / Isfahan - meczet JamehIRAN / Iran / Isfahan - wejście na bazar / W królestwie baśni tysiąca i jednej nocy ... IRAN / Iran / Yazd / Yazd - Kompleks Amir Chaghmagh

Dodane komentarze

CeliaZet dołączył
10.02.2014

CeliaZet 2014-04-30 19:35:28

Dzięki za dobry artykuł, nabierać coraz większej ochoty na tą podróż :)

taxi dołączył
17.10.2012

taxi 2014-02-11 14:19:08

Dziękuję :-) Fajne są też artykuły na Twoim blogu. O Iranie przeczytaliśmy wszystkie :-)

kudik dołączył
20.07.2009

kudik 2014-02-11 09:45:23

"Dzięki, w Tabrizie nie byliśmy więc nie pomogę. W Masuleh spaliśmy w świetnych apartamentach, rewelacyjnie położonych i w świetnej cenie. Poszukam wizytówki i dam znać."

taxi dołączył
17.10.2012

taxi 2014-02-11 09:38:19

Fajny artykuł :-) Za parę miesięcy tam będę :-) Może mógłbyś polecić jakieś noclegi w Tabrizie (te 4* i 5* hotele nas nie intersują) i w Masuleh? To jedyne miejsca w ktorych nie znaleźliśmy na razie nic konkretnego, pozdrawiam

kudik dołączył
20.07.2009

kudik 2014-02-10 19:26:49

"A więcej fotek i praktycznych informacji znajdziecie na blogu: http://www.wakacjeipodroze.com Już wkrótce wrzucę trochę nowych materiałów właśnie o Iranie :) Szczególnie z mega, mega gościnnego Kurdystanu i wspomnienia z naszego porwania w Sanandaj przy granicy z Irakiem ..."

kudik dołączył
20.07.2009

kudik 2014-02-10 19:24:52

"Byłem w listopadzie 2013. Smoku, dokładnie tak jak piszesz. Ci co są na bieżąco znają relacje tych co wrócili i wszystkie zapewne potwierdzą to samo. Że nie ma bardziej gościnnych i otwartych ludzi. Ale do przeciętnego Kowalskiego zazwyczaj bardziej trafia wersja z bombami i porwaniami :)

A na miejscu.... Tanio i mega magicznie :)"

Wiesław dołączył
14.02.2009

Wiesław 2014-02-09 19:18:14

byłem we wrzesniu 2013
przesympatyczni ludzie
dobra organizacja (turystyczna)
baaaaaaaaaaardzo tanio
pozdrawiam

Smok-1 dołączył
09.03.2010

Smok-1 2014-02-09 12:52:12

Widzisz, ja może jestem bardziej na bieżąco z relacjami irańskimi (kilka osób było niedawno) i ich odczucia są zbliżone do Twoich - pewnie poza piciem wódki ...ale gościnność, bezpieczeństwo i otwartość ludzi jak najbardziej ...

[konto usuniete] dołączył
02.10.2012

[konto usuniete] 2014-02-08 18:11:24

"a kiedy byles ?
pozdrawiam"

kudik dołączył
20.07.2009

kudik 2014-02-08 09:45:13

"Dzięki Smoku :) Tych co jeżdżą nie ma wcale aż tak dużo. A propaganda robi swoje. Nawet ja mimo, że przeczytałem wszystko co było do przeczytania i rozmawiałem z wieloma ludźmi nie do końca wiedziałem czego się spodziewać. Sam złapałem się na miejscu, że wypatruje Basidżów :):) Iran zresztą zmienia się cały czas. Jak już po powrocie rozmawiałem z ludźmi, którzy byli w Iranie kilka lat temu to wspominali, że nie było aż tak "luźno" jak teraz i np więcej osób chodziło w czadorach (teraz nie widziałem chyba nikogo). Nawet zdjęcia do wiz jeszcze nie tak dawno trzeba było robić w chustach. A wizerunek większości jest właśnie taki. Kolega zapytał mnie z przerażeniem: gdzieś ty się zapędził, przecież snajperzy ... Inni jak opowiadałem o tym , jak piłem wódkę i tańczyłęm z Irankami też robili wielkie oczy pytając, czy za to się tam nie ścina ..."

Smok-1 dołączył
09.03.2010

Smok-1 2014-02-07 22:43:27

Kudik, fajna relacja, ale nie zgodzę się z Tobą na temat ogólnego, wstępnego obrazu Iranu ...Ci co jeżdżą wiedzą swoje ...

Przydatne adresy

tytuł licznik ocena uwagi
Jak dostać wizę do Iranu nowe informacje 102 Kompendium wiedzy jak skutecznie dostać wizę do Iranu. Zestawienie aktualnych informacji dotyczących wiz i wizowania do Iranu

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2020 Globtroter.pl