Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

MOTOVBLOG - odcinek 11 > CHORWACJA


GlobAdmin GlobAdmin Dodaj do: wykop.pl
patronaty medialne

Zdjęcie CHORWACJA / --- / --- / MOTOVBLOG - odcinek 11Podróż Wiktora z MOTOVBLOG2014 dobiega końca! Przed Wami lektura ostatniej części "zapisków z trasy".

Dzień 22 i 23
Trasa: Gradac (Chorwacja) – Révfülöp (Węgry)- Kraków (Polska)
Długość: 1300 km

Z Karasovići udałem się do Dubrownika. Specjalnie ułożyłem tak trasę, by tu wjechać. Jeśli ktoś lubi fortyfikacje średniowieczne, to koniecznie powinien zobaczyć zamek w Dubrowniku, który ostatnio znów stał się popularny dzięki serialowi „Gra o tron”. Turyści, którzy zwiedzają Dubrownik często najmowani są jako statyści w serialu. Fantastycznym rozwiązaniem, które pozwala poczuć potęgę tej warownej budowli, jest poprowadzenie drogi w miejscu, gdzie dawniej biegła fosa. Przejazd między kilu metrowymi murami robi wrażenie.

Wyjechałem z Dubrownika i jadąc wzdłuż wybrzeża dojechałem do granicy z Bośnią i Hercegowiną. Niewiele osób pamięta o tym, że Chorwaci nie mają całej linii brzegowej wzdłuż Adriatyku, bo 17 km należy do Bośni i Hercegowiny. To ich jedyny dostęp do morza, 17 km! Po wjeździe od razu czuć, że jest się w innym kraju, słabsze drogi, nie odwodnione, brak kanalizacji. Nie jechałem w głąb kraju, po prostu pojechałem wzdłuż wybrzeża i po chwili znów byłem w Chorwacji. Przejechałem jeszcze 40 km i postanowiłem przenocować w Gradacu i Makarską zostawić sobie już na następny dzień. Zbyt piękne widoki mogły mnie ominąć, by jeździć nimi po nocy.

Zdjęcia: ---, ---, MOTOVBLOG - odcinek 11, CHORWACJA
---, ---, MOTOVBLOG - odcinek 11, CHORWACJA



Przejazd z Chorwacji do Węgier, był zupełnie niezaplanowany. Tzn. miałem jechać do Węgier, ale dopiero później. Planowałem wjechać z Makarskiej do Sveti Jure, góry położonej na wysokości 1762 m n.p.m. w Górach Dynarskich, to 23 km droga, oglądałem parę filmów na YouTubie i zrobiły na mnie spore wrażenie, wąskie drogi, ledwo wymijające się auta ze złożonymi lusterkami. Ale od samego rana, jak na złość, było dużo burzowych chmur. Nie należę do motocyklistów, którzy boją się jeździć w deszczu. Może kiedyś na chopperach czy splotowych motocyklach ze slikowymi oponami, bałem się jeździć w taką pogodę. Pamiętam… raz byłem z kolegą, pojechaliśmy na trip po Polsce. W drodze z Mazur przez wybrzeże złapał nas deszcz. Zmarznięty, cały w strachu, poruszałem się z prędkością 50 km/h! Teraz mam stabilny motocykl z ABS, ale wjechanie kamienistymi ścieżkami na górę, to byłoby ryzyko.
Odpuściłem górę i Chorwację, przeskoczyłem jeden dzień zaplanowaną wcześniej trasę i postanowiłem jechać prosto na Węgry, do Révfülöp. Hullam Hostel to stały punkt na mojej węgierskiej trasie, zawsze się tam zatrzymuję, w pensjonacie prowadzonym przez dwóch chłopaków, dwóch szwagrów. To miejsce kojarzy mi się z hippisami, ze swobodą, ludzie chodzą na boso, tańczą na środku ogrodu. Jest spokojnie, przyjemnie, ale …trudno określić panującą tam atmosferę, po prostu tam trzeba być. I koniecznie musicie spróbować pysznego bogracza z kociołka, miód w gębie. Zależało mi szczególnie, by do nich dotrzeć, a miałem do pokonania 700 km.

Wiedziałem, że będę jechał autostradą, włączyłem audiobooki i mogłem jechać. Najpierw, gdzieś na wysokości Splitu złapał mnie deszcz. Potem na chwilę wyszło słońce, znów zrobiło się parno i gorąco. Dosłowna cisza przed burzą. Gdzieś w okolicach Zagrzebia zaczęło kropić, ale jechałem dalej. Tam trasa prowadzi przez góry, więc naturalną rzeczą jest, że drogi są poprowadzone tunelami. Wjeżdżając do jednego z nich, na wysokości 800 m n.p.m. wzmógł się deszcz, ale wyjeżdżając kilka metrów dalej, już ktoś lał wodę z wiadra litrami! Do tego doszły błyski, na ziemi robiły się bąble, a nie krople. Ściana deszczu, w ciągu minuty przemokłem. Ruch zwolnił, wszędzie tiry, woda nie nadążała odpływać, robiły się zastoje, kałuże. Zatrzymałem się za kolejnym tunelem, już nie dałem rady. Zostawiłem motocykl przed tunelem, a sam wróciłem. Stałem tak półgodziny, czekając aż deszcz zelżeje. Nie miałem podpinek, nie miałem membran, w Chorwacji miało być słońce! Przecież lipiec to nie jest pora deszczowa! Zebrałem się i podjechałem 4 km do najbliższej stacji benzynowej, by napić się gorącej herbaty. Co się okazało? Awaria prądu! Zatankowałem, ale herbaty mi nie zrobili! Pech! Chwile odpocząłem, ubrałem bluzę. Do pokonania miałem jeszcze 400 km, nad Balaton, więc musiałem zebrać się w sobie i jechać. I stal się cud. Po chwili wzeszło słońce. Postałem chwilę, osuszyłem się i ruszyłem dalej.

Za Zagrzebiem czekały na mnie góry panońskie i estakady. Niesamowity widok, kiedy droga wcina się w skały, przechodzi między nimi, a pod tobą przepaść! Do granicy węgierskiej miałem 100 km. Nad Balaton dojechałem na 19:30, rozłożyłem się w ogrodzie, 100m od plaży. To był trudny dzień, kiepski pogodowo, do tego doszła ta nużąca droga autostradą, ale udało się.

Coraz bardziej docierała do mnie myśl, że moja wyprawa dobiega końca. Rano wyruszyłem do Polski. Ten ostatni fragment trasy upłynął mi na uporządkowaniu moich myśli i wspomnień z ostatnich kilkunastu dni...... Dojeżdżając do domu rozmyślałam już nad kolejnym wyjazdem..... jak to JA!

Oglądajcie także na

Zdjęcia

CHORWACJA / --- / --- / MOTOVBLOG - odcinek 11

Dodane komentarze

El-Moto dołączył
17.11.2014

El-Moto 2014-11-21 13:48:17

"Szacun za całość trasy - byłem w tych rejonach Trasa Transfogarska - pierwsza liga, swoją drogą ciekawe co to za ubezpieczyciel......."

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2020 Globtroter.pl