Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

16 DNI PO ETIOPII cz.3 > ETIOPIA


mariusback mariusback Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie ETIOPIA / Połnoc / Harar / Harar centrumTrzecia i ostatnia cześć relacji z podróży po Etiopii na przełomie stycznia i lutego 2016 roku. Wyprawa obejmowała zwiedzanie zarówno południa jak i północy kraju, który jako jedyny w Afryce oparł się kolonizacji. W sumie przemierzyliśmy 4 500 km przez doliny, koryta rzek, jeziora oraz góry.

7. Nocujemy w Awasa, a rano jedziemy wzdłuż jeziorek do miejscowości Auasz, do Parku Narodowego Auasz. W Parku ponoć żyje 80 gatunków ssaków. Tylko kto je widział. My widzieliśmy oryksa, guźca, antylopę dik dik i ptaki. Na terenie Parku można nocować w hotelu Kereyou Logde. Koszt za noc od osoby 100$. W związku z tym pojechaliśmy kawałek dalej, bo było już ciemno, do miejscowości Awasz Saba. Tam spędziliśmy noc w hotelu Buffet D‘Aouache, prowadzonym przez Greków. Za jakieś 7$ od osoby za noc. Ładne miejsce w ogrodzie, budynek pokryty kwitnącymi pnączami, w pokoju była ładna i duża łazienka.

8. Koleiny dzień to podróż do Harar-u, gdzie dotarliśmy wczesnym popołudniem i od razu poszliśmy zwiedzać miasto. To co widzieliśmy to głównie otoczone murami stare miasto i niekończący się targ z osobliwościami: dzbanuszki do parzenia kawy, sól z Danakilu (Danakil to pustynia w pólnocno-wschodniej Etiopii) oczywiście chat, przyprawy itd. Weszliśmy na piętro domu handlowego przy głównym placu i z tarasu oglądaliśmy ruch uliczny jedząc mus z awokado. Wieczorem główna atrakcja, czyli karmienie hien z Josephem. W Hararze spaliśmy w prywatnym hoteliku (domu) w obrębie starego miasta, u pani muzułmanki, która rano zrobiła pyszną kawę.

Zdjęcia: Harar, Połnoc, Harar centrum, ETIOPIA
Harar, Połnoc, Harar centrum, ETIOPIA

Zdjęcia: Harar, Połnoc, Każdy może hienie dać jeść, ETIOPIA
Harar, Połnoc, Każdy może hienie dać jeść, ETIOPIA



9. Do Lallibeli mamy jeszcze 700km. Liczyliśmy, że pokonamy tę trasę w ciągu jednego dnia. Mijaliśmy sznury ciężarówek jadących do Dzibuti. Późnym wieczorem, prawie o zmroku dojechaliśmy do miejscowości Mille. Postanowiliśmy zanocować i następnego dnia ruszyć dalej. Jedyny hotel w mieście o nazwie Central z zewnątrz wyglądał źle. Po krótkich poszukiwaniach znaleźliśmy inne miejsce, bardziej przyzwoite. Na kolację kluchy z sosem pomidorowym i spać.

10. Z MIlle do Lalibeli jeszcze kawał drogi, kilkaset kilometrów. Spory odcinek to asfalt, bo tędy przebiega trasa z portu w Dzibuti do Addis. Asfalt, a i owszem, ale wyjeżdżony, zniszczony, koleiny wielkości wydm ze Słowińskiego Parku Narodowego. kiedy zanikł asfalt, przedzieramy się drogami przez dzikie, urwiste, malownicze góry z widokami jak marzenie, jak milion dolarów w walizeczce. Wdrapujemy się na wysokość około 2500m – tam leży Lalibela. Śliczne górskie miasteczko, uroczo położone wśród skalistych skarp.

Zdjęcia: Droga z Hararu do lalibeli, Połnoc, W drodze do Lalibeli, ETIOPIA
Droga z Hararu do lalibeli, Połnoc, W drodze do Lalibeli, ETIOPIA

Zdjęcia: Droga z Hararu do Lalibeli, Pólnco, Szwalnia w drodze z Hararu Do Lalibeli, ETIOPIA
Droga z Hararu do Lalibeli, Pólnco, Szwalnia w drodze z Hararu Do Lalibeli, ETIOPIA



Nocleg w hotelu Asheton, ładnym, całym w kwiatach, no i działa internet. Na przeciwko hotelu restauracyjka z polskim napisem na zewnątrz "dobre miejsce polecamy" czy jakoś tak. Idziemy na spacerek, dzieci biegają i krzyczą "ferendzi", podchodzą, pytają z nieśmiałym uśmiechem " what's yourrrrrrr name?". Odwiedzamy pocztę i biuro informacji turystycznej. W biurze informacji turystycznej zapłacimy następnego dnia 50$ za zwiedzanie kościołów. W drodze powrotnej idziemy z trudem pod górę i wstępujemy do hotelu Seven Olives na soczek z papai. Wracamy do hotelu spać bo rano – idziemy zwiedzać kościoły, kościoły, kościoły...............
Wydrążone poniżej gruntu, otaczają je okopy i dziedzińce, w skałach obok grobowce i cele pustelników, między kościołami przejścia podziemne i labirynty. Wszystko razem jak podziemna wioska. Kościoły podzielone są na dwie grupy, w sumie jest ich 13. Pomiędzy kościołami przepływa rzeka Jordan, Największy nosi nazwę Bieta Giorgiys – świętego Jerzego. Mimo ogólnych zachwytów na temat Lalibeli nie udało mi się poczuć atmosfery tego miejsca. Po kilkugodzinnej dawce duchowości w kościołach, ponownie wstąpiliśmy do Seven Olives na indżerkę z warzywkami. Już wiedzieliśmy, że występują dwa rodzaje indżery. Czerwona (dla nas nie jadalna) i biała (smaczna).

Zdjęcia: lalibela, Północ, Lalibela o zachodzie słońca, ETIOPIA
lalibela, Północ, Lalibela o zachodzie słońca, ETIOPIA

Zdjęcia: Lalibela, Północ, Kościół Bet Giyorgis w Lalibeli  , ETIOPIA
Lalibela, Północ, Kościół Bet Giyorgis w Lalibeli  , ETIOPIA



Po jedzonku wróciliśmy do hotelu gdzie dopadła nas drzemka. Spaliśmy jak smoki wawelskie. Wieczorem poszliśmy do miejscowej knajpy Torpedo na występy folklorystyczne. Było piwo, miód pitny oraz grał Pan smyczkiem na instrumencie strunowym z jedną struną. Po nocy spędzonej w hotelu rankiem pojechaliśmy na targ, gdzie było straszne zamieszanie, dużo ludzi i kurzu oraz kozy, kozy, kozy… . Mieliśmy okazje zobaczyć jak Pan (lokalny rzemieślnik) robi obuwie z opony. Powrotna droga z Lalibeli raczy nas przepięknymi widokami.

Zdjęcia: Lalibela, Północ, Góry Lalibeli, ETIOPIA
Lalibela, Północ, Góry Lalibeli, ETIOPIA

Zdjęcia: Lalibela, Połnoc, Market w Lalibeli, ETIOPIA
Lalibela, Połnoc, Market w Lalibeli, ETIOPIA



11. Kolejny przystanek w naszej podróży to Bahyr Dar nad jeziorem Tana. Miasto Bahyr Dar to kurort dla zamożnych Etiopczyków, ponoć przylatują tu na weekend z Addis. Spędziliśmy tam week end i właśnie wtedy trwały tam niekończące się śluby i wesela. Popłynęliśmy “motorówą” na półwysep Zagie z obiektem do zwiedzania klasztorem Ura Kidane Mihret. Klasztor został pokryty od dołu do góry malowidłami, które przedstawiają postacie i sceny związane z kościołem etiopskim. Po powrocie z półwyspu jeszcze dwa razy fresh juice z awokado i lulu.

Zdjęcia: Bahyr Dar, Północ, Bahyr Dar, ETIOPIA
Bahyr Dar, Północ, Bahyr Dar, ETIOPIA

Zdjęcia: Lake Tana, Połnoc, Jezioro Tana, ETIOPIA
Lake Tana, Połnoc, Jezioro Tana, ETIOPIA



12. Kolejnego dnia dłuuuuga droga do Addis. Droga naprawdę ekscytująca zwłaszcza w okolicy Wąwozu Nilu Błękitnego. Widoki spektakularne, droga mordercza, samochody zwalniają do 30km/h, gorąco i duszno jak w piekle. Spacerujemy po moście ufundowanym przez Japończyków w temperaturze chyba ze 60 stopni. Wracamy do Addis Abbeby, jemy kolacje i na lotnisko. Lądujemy w domu.

Zdjęcia: Dolina Błękitnego NIlu, Północ, Błękitny Nil, ETIOPIA
Dolina Błękitnego NIlu, Północ, Błękitny Nil, ETIOPIA

Zdjęcia: Dolina Błękitnego NIlu, Północ, Nowy most na Błękitnym Nilu, ETIOPIA
Dolina Błękitnego NIlu, Północ, Nowy most na Błękitnym Nilu, ETIOPIA



Etiopia jest bardzo kolorowa, egzotyczna a przy tym przyjazna i bezpieczna. Ludzie są biedni, ale dumni i pogodni. W czasie naszej wyprawy mieliśmy szczęście dotknąć tego przemijającego bezpowrotnie świata. Przemijającego, bo tureckie koncerny budują w dolinie Omo cukrownie, dając rdzennym mieszkańcom złudzenie lepszego życia.

Artykuł to w ogromnej mierze dzieło jednej z uczestniczek naszej wyprawy. W języku Etiopskim jej imię brzmi Chilli, a w naszym Basia.
Obecnie kończę montaż filmu, który kręciłem w czasie podróży. Jak tylko ujrzy światło dzienne poinformuje o tym fakcie.
Gorąco zachęcam do przeczytania artykułu.

Zdjęcia

ETIOPIA / Połnoc / Harar / Harar centrumETIOPIA / Połnoc / Harar / Każdy może hienie dać jeśćETIOPIA / Połnoc / Droga z Hararu do lalibeli / W drodze do LalibeliETIOPIA / Pólnco / Droga z Hararu do Lalibeli / Szwalnia w drodze z Hararu Do LalibeliETIOPIA / Północ / lalibela / Lalibela o zachodzie słońcaETIOPIA / Północ / Lalibela / Kościół Bet Giyorgis w Lalibeli  ETIOPIA / Północ / Lalibela / Góry LalibeliETIOPIA / Połnoc / Lalibela / Market w LalibeliETIOPIA / Północ / Bahyr Dar / Bahyr DarETIOPIA / Połnoc / Lake Tana / Jezioro TanaETIOPIA / Północ / Dolina Błękitnego NIlu / Błękitny NilETIOPIA / Północ / Dolina Błękitnego NIlu / Nowy most na Błękitnym Nilu

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl