Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Gdzieś w Meksyku > MEKSYK


Tuan de Paso Tuan de Paso Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie MEKSYK / Guanajuato / San Miguel de Allende / San Miguel de Allende"(...) Guanajuato było oryginalną wylęgarnią meksykańskiej kreatywności i prawdopodobnie ostatnim prawdziwym i autentycznym bastionem alternatywnej sztuki w zglobalizowanym świecie ujednoliconej, mętnej sztuki i życia na pokaz ..."

STOŁECZNY ŚWIT

Pomimo przeraźliwego zimna panującego w zamieszkałym przeze mnie domu na wzgórzach okalających miasto Meksyk i po ciężkiej batalii z kilkoma budzikami, udało mi się wyrwać ze strefy komfortu znajdującej się pod pięcioma ciepłymi kocami i o godzinie 5 nad ranem rozpocząłem autostopową podróż na północ kraju. Rozpoczęcie niniejszej wyprawy opóźnione było o kilka tygodni głównie ze względu na trzęsienie ziemi i kilka nieprzewidzianych okoliczności wymagających zdecydowanej i natychmiastowej reakcji z mojej strony. Jednak tego dnia udało mi się przystąpić wreszcie do długo wyczekiwanej przygody, której celem było kompleksowe poznanie bogatego kulturowo i silnego ekonomicznie makroregionu Bajio, zasmakowanie północnego klimatu kraju w Zacatecas i kąpieli w utęsknionym Pacyfiku.

Wczesna pobudka przed świtem była uzasadniona ambitnym planem przedarcia się przez 20-milionowe miasto z południowego ekstremum, aż na bramki przy autostradzie na północnych przedmieściach miasta, a następnie łapania stopa przez trzy stany, aż do San Miguel de Allende. Widok gęstniejących z każdą minutą zastępów pieszych przemierzających po ciemku tę gigantyczną miejską dżunglę, by zdążyć na czas do pracy nadawał mrocznym ulicom jeszcze bardziej tajemniczego  i ponurego nastroju; pomimo niecałych czterech godzin snu skłonił mnie też do zbyt poważnych jak na tę porę przemyśleń.

Zacząłem rozważać nad celowością tworzenia i tym bardziej zamieszkiwania zdecydowanie przerośniętych aglomeracji w których człowiek zmuszony był do codziennego wstawania na dwie godziny przed świtem, tracenia kilku godzin na dojazdy do pracy gdzie spędzał cały dzień i wracał do domu już po zmroku. Życie w ciemnościach i oparach dającego się pokroić nożem smogu oraz codzienne pielgrzymki ku czci Pesoboga do centralnych dzielnic miasta usprawiedliwione były bogatą ofertą kulturalną na którą nigdy nie było czasu oraz wysokim poziomem życia widocznym tylko w statystykach. Ciężka ręka rynku każdego roku zagarniała do tej monstrualnej, betonowej dżungli kolejne dusze, które częściowo zrzekały się zdrowia, wolnego czasu, swobody i życiowego komfortu. Kwintesencją tej niekrótkiej refleksji było pytanie o to, w którym momencie cywilizacja zboczyła z właściwych torów i czy kiedykolwiek zmieni jeszcze ten pomylony kierunek?

Kiedy byłem już bliski sformułowania odpowiedzi na powyższe pytanie oraz wszelkie bolączki ludzkości, przyszedł czas na przesiadkę do autobusu, a następnie dwie przesiadki do kolejnych linii metra, tradycyjnie naznaczone brutalną walką o miejsce w wagonie i kurczowym trzymaniem wszelkiej własności. Dosyć przyziemne wydarzenia wybiły mnie z rytmu i zaprzepaściły szanse na odszukanie odpowiedzi przez najbliższe kilka tygodni. Czyżby to samo spotykało te wszystkie istoty? Czyżby te same rozpraszacze uwagi i te same wieczne obowiązki powstrzymywały ludzkość przed chwilą refleksji? Tego nie wiem, ale blisko cztery godziny przedzierania się przez miasto skutecznie wyżuły mój mózg, zatapiając na chwilę pokłady twórczej kreatywności. Po ciężkiej walce w transporcie publicznym mogłem już tylko tępo patrzeć na przejeżdżające samochody i wyjątkowo biernie łapać stopa na bramkach przy autostradzie Meksyk - Queretaro.



MEKSYK AUTOSTOPEM

Pomimo miliona ostrzeżeń ze wszystkich możliwych stron na temat bezpieczeństwa w kraju, byłem niezmiernie podekscytowany na myśl o pierwszej autostopowej wyprawie po Meksyku. Już na samym początku miało się okazać, że wszystkie bramki przy autostradach oraz zjazdy do miast uzbrojone są w stoiska z tacos, świeżymi owocami i napojami, co niekiedy znacznie ułatwiało planowanie wyprawy i zapobiegały znanym z poprzednich wypraw okresom przydrożnej głodówki. Moje podekscytowanie zostało dodatkowo spotęgowane tym, że już po kilku sekundach zostałem zgarnięty przez przyjazną meksykańską rodzinę w rozpadającym się samochodzie.

Po niekrótkiej przejażdżce zostałem wyrzucony na zjeździe do małego miasteczka i po rekordowo długim łapanie stopa w pełnym słońcu zatrzymała się ciężarówka, której uprzejmy kierowca zaoferował mi podwózkę aż do Queretaro. Nowy kompan podróży szczerze kochał swój kraj i był przekonany o wielkich bogactwach naturalnych Meksyku i o tym, że tylko wrodzona zazdrość i zawiść rodaków oraz niekompetencja polityków sprawiły, że nie mogą one być w pełni wykorzystane dla dobra narodu. Na trasie opowiedział mi kilka swoich historii z drogi, tradycyjnie zapytał jak zniosłem trzęsienia ziemi oraz wytłumaczył, że ludzie stojący z baniakami przy autostradzie sprzedają benzynę dobrowolnie spuszczoną przez tirowców. Dojeżdżając do Queretaro zaprosił mnie jeszcze na zupę z owoców morza w swoim ukochanym mieście, a następnie podrzucił na właściwą wylotówkę.

Gdzieś pod koniec długiego marszu obrzeżami miasta w kierunku dogodnego punktu do dalszego machania kciukiem spostrzegłem pickupa niezdarnie starającego się zawrócić na drodze szybkiego ruchu w satysfakcjonującym mnie kierunku i przeczucie podpowiadało mi, że powinienem prędko nawiązać kontakt z załogą tego pojazdu. Czym prędzej czmychnąłem przez trzy pasy pędzących automobili i zanim jeszcze zaskoczony kierowca zdążył mnie zauważyć, ja uzgadniałem już z dwójką młodych pasażerów cel ich podróży oraz możliwość ewentualnej podwózki. Bez wahania wyrazili chęć pomocy i kilka sekund później byliśmy już w drodze do San Miguel de Allende. Młodzi dżentelmeni byli rdzennymi Indianami sprzedającymi dywany w turystycznych miasteczkach stanu Guanajuato i nie wszyscy mówili płynnie po hiszpańsku. Byli szczerze zainteresowani moimi opowiadaniami o Polsce; zawsze chcieli pojechać do innego kraju, ale nie za bardzo wiedzieli jak. Po sesji zdjęciowej z moim plecakiem i autostopowym kartonem z napisem „Queretaro” podczas naszego pożegnania na poboczu zostawiłem im swój numer i obiecałem duchową pomoc w dotarciu do Europy.

Cały artykuł oraz masę zdjęć znajdziesz na moim blogu :)

http://www.tuandepaso.com/meksyk-kulturalne-guanajuato/

Zdjęcia

MEKSYK / Guanajuato / San Miguel de Allende / San Miguel de AllendeMEKSYK / Guanajuato / San Miguel de Allende / Najlepsze Tacos na ŚwiecieMEKSYK / Guanajuato / San Miguel de Allende / Papel Picado

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

02-03
Wymarzone Filipiny

El Nido położone w północnej części filipińskiej wyspy Palawan, od dawna było jednym z moich podróżniczych marzeń. Czy wyobrażenia znalazły potwierdzenie w świecie rzeczywistym? Jeśli chcesz znać odpowiedź na tak postawione pytanie, to poświęć kilka chwil na przeczytanie tego artykułu.

02-02
Dotknąć przyrody Afryki

Są miejsca na świecie, gdzie główną atrakcję stanowią zabytkowe budowle, ale są też takie, gdzie największą atrakcją jest przyroda. Bez wątpienia do tych drugich należy Republika Południowej Afryki.

02-01
Znikająca Wenecja...
12-28
Promuj swojego bloga na Globtrote...
12-23
Boże Narodzenie w Betlejem...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2017 Globtroter.pl
js/custom.js"> ?>