Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Wyjazd: Sopot-Tulum(Meksyk) - San Pedro(Belize) - Playa del Carmen (Meksyk) - cenoty, nurkowanie > MEKSYK


AndrzejC. AndrzejC. Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie MEKSYK / półwysep Jukatan / Tulum / cenote Ik kil Relacja z niezapomnianego wyjazdu do Meksyku. W tej części artykułu opisane są przeżycia związane z nurkowaniem w cenotach - naturalnych studniach wykorzystywanych przez Majów. Piękne widoki, egzotyczna flora i fauna.

Luty nie należy w Polsce do ciepłych miesięcy tym bardziej jak za oknem minus 15 stopni C, więc perspektywa wyjazdu do ciepłych krajów napawała nas radością i optymizmem. Samolot z Gdańska do Monachium mieliśmy już o godzinie 6.00 rano, więc pobudkę zrobiliśmy o 3.00. Do Monachium dolecieliśmy punktualnie, natomiast samolot do Kanady był opóźniony ok. 2-godz. ze względu na śnieżycę na całym północno-wschodnim wybrzeżu USA. Tak się dobrze złożyło, że ze względów pogodowych samolot z Toronto do Cancun (Meksyk) był również opóźniony, więc dotarcie do celu zakończyło się bez dodatkowych komplikacji.Lot przebiegał spokojnie bez żadnych turbulencji, ale świadomość, że pod nami Atlantyk,czyli ogromna masa wody przyprawiał o dreszcze. Toronto przywitało nas pięknym zachodem słońca, bezchmurnym niebem i tęgim mrozem. Za oknem samolotu ogromne osiedla ustawione prościutko jak klocki lego, gęsto poprzecinane licznymi autostradami.

Na lotnisku XXI wiek, a w restauracji na każdym stoliku leży kilka tabletów Appla. Dania zamawiamy przez internet mimo, że nasz stolik stoi prawie przy samej ladzie, a z kelnerami mamy kontakt wzrokowy. Po paru minutach nasze zamówienie jest realizowane.Zupka, piwo i 2-kanapki to koszt ok 50$. Za chwilę znowu siedzimy w samolocie i po 3 godz w końcu lądujemy w Cancun (Meksyk). Po wyjściu z lotniska uderza w nas fala gorąca. To jest to o czym marzyłem. Nerwowo szukam w bagażu podręcznym jakieś letnie klapki, widzę, że żona jest już w podkoszulku, a mnie pot obficie spływa po plecach. Na zewnątrz lotniska czekają już na nas chłopaki z klubu nurkowego "Cavemexico". Jeszcze tylko kilka gorących uścisków i jedziemy klimatyzowanym busem w kierunku Tulum.

Po obu stronach dwu pasmowej jezdni szybkiego ruchu dżungla, w której majaczą za oknem samochodu co jakiś czas dostojne palmy. Gwiazdy za oknem wiszą nad nami jakby na wyciągnięcie ręki. Zapowiada się na jutro piękna pogoda.

Po dwóch godzinach jazdy dojeżdżamy do Tulum. W Polsce jest już 7.00 rano, a więc w podróży jesteśmy ponad 24-godziny. Marzymy, żeby jak najszybciej znaleźć się w łóżku. Nareszcie docieramy do hotelu. Przed hotelem wita nas security. Hotel- apartamentowiec otoczony szczelnie wysokim murem, w środku z pięknym basenem i egzotycznym ogrodem. Pokoje, a w zasadzie apartamenty niedawno wybudowane, w bardzo wysokim standardzie, a w środku wszystko co potrzebujemy. Koledzy zadbali nawet o szczegóły, bo i lodówki są pełne!Okazuje się, że za parę godzin pobudka i mamy zacząć pierwsze nurkowanie w cenocie oddalonym zaledwie o 10 min jazdy autem. Nie ma więc co tracić czasu, szybki prysznic, tabletka na sen, ustawienie budzika i lulu. Rano budzi nas bardzo głośny śpiew ptaków, a w zasadzie ich krzyk. Jakby chciały powiedzieć - wstawajcie, bo przegapicie coś ważnego! Hotel jest dość oddalony od centrum - ok. 4 km, dlatego zewsząd otacza nas dżungla, która właśnie budzi się do życia, a odgłosy z niej wywoływały u mnie dziwne uczucie. Zaczęło do mnie docierać, że jestem w zupełnie innej części świata niż do tej pory. Otwieram oczy 6.00 rano, błękitne niebo. Huuuraaa, jestem w Meksyku. Opłacił się trud podróży!

Po wybornym śniadanku z całym ekwipunkiem jedziemy do pierwszego cenotu, gdzie odbędą się pierwsze nurkowania. Każdy cenot znajduje się na terenie prywatnym i aby się tam dostać należy zapłacić do 35 $ US . Wydaje się, że cena zależy od tego jak dany cenot jest atrakcyjny, jak jest przygotowana infrastruktura. W niektórych cenotach są szatnie, WC a nawet kawiarnie i restauracje, a w innych nie ma nic i idąc za "potrzebą" trzeba dobrze patrzeć pod nogi, żeby nie nadepnąć jakiegoś jadowitego węża,skorpiona czy pająka, których zresztą nie brakuje w tej okolicy.

Niektóre nurkowania odbywają się niemalże przy głównej drodze, nasze auto nagle zatrzymuje się przed otwartą na oścież bramą, w oddali widać jakiś mocno zniszczony zębem czasu barak z , którego za chwilę wychodzi meksykanin. Po uiszczeniu opłat w "zielonych" przez naszego przewodnika jedziemy dalej. Kolega siedzący z przodu żartuje, -"zobaczcie wyszedł z nory żeby nas wpuścić do dziury":))). W końcu jesteśmy na miejscu, rozpakowujemy sprzęt do nurkowania. Za chwilę idziemy kilkaset metrów do cenoty, żeby omówić szczegóły czyli tzw. briefing. Po drodze mijamy kilka iguan, robimy zdjęcia.

Tutaj chciałbym pokrótce wyjaśnić co to są cenoty.
Cenot, w języku Majów to dzonot czyli rodzaj naturalnej studni krasowej utworzonej w skale wapiennej, które występują szczególnie licznie na półwyspie Jukatan. W Meksyku znajdują się  najpiękniejsze jaskinie świata. Ich ściany są śnieżno białe z licznymi kolorowymi naciekami.Stalaktyty połączone ze stalagmitem często sprawiają wrażenie filaru podtrzymującego strop.Te studnie mają połączenia z podziemnymi kanałami wody gruntowej, które ciągną się kilometrami. Często jest tak, że mieszająca się słodka woda ze słoną sprawia wrażenie "helioklina", czyli podwójnego dna.Woda w cenotach ze względu na ich wapienny charakter jest niespotykanie czysta. Niektórzy twierdzą, że widoczność dochodzi do 100 metrów!!! Światło przebijające się przez taflę wody tworzy nieprawdopodobne spektrum odcieni od jasnego turkusowego poprzez zieleń, do szmaragdu włącznie, a zwisające bajkowo korzenie egzotycznych drzew tworzą magiczną scenerię. Studnie powstawały podczas ostatniego zlodowacenia, czyli jakieś 1,5 miliona lat temu. Czapy lodowe na biegunach się powiększyły, a poziom morza obniżył o około 100 m. W tym czasie, woda deszczowa wyrzeźbiła pieczary w wapiennym podłożu, robiąc miejsce dla powstawania stalaktytów i stalagmitów. Kiedy lód zaczął ponownie topnieć, to poziom morza wzrósł, po czym słona woda wlała się do środka tworząc tym samym unikalny twór geologiczny. To, co zobaczyliśmy np. w Cenocie "DreamGate" pozwala zrozumieć, dlaczego niektórzy co bardziej wrażliwi na piękno natury nurkowie wychodząc z wody mieli łzy wzruszenia w oczach. Na marginesie wspomnę, że w tym cenocie były robione zdjęcia do filmu "Sanctum",dzięki czemu mogliśmy do cenotu zejść po drewnianych schodach pozostawionych jeszcze przez ekipę filmową z Hollywood.

Pierwsi odkrywcy po prostu skakali do wody niekiedy z 10 i więcej metrów, a sprzęt nurkowy spuszczali na linach i zakładali go będąc już w wodzie. Warto tutaj dodać jaką rolę pełniły cenoty przez całe stulecia. W Meksyku opady są ograniczone, nie ma rzek, więc cenoty były dla Majów podstawowym źródłem wody i to przez cały rok. Duże miasta, np. takie jak Chichen-Itza budowano wokół naturalnych studni. Niektóre z nich pełniły również ważną rolę rytualną, związaną z kultem boga deszczu i wody. Wierzono, że studnie te prowadzą w zaświaty. Dokonywano również ofiar z ludzi i zwierząt. Znaleziska archeologiczne obejmują zarówno liczne szkielety, jak i przedmioty związane z kultem. Podczas naszych nurkowań w niektórych cenotach widzieliśmy szkielety zwierząt i nie wiem do dziś, czy zostały celowo podłożone żeby wzbudzić w nas większe wrażenie.
W Meksyku dostępnych do eksploracji turystycznej jest ok. 14 Cenotów, a nurkowania w nich stoją na światowym poziomie. W ścisłej czołówce najpiękniejszych nurkowań na świecie zawsze są cenoty. Nie będę tutaj opisywał szczegółów technicznych nurkowań (bo i nurkiem technicznym nie jestem), ale chciałbym dodać, że te jaskinie nie są zaadresowane wyłącznie dla nurków technicznych! Cenoty są tak duże, że spokojnie pomieszczą jednocześnie całą grupę. Można tam nurkować posiadając zaledwie certyfikat OWD. Standardowo nurkuje się ze względów bezpieczeństwa tylko do zasięgu światła, nam jednak w jednej cenocie udało się znacznie przeciągnąć tą linię ;))

Żeby zrozumieć specyfikę nurkowania w cenotach, trzeba pojąć, że rozróżnia się tam dwa rodzaje nurkowań jaskiniowych - Cavern oraz Cave diving. Nurkowanie w systemie Cavern polega na wyłącznym poruszaniu się wzdłuż linek tzw poręczówek uprzednio już zamocowanych do tego celu. Ze względu na znaczną ilość wypadków, rząd Meksyku nałożył pewne obostrzenia zasad nurkowania w cenotach. Wyznaczony przewodnik musi nurkować w "twinie" i ze względów bezpieczeństwa zabiera ze sobą maksymalnie 4 osoby. Każdy posiada sprawną latarkę i w razie jej awarii tzw backup. Butle są przeważnie aluminiowe, o pojemności 12 litrów, co w zupełności wystarczy na nurkowanie ok. 45 minut. Należy zabrać ze sobą adapter, bo w Meksyku jest inny system do podłączenia automatu typu K-Valve lub INT .

Jak nurkować bezpiecznie?
Według zasad nurkowania jaskiniowego w jednym kierunku płynie się zużywając 1/3 zapasu powietrza i tyle samo w drugą stronę. Wychodząc, więc mamy jeszcze spory zapas w butli. Taki system zapewnia oczywiście większe bezpieczeństwo. Prawie wszyscy w mojej grupie nurkowali w piankach długich 5mm z kapturem.Temperatura wody w cenotach to jakieś +25 C .

Drugi rodzaj nurkowania traktuje się jako nurkowania techniczne, nurkowanie odbywa się tylko w twinach i często z dodatkowymi butlami bocznymi tzw. stageami. W tym wypadku trzeba mieć uprawnienia z zakresu nurkowań jaskiniowych, a najlepiej gdy są zrobione właśnie w Meksyku. Kurs jaskiniowy z teorią to koszt w granicach 1200 $ amerykańskich. Samemu lepiej nie zapuszczać się w jaskinie, a wielu śmiałkom, którym wydawało się, że zjedli już wszystkie rozumy zabrakło czasami 50 m do wyjścia.
Głębokość na jaką nurkowaliśmy w cenotach to jakieś 15 metrów z wyjątkiem Pit Cenote gdzie głębokość dochodzi do 300 m. My nurkowaliśmy na max. 35 metrów. Podczas skoku zerwała mi się latarka i ze względu na dużą głębokość nie udało mi się jej odzyskać, chociaż szukała ją cała grupa.
Tak naprawdę nie chodzi tu o nurkowania na głębokość. Średnia głębokość nurkowań to 5-6 metrów. Każdy cenot jest inny i zachwyca swoim pięknem, kształtem, fauną, specyfiką.

Po przyjeździe do Polski wielu kolegów pytało, co jest takiego w tych nurkowaniach? Możecie wierzyć lub nie, ale tego nie można w zasadzie z niczym porównać. Naprawdę z niczym!!!
Który cenot jest najpiękniejszy?- odpowiedz jest jedna. Wszystkie są piękne, a każdy jest inny.

Jeśli chodzi o faunę i florę, to z gatunków ryb słodkowodnych, które można zobaczyć w Cenotach, to: ślepczyk jaskiniowy, drobniczka „heterendria bimaculata, molinezja żaglopłetwa, sum słodkowodny, węgorze, małe aligatory, skorpiony i jadowite węże. Rybki i żyjątka można zobaczyć jedynie w strefie wody słodkiej. Flora w jaskiniach jest bardzo uboga ze względu na ciągłe mieszanie się wody słodkiej i słonej, oraz na brak światła. Jednym wyjątkiem jest cenota Casa Cenote, gdzie w krystalicznie czystej wodzie można obserwować niezwykłe żółte i zielonkawe glony, które ciągną się czasami na kilkanaście metrów falując malowniczo wzdłuż prądu wody, która wpływa do morza i ogromna ilość wszelkiej maści rybek.

Nurkowania, które utkwiły mi najbardziej w pamięci, a to chyba dlatego że były pierwsze, to cenota Dos Ojos, czyli dwoje oczu. Były sierżant marynarki wojennej Wielkiej Brytanni, czyli Baggi jest naszym przewodnikiem. Po omówieniu szczegółów w j.angielskim dzielimy się na grupy i z pomostu skaczemy do wody. Baggi rozgląda się dookoła, wszyscy są, pokazuje kciukiem down i zanurzmy się w krystalicznie czystej wodzie.

Nurkujemy dwa razy w tym samym cenocie ponieważ wejścia są z różnych stron więc nie ma potrzeby przenoszenia się w inne miejsce. Nurkowanie trwa ok. 45 min. na głębokości 5-10 m. Trzeba mieć naprawdę dobrą pływalność, żeby po drodze nie połamać stalagmitów, które natura tworzyła miliony lat. Co jakiś czas wpływamy do miejsc z których widać "oko" studni, a skąd dociera do nas światło słoneczne o fantastycznych turkusowych kolorach. Nurkowanie kończymy z uśmiechami na twarzy, widać u niektórych ogromną radość, ktoś z pomostu pyta -"jak było"? Było wspaniale odpowiadam, naprawdę pięknie. Po godzinnej przerwie i skromnym posiłku - banany, woda lub kawa, nurkujemy dalej. Tym razem wchodzimy z drugiej strony. Drugie oko wydaje się jeszcze piękniejsze, po jakimś czasie wynurzamy się w komnacie obserwując nad głowami latające dziesiątki małych nietoperzy. Latarkami świecimy po zwisających stalaktytach, a w powietrzu unosi się zapach amoniaku. Jeszcze tylko kilka zdjęć i płyniemy dalej, gdzie widzimy niesamowitą grę światła. Mam wrażenie, że jestem w katedrze Notre Dame, gdzie przez ogromną rozetę i witraże wpada światło słoneczne. Trzeba samemu zobaczyć, żeby uwierzyć. Po południu idziemy na obiad, gdzie serwowane są owoce morza, kraby, krewetki, langusty, ośmiornice mięso wołowe i tzw. krowi policzek cheek cow, który z pikantnym sosem smakuje wspaniale. Do tego meksykańskie piwo lub lampka czerwonego wina i świat jest znowu piękny. Jak będziecie kiedyś w Tulum to zakupy można zrobić w ogromnym supermarkecie "Tesco", gdzie można dostać wszystko w rozsądnej cenie. Wieczorem idziemy na plażę i spędzamy czas w romantycznej restauracji oglądając przy tym taniec salsy jedząc ceviche, guacamole i tacos przepijając od czasu do czasu Tequilą, jednak nie za dużo, bo przecież jutro następne nurkowania ;)))

Cenoty to idealne miejsce dla tych, którzy lubią piękne widoki i niecodzienne krajobrazy. W kolejnym artykule opisze dalsza część naszej wycieczki.

Zdjęcia

MEKSYK / półwysep Jukatan / Tulum / cenote Ik kil MEKSYK / półwysep Jukatan / Tulum / cenote widok z wodyMEKSYK / półwysep Jukatan / Tulum / IguanaMEKSYK / półwysep Jukatan / Tulum / Pit cenoteMEKSYK / półwysep Jukatan / Tulum / Widok z hotelu w Tulum

Dodane komentarze

taxi dołączył
17.10.2012

taxi 2013-04-09 15:01:50

Ciekawa relacja. Dziękuję :-)

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl