Artykuły i relacje z podróży Globtroterów
Tajlandia - Kambodża - Malezja, cz 1 - Bangkok > TAJLANDIA
Jolenka
relacje z podróży
Podróż z Krakowa do Bangkoku, transport z lotniska na Khao San, testowanie ulicznego jedzenia, pierwsze wrażenia
2 II Kraków - Warszawa - Doha
Lot do Bangkoku mamy dopiero po południu, ale do Warszawy postanowili¶my dojechać Polskim Busem (19 zł za osobę :) ), więc trzeba było wstać wcze¶niutko, ok 5:00. Jest zimno i ciemno... Już niedługo będzie cieplej :)
Z Krakowa wyjeżdżamy o 7:00, o 12:00 jeste¶my w Warszawie, z Wilanowskiej bierzemy taksówkę na lotnisko, bo w internecie nie znaleĽli¶my poł±czeń komunikacj± miejsk± (potem się okazało, że jest autobus).
Na lotnisku sprawna odprawa i do samolotu. Tym razem lecimy liniami Quata Airways z międzyl±dowaniem w Doha. O jeden dzień rozmijamy się z naszymi szczypiornistami po mistrzostwach ¶wiata w Doha.
Ogólne wrażenie z lotu tymi liniami pozytywne, acz z Emirates w zeszłym roku było lepiej, na pewno mieli lepsze jedzenie i napoje (w tym alkoholowe :) ) oraz serwis. Nasz pierwszy samolot był podzielony na dwie strefy - polarn± i tropikaln± (chyba co¶ się zepsuło z ogrzewaniem). W naszej czę¶ci było niesamowicie gor±co, rozpływali¶my się jak masło na gor±cym chlebie. Wcale nie było to przyjemne, ból na szczę¶cie łagodził we mnie zimny szampan, a w Sławku szkocka z lodem :). Kilka metrów dalej, gdzie siedzieli nasi znajomi (polecamy ich blog: http://odkrywajacswiat.pl/) było już około 10 stopni chłodniej i ludzie siedzieli owinięci w polary i koce.
Międzyl±dowanie w Doha. Na lotnisku było tak zimno, że musieli¶my być ubrani w zimowe rzeczy i nadal marzli¶my. To niesamowite, jak ludzie z ciepłych krajów kochaj± klimatyzację :)
3 II Bangkok
Około 12:00 (doszła różnica czasu 6 godzin) l±dujemy w Bangkoku. Sławek od dawna chciał odwiedzić to słynne miasto i oto jeste¶my. Khao San - gdzie zarezerwowali¶my pierwsz± noc jest trochę na zadupiu, więc na pocz±tek decydujemy się wzi±ć taksówkę, żeby nie kombinować z przesiadkami. Byli¶my zmęczeni i było nas czworo, więc wydawało się to najlepszym rozwi±zaniem. Wiedzieli¶my że o ile taksówkarz nie wł±czy taksometru (a tak jest zazwyczaj) cena taksówki z lotniska to 500 THB (przelicznik najprostszy - 10 THB - około 1 PLN), tę informację potwierdziła też obsługa lotniska.
Poruszanie się po lotnisku jest proste, wszystko jest dobrze oznaczone - jak do¶ć do kolejki, autobusu, czy taksówek. Przy postoju taksówek dostajemy co¶ jakby paragon z numerem taksówki i kiedy samochód z naszym numerem podjechał, zapakowali¶my od razu bagaże i jedziemy :). Już siedz±c w ¶rodku (nasz bł±d, że tak póĽno) poprosili¶my o wł±czenie taksometru (wtedy jest najtaniej), pan oczywi¶cie się nie zgodził i powiedział, że cena za tę trasę to między 700 - 900 THB i pokazał jak±¶ kartkę, gdzie miał te ceny wydrukowane. Zaczęło się targowanie, ostatecznie zapłacili¶my 500 THB, ale sami musieli¶my jeszcze zapłacić prawie 100 THB za autostradę. Na cztery osoby nie jest to w sumie dużo, a dojechali¶my całkiem sprawnie (około 40 minut) pod sam hotel.
Na zdjęciu powyżej - domek dla duchów na dachu D&D. Buduj±c co¶ w Tajlandii wierzy się, że zabiera się miejsce duchom, które tam mieszkaj±, więc trzeba im przygotować taki wła¶nie domek do mieszkania :)
Pierwszy hotel chcieli¶my mieć w okolicy kultowego Khao San - ulicy backpackersów. Był to D&D - niemal na ¶rodku Khao San. Pokój ładny, czysty, ale sam hotel w trakcie większego remontu - rozbudowy, no i na samym Khao San, więc wieczorem i w nocy było niesamowicie gło¶no.
Co kawałek na ulicy stanowiska, gdzie można kupić Pad Thai.
Naszym pierwszym posiłkiem był oczywi¶cie Pad Thai, ja z krewetkami, Sławek z kurczakiem. Było przepysznie. Taki uliczny Pad Thai, czyli makaron smażony z warzywami, jajkiem i krewetkami/tofu/kurczakiem to koszt około 35 - 55 THB, czyli niewiele, a jest pyszny i syc±cy. Oprócz Pad Thai, co kawałek można kupić szaszłyki z mięsa różnego lub owoców morza, spring rollsy, owocowe szejki, ¶wieże owoce już obrane i pokrojone do zjedzenia lub moje ukochane nale¶niki z bananami :)
Jedzenie jest wszędzie :)
Co kilka metrów jest też jaki¶ salon masażu. Przy ulicy gdzie by nie spojrzeć s± leżaki z usług± masażu stóp. Masaże s± bardzo tanie, godzinny tajski masaż to koszt około 220 B, półgodzinny masaż stóp to 120 THB (to masaż stóp i łydek).
Przed północ± raz jeszcze wybrali¶my się na roztańczone Khao San, ale to nie do końca klimat jakiego szukamy. Bardzo gło¶no, tłum ludzi, czasami nawet ciężko przej¶ć dalej, co kilka metrów mężczyĽni nagabuj±cy nas na udział w ping pong show (pokazy - co to potrafi zrobić z piłeczk± do ping ponga kobieta z mocnymi mię¶niami kegla).
Po szybkim powrocie do hotelu padli¶my jak zabici i spali¶my snem kamiennym do rana, zupełnie nie słysz±c nawet oddalonych o kilkana¶cie metrów dyskotek.
Lot do Bangkoku mamy dopiero po południu, ale do Warszawy postanowili¶my dojechać Polskim Busem (19 zł za osobę :) ), więc trzeba było wstać wcze¶niutko, ok 5:00. Jest zimno i ciemno... Już niedługo będzie cieplej :)
Z Krakowa wyjeżdżamy o 7:00, o 12:00 jeste¶my w Warszawie, z Wilanowskiej bierzemy taksówkę na lotnisko, bo w internecie nie znaleĽli¶my poł±czeń komunikacj± miejsk± (potem się okazało, że jest autobus).
Na lotnisku sprawna odprawa i do samolotu. Tym razem lecimy liniami Quata Airways z międzyl±dowaniem w Doha. O jeden dzień rozmijamy się z naszymi szczypiornistami po mistrzostwach ¶wiata w Doha.
Ogólne wrażenie z lotu tymi liniami pozytywne, acz z Emirates w zeszłym roku było lepiej, na pewno mieli lepsze jedzenie i napoje (w tym alkoholowe :) ) oraz serwis. Nasz pierwszy samolot był podzielony na dwie strefy - polarn± i tropikaln± (chyba co¶ się zepsuło z ogrzewaniem). W naszej czę¶ci było niesamowicie gor±co, rozpływali¶my się jak masło na gor±cym chlebie. Wcale nie było to przyjemne, ból na szczę¶cie łagodził we mnie zimny szampan, a w Sławku szkocka z lodem :). Kilka metrów dalej, gdzie siedzieli nasi znajomi (polecamy ich blog: http://odkrywajacswiat.pl/) było już około 10 stopni chłodniej i ludzie siedzieli owinięci w polary i koce.
Międzyl±dowanie w Doha. Na lotnisku było tak zimno, że musieli¶my być ubrani w zimowe rzeczy i nadal marzli¶my. To niesamowite, jak ludzie z ciepłych krajów kochaj± klimatyzację :)
3 II Bangkok
Około 12:00 (doszła różnica czasu 6 godzin) l±dujemy w Bangkoku. Sławek od dawna chciał odwiedzić to słynne miasto i oto jeste¶my. Khao San - gdzie zarezerwowali¶my pierwsz± noc jest trochę na zadupiu, więc na pocz±tek decydujemy się wzi±ć taksówkę, żeby nie kombinować z przesiadkami. Byli¶my zmęczeni i było nas czworo, więc wydawało się to najlepszym rozwi±zaniem. Wiedzieli¶my że o ile taksówkarz nie wł±czy taksometru (a tak jest zazwyczaj) cena taksówki z lotniska to 500 THB (przelicznik najprostszy - 10 THB - około 1 PLN), tę informację potwierdziła też obsługa lotniska.
Poruszanie się po lotnisku jest proste, wszystko jest dobrze oznaczone - jak do¶ć do kolejki, autobusu, czy taksówek. Przy postoju taksówek dostajemy co¶ jakby paragon z numerem taksówki i kiedy samochód z naszym numerem podjechał, zapakowali¶my od razu bagaże i jedziemy :). Już siedz±c w ¶rodku (nasz bł±d, że tak póĽno) poprosili¶my o wł±czenie taksometru (wtedy jest najtaniej), pan oczywi¶cie się nie zgodził i powiedział, że cena za tę trasę to między 700 - 900 THB i pokazał jak±¶ kartkę, gdzie miał te ceny wydrukowane. Zaczęło się targowanie, ostatecznie zapłacili¶my 500 THB, ale sami musieli¶my jeszcze zapłacić prawie 100 THB za autostradę. Na cztery osoby nie jest to w sumie dużo, a dojechali¶my całkiem sprawnie (około 40 minut) pod sam hotel.
Na zdjęciu powyżej - domek dla duchów na dachu D&D. Buduj±c co¶ w Tajlandii wierzy się, że zabiera się miejsce duchom, które tam mieszkaj±, więc trzeba im przygotować taki wła¶nie domek do mieszkania :)
Pierwszy hotel chcieli¶my mieć w okolicy kultowego Khao San - ulicy backpackersów. Był to D&D - niemal na ¶rodku Khao San. Pokój ładny, czysty, ale sam hotel w trakcie większego remontu - rozbudowy, no i na samym Khao San, więc wieczorem i w nocy było niesamowicie gło¶no.

Khao San, Bangkok, Pad Thai, TAJLANDIA
Co kawałek na ulicy stanowiska, gdzie można kupić Pad Thai.
Naszym pierwszym posiłkiem był oczywi¶cie Pad Thai, ja z krewetkami, Sławek z kurczakiem. Było przepysznie. Taki uliczny Pad Thai, czyli makaron smażony z warzywami, jajkiem i krewetkami/tofu/kurczakiem to koszt około 35 - 55 THB, czyli niewiele, a jest pyszny i syc±cy. Oprócz Pad Thai, co kawałek można kupić szaszłyki z mięsa różnego lub owoców morza, spring rollsy, owocowe szejki, ¶wieże owoce już obrane i pokrojone do zjedzenia lub moje ukochane nale¶niki z bananami :)

Okolice Khao San, Bangkok, Wszędzie jedzenie, TAJLANDIA
Jedzenie jest wszędzie :)
Co kilka metrów jest też jaki¶ salon masażu. Przy ulicy gdzie by nie spojrzeć s± leżaki z usług± masażu stóp. Masaże s± bardzo tanie, godzinny tajski masaż to koszt około 220 B, półgodzinny masaż stóp to 120 THB (to masaż stóp i łydek).
Przed północ± raz jeszcze wybrali¶my się na roztańczone Khao San, ale to nie do końca klimat jakiego szukamy. Bardzo gło¶no, tłum ludzi, czasami nawet ciężko przej¶ć dalej, co kilka metrów mężczyĽni nagabuj±cy nas na udział w ping pong show (pokazy - co to potrafi zrobić z piłeczk± do ping ponga kobieta z mocnymi mię¶niami kegla).
Po szybkim powrocie do hotelu padli¶my jak zabici i spali¶my snem kamiennym do rana, zupełnie nie słysz±c nawet oddalonych o kilkana¶cie metrów dyskotek.
Dodane komentarze
brak komentarzy
Przydatne adresy
Brak adres w do wy wietlenia.
Inne materia y
Dział Artykuły
Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.
Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

















