Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Machu Picchu w planach. Sprawdź co warto wiedzieć przed podróżą! > PERU


Sylwia Perkowska Sylwia Perkowska Dodaj do: wykop.pl
porady praktyczne

Zdjęcie PERU / Cusco  / Machu Picchu / Wizyta w Machu PicchuO Machu Picchu marzy wielu :-) Poczytajcie w takim razie jak zaplanować podróż i na co zwrócić szczególną uwagę podczas zwiedzania.

Machu Picchu- jedno z najważniejszych miejsc w Peru, ba można by rzecz, że jedno z najsłynniejszych archeologicznych miejsc na świecie. Czy najpiękniejsze, najlepsze nie czas i miejsce roztrzygać. Poza tym rozstrzygnać ciężko i chyba nawet nie do końca jest ku temu potrzeba, bo to jednak zawsze kwestia gustu i upodobań, a te u każdego, nieco lub nawet bardzo różne.A skoro o gustach mowa, to warto tak zwiedzanie Machu Picchu zaplanować, by naszym wyłącznie upodobaniom imożliwościom, odpowiadało.

Zdjęcia: Machu Picchu, Cusco , Wizyta w Machu Picchu, PERU
Machu Picchu, Cusco , Wizyta w Machu Picchu, PERU



Jeżeli chodzi o mnie, ruiny odwiedziłam dwukrotnie i szczerze powiedziawszy za drugim razem podobały mi się o wiele bardziej, niż podczas pierwszej wizyty. Może dlatego, że na drugie spotkanie z Inkaskim cudem po prostu się przgotowałam. Miałam już dość sporą wiedzę ogólną o Imperium Inków, a także zdecydowanie większą wiedzę o samych ruinach. Ponadto tym razem skorzystałam z pomocy lokalnego przewodnika, który to co do tej pory wyczytałam, zweryfikował i uzupełnił. Efekt mojego “drugiego razu” był taki, że znacznie więcej się o Machu Picchu dowiedziałam oraz odkryłam wiele nowych, bardzo interesujących rzeczy, których nie dostrzegłam lub na które nie zwróciłam uwagi w czasie mojego pierwszej wyprawy.

Oczywiście już za pierwszym razem mogłam zobaczyć więcej, dowiedzieć się więcej, zroumieć więcej, ale nie miałam wówczas ani odpowiedniej wiedzy, ani nikogo ze sobą, kto by mi tę wiedzę w odpowiedni sposób przekazał.

I aby ułatwić zadanie wszystkim, którzy do Machu Picchu wybierać się będą, postanowiłam napisać kilka słów o tym, na co warto zwrócić uwagę przed odwiedzeniem ruin, nad czym warto się zastanowić, co dobrze byłoby przemyśleć – tak by podjąć decyzję w zakresie wizyty w tym bardzo ładnym miejscu, zgodnie z Waszymi potrzebami, zaintereswoaniami, upodobaniami. No i oczywiście tak, by jak najwięcej zobaczyć, poczuć, zrozumieć.

Po pierwsze:

Machu Pichcu to nie wszystko!

Decyduąc się na wizytę w Machu Picchu, należy pamiętać, że Machu Picchu to tylko jedna z atrakcji, jakie czekają na turystów, po przekroczeniu specjalnej bramy, gdzie skrupulatnie sprawdzane są bilety i paszporty.

Poza zwiedzaniem ruin są tu m.in. do zdobycia dwa niewielkie szczyty.

Szczyty nie byle jakie. Z punktu widzenia Machu Picchu bardzo nawet istotne. Z nich bowiem rozpościera się przepiękny widok na cały kompleks archeologiczny. Widok ten pozwala na objęcie nie tylko wzrokiem, ale i duszą tego co tu się działo ponad 500 lat temu. A wszystko z zupełnie innej perspektywy, jakby nieco z lotu ptaka. Jak dla mnie bycie w Machu Picchu i nie wdrapanie się na którykolwiek z owych szczytów, to jedynie część piękna, jakie to miejsce w sobie ma. Aby mieć pełen obraz, zdecydowanie warto wyzwanie podjąć i popatrzeć na to wszystko z pewnej wyskości.

A co to za tajemnicze góry, tak przeze mnie wychwalane?

Pierwsza i najpopularniejsza to góra o nazwie Huayna Picchu (w języku keczua Młody Szczyt). Jej wysokość szacuje się na około 2,720 m n.p.m. Szczyt ten stanowi nie tylko świetny punkt widokowy na kompleks archeologiczny i rzekę Urubamba, ale także odgrywał isotną rolę w życiu zamieszkujących ten teren Inków. Znajdują się tu między innymi pozostałości jednej z inkaskich świątyń – Świątyni Księżyca.

Druga góra, o nieco mylącej nazwie, to tzw. Machu Picchu Montaña. Szczyt sporo wyższy od Huayna Picchu, a zatem dłużej się na niego wchodzi i nieco dłużej się z niego schodzi. Ogólnie trzeba na tę przyjemność przeznaczyć około 3 – 4 godziny, dla porównania na Huayna Picchu potrzeba około 2-2,5 godziny.

Co do zasady turyści wybierają jeden z ww. szczytów, ale jak się postaracie i macie bardzo dobrą kondycję fizyczną, będziecie w stanie zaliczyć obie opcje. Nie mówię jednak, że będzie łatwo i lekko. Warto zobaczyć, jak najwięcej się da, ale to, jak zawsze, zależy od Waszych preferencj, upodobań, zamiłowań do trekkingu i wysiłku fizycznego. Niektórzy na tę podwójną opcję powiedzą: “co za dużo to nie zdrowo”, inni zaś “im więcej tym lepiej”.

Huayna Picchu, czy Machu Picchu Montaña?

Nie jestem w stanie powiedzieć, która góra jest lepsza. Jak zawsze w takich przypadkach, kwestia indywidualna. Huayna Picchu powiązań z Inkaskim miastem Machu Picchu ma co najmniej kilka, więc pod tym względem to ta góra jest dla wielu turystów atrakcyjniejsza, zaś dla miłośników kultury Inków, nawet zdecydowanie atrakcyjniejsza. Ciężej się jednak na nią wdrapać, bo składa się z wąskich schodów, pnących się stromo pod górę. Jeżeli zaś chodzi o panoramę, to z obu szczytów rozpościera się pięny widok. Jednym bardziej podoba się ten z Huayna Picchu, innym ten z Machu Picchu Montaña.

Po drugie:

Kiedy kupować bilety?

Często spotykam się z opinią, że bilety na Machu Picchu można kupić od ręki, w tzw. ostatniej chwili. I tu można się trochę przeliczyć. W czerwcu, lipcu i sierpniu, może owych biletów na konkretny dzień zabraknąć. Może będą na dzień wcześniej, może na dzień póżniej, ale nie zawsze na ten konkretny, który do dyzpocycji macie. Jak zatem Wasz plan jest napięty, nie zwlekajcie z rezerwacją do ostatniej chwili.

Poza tym jak zależy Wam na Huayna Picchu, to tym bardziej nie liczcie na cud, że bilety na tę górę zdobędziecie od ręki. Poza sezonem może i tak chociaż też nie zawsze, ale gdy już mowa o ścisłym sezonie (czerwiec – sierpień), na 100 % trzeba rezerwować na co najmniej miesiąc, a czasem i dwa miesiące wcześniej. Limit dziennych wejść na Huayna Picchu w 2015 roku wynosi zaledwie 400 osób. Niby dużo, ale jednak nie do końca, zwłaszcza gdy zda się sobie sprawę z tego, że dziennie ruiny odwiedza nawet kilka tysięcy osób (szczególnie w sezonie). Więc jak widać, tylko nieliczni mają szansę “zaliczyć” przy okazji Huayna Picchu.

Jak kupowałam swój pierwszy bilet do Machu Picchu we wrześniu, to niestety na dzień, który sobie na tę przyjemność wybrałam, biletów na Huayna Picchu nie było. Były dopiero za 5 kolejnych dni. Mi osobiście zmiana terminu nie przeszkadzała, bo wyprawę po Peru miałam zaplanowaną na kilka miesięcy, ale zdaję sobie sprawę z tego, że większość ma do dyzpozycji znacznie mniej czasu i nie będzie mogła kilku dni przeczekać, by wejściówkę na Huayna Picchu zdobyć. A zatem, jak dysponujecie czasem, śmiało możecie sobie na takie kupowanie “w ostatniej chwili” bezstresowo pozwolić. W innych przypadkach radzę załatwiać bilety z wyprzedzeniem.

Jak się okaże, że na bilety na Huayna Picchu już się wyprzedały, nie upatrywałabym w tym wielkiej tragedii. Wówczas zawsze da się kupić bilecik na tzw. Machu Picchu Montaña. Na tę opcję kolejek nie ma, limity jednodniowe są większe, więc można kupwać w tak zwanej ostatniej chwili.

Po trzecie:

Czas, jaki warto poświęcić na zwiedzanie Machu Picchu

Ogólnie cały kompleks archeologiczny wraz z opcją zaliczenia dodatkowych gór, otwarty jest dla zwiedzających od 6 rano do 5 w południe. Niby czasu sporo, ale z uwagi na ogrom rzeczy, które można tu zobaczyć, to mało, rzekłabym nawet, że bardzo mało.

Ja osobiście polecam każdemu przebywanie w kompleksie tak długo, jak to w każdej konkretnej sytuacji możliwe, najlepiej od chwli otwarcia, do chwili zamknięcia. A czemu?

Bo warto:

-Pospacerować po ruinach i poznać bliżej ich historię. Tu najlepiej z dobrym przewodnikiem. Nie ma bowiem nic piękniejszego, jak poza nacieszeniem się pięknymi krajobrazami, zdobycie odpowiedniej dawki wiedzy i znalezienie takich szczegółów i detali, na które sami w życiu byśmy uwagi nie zwrócili, lub na które byśmy się nie natknęli. W tej kwestii zdecydowanie nie polecam oszczędzać. Bez lekcji historii, zwiedzanie Machu Pichcu może się zamienić w samo podziwianie krajobrazów, a wierzcie mi miejsce to pełne jest niesamowitych detali, które aż się proszą o krótką o nich opowiastkę.
-Wejść przynajmniej na jeden z dostępnych tu szczytów: Huayna Picchu lub Machu Picchu Montaña
-Zorganizować sobie trekking do tzw. Inti Punku (Bramy Słońca) lub/i do Mostu Inków
-Po prostu usiąść w jednym z licznych, pięnych miejsc i zwyczajnie pdziwiać, oddychać, odpoczywać, relaksować się!

Po czwarte:

Nie sugeruj się wyłącznie tym, co ktoś napisał na forum lub na blogu!

Pewnego razu, pewna osoba pyta mnie: a czemu po wizycie w Machu Picchu wraca się do Cusco pociągiem późną nocą, a nie o 14:00? Ja zaś na to pytanie, pytaniem odpowiadam: a czemu akurat o 14:00 chce Pan wracać? W zamian pada odpowiedź: bo na pewnym blogu przeczytałem, że właśnie o tej godzinie osoba owy blog pisząca z Machu Picchu do Cusco wracała.

No i w kontekście tej całowicie realnej konwersacji, która w sumie natchnęła mnie do stworzenia niniejszego artykułu, powiem, a właściwie napiszę tak:

Blogi, czy fora warto czytać, nawet bardzo warto, bo m.in. dają nam inspirację; wiedzę (czasem większą, czasem mniejszą); bo poszerzają nasze horyzonty i zmuszają do refleksji; bo opisują konkretne doświadczenia konkretnych osób; itp. Właśnie, często opisują doświadczenia. Ale, jakie doświadczenia? A no co do zasady doświadczenia konkretnych osób, wynikające z określonych, konkretnych sytuacji, w których dana osoba się znalazła. Wynikają też z konkretncyh decyzji i planów, które ta konkretna osoba podjęła – bo albo tak chciała, albo tak musiała, albo tak jej z różnych względów pasowało.

Ale czy te doświadczenia to jedyna święta i słuszna prawda? Jedyna słuszna opcja, którą trzeba lub warto powielać? Jedyna słuszna ścieżka, którą należy lub warto podążać?

Wydaje mi się, że nie. To jedna z opcji, jedna z propozycji! Oczywiście czasem może być jedyną sprawdzoną, bezpieczną, itp., ale nie zawsze. I tu warto o tym pamiętać, planując swoją podróż.

Jak owa uczestniczka wyprawy do Machu Picchu wracała pociągiem już o 14:00, to nie znaczy, że tak warto lub nie warto; to nie znaczy, że to dobra lub zła opcja; to nie znaczy wreszcie, że to jedyna możliwa opcja.

Może osoba ta miała zaledwie kilka dni na zwiedzanie całego Peru, a zatem na zwiedzanie Machu Picchu mogła przeznaczyć zaledwie kilka godzin; albo tak sobie z różnych względów zaplanowała podróż, że jeszcze tego samego dnia chciała złapać autobus lub samolot z Cusco do innego miasta. A może zwyczajnie ruiny Machu Picchu jej nie zachwyciły na tyle, by spędzić tam cały dzień. A może się rozchorowała, bo to jednak wysokość i czasem różne dolegliwości związane z chorobą wysokościową przytrafić się mogą? Bo może nie było już możliwości, by kupić bilet na pociąg z Aguas Calientes do Cusco w innych, póżniejszych godzianch (bo np. kupowała go w ostatniej chwili, w sezonie), a może …., lub może … Istnieje wiele sytuacj, które mogły być przyczyną powzięcia przez ową konkretną osobę, decyzji, by ruiny Machu Picchu opuścić po kilku godzinach.

Zdjęcia: Machu Picchu, Cusco , Huayna Picchu dosłownie na wyciągnięcie ręki, PERU
Machu Picchu, Cusco , Huayna Picchu dosłownie na wyciągnięcie ręki, PERU



Wniosek:

Jak już się wpisami, podpowiedziami innych osób sugerujemy i kierujemy, to sprawdźmy w kilku źródłach, zapytajmy o szczegóły, w tym czy to jedyne dostępne opcje; zastanówmy się, czy to co zrobił ktoś inny, odpowiada naszym możliwościom finansowym, fizycznym, naszym zainteresowaniom i upodobaniom. I dopiero z taką wiedzą, w oparciu o wiedzę o nas samych, warto podejmować decyzje, najlepsze dla nas, bo to przecież o nasze wakacje chodzi.

Po piąte:

Jak pokonać trasę z Aguas Calientes do Machu Picchu?

Aby do Machu Picchu dotrzeć, trzeba najpierw:

-pokonać ponad kilometrową trasę z miasteczka Aguas Calientes (miasteczko, do którego można dotrzeć pociągiem z Cusco lub z Ollantaytambo, zwane czasem także jako Machu Picchu pueblo) do pewnego mostu, gdzie jest pierwsza kontrola biletowa;
-następnie trzeba przezwyciężyć ponad 1500 schodów pnących się w górę, wprost do drugiej kontroli biletowej, za którą rozpościerają się ruiny.

Wielu z nas przecenia swoje siły i decyduje się na ten poranny trekking w górę. Owy trekking tak potrafi niektórych na starcie zmęczyć, że na szczycie, gdzie widoki są najpiękniejsze, niektórym brakuje już sił, by urządzić sobie dodatkowe dłuższe spacerki. A przecież w bardzo łatwy sposób da się tych sił i tej energii sporo zaoszczędzić. Można przecież w jedną stronę – z Aguas Calientes do drugiej kontroli biletowej – czyli na górę podjechać autobusikim. W zaledwie 30 minut znajdziecie się wówczas na miejscu i bez jakiegokolwiek wysiłku oraz bez wcześniejszego zmęczenia, wkroczycie w magiczny Inkaski świat.

Dzięki wydaniu zaledwie 10 $ (bo tyle kosztuje bilet autobusem w jedną stronę z Aguas Calientes do Machu Picchu) zapewnicie sobie siły na wiele ciekawsze rzeczy, niż wdrapywanie się pod górę i to w znacznej części po ciemku (przy założeniu, że wędrówkę rozpoczniecie około 4:30 rano). Oczywiście ktoś mi może powiedzieć, że te 1500 schodów warto pokonać, bo to prawdziwy Inkaski szlak. No i tu odpowiem, że warto, nawet bardzo – ale z nich zejść! Bo po pierwsze będzie lżej, a po drugie przyjemniej, bo widoki znacznie ciekawsze (przynajmniej w niektórych częściach – ogólnie bowiem większość tej trasy to drzewa przysłaniające wszystko dookoła).


W ramach podsumowania:

Artykuł ten to pewne idee, pewne pomysły. Czy dobre dla Was, nie mam pojęcia, bo każdy jest inny. Wierzę jednak, że jak będziecie mieć w świadomości te i ewentualnie inne wiadomości ogólne, to na pewno łatwiej będzie ułożyć dobry plan zwiedzania Machu Picchu.

Wspaniałych wrażeń z wizyty w Świecie Inków życzę :-)

Artykuł pochodzi z mojego bloga http://sylwiatravel.com/pl/, na którym znajdziecie więcej zdjęć z Machu Picchu oraz krótkie filmiki.

Zdjęcia

PERU / Cusco  / Machu Picchu / Wizyta w Machu PicchuPERU / Cusco  / Machu Picchu / Huayna Picchu dosłownie na wyciągnięcie ręki

Dodane komentarze

senia dołączył
20.06.2008

senia 2016-09-26 20:29:27

Dzięki. Przyda się.

bluetnt dołączył
11.12.2015

bluetnt 2015-12-11 16:42:51

Cześć,

Możesz polecić jakieś tanie połączenie do Peru z Polski ( niekoniecznie lotnicze ;) ?

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl