Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Laos. Równina Dzbanów – kto, kiedy i dlaczego… > LAOS


emerytkawpodrozy emerytkawpodrozy Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie LAOS / Xieng Khouang  / Równina Dzbanów / Równina Dzbanów-1Jeśli lubicie zagadki typu posągi Moai na Wyspie Wielkanocnej to poczytajcie o kamiennych dzbanach na płaskowyżu Xieng Khouang w Laosie :-)

Kamienne dzbany na płaskowyżu Xieng Khouang w Laosie to zagadka na miarę posągów Moai na Wyspie Wielkanocnej czy kamiennych kul w Kostaryce. Czy naukowcy rozwiążą kiedyś zagadkę przez kogo, kiedy dokładnie i dlaczego zostały wykonane

Płaskowyż Xieng Khouang w Laosie zwany jest Równiną Dzbanów. A to dlatego, że cały jest wprost usiany wielkimi kamiennymi… jedni nazywają je dzbanami, inni – urnami, jeszcze inni – amforami. Archeolodzy twierdzą, że powstały między VI wiekiem przed naszą erą a IX wiekiem naszej ery. Nie są zgodni, czy te gigantyczne naczynia były urnami grzebalnymi, czy przechowywano w nich żywność, czy wodę. Pierwszym naukowcem, który zajął się badaniem równiny, była francuska archeolog Madeleine Colani, która w latach trzydziestych XX wieku spędziła tutaj kilka lat.

Zdjęcia: Równina Dzbanów, Xieng Khouang , Równina Dzbanów-1, LAOS
Równina Dzbanów, Xieng Khouang , Równina Dzbanów-1, LAOS



Zgodnie z legendą królem ludów żyjących kiedyś na tych ternach był okrutny Chao Angka. Bohaterski Khun Cheung pokonał srogiego króla i aby uświetnić zwycięstwo, kazał wykuć wielkie naczynie, aby w nim uwarzyć ryżowego wina. I świętować pokonanie tyrana. Naczyń wykuto więcej niż jedno…

Na płaskowyżu znajduje się ponad czterysta stanowisk archeologicznych. Na niektórych znaleziono kilkadziesiąt, a nawet kilkaset naczyń, na innych zaledwie kilka. Niektóre mają swoje nazwy, ale na co dzień używa się bezdusznych określeń: stanowisko pierwsze, stanowisko drugie, trzecie… Te trzy udostępnione są do zwiedzania. Stanowisko pierwsze jest odległe o dwanaście kilometrów od Phonsavan, drugie i trzecie są położone niedaleko siebie, ale w odległości dwudziestu pięciu kilometrów od miasta.

Zdjęcia: Równina Dzbanów, Xieng Khouang , Równina Dzbanów-2, LAOS
Równina Dzbanów, Xieng Khouang , Równina Dzbanów-2, LAOS



Przedstawiciele biur turystycznych w Phonsavan zacierają ręce, przyjechała nowa partia obcokrajowców… Są przygotowani. Każdy ma zafoliowaną informację z różnymi wariantami „wycieczek”, a użycie tutaj cudzysłowu nie jest przypadkowe. Bo ta oferta nie ma nic wspólnego z zorganizowaną wycieczką, jakiej należałoby się spodziewać. Każda „wycieczka” obejmuje wizytę albo na stanowisku pierwszym i „gdzieś” jeszcze, albo na stanowisku drugim i trzecim i również „gdzieś” jeszcze. To „gdzieś” to: Bombowa Wioska, Wioska Łyżek, pobliski wodospad, zdezelowany rosyjski czołg… Ceny zwalają z nóg. Do przyjęcia w przypadku kilku osób. Ale nie zawsze jest możliwe szybkie zmontowanie takiej grupy, szczególnie że to nie jest szczyt sezonu.

Podejmuję negocjacje. No dobrze, jeżeli już mam zapłacić horrendalną kwotę (około siedemdziesięciu pięciu dolarów) za przewiezienie na dystansie sześćdziesięciu kilometrów, to niech to będzie chociaż przewózka tam, dokąd ja chcę. A do rosyjskiego czołgu to ja nie chcę! Ja chcę tylko zwiedzić wszystkie trzy stanowiska.

Negocjacje zakończyły się fiaskiem.

Wynajęcie roweru kosztuje dwa i pół dolara na cały dzień. Jedyne, czego się trochę obawiam, to fakt, że drogi do stanowisk tylko w połowie są asfaltowe, druga połowa to dirty road (droga gruntowa, nieutwardzona). A droga drodze nierówna – niezależnie, czy chodzi o asfaltówkę, czy o drogę dirty.Największym utrudnieniem na drodze dirty do pierwszego stanowiska są kamienie. Nie drobne, jak na naszych szutrówkach, ale kamulce o średnicy nawet i czterech centymetrów. Jadąc po śladach motocykli, jest trochę łatwiej. Jest jeszcze jedno utrudnienie, którego nie wzięłam pod uwagę. Jestem na terenie górskim, droga wznosi się i opada. Kilka razy muszę zsiąść z roweru – zbyt stromo, żeby jechać. I bez sensu tracić siły.
Na parkingu stanowiska pierwszego stoi już kilka rowerów. Widać nie tylko ja nie dałam się oskubać przemysłowi turystycznemu Laosu.

Zdjęcia: Równina Dzbanów, Xieng Khouang , Równina Dzbanów-3, LAOS
Równina Dzbanów, Xieng Khouang , Równina Dzbanów-3, LAOS



Tutaj, na tym stanowisku kamiennych naczyń najwięcej. Ponad dwieście pięćdziesiąt. Wykute z piaskowca, granitu, zlepieńców, a nawet wapienia koralowego mają kształt nieregularnego walca. Ważą po kilkaset kilogramów. Tutaj też znajduje się największy z odkrytych dzbanów. Ma średnicę 2,5 metra, wysokość 2,75 metra i waży sześć ton. Ma swoją nazwę – Hai Cheung, bo to ten mityczny dzban, dzban zwycięstwa, który polecił wykuć legendarny bohater…

Ze wzniesienia podziwiam całą dolinę, rzeczywiście „usianą” dzbanami. Krążę między nimi, zaglądam do ich zmurszałych wnętrz. Mchy, grzyby pokrywają ściany – wewnątrz i zewnątrz. Niektóre miały pokrywy, które teraz leżą na ziemi, tylko nieliczne rzeczywiście przysłaniają otwory dzbanów. Oglądam, jak natura walczy z materią. Rozmyta deszczami gleba ustąpiła pod ciężarem setek kilogramów, powodując zapadnięcie się naczyń, ich przechylenie czy przewrócenie. Inne przewróciły rozrastające się drzewa, korzenie oplotły leżącą pokrywę. Grupa z przewodnikiem zatrzymuje się przed niepozornym dzbanem. Aha, to ten jedyny, na którym znaleziono ślady rzeźby. Bardzo słabo już teraz widocznej.

Zdjęcia: Równina Dzbanów, Xieng Khouang , Równina Dzbanów-4, LAOS
Równina Dzbanów, Xieng Khouang , Równina Dzbanów-4, LAOS



Nie brak i dzbanów całkowicie zniszczonych, roztrzaskanych przez bomby. Przypominają o najtragiczniejszych dziejach Laosu i Równiny. Jaskinię pośrodku tego terenu Pathet Lao (laotański antykolonialny i nacjonalistyczny ruch polityczny) wykorzystywał jako punkt obronny. Tabliczki wskazują dzisiaj linię okopów i ślady po bombach. Aż dziw bierze, że mimo ciężkich walk jakie się tutaj toczyły, aż tyle dzbanów pozostało jednak całych. Ale w ziemi pozostały też tysiące niewybuchów. Nadal są mimo przeprowadzonych akcji rozminowania. Dlatego na terenie stanowisk archeologicznych należy poruszać się tylko po wydeptanych ścieżkach. Dlatego do zwiedzania udostępniono tylko te trzy stanowiska.

Decyduje się do stanowiska drugiego i trzeciego też wybrać się rowerem. Wyjeżdżam dużo wcześniej niż wczoraj. Drogę do zakrętu na stanowisko pierwsze pokonuję szybko – jak zwykle, gdy robi się coś po raz wtóry – a ten odcinek pokonywałam wczoraj. Jeszcze kilka kilometrów asfaltem. Duża tablica informuje, że trzeba już zjechać z głównej drogi. Pierwszy odcinek tej szutrówki jest dużo lepszy niż wczorajszej – kamienie mniejsze i dobrze ubite. Bo i domostw wzdłuż drogi sporo, czyli jeździ więcej pojazdów, jakiekolwiek by one były. Potem odcinek budowany, ubita glina – klepisko, po którym jedzie się doskonale. Potem znów kamienie. I dla odmiany piach. Ale najbardziej spowalniają moją wyprawę wzniesienia, a tych jest sporo.

Już dawno minęła dziesiąta, gdy przybywam na stanowisko drugie. Szeroka ścieżka wiedzie mnie przez las na przylegające do siebie dwa wzniesienia. Specjaliści naliczyli, że dzbanów jest tutaj dziewięćdziesiąt trzy. Są węższe niż na stanowisku pierwszym, a ich przekrój jest zbliżony do kwadratu. Jedna z pokryw jest pięknie rzeźbiona. Robi wrażenie dzban w uścisku gałęzi, czy może raczej korzeni drzewa.

Zdjęcia: Równina Dzbanów, Xieng Khouang , Równina Dzbanów-5, LAOS
Równina Dzbanów, Xieng Khouang , Równina Dzbanów-5, LAOS



Na pierwszym wzgórzu więcej drzew i więcej dzbanów, na drugim i dzbanów, i drzew trochę mniej, ale za to roztacza się stąd piękny widok na okolicę. Doskonałe miejsce na plener fotograficzny.

Na stanowisku trzecim, rozciągającym się na zboczu góry, dzbanów jest sto pięćdziesiąt. A ponieważ obszarowo stanowisko zajmuje najmniejszy teren, to można powiedzieć, że tutaj jest największe ich zagęszczenie. Może dlatego jest często określane jako najbardziej imponujące. Czy ja wiem? Chyba jednak obstawiałabym stanowisko pierwsze, co nie znaczy, że żałuję, iż zdecydowałam się na tę eskapadę. Wprost przeciwnie.

Na łące przed stanowiskiem robię sobie piknik, zbieram siły do powrotu. Czy jestem zmęczona? Skłamałabym, mówiąc, że nie jestem, ale to ten rodzaj zmęczenia, który dodaje sił. Stanowiska nie są zbyt rozległe, więc zwiedzanie ich, chodzenie wśród kamiennych reliktów przeszłości było odpoczynkiem wobec niełatwego dojazdu.


Więcej w eKsiążce „Emerytka w Laosie”.
Zapraszam też na: http://emerytkawpodrozy.blogspot.com/

Zdjęcia

LAOS / Xieng Khouang  / Równina Dzbanów / Równina Dzbanów-1LAOS / Xieng Khouang  / Równina Dzbanów / Równina Dzbanów-2LAOS / Xieng Khouang  / Równina Dzbanów / Równina Dzbanów-3LAOS / Xieng Khouang  / Równina Dzbanów / Równina Dzbanów-4LAOS / Xieng Khouang  / Równina Dzbanów / Równina Dzbanów-5

Dodane komentarze

emerytkawpodrozy dołączył
20.04.2015

emerytkawpodrozy 2015-12-27 19:49:43

"Życzę wspaniałych wrażeń w podróży i wspomnień po podroży..."

malusia44 dołączył
16.12.2013

malusia44 2015-12-27 12:59:27

Dziękuje za relację :) już nie mogę doczekać się wyjazdu :))

emerytkawpodrozy dołączył
20.04.2015

emerytkawpodrozy 2015-12-21 13:23:52

"Dziękuję! Na pewno warto to zobaczyć. "

[konto usuniete] dołączył
17.06.2006

[konto usuniete] 2015-12-20 19:44:51

"Bardzo fajna relacja. na pewno kiedyś tam pojade."

emerytkawpodrozy dołączył
20.04.2015

emerytkawpodrozy 2015-12-10 19:57:56

"Dziękuję, nadal będę się starała..."

Smok-1 dołączył
09.03.2010

Smok-1 2015-12-03 10:02:29

Jak zwykle czyta się z przyjemnością ....

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl