Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Guatavita – Tam gdzie zrodziła się legenda o Eldorado > KOLUMBIA


emerytkawpodrozy emerytkawpodrozy Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie KOLUMBIA / Okolice Bogoty / Guatavita / Jezioro GuatavitaZłoto – przedmiot pożądania kobiet i mężczyzn, symbol zamożności i statusu społecznego. I chciwości też. Zapraszam na wędrówkę do miejsca gdzie się wszystko zaczęło.

Złoto. Pierwiastek chemiczny. Metal. Szlachetny. Od wieków używany w biciu monet, jubilerstwie, sztuce. Obiekt westchnień zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Symbol zamożności i statusu społecznego. Chciwości też. Pożądany przez przedstawicieli wielu stanów i narodów. Tak bardzo, że w konfrontacji z grudkami złotego kruszcu życie ludzkie stawało się niewiele warte. Nie przerażały dzikie ostępy amerykańskiej dżungli. Nie przerażały klęski poprzedników. Nie przerażała śmierć z głodu i wyczerpania.

Zdjęcia: Guatavita, Okolice Bogoty, Jezioro Guatavita, KOLUMBIA
Guatavita, Okolice Bogoty, Jezioro Guatavita, KOLUMBIA



Złote przedmioty, które oglądali pierwsi konkwistadorzy, spotykając indiańskie plemiona, rozpalały wyobraźnię. Jimeneza de Quesada, założyciela Bogoty, też. On pierwszy stanął nad brzegiem jeziora Guatavita (w 1537 roku), on pierwszy uwierzył w El Dorado – Krainę Złoconego Kacyka.

El Dorado to skrót hiszpańskiego określenia „El hombre dorado”, czyli „złocisty/pozłocony człowiek”, a nazwa ta związana jest z rytuałami Indian. Istnieje wiele opisów tychże rytuałów, wypada przytoczyć jeden z nich:
„Oto w czasach przedkolumbijskich istniało na wyżynie Bogoty państwo Indian z plemienia Chibcza. Państwo to słynęło z ogromnych skarbów, szczególnie zaś ze złota, którego liczne kopalnie znajdowały się na wyżynie Bogoty. Władców tego imperium wybierano w sposób niezwykły. Oto każdy młodzieniec z rodziny królewskiej, który ubiegał się o tę godność, musiał spędzić sześć lat w odległej jaskini, poszcząc i powstrzymując się od kontaktów z kobietami. Gdy pomyślnie przetrzymał tę próbę, następowała uroczysta intronizacja nowego władcy. Niesiono go w lektyce nad jezioro Guatavita, gdzie rozbierano do naga i ciało namaszczano żywicą. Następnie posypywano złotym piaskiem i Eldorado – Złocony Kacyk – wypływał na środek jeziora na tratwie obciążonej stosami złota i wyrzucał wszystkie te skarby do wody, aby poprzez tę ofiarę zyskać łaskawość bogów na okres swojego panowania” (Zdzisław Skrok, W poszukiwaniu Eldorado i ziemi obiecanej, Wydawnictwo Iskry, Warszawa 1985).

Balsa Muisca, szczerozłotą scenę inicjacji nowego kacyka, mającą 1200–1500 lat, oglądnęłam w Muzeum Złota. Teraz wypada zobaczyć owiane aurą tajemniczości jezioro Guatavita, święte miejsce Indian Chibcha, kolebkę mitu o El Dorado, mitu najbardziej chyba znamiennego w skutki w całej historii ludzkości.

Zdjęcia: Bogota, Bogota, Balsa Muisca - Muzeum Złota w Bogocie, KOLUMBIA
Bogota, Bogota, Balsa Muisca - Muzeum Złota w Bogocie, KOLUMBIA



Sześćdziesiąt trzy kilometry na północ od Bogoty, ale aż dwie godziny jazdy. Autobus jedzie do miasteczka o tej samej nazwie co jezioro. Należy kierowcy powiedzieć, że ma się zamiar iść nad jezioro, wtedy zatrzymuje się jedenaście kilometrów przed miastem, w miejscu, gdzie zaczyna się właściwa droga. Siedem kilometrów dalej – jezioro.

Śmierć z wyczerpania i głodu w trakcie tej wyprawy raczej mi nie grozi, o dzikich ostępach też chyba tylko mogę pomarzyć. Ale nie mogę udawać, że nie docierają do mnie ostrzeżenia (i w przewodnikach, i w informacji turystycznej), że droga do jeziora jest niebezpieczna. Że należy tam jechać w sobotę lub niedzielę, kiedy to do jeziora „ciągną pieszo tłumy turystów”.
No to doczekałam do soboty. Autobus rzeczywiście zatrzymuje się tam, gdzie proszę, drogowskaz wskazuje kierunek, razem ze mną wysiada jeszcze jeden człowiek. Jakkolwiek ma plecak, to na globtrotera raczej nie wygląda. I rzeczywiście, to miejscowy, szybko się oddala, a ja zaczynam główkować. Na przemierzenie siedmiu kilometrów jestem gotowa. Czy rzeczywiście jest niebezpiecznie? Droga, przynajmniej na tym początkowym odcinku, wije się wśród domostw. Wracać do Bogoty? To znaczy czekać tutaj na autobus powrotny. Ale zapewne byłby to ten sam autobus, który mnie tutaj przywiózł. Jakoś „nie honor”…
Dobra, pójdę kawałek, jeżeli poczuję się niepewnie, wrócę. Wtedy będzie jechał już inny autobus.

Kolejna tablica wskazuje, że do jeziora już tylko 5,5 kilometra. Tak szybko przeszłam już półtora kilometra? Nawet tego nie zauważyłam. Po obu stronach drogi nadal tylko domy, stróże niektórych czują się w obowiązku robić hałas. Te najgłośniejsze na szczęście są na łańcuchu. Te nieuwiązane próbują straszyć z bliska, ale nie są groźne. Ten bardziej namolny dostaje kawałek ciastka, zmienia front i usiłuje się zaprzyjaźnić, machając wesoło ogonem. Eskortuje mnie blisko kilometr, chociaż nie daję mu nadziei na dalsze dożywianie.

Zdjęcia: Guatavita, Okolice Bogoty, W drodze nad jezioro Guatavita, KOLUMBIA
Guatavita, Okolice Bogoty, W drodze nad jezioro Guatavita, KOLUMBIA



W ciągu całego spaceru mijają mnie zaledwie dwie osoby. Ha, ha: „ciągną pieszo tłumy turystów”! Ciągną, tyle że samochodami. Znak czasu! Dziewczyna i chłopak, dwudziestolatkowie z Bogoty, uśmiechają się przepraszająco, że co prawda mieszkają w Bogocie, ale to dopiero ich pierwszy spacer nad jezioro.

A ja już nie pamiętam o zagrożeniu. Myśleć o jakimś wyimaginowanym niebezpieczeństwie? W takich warunkach? Droga wznosi się ku górze, ale bardzo powoli, jakby nieśmiało. Z każdym pokonywanym kilometrem odsłaniają się coraz to nowe widoki: na góry, na pasące się na pastwiskach bydło, na rozrzucone na stokach domostwa, na sztuczne jezioro pobliskiej elektrowni. Słońce świeci, ale na tej wysokości nie daje się bardzo we znaki. Lekki wiaterek nie przeszkadza. Zbliżam się do wysokości 2990 metrów. Władze Parku Narodowego Jeziora Guatavita zadbały o należyte przygotowanie merytoryczne przed bliskim spotkaniem z duchami przodków w ich świętym miejscu. Tablice edukacyjne przypominają znaczenie i symbolikę ziemi, wiatru, ognia i wody. Parę zaledwie słów zakończonych pytaniem skłania do refleksji. Zda się napisane właśnie dla mnie, chociaż myślę, że każdy przybywający tutaj odczyta je jako napisane właśnie dla niego. Ich autor musi być niezłym psychologiem.

„Woda życia tańcząc we wszechświecie, jest obecna w każdym z przejawów tego Uniwersum. Płynąc, oczyszcza dusze i użyźnia ziemię. Akompaniuje uczuciom, które płyną z naszych serc. Rzeczy nie są statyczne, wszystko płynie, zmienia się, ale esencja pozostaje taka sama. A ty? Pozwalasz swoim myślom płynąć czy starasz się, aby wszystko było trwałe, stabilne?”

Zdjęcia: Guatavita, Okolice Bogoty, Replika ceremonialnego domostwa plemienia Chibcha , KOLUMBIA
Guatavita, Okolice Bogoty, Replika ceremonialnego domostwa plemienia Chibcha , KOLUMBIA



Czy zastanawiali się nad tym prastarzy mieszkańcy tych ziem? W replice ceremonialnego domostwa plemienia Chibcha płonie sztuczny ogień: „wsłuchujmy się w słowa, które zostają wzniecone w ogniu naszych serc”. Kolejne myśli, kolejny powód do zadumania się nad sensem tego, co robimy. Przed domem brukowe kostki wokół niedużego skwerku ułożone na kształt spirali. Spirala – symbol ewolucji wszechświata, znak życia, znak słońca, władcy upływu czasu. „Życie ma swój początek w myślach. Dlatego musimy uważać na nasze myśli. Jeżeli nasze myśli są przyjazne, będziemy kreatywni, będziemy zjednoczeni z konstruktywnymi siłami, które rządzą tym światem. A ty? Czy rzeczywiście kontrolujesz swoje myśli?”

Ścieżka już bardziej stromo wspina się na brzeg jeziora. Teraz utemperowana kamiennymi stopniami schodków i drewnianymi poręczami. Ścieżki i punkty widokowe są tak usytuowane, że pozwalają na oglądanie jeziora „z góry”. W szmaragdowej wodzie odbijają się białe obłoki. Dookoła jeziora nieprzenikniony, zielony mur drzew i krzewów. Lewa półkula mózgu zadaje pytanie: jak też oni odprawiali te swoje rytuały, skoro nie widać żadnego dostępu do brzegu jeziora. Prawa półkula odpowiada: a jakie to ma znaczenie?
Odwiedzających niewielu i chyba wszyscy poddają się urokowi tego miejsca, kontemplując w milczeniu. Czy na dnie rzeczywiście spoczywają niewyobrażalne skarby?

Już w kilka lat po dotarciu konkwistadorów do jeziora podejmowano próby znalezienia złota w jego wodach. Pomysły były różne. W 1562 roku kupiec Antonio de Supulveda rękami ośmiu tysięcy indiańskich niewolników rozpoczął kopanie kanału, dzięki któremu obniżył poziom wody o kilka metrów i rzeczywiście znalazł napierśnik, złote berło i szmaragdowy klejnot. Zasiliły skarbiec króla Hiszpanii. Później jeszcze kilkakrotnie próbowano wydobyć klejnoty, próbowano nawet osuszyć jezioro, ale znaleziono zaledwie kilka artefaktów. W 1965 roku jezioro zostało uznane za pomnik kultury narodowej z zakazem jakiejkolwiek eksploatacji.

„Matko życia, opiekunko tego terenu, święte łono, spokoju duszy, zwierciadło snów, pieśni ludów, świątynio kreacji, strażniku równowagi, kulcie życia. Pozwól nam zaofiarować ze szczerego serca piękne myśli i ciepłe uczucia wdzięczności do Guatavita: Matki życia” (Teksty z tablic edukacyjnych, tłumaczenie własne). Czyż słowa te nie są godne świętego miejsca ludów tutaj żyjących?

Wszystko, co piękne… itd. Trzeba wracać. Jakieś trzysta metrów za ostatnim punktem widokowym czeka busik dowożący zmotoryzowanych do parkingu przed wejściem, na którym zostawili samochody. Ja jestem wolna, do drogi, przy której będę „łapała” autobus, mam jakieś pięć kilometrów. Tym razem jest to zwykła polna ścieżka wiodąca przez pola, a nie asfaltowa jezdnia prowadząca przez wioski jak w pierwszym etapie dzisiejszej wycieczki. Zero ludzi, zero psów, jeden traktor pracujący jakieś sto metrów od ścieżki, którą idę.

Zbliża się godzina 16:00. Zdążę jeszcze odwiedzić pobliskie miasteczko Guatavita Nueva.

Zdjęcia: Guatavita, Okolice Bogoty, Guatavita Nueva, KOLUMBIA
Guatavita, Okolice Bogoty, Guatavita Nueva, KOLUMBIA




Więcej w eKsiążce „Emerytka w Kolumbii”.
Zapraszam też na: http://emerytkawpodrozy.blogspot.com/

Zdjęcia

KOLUMBIA / Okolice Bogoty / Guatavita / Jezioro GuatavitaKOLUMBIA / Bogota / Bogota / Balsa Muisca - Muzeum Złota w BogocieKOLUMBIA / Okolice Bogoty / Guatavita / W drodze nad jezioro GuatavitaKOLUMBIA / Okolice Bogoty / Guatavita / Replika ceremonialnego domostwa plemienia Chibcha KOLUMBIA / Okolice Bogoty / Guatavita / Guatavita Nueva

Dodane komentarze

emerytkawpodrozy dołączył
20.04.2015

emerytkawpodrozy 2015-12-16 09:33:15

"Dziękuję, cieszę się, że się podoba. I może zainspiruje do podróży?"

Beciana dołączył
15.12.2015

Beciana 2015-12-15 15:59:16

Łał też tam chce być :D Dzięki za fajny wpis :)

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl