Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Wyprawa Samotnie przez Azję : Spacer po wulkanie Ijen > INDONEZJA


alchemia_momentu alchemia_momentu Dodaj do: wykop.pl
porady praktyczne

Zdjęcie INDONEZJA / -Banyuwangi / Ijen / ze szczytuJeśli planujcie podróż do Azji, a na widok wulkanów szybciej bije Wam serce, to koniecznie pomyślcie o zahaczeniu o Ijen.

Plując swoją podróż po Azji wiedziałam, że jak dotrę do Indonezji, to stanę na szczycie jakiegoś wulkanu. W tamtym tygodniu mi się udało. Wulkan Ijen, jeden z dwóch na świecie z niebieską lawą. Kolejne marzenie z listy odhaczone.

Indonezja urzekła mnie od pierwszego wejrzenia. Zachwyca swoją zielenią, naturalnością i niesamowitymi ludźmi. Wylądowałam w Dżakarcie, stolicy kraju, która jest zatłoczona, głośna i dobra na kilka dni. Dość szybko więc z niej wyjechałam i udałam się na druga stronę wypy Jawa. Stan Yogyakarta z wulkanem Merapi. Na miejscu okazało się, że chodzenie nie po tutejszych wulkanach nie jest tak proste jak przypuszczałam:

1) Na wiele wulkanów ( w tym Merapi) nie mogę wejść sama. Potrzebuję towarzystwa kogoś lokalnego lub przewodnika. Tłumaczono mi, że dzieje się tak ze względu na bezpieczeństwo turystów. Na szczy jest kilka dróg i łatwo się zgubić.
2) W bardzo ograniczonym stopniu funkcjonuje tutaj transport lokalny. Nie ma autobusów pomiędzy miastami a małymi wioskami. Wszyscy poruszają się na skunerach. Ja niestety nie mam pojęcia jak go prowadzić, a tutejsze drogi są dość chaotyczne.

Zdjęcia: Ijen, -Banyuwangi, ze szczytu, INDONEZJA
Ijen, -Banyuwangi, ze szczytu, INDONEZJA



Spędziłam więc kilka dni w Yogyakarcie i udałam się na Jawę Wschodnią. 14 godzin w indonezyjskim pociągu i wieczorem dotarłam do Banyuwangi. Wiedziałam, że chcąc dostać się na Ijen będę musiała wypożyczyć skuter i nauczyć się nim jeździć. Usiadłam więc z chłopakiem, który pracował w moim hotelu (homestay, cena za dobę 80,000idn), aby dowiedzieć się nieco więcej o moim wulkanie. Usłyszanym od niego,że raczej nie powinnam jechać na niego sama. Droga, którą trzeba pokonać jest niebezpieczna, kręta i wiedzie przez las. Dużo lepszym rozwiązaniem jest wynajęcie motoru z kierowcą. Jest to w sumie rozwiązanie dwa razy droższe, doszłam jednak do wniosku, że nie będę ryzykować. Wyruszyliśmy więc razem kolejnej nocy.

Wulkan Ijen słynie głównie z tego, że stając nad jego kraterem w środku nocy można zobaczyć niesamowicie widowiskowy pokaz niebieskiego ognia.
Wchodzę więc na szlak o pierwszej w nocy. Bilet w weekendy kosztuje 150,000ind. Przy czym to jedna z najbardziej irytujących rzeczy w Azji. Podwójne standardy cenowe. Lokalny turysta za bilet wstępu płaci 20,000 idn.

Szlak ma długość około trzech kilometrów. Pierwsze dwa jest to doć szeroka droga, dobrze widoczna,mocno pod górkę z wieloma zakrętami. Na ostatnim kilometrze trzeba już uważać znacznie mocniej. Droga staje się wąska, znajdują się na niej liczne kamienia a po prawej stronie jest przepaść.
Na szczyt docieram chwilę przed 3. Chcąc zobaczyć niebieski płomień muszę zejść do wnętrza krateru. Kolejne 700 metrów w dół. Jest to najtrudniejszy odcinek drogi. Szlak słabo widoczny i nieoznakowany. Ze względu na toksyczne opary siarki schodzę tutaj w specjalnej masce gazowej, która znacznie utrudnia oddychanie. Widok, który zastaje jest jednak wart tego wysiłku. Niesamowicie widowiskowy pokaz niebieskiego płomienia pod gwieździstym niebem Indonezji.

Zdjęcia: Ijen, -Banyuwangi, Wulkan Ijan, INDONEZJA
Ijen, -Banyuwangi, Wulkan Ijan, INDONEZJA



Do wschodu słońca zostały mi jeszcze jakieś dwie godziny. Wchodzę więc ponownie na górę, wyciągam śpiwór i kładę się na ziemi, jest jednak zbyt zimno, abym mogła zasnąć. Słońce wschodzi chwilę przed szóstą. Robi się trochę cieplej, zakładam więc ponownie swoją maskę i idę w dół krateru, aby w świetle dziennym zobaczyć niebieskie jezioro.

Zdjęcia: Ijen, -Banyuwangi, Wulkan Ijan, INDONEZJA
Ijen, -Banyuwangi, Wulkan Ijan, INDONEZJA



Tym razem oprócz piękna wulkanu widzę tez kopalnię siarki i ludzi w niej pracujących. Niesamowity kontrast, z jednej strony jest przyroda, nieskazitelna w swym uroku, a z drugiej człowiek ze swoją chęcią zysku i brutalnością. Wydobycie siarki rozpoczyna się od odkuwania jej kamiennych bloków z wnętrza krateru. Następnie są one ładowane do drewnianych koszy i wnoszone na górę, a stamtąd zwożone w dół na specjalnych wózkach. Nie używa się tutaj maszyn. Wszystko jest wykonywanie ręcznie. Ludzie pracujący w najniższej części krateru nie mają masek gazowych ani odpowiedniego obuwia. Za kilogram siarki dostają około 30 gr a ładunek, który noszą na swoich plecach często wynosi 80-100 kilogramów.

Zdjęcia: Ijen, -Banyuwangi, siarka, INDONEZJA
Ijen, -Banyuwangi, siarka, INDONEZJA



Zdjęcia: Ijen, -Banyuwangi, siarka, INDONEZJA
Ijen, -Banyuwangi, siarka, INDONEZJA



Od strony typowo praktycznej: Do wejścia na Ijen należy się przygotować, tak jak do każdego trekkingu w górach. Dobre buty, długie spodnie i ciepła kurtka. Jeżeli planujemy spędzić noc na górze przyda się też śpiwór lub koc ze względu na to, że temperatury spadają po 10 stopni. Konieczna jest tez specjalna maska gazowa, można ja kupić po drodze na szczyt. Większość zagranicznych turystów wchodzi tutaj w towarzystwie przewodnika. (koszt 250,00idn) Jak dla mnie zbędny wydatek, gdyż szlak nie jest trudny. Planując wyprawę na weekend należy liczyć się z dość dużą liczbą ludzi na szlaku.



www.alchemiamomentu.pl

Zdjęcia

INDONEZJA / -Banyuwangi / Ijen / ze szczytuINDONEZJA / -Banyuwangi / Ijen / Wulkan IjanINDONEZJA / -Banyuwangi / Ijen / Wulkan IjanINDONEZJA / -Banyuwangi / Ijen / siarkaINDONEZJA / -Banyuwangi / Ijen / siarka

Dodane komentarze

bynio dołączył
05.09.2008

bynio 2016-08-24 09:07:17

"Jest kilka sztuczek, które pozwalają obniżyć koszty wejściówek. Pod Borobudurem jest hotel o nazwie bodajże Manohara. Wykupując tam nocleg wejście do Borobuduru jest za darmo i to ile razy chcesz, oprócz wschodu Słońca. Można wykupić tam nocleg w jakiejś megapromocji za 30$ zza dwójkę. My tak zrobiliśmy. Na Kawah Ijen moim zdaniem nie są konieczne buty trekkingowe, które są ciężkie i niewygodne. Ja zszedłem do jeziorka w normalnych adidasach, pierwsza część drogi w dół wydaje się stroma, potem jest łagodniej, a z powrotem to nie ma żadnego problemu. Miejscowi z koszami siarki chodzą w klapkach lub kaloszach. A Kawah Ijen piękny jest, podobnie Bromo i Borobudur. Najsłabiej jak dla mnie wypadł Prambanan."

Kalia dołączył
05.03.2014

Kalia 2016-05-28 22:55:58

"Literówki w sumie mało istotne co do wrażeń jakie się posiada po nocnym wejściu na wulkan. Niesamowite, gratuluję i pozdrawiam:)"

GlobAdmin dołączył
04.09.2001

GlobAdmin 2016-05-23 13:18:26

Błędy poprawione ;-)

alchemia_momentu dołączył
07.12.2015

alchemia_momentu 2016-05-16 19:15:38

Dziękuję za uwagi. Piszę w drodze więc te literówki są pewnie tego efektem.
Tutejsze ceny za atrakcje turystyczne zdziwiły mnie mocno. Myślałam na początku o Bromo, Borobudur i Prambanan ale okazało się,że za każdy bilet musiałaby zapłacić 20 dolarów, czyli tyle ile kosztuje tutaj tydzień życia. Odpuściłam więc i połaziłam sobie trochę po tutejszych górach, które są niesamowicie piękne i tanie.

kasy1 dołączył
10.10.2004

kasy1 2016-05-16 06:26:07

"Hej!
Moze to drobiazg,ale bardzo irytujacy...mam na mysli literowki i błedy.plujac zamiast planujac,Kawah Ijan zamiast Ijen,to nie lawa jest niebieska w jeziorze itd....
Sam wulkan i okolice sa cudowne oczywiscie,ale tak jak napisalas,lepiej unikac weekendow.
K"

Zonolux dołączył
08.05.2016

Zonolux 2016-05-15 21:11:13

Brawo za odwagę. Ciekawe z tymi wulkanami. Mam podobne doświadczenie. Byłem pół roku temu na Merapi. Sytuacja wygląda tam tak, że spokojnie można by wejść na ten wulkan bez przewodnika, a teoretycznie nawet bez złodziejskich biletow, które są niczym innym jak haraczem płaconym do kieszeni miejscowej firmy turystycznej (jestem prawie pewien, że państwo nie ma z tego nic). Problem polega na tym, że nie ma gdzie bezpiecznie pozostawić skutera. Parking u wejścia do parku narodowego jest pod kontrolą miejscowych, którzy zrobią wszystko żeby wydębić od turysty pieniądze, czy to za "bilet", czy to za przewodnika. Wzięcie przewodnika ma jednak tą zaletę, że można dużo porozmawiać z miejscowym, co zawsze jest ciekawe.

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2020 Globtroter.pl