Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Indie Południowe cz. 5, ostatnia > INDIE


boroborewicz boroborewicz Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdj cie INDIE / Kerala / Kumily / Kumily 2Kolejna i ostatnia już czę¶ć moje podróży po południowych Indiach. Zapraszam serdecznie do czytania jak również na swojego bloga: http://www.borowiknasurowo.blogspot.com :)

Kolejnym naszym celem była miejscowo¶ć Kumily w pobliżu Periyar National Park. Nocleg tam ogarn±ł nam Kierownik i gdy tylko wysiedli¶my z autobusu powitał nas wysoki, szczupły Hindus z brod± o spokojnym głosie władaj±cy bardzo dobrze angielskim. Od razu między sob± zaczęli¶my go nazywać Maharadża :) Był on kierownikiem małego hotelu, koleg± naszego Kierownika. Potem miał on zadzwonić do swojego kolegi, kolejnego kierownika aby zorganizować Oli i Mirkowi noclegi w Koczin. To wszystko przypominało mi scenę z filmu Grand Budapest Hotel, w której kierownicy hotelów (tam nazwani konsjerżami) dzwonili kolejno do siebie :) Maharadża zapakował nas do tuk-tuku, który zawiózł nas do jego hotelu. Hotel był położony przy samej dżungli. Taras musiał być dookoła osłonięty drucian± siatk± aby ochronić go przed małpami. Po raz drugi podczas naszej podróży mieli¶my Wi-Fi :)
Kumily to niewielka miejscowo¶ć, w której rzucaj± się w oczy setki Jeepów, s± dosłownie wszędzie. Znajduje się u wrót parku narodowego Periyar. Park ten często nazywany jest \\\"Wildlife Sanctuary Periyar\\\" lub \\\"Thekkady\\\". Żyje tutaj ponad 1000 dzikich słoni i aż 50 tygrysów, a także czarne langury nilgirskie, bizony, dziki, czarne wiewiórki, sambary (ssak z rodziny jeleniowatych) i wiele innych gatunków. Zwierzęta można podziwiać z samochodu, do którego wsiada się razem z przewodnikiem, spaceruj±c pieszo po dżungli lub z pokładu promu. My zdecydowali¶my się na opcję wodn±, ale wybrali¶my się tam drugiego dnia. Pierwszy dzień przeznaczyli¶my na słonie :) Maharadża powiedział nam gdzie możemy zrobić sobie przejażdżkę na słoniu i nas tam umówił. Pojechali¶my tam tuk-tukiem. Gdy byli¶my na miejscu kazano nam wej¶ć betonow± platformę pod któr± przyprowadzono jedno z olbrzymich zwierz±t. Wpakowali¶my się we trójkę na jednego słonia i powolnym słoniowym krokiem odbyli¶my długi spacer po dżungli. Gdy wrócili¶my na miejsce, zsiedli¶my ze słonia i zaprowadzono nas razem ze słoniem w miejsce gdzie znajdował się brodzik. Słoń się w nim położył, my dostali¶my szczotki ryżowe i kazano nam słonia umyć. A potem słoń umył nas :D Po kolei wchodzili¶my na jego grzbiet, ten nabierał wodę tr±b± i wylewał wszystko na nas. Potem dano nam jeszcze nakarmić słonia arbuzem. Kontakt z tym wielkim zwierzęciem to naprawdę niezwykłe przeżyciem i zawsze będę polecał je każdemu. Tego dnia poszli¶my jeszcze zakosztować indyjskiej sztuki :) Najpierw ogl±dali¶my pokazy walk z mieczami, a potem sztukę teatraln±, w której aktorzy z pomalowanymi twarzami grali bez słów, ale za to trzęsły im się twarze :) Było to delikatnie mówi±c dziwne. Ale ja się nie znam :)

Zdj cia: Kumily, Kerala, Kumily 1, INDIE
Kumily, Kerala, Kumily 1, INDIE


Zdj cia: Kumily, Kerala, Kumily 2, INDIE
Kumily, Kerala, Kumily 2, INDIE


Zdj cia: Kumily, Kerala, Kumily 3, INDIE
Kumily, Kerala, Kumily 3, INDIE


Zdj cia: Kumily, Kerala, Kumily 4, INDIE
Kumily, Kerala, Kumily 4, INDIE


Zdj cia: Kumily, Kerala, Kumily 5, INDIE
Kumily, Kerala, Kumily 5, INDIE


Zdj cia: Kumily, Kerala, teatr, INDIE
Kumily, Kerala, teatr, INDIE



Następnego dnia mieli¶my zamówionego tuk-tuka już z samego rana. O 7:30 płynęli¶my promem po sk±panym we mgle jeziorze aby podgl±dać dzikie zwierzęta. Tyle że ten prom robił tyle hałasu swoim silnikiem, że nawet ja miałem ochotę uciec i się schować, a co dopiero zwierzaki. Niemniej jednak udało nam się wypatrzeć bawoły, dziki, wiele ptaków a nawet jak to nazwał je kierownik łódki: dzikie psy. Te ostatnio zajadały się jakim¶ truchłem i nagle czę¶ć z nich zdecydowała się przepłyn±ć na drug± stronę jeziora. Fajnie było to zobaczyć. Niestety po słoniach i tygrysach ani ¶ladu. Płynęło się przyjemnie.
Potem wrócili¶my do naszego hotelu i się spakowali¶my. Nastała chwila kiedy musieli¶my się rozstać. Mirek z Ol± jechali do Koczin, ja natomiast w nocy miałem autobus do Bangalore. Odprowadziłem ich na dworzec, pożegnali¶my się i odjechali. Z racji, że było dopiero dosyć wczesne popołudnie, musiałem się sob± zaj±ć do wieczora. Aby podgl±dać dzikie zwierzęta można wej¶ć do parku pieszo. Niestety trzeba to zrobić z przewodnikiem, który nie jest w cale taki tani. Pomy¶lałem sobie, że może uda mi się wej¶ć do dżungli bez przewodnika, jak kto¶ zwróci mi uwagę powiem, że nie wiedziałem. A więc poszedłem na szlak. Wszędzie znaki, że wstęp bez przewodnika wzbroniony. Niestety nawet nie udało mi się wej¶ć na dobre do lasu, a już napotkałem jednego z przewodników wracaj±cego z trzema turystami. Oczywi¶cie musiałem wracać z nimi. Ale nic. Podj±łem drug± próbę. Obmy¶liłem plan, że jak kogo¶ wypatrzę to schowam się w krzakach. Już udało mi się wej¶ć do dżungli, już było fajnie, egzotycznie, nawet trochę strasznie i nagle znowu mnie maj±. Id±. Dżungla, a ruch ku**a jak na Marszałkowskiej. Zagapiłem się i zanim ich spostrzegłem, oni zobaczyli mnie. I znowu musiałem wracać. Trzeciej próby już nie podj±łem, ale wróciłem w okolice naszego hotelu gdzie też była dżungla, ale najwyraĽniej nie był to teren parku, bo można było tam wej¶ć bez problemu. W lesie obserwowałem małpy, głównie makaki, było też kilka langurów.

Zdj cia: Periyar National Park, Kerala, Periyar National Park 1, INDIE
Periyar National Park, Kerala, Periyar National Park 1, INDIE


Zdj cia: Periyar National Park, Kerala, Periyar National Park 2, INDIE
Periyar National Park, Kerala, Periyar National Park 2, INDIE


Zdj cia: Kumily, Kerala, znak, INDIE
Kumily, Kerala, znak, INDIE


Zdj cia: Kumily, Kerala, langury, INDIE
Kumily, Kerala, langury, INDIE



Autobus, który miał mnie w nocy zawie¶ć do Bangalore zamówił mi Maharadża. Niestety nie było jakie¶ sensownego poł±czenia publicznego i musiałem wzi±ć prywaciarza. Zapłaciłem więcej ale była klima, autobus był nowy, ładny i miały być kuszetki do spania. Rzeczywi¶cie były. Ogromne było jednak moje zdziwienie gdy okazało się, że kuszetki s± podwójne i muszę leżeć obok Hindusa. Cał± drogę leżeli¶my obok siebie oddzieleni jedynie zasłonk± na wysoko¶ci twarzy :D Wtedy to nie było dla mnie ¶mieszne...
Nad ranem byłem znowu na dworcu w Bangalore od którego zacz±łem swoj± podróż po Indiach. Dalej ¶mierdziało tak jak wtedy, dalej był ten sam syf, dalej Ci natrętni ludzie. Tym razem nie zrobiło to już na mnie takiego wrażenia jak za pierwszym razem. Szybko zorientowałem się co można w mie¶cie pozwiedzać i przez cały dzień pieszo się włóczyłem. Okazało się, że miasto nie jest takie złe jak okolice dworca na to wskazywały. A gdy pójdzie się do Cubbon Park to można się poczuć prawie jak w cywilizowanym kraju. Park jest zadbany, jest tam czysto i można nawet spotkać ludzi uprawiaj±cych jogging. Atrakcji turystycznych jest niewiele, ale oprócz Parku można zobaczyć pałac, arsenał, ogród botaniczny (ja nie byłem ale podobno jest). Bardzo ładny jest też budynek parlamentu. Udałem się również na dwa targi: jeden owocowo-warzywny na Avenue Road i drugi z różnymi pierdołami, na który trafiłem w sumie przez przypadek.

Zdj cia: Bangalore, Karnataka, Bangalore Palace, INDIE
Bangalore, Karnataka, Bangalore Palace, INDIE


Zdj cia: Bangalore, Karnataka, Vidhana Soudha, INDIE
Bangalore, Karnataka, Vidhana Soudha, INDIE


Zdj cia: Bangalore, Karnataka, złom, INDIE
Bangalore, Karnataka, złom, INDIE


Zdj cia: Bangalore, Karnataka, Bangalore Fruit Market 1, INDIE
Bangalore, Karnataka, Bangalore Fruit Market 1, INDIE


Zdj cia: Bangalore, Karnataka, Bangalore Fruit Market 2, INDIE
Bangalore, Karnataka, Bangalore Fruit Market 2, INDIE


Zdj cia: Bangalore, Karnataka, Bangalore Fruit Market 2, INDIE
Bangalore, Karnataka, Bangalore Fruit Market 2, INDIE


Zdj cia: Bangalore, Karnataka, Bangalore Fruit Market 4, INDIE
Bangalore, Karnataka, Bangalore Fruit Market 4, INDIE


Zdj cia: Bangalore, Karnataka, Bangalore Fruit Market 5, INDIE
Bangalore, Karnataka, Bangalore Fruit Market 5, INDIE



Żeby nie przedłużać napiszę szybko, że w nocy znalazłem się już na lotnisku i tam przeczekałem ostatnie godziny. Oczywi¶cie przysiadł się do mnie jaki¶ porz±dnie wygl±daj±cy Hindus. Dok±d lecę? sk±d jestem? Standardowa gadka. "Are you IT specialist?" zapytał, co już było dla mnie normalne :) Gdy już byli¶my prawie kolegami, zacz±ł próbować wyci±gn±ć ode mnie pieni±dze bydlak. A że zgubił portfel i nie ma jak do Mysore dojechać. Jeszcze k**wa ostatnia szansa, żeby z białasa co¶ zedrzeć, bo zaraz wyjedzie :D

Zdj cia: Bangalore, Karnataka, Flaga, INDIE
Bangalore, Karnataka, Flaga, INDIE



Indie do dziwny kraj. Męcz±cy, trudny, często irytuj±cy, z natrętnymi i działaj±cymi na nerwy ludĽmi. Kraj gdzie¶ daleko od naszej europejskiej kultury i tak bardzo od niej odmienny. Kraj brudny, parszywy, ¶mierdz±cy, biedny. Duszny, lepki i ciężki jak jego powietrze. Jednocze¶nie jest to kolebka niezwykłej kultury, kraina wspaniałych ¶wi±tyń, cudów natury. Mieszanka, religii, obyczajów, kolorów i zapachów (głównie gówna :D). Kraina tajemnicza i pełna zagadek. Indiami można się zachwycać, można je też nienawidzić. Nie można być w stosunku do nich obojętnym. Ja mój pobyt wspominam bardzo dobrze, ¶wietnie się bawiłem i na pewno jeszcze kiedy¶ tu wrócę. Czy polecałbym Indie? Na pewno nie każdemu :) I tylko jedno mnie dziwi: jak to możliwe, że oni maj± program kosmiczny??? :D

To by było na tyle :)

Zdjęcia

INDIE / Kerala / Kumily / Kumily 2INDIE / Kerala / Kumily / Kumily 1INDIE / Kerala / Kumily / Kumily 3INDIE / Kerala / Kumily / Kumily 4INDIE / Kerala / Kumily / Kumily 5INDIE / Kerala / Kumily / teatrINDIE / Kerala / Periyar National Park / Periyar National Park 1INDIE / Kerala / Periyar National Park / Periyar National Park 2INDIE / Kerala / Kumily / znakINDIE / Kerala / Kumily / languryINDIE / Karnataka / Bangalore / Bangalore PalaceINDIE / Karnataka / Bangalore / Vidhana SoudhaINDIE / Karnataka / Bangalore / złomINDIE / Karnataka / Bangalore / Bangalore Fruit Market 1INDIE / Karnataka / Bangalore / Bangalore Fruit Market 2INDIE / Karnataka / Bangalore / Bangalore Fruit Market 2INDIE / Karnataka / Bangalore / Bangalore Fruit Market 4INDIE / Karnataka / Bangalore / Bangalore Fruit Market 5INDIE / Karnataka / Bangalore / Flaga

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adres w do wy wietlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły s± moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). S± one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzaj± go wielokrotnie. Ciateczka mog± też stosować współpracuj±cy z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2026 Globtroter.pl