Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Do Charkowa na piwo i nie tylko. > UKRAINA


aaandrzejp aaandrzejp Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie UKRAINA / Charków / Charków / miłość czy anoreksja ? :)Relacja z wyjazdu na wschodnią Ukrainę do miasta Charków. Praktyczne rady pomocne w podróży.

Charków, miasto we wschodniej Ukrainie. Ostatnie miejsce do odwiedzenia na mojej wakacyjnej mapie podróży. Tym razem mój środek lokomocji to samolot. Żegnajcie kolejki na granicy, mogę zapomnieć o niewygodach podróży autokarem. Uffff. O ile miasta, atrakcje zachodniej Ukrainy są dość dobrze opisane o tyle Charków leżący na wschodzie praktycznie wcale. Na palcach ręki można znaleźć w internecie informacje o tym mieście. Dla mnie bardzo pomocny okazał się poradnik kibica z 2012 roku. Jednak wiele od tego czasu się w Charkowie zmieniło. Postaram się tą relacją wspomóc osoby które chciałyby odwiedzić to miasto. A więc w drogę.

Lot z Katowic do Charkowa to niecałe dwie godziny. Samolot wypełniony prawie w całości.. Opracowując logistykę zastanawiałem się jak dostać się z lotniska do centrum do hostelu. Problem ten rozwiązała mi poznana w samolocie Anastazja, tłumacząc co i jak. Około sto metrów od wyjścia z lotniska na początku drogi znajduje się przystanek trolejbusowy. Trzeba wsiąść do trolejbusu nr 5 lub busika nr 115 lub 119. Jedzie się około 25 min do pierwszej stacji metra “Gagarina”. Cena biletu to 4 hr. Metro w Charkowie posiada 3 linie. Niebieska, czerwona i zielona. Bardzo łatwo jest się w tym połapać. Bilet kosztuje 5 hr, można go kupić w automatach. Po wejściu do metra ledwo zadarłem głowę nad rozgałęzieniem linii, a już podeszły do mnie mama z córka mówiąc, że widziały mnie w samolocie i zapytały, jak mogą mi pomóc.:) Szukając noclegu starałem się znaleźć coś właśnie blisko stacji metra. Wybór padł na Sana Hostel, 2 min drogi od stacji Architektura Beketowa na ulicy Pushkinska 43. Później okazało się, żę jest to świetna lokalizacja. Ulica równoległa do najbardziej reprezentacyjnej ulicy Charkowa, czyli ulicy Sumskiej.

O ile w miastach zachodniej Ukrainy można bez problemu znaleźć pokój za 200 hr, o tyle w Charkowie trzeba przeznaczyć na to już około 400 hr. Moje lokum okazało się być całkiem w porządku, warte polecenia. Czysto, przyjemnie a panie w recepcji cierpliwie i chętnie odpowiadały na moje pytania. Moim pierwszym pytaniem po zrzuceniu plecaka było gdzie tu po 22 mogę kupić piwo. Pani odpowiada, że na rogu jest duży market ATG. Ruszam na poszukiwanie. Faktycznie jest. W koszyku lądują pierwsze produkty, w tym piwo właśnie. Nagle podchodzi do mnie ochrona i mówi, że tego produktu nie kupie bo jest po 22. O tym, że takie zwyczaje panują w Rosji wiedziałem, ale na Ukrainie? Żartując usiłuję przekonać kasjerkę do małego ustępstwa w tym temacie, ale słyszę, że gdyby nabiła to na kasie, to już od rana miałaby problemy. Zakon zakazał. Znów magiczne słowo znane mi z podróży po Rosji. Odpuszczam. Zakon to coś w rodzaju sądu który działa szybko i radykalnie. Tak było w Rosji. Domyślam się , że w Charkowie może być podobnie. Po powrocie na kwaterę pytam o ten zakaz panią w recepcji, widzę jej zdumioną minę. O co tu chodzi? Słyszę, że po drugiej stronie ulicy też jest sklep i mam tam spróbować. Próbuje widząc, że ze sklepu wychodzi osoba z butelką czegoś “mocniejszego” w dłoni. Piwo pięknie wyeksponowane w lodówkach. Próbuje otworzyć drzwi najpierw do siebie, nie ustępuje, więc może w lewo, też nic, no to w prawo, ten sam efekt. Wychodzi na to, że przyjechał “pan z miasta“ a lodówki otworzyć nie potrafi . Za plecami słyszę głosy i śmiechy, które chyba dotyczą mnie. Faktycznie. Rozwiązaniem problemu okazał się magnes którym sprzedawczyni odblokowała drzwi. Jak miło :)

Charków, mam w tym mieście spędzić 4 dni. Zaczynam od zwiedzania najbliższej okolicy. Dokładnie przy wyjściu ze stacji metra przy moim hostelu stoi fontanna z pomnikiem zakochanych w środku. W internecie wyczytałem, że posiada ona potocznie inną nazwę, mianowicie pomnik anoreksji. :) Ilekroć przechodziłem obok patrząc na to dzieło sztuki zawsze miałem uśmiech na twarzy. Nic dodać nic ująć. Na placu z fontanną znajdują się miniatury siedmiu cudów Charkowa.

Ulica Sumska czyli najbardziej reprezentacyjna i najbardziej ciekawa ulica miasta przy której znaleźć można wiele interesujących miejsc. Jej początek lub koniec, zależy jak na to patrzeć, zaczyna się kamienicą z doskonale mi znaną sieciówką “Puzata Hata”, czyli miejscem gdzie zazwyczaj można tanio i smacznie zjeść. Ja skierowałem się w górę ulicy, oddalając się od centrum. Lewa i prawa strona to wiele pięknych kamienic w różnych stylach. Jest co podziwiać. Po krótkiej chwili natknąłem się na teatr wokół którego wybudowano zestaw chyba z 5 fontann. Pięknie to wyglądało. Charków to miasto uniwersyteckie, więc nie dziwi ilość młodzieży wokół, a temperatura wtedy to 34°C. Na wprost teatru po drugiej stronie tak zwane lustro wodne. Niestety w remoncie. Nie było to jedyne miejsce otoczone zieloną blachą. Obok teatru znajduje się piękny park Szewczenki. Ale niestety 3/4 jego terenu znów zasłania zielone ogrodzenie. Żałuję, bo podobno znajdował się tam pomnik piłki nożnej który chciałem zobaczyć. Z tego co jest odsłonięte widać jak piękne jest to miejsce. Wspaniale wyglądają wielkie kwiatowe kompozycje. Dostępne w parku jest oznaczenie 50 równoleżnika, jak również aleja gwiazd, gdzie gdzie można zobaczyć odciśnięte dłonie np. J P Belmondo. Zastanawiam się jak wyglądało to miejsce i jak będzie wyglądać po remoncie, skoro już teraz robi takie wrażenie. Idąc dalej po lewej stronie ogromny Plac Wolności. Robi wrażenie wielkością, ale moim zdaniem nie jest w ogóle wykorzystany. To gigantyczna ulica-parking.
Przy nim na końcu placu stacja metra Gazprom. Z tego miejsca można dostać się zarówno do Eko Park Feldman, jak i na polski cmentarz ofiar z Katynia, ale o tym później. Idąc dalej jakieś pół godziny pieszo, kolejny park im Gorkiego. Znów wielki rozmach. Jest to jeden ogromny park zabaw, wspaniale zagospodarowany, utrzymany, raj dla dzieci i młodzieży. Jedna ulica a tyle atrakcji.

Centrum Charkowa w drugą stronę od Puzata Hata to wielkie nagromadzenie cerkwi, soborów. Jeden budynek piękniejszy od drugiego. W bardzo małej odległości od siebie znaleźć można chyba z 5 takich cudów sakralnych. Nad centrum góruje Sobór Zaśnięcia Matki Bożej. Kolejnym cudem można określić Sobór Katedralny. Szukając go używałem nazwy Sobór Zwiastowania bo taką nazwę znalazłem w internecie. Nikt nie wiedział o co pytam. Wchodząc do świątyń trzeba pamiętać, że kobiety muszą mieć zasłonięte włosy. Mężczyźni w szortach również nie wejdą. Trzeba założyć chustę na nogi. Nie czyniąc tego możecie bardzo gospodarzy obrazić. Wyjątkiem od tego jest Katedra Wniebowzięcia NMP. Jest to rzymsko katolicki kościół. Będąc pomiędzy tymi zabytkami traficie na rzekę. Patrząc na Sobór Katedralny i kierując się na prawo znajdziecie dziki niezagospodarowany bulwar, na lewo kolejna zielona przeszkoda, ale za nią naprawde wspaniałe miejsce do wypoczynku. Piękny i zadbany bulwar kończący się przy wiszącym moście, gdzie zakochani zakładają popularne kłódki. Na trasie, na trawie pełno ludzi siedzących, odpoczywających na specjalnych poduszkach i palących sziszę. Co parę kroków ktoś gra do kapelusza. Ludzie uśmiechnięci, na rzece pary w łódkach. Biedni Ci faceci za wiosłami :) Piękny klimat.

Będąc w Charkowie miałem szczęście trafić na dzień muzyki. Polegało to na tym, że całe miasto zmieniło się w jedną wielką strefę muzyki. Zespoły grały dosłownie wszędzie. Zmieniały się tylko składy. Na tym właśnie bulwarze trafiłem na niesamowity koncert. Skład zespołu to muzycy grający na trzech różnych trąbkach, dwóch gitarach i perkusji. Dali niesamowity koncert. Publiczność szalała. Zaczyna padać deszcz, muzycy jak jeden zrzucają z siebie koszulki i zaczynają grać z jeszcze większym powerem. Usiadłem na chwile na ławce. Opiszę sytuację jaka nastąpiła bez żadnego komentarza: Podchodzi do mnie staruszka, prosi o datek, mówi, że nie ma na chleb i mleko. Trudno odmówić takiej prośbie, więc oczywiście pomogłem. Patrząc na jej twarz widziałem pełne uzębienie, od góry do dołu samo złoto.

Pisząc o centrum muszę wspomnieć o pięknych kamienicach. Na jednej z nich znajduje się 17 metrowy termometr. W momencie opuszczenia bulwaru o godzinie 20;30 wskazywał on 32 °C. Jeśli kogoś interesują militaria natrafi tam również na czołgi z 1 i 2 wojny. Czas na jakiś posiłek. Będąc na Ukrainie o ile jest możliwość stołuje się właśnie w Puzatej Chacie. Ta z Charkowa nie wywarła na mnie jakoś pozytywnego wrażenia jeśli chodzi o jakość, a może to ja stałem się wybredny? Na wprost chaty znajduje się pierogarnia. Ceny podobne.

Co jeszcze ciekawego można robić w Charkowie? Anastazja z samolotu, jak i pani z recepcji poleciły mi tzw Eko Feldman Park. Co ciekawe transport jest tam całkowicie za darmo, podobnie jak wejście. Odjazd z Placu wolności na wprost stacji metra Gazprom o godzinie 9;30, 11;15, 13;15. Dojechać tam można również ze stacji metra Pabieda, godzina odjazdów 9;50, 10;50, 11;50. Godziny powrotów wypisane są na tabliczkach znajdujących się na autobusach. Sam park to tak naprawdę połączenie parku i zoo. Jeśli ktoś chce zobaczyć tygrysy, lwy, pantery itp, to polecam, wszystko to w klimacie parku. Obok stadniny koni jest małe jeziorko, ale nie zagospodarowane. Przy temperaturach które wtedy panowały marzyło się o zimnym piwie z widokiem na jezioro. Niestety ;) Powrót do centrum można porównać do ponadnormatywnego nagromadzenia sardynek w puszce. Innym polecanym miejscem był Sarżyn Jar stacja metra Botaniczeskij Sad. Kolejny park. Atrakcją jest rzeczka, w środku niestety prawie cała w opakowaniu pt zielona blacha. Kolejny remont. Pomimo tego ogrom ludzi na bardzo małym terenie. Obok patrzę na sadzawkę niewielkiej wielkości, a tam wielkie pstrągi i łowiący je wędkami ludzie. Skąd one tam się wzięły? Dopiero po chwili zorientowałem się, że złowione ryby waży się i kupuje. Na terenie tego parku znajdują się zródlane ujęcia wody, cieszące się ogromnym powodzeniem.

Parki zaliczyłem, to może teraz jakiś bazar. Jestem ich pasjonatem. Niestety ten przy stacji Akademika Barabaszowa ogromnie mnie rozczarował. Ogromny skład chińszczyzny. Pytałem gdzie znajdę halę z owocami i warzywami. Nikt nie wiedział. Godzina 22;00 czasu miejscowego, szukam lokalu żeby zobaczyć mecz w tv. Na głównej ulicy Charkowa mijają mnie dwie kobiety konno, widok niezwykły :) Charków to niestety również smutne miasto dla naszej historycznej karty pamięci. W tym mieście zginęło przeszło 4300 naszych rodaków przywiezionych tu na egzekucje z Katynia. Na cmentarz można dojechać spod stacji metra Gazprom busikiem nr 296 cena biletu 7,5 hr. Kierunek ten sam co do Eko Parku. Czas dojazdu to około pół godziny. Kiedy jadąc w oddali zobaczycie na wprost wieże cerkwi, to z prawej strony znajduje się polski cmentarz. Najlepiej poprosić kierowcę żeby się tam zatrzymał. Pytajcie o “polskij cmentar - cmentar gierojew truda”. Mnie kierowca wysadził na wprost wejścia. W trakcie moich dotychczasowych podróży dotarłem na cmentarz w Katyniu a teraz w Charkowie. Odczucia podobne, kiedy widzi się tysiące nazwisk naszych pomordowanych rodaków.

4 dni minęły bardzo szybko, czas by podsumować ten wyjazd. Nie rozczarowałem się, bardzo mi się podobało. Bardzo fajne miasto, bardzo fajni ludzie. Na 100 przypadków pytań, jak to w podróży będąc, w obcym, nieznanym mieście, odpowiedziało mi i starało się pomóc 99 osób. :) O bezpieczeństwie nie ma nawet co wspominać. Czułem się tam niesamowicie bezpiecznie, wśród serdecznych ludzi wokół. Jedyna różnica jaką zauważyłem w porównaniu do zachodniej Ukrainy to język. Używa się tam wyłącznie języka rosyjskiego. Ceny również dla nas atrakcyjne a alkoholu to już w ogóle. :) A właśnie, w tytule wspomniałem o piwie. Na Ukrainie jest ono pyszne i tanie. Lwowskie, Czernihowskie, Zakarpackie w sklepie kosztują niecałe 2 zł, w lokalu około 5 zł.

Gruzja, Polskie dawne kresy na Ukrainie, teraz Charków to wszystko za mną, cieszę się, że udało mi się zrealizować wszystkie moje spontaniczne plany. I jak to u nas godają?, do zaś. Trzimcie sie wszyscy, kerzy mieli w sobie dość sił, by czytać ta cołko moja radosno twórczość. :)

Zdjęcia

UKRAINA / Charków / Charków / miłość czy anoreksja ? :)UKRAINA / Charków / Charków / CharkówUKRAINA / Charków / Charków / CharkówUKRAINA / Charków / Sarżyn Jar / CharkówUKRAINA / Charków / Charków / Charków nocąUKRAINA / Charków / Charków / Plac Wolności CharkówUKRAINA / Charków / Charków / Swiątynie CharkowaUKRAINA / Charków / Charków / Swiątynie CharkowaUKRAINA / Charków / Charków / Swiątynie CharkowaUKRAINA / Charków / Piatichatki / Polski cmentarz CharkówUKRAINA / Charków / Charków / CharkówUKRAINA / Charków / Charków / Charków

Dodane komentarze

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2018-08-02 23:30:27

I kolejny gotowiec dla tych, co mają mało czasu na przygotowanie podróży, tylko wsiąść do samolotu i lecieć. Dzięki :)

Anabell dołączył
16.05.2018

Anabell 2018-07-17 15:14:46

Bardzo mi się podoba stwierdzenie "gra do kapelusza" :) Jest takie bardzo opisowe i urocze w swej prostocie :) Dzięki, Andrzeju, za relację z Charkowa, chyba będę musiała się tam wybrać, zwłaszcza że u nas to miasto obecnie ma tak kiepską reputację. Jednak Ty łamiesz wszelkie bariery i pokazujesz, że warto :) a tak swoją drogą, piszesz o piwie....to na kiedy się umawiamy?

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl