Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Jak zostać wydalonym z Turcji przez przypadek? > TURCJA


Stanislaw_Heba Stanislaw_Heba Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie TURCJA / Stambuł / Stambuł / BizancjumCzy można zostać wydalonym z Turcji przez przypadek? Tak i o tym jest ta relacja.

Nie zapowiadało się na dobry dzień. Poranny ból głowy i niemożliwy tłok w autobusie do oddalonego od miasta lotniska w Stambule. Mieszkańcy tej na pół europejskiej, na pół azjatyckiej metropolii, prawdopodobnie przywykli już do podróży krętymi, brukowanymi uliczkami w górę i w dół. U mnie i partnerki wywoływała ona torsje. Potem wpadliśmy w korki. Widok na miasto z mostu Bosforskiego nieco złagodził trudy podróży. Na lotnisku Sabiha Gocken oberwał się ogromny żyrandol i leżał na podłodze jak zły znak.

Zdjęcia: Stambuł, Stambuł, Bizancjum, TURCJA
Stambuł, Stambuł, Bizancjum, TURCJA



I nie trzeba było długo czekać. Oto przy kontroli paszportowej zostaliśmy poproszeni na bok, a potem odprowadzeni na lotniskową policję. Okazało się, że przebywamy w Turcji nielegalnie.

Zdjęcia: Stambuł, Stambuł, Cesarstwo, TURCJA
Stambuł, Stambuł, Cesarstwo, TURCJA



Następnie wraz z grupą Syryjczyków, Pakistańczyków i przedstawicieli innych narodowości oskarżonych o to samo przewinienie czekaliśmy na rozmowę z urzędnikiem. Gdy trafiliśmy przed oblicze młodego Turka, który kiedyś był na Erasmusie w Warszawie, partnerka rozluźniła się, a nawet zażartowała, że miło się rozmawia, ale niedługo odlatuje nasz wizzair do Budapesztu. Chłopak spojrzał na nas uważnie i oznajmił, że o odlocie tym samolotem nie ma mowy. Potem rozpoczęło się przesłuchanie. Niby żadna w tym nasza wina. Przyjechaliśmy do Turcji autobusem z Grecji, a do Grecji z Albanii, do Albanii z Korfu. Kiedy nasi współpasażerowie z autobusu relacji Saloniki – Stambuł stali w kolejce po pieczątkę w paszporcie, my kupowaliśmy wizy, a potem colę. Nikt nam nie robił problemu przy wjeździe.
Paszporty do kontroli, poprosił młody urzędnik Turecki przy bramce. Niby zwykła procedura, ale tym razem nie wszystko poszło po naszej myśli. Dłuższe, niecierpliwe wertowanie stron z mojego i mojej dziewczyny paszportu mocno mnie zaniepokoiło. Zazwyczaj nikt nigdy nie robił mi żadnego problemu. Tym razem urzędnika widocznie coś zaniepokoiło.

Zawołał swojego przełożonego a po jakiś czasie poprosili nas o pójście z nimi. Poszliśmy za urzędnikiem do pomieszczeń dostępnych tylko dla pracowników. Bez słowa wyjaśnienia, jeżykiem migowych urzędnik wskazał nam kolejkę do pokoju, w którym wojskowi przyjmowali petentów. Nic z tego nie rozumieliśmy. Tykający zegar w korytarzu niebłagalnie dawał nam do zrozumienia, że możemy nie zdarzyć na nasz samolot do domu. Gdy chcieliśmy zapytać się czemu zostaliśmy tu zaproszeni okazało się, że nikt nie mówi po angielsku. Kolejka petentów do pokoju stanowiła istną wieże Babel. Wysoki Anglik, rodzina z Afganistanu, para biznesmenów z Azji Środkowej, samotna kobieta z dzieckiem. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z faktu, że przyjdzie nam spędzić z tymi ludzi wiele godzin. Po godzinie oczekiwanie w dusznym pomieszczeniu w naszej sprawie pojawił się tłumacz. Okazało się, że granicę przekroczyliśmy nielegalnie za co może czekać nas kara. Przypomniałem sobie nasz przejazd przez granicę Grecko – Turecka późnej nocy. Oddaliśmy razem paszport, kupiliśmy wizy, lecz nie sprawdziliśmy czy dostaliśmy pieczątki. I właśnie w tym leżał problem.

Zdjęcia: Stambuł, Stambuł, Konstantynopol , TURCJA
Stambuł, Stambuł, Konstantynopol , TURCJA



Według urzędników nie było żadnych dowód czytaj pieczątki, iż przekroczyliśmy granicę legalnie. Mogliśmy zrobić dwie rzeczy: albo wrócić na punkt graniczny przez który przechodziliśmy albo czekać na rozparzenie sprawy na lotnisku. Pierwszą opcje odrzuciliśmy od razu. Myśl o wzięciu autokaru na granice oraz tłumaczenie się tamtejszym urzędników z naszej lub ich pomyłki wydawało mi się pomysłem karkołomnym.

Musimy zostać sprawdzeni czy nie jesteśmy poszukiwani przez policje. Podczas przedłużającej się procedury mieliśmy czas dla siebie dwoje. Samolot dawno już odleciał bez nas. Mimo niepewnego powrotu do domu wspominaliśmy naszą podróż. Zielona wyspa Korfu. Przejazd promem w deszczu do Albanii. Hotel z najpiękniejszym widokiem na morze Jońskie. Albańskie miasto tysiąca schodów. Lustrzane jezioro w Joaninie. Starożytne zabytki Salonik. Największy korek jak widziałem w życiu przy wyjedzie ze Stambułu. No i przede wszystkim to nie do skopiowania miasto, którego okazało się, że nie opuścimy, gdyż urząd lotniska pracował do szesnastej.

Noc na lotnisku nie należała do najprzyjemniejszych. Otuchy dodawało nam faktem, że nie jesteśmy sami. Na każdym wolnym siedzeniu ktoś już był rozłożony. Spotkaliśmy parę ze Szwecji, która spóźniła się na samolot i musiała spędzić noc na lotnisku z braku funduszy. Z samego rana udaliśmy się do naszego pokoju. Jakie było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że o naszej sprawie nikt nic nie wie. Wczorajszy personel został zastąpiony nowymi urzędnikami, ale petenci pozostali wciąż ci sami. Na początku nie zwracaliśmy na siebie uwagi, ale po dwóch dniach oczekiwania wszyscy wyraźnie się polubiliśmy. Jednakże godziny mijały i nikt nie zajmował się nasza sprawa. Emocje i atmosfera stawała się coraz bardziej napięta. Zdenerwowany chciałem interweniować, jednakże nic nie wskórałem. Ponadto dowiedziałem się później ze nie było to dobry pomysł, gdyż w Turcji za podniesienie głosu na wojskowego może grozić kara.

Zdjęcia: Stambuł, Stambuł, Na skraju, TURCJA
Stambuł, Stambuł, Na skraju, TURCJA




Naszym jedynym ratunkiem był Polski Konsulat. Interwencja była szybka. Młody, dobrze ubrany konsul, wraz z tłumaczką, przyjechali w oka mgnieniu. Gdy pojawili się na lotnisku akurat pobierali nam odciski palców, aby sprawdzić nas w kartotece. W naszej sprawie pojawił się sam dyrektor lotniska. Podstarzały, ale bardzo przystojny i elegancki Turek oraz nasz polski konsul z energiczną tłumaczą zamknęli się w naszej sprawie w małej salce. Zaciekawieni z dziewczyną podsłuchiwaliśmy rozmowę pod drzwiami. Niestety odbywała się ona po Turecku. Najwidoczniej sytuacja była bardzo napięta. Słychać było donośny głos dyrektora, krzyk tłumaczki, po prostu awantura. Nie zapowiadało się na szybkie rozwiązanie sprawy.

Nagle donośny głos ucichł. Z salki wyszedł rozradowany konsul wraz dyrektorem. Przed chwilą w nastrojach bojowych teraz uśmiechnięci od ucha do ucha jak starzy przyjaciele. Tłumaczka przekazała nam dobrą nowinę. Mamy parę godzin na szybkie opuszczenie Turcji. Przyspieszonym korkiem, z naszą świtą, podążyliśmy do kas biletowych, aby kupić pierwszy bilet do Europy. Po odprowadzeniu do samego samolotu, dyrektor postanowił zaprosić polską delegację na turecką kawę. Z okien samolotu wielkie miasto powolutku zamieniało się w małą kropkę. Dzisiaj, tamta dziewczyna co ukradkiem robiła zdjęcia, gdy pobierali mi odciski palców jest moją żoną. A jedyną pamiątką po tamtej przygodzie jest pieczątka w paszporcie z zakazem wjazdu do baśniowej Turcji.

Stanisław Heba

Zdjęcia

TURCJA / Stambuł / Stambuł / BizancjumTURCJA / Stambuł / Stambuł / CesarstwoTURCJA / Stambuł / Stambuł / Konstantynopol TURCJA / Stambuł / Stambuł / Na skraju

Dodane komentarze

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2019-02-22 19:35:55

"Warto przeczytać, żeby nie popełnić Waszych błędów. Co do zdjęć.. Hmmm.. Nie gniewaj się, Stachu, ale tego rodzaju zdjęcia bardziej pasują na bloga, bo są zbyt osobiste. Tutaj, na Globtroterze dajemy zdjęcia innego rodzaju: krajobrazy, architekturę, ciekawe miejsca, scenki z życia tubylców itp. Masz fajną laskę, więc dawaj ją śmiało na Fb, bo tu obowiązuje inny regulamin. Pozdrawiam, miłych podrózy :)"

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl