Forum dyskusyjne


jakie mieliscie skutki uboczne po malorone

kategoria podróże po świecie

kraj Kenia

[konto usuniete] dołączył
17.11.2009

[konto usuniete] 21:05 | 17.11.2009

jakie mieliscie skutki uboczne po malorone ? czy da sie normalnie funkcjonowac czy mozna wypic pare drinkow do tego ?


Edgarek dołączył
16.08.2008

Edgarek 21:55 | 17.11.2009

My nie mieliśmy żadnych. Drinków nie piliśmy ale piwo owszem, bez problemów.


sulek3 dołączył
05.10.2008

sulek3 09:19 | 18.11.2009

Były drinki, piwo i było malarone. Biorąc ten specyfik, możesz sobie przyjmować alkohole. W wypadku lariamu , który pobierasz chyba raz na 7 dni, właśnie tego dnia nie możesz pić alkoholu. Dlatego malarone rules!


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 10:34 | 18.11.2009

Żadnych skutków ubocznych, a piliśmy whisky, piwo i inne alkohole w ilościach wskazujących na bardzo duże spożycie.


arica dołączył
12.06.2006

arica 13:49 | 18.11.2009

A ja wrecz przeciwnie- dopadly mnie wszystkie skutki uboczne wypisane na ulotce, ktora znalazlam wewnatrz opakowania. Czyli krotko mowiac: bol glowy, bezsennosc, ale to jeszcze do przezycia. Potem doszla do tego wysoka goraczka, ogolne oslabienie, problemy z nerkami (juz myslalam ze mam zapalenie pecherza, bo biegalam w nocy co chwile do kibelka), a na koniec najgorsze, czego nikomu nie polecam - jadlowstret! Sam zapach i widok jedzenia powodowal, ze bylo mi na maksa nie dobrze, a ze z powodu wysokiej goraczki, ktora mnie meczyla przez 2 dni bylam oslabiona, wiec jak do tego doszlo jeszcze 'nie-jedzenie' - zaczelismy myslec o powrocie do domu! Myslelismy, ze to moze zatrucie, objawy malarii albo nie wiadomo co za swinstwo, dopoki nie wzielam ulotki z malarone i - wyczytalam tam te wszystkie objawy. Od razu odstawilam lek i na dwa dni pozniej bylam jak nowo narodzona. Maz tez nie czul sie najlepiej po malarone, bolala go glowa i nie mogl spac, ale w porownaniu do mnie - to nic mu nie bylo :)
Wiec jak widac, nie kazdemu malarone sluzy.... Mam nadzieje, ze w Waszym przypadku bedzie inaczej niz w moim :)


gingus dołączył
15.06.2009

gingus 17:42 | 23.11.2009

Czesc,
my bylismy w Kenii w 4 osoby i wiekszosc z nas miala 'rewolucje' zoladkowe tzn biegalismy do toalety po kazdym posilku. Jedni czesciej, drudzy troche rzadziej. Po powrocie do Polski i odstawieniu Malarone wszystko wrocilo do normy, a malarii nie przywiezlismy wiec bylo warto mimo wszystko.


aaleksandraa dołączył
07.01.2009

aaleksandraa 22:55 | 25.11.2009

ja zawsze (jesli nalezy) lykam Malarone - zero skutkow ubocznych :)


KkK dołączył
16.01.2009

KkK 16:26 | 21.12.2009

Alkohol po malarone można pić bez problemu - tak, jak napisali poprzednicy. Niestety na nas malarone podziałał lekko otępiająco. Znajomi mieli lekkie przeboje z halucynacjami (dziwne sny, widzenie coś czego nie ma, etc).


wojPRA dołączył
18.11.2009

wojPRA 18:14 | 21.12.2009

Pozwólci, że podziele się swoimi doświadczeniami na temat antymalaryków. Przed pierwszym wyjazdem do Indii odwiedziłem Travell Clinic w Seattle. Pani (doktor Holt w Virginia Maison, 1100 9th Ave, Seattle) po zlustrwaniu mnie i stwierdzeniu, że krezusem nie jestem powiedziała: lariam i malarone to ja przepisuję codziennie - tu cytat - dupkom z Microsoftu ale tobie polecam najzwyklejszą doxycyklinę. Zamias 300$ zapłacisz 30$ a efekt ten sam. No i od tego czasu stosuję ten antybiotyk jako antymalaryczne zabezpieczenie, póki co - odpukać - z doskonałym skutkiem. Polscy lekarze przepisujący mi ten specyfik też nie protestują i przepisują. Zażywać ję trzeba każdego dnia. Zaobserwowałem jeszcze jedno zjawisko związane z tym lekiem. Nigdy nie dopadła mnie żadna "zemsta" ani Montezumy, ani maharadży ani innego osobnika choć co drugi znany mi osobnik miał takie dolegliwości. Ja do zbyt ostrożnych nie należę, jem żarcie z "ulicy" (na marginesie: żercie w knajpach różni się od tego z ulicy tylko tym, że w knajpie nie widać jak je przyrządzają), jedyne co kategorycznie przestrzegam, to woda z butelki. Wiążę to właśnie z "ubocznym" skutkiem - ale pożądanym - doxycycliny. Rozmawiałem o tym z lekarką od szczepień i ta nie wykluczyła takiego prawdopodobieństwa. Jedyny drobny niepożądany skutek uboczny, jaki u siebie zaobserwowałem, to kilkudniowa rakcja skóry w zetknięciu ze słońcem. Ale to można obejść, nie wystwić się od razu na słoneczne promieniowanie, a po kilku dniach problem znika - przynajmniej u mnie. Doxycyklina nie kłóci się z alkoholem (na pewno z piwem). Konieczne jest natomiast uzupełnianie flory stosownymi kulturami bakterii. Przy wyborze należy zwrócić uwagę na takie, które nie wymagają przechowywania w lodówce. Oczywiście są to moje sbiektywne doświadczenia i nie polecam stosowanie tego sposobu zabezpieczenia antymalarycznego bez uprrzedniej konsultacji z lekarzem.
No i co pewnie dla wielu ważne - cena. Porównajcie sami. Pozdrawiam i życzę skutecznej antymalarycznej (i nie tylko) ochrony. :-)


swift dołączył
27.02.2007

swift 18:55 | 21.12.2009

WojPRA ! Po prostu takie było i jest Twoje szczęście , że nie ukąsił Cię komar malaryczny. Inaczej komentowałbys wtedy na tym forum, jeśli jeszcze byłbyś na tym świecie. A tak poza tym jezdzimy z grupą po Afryce ( 12 osób) już kilka lat - wszyscy biorą Malarone nieraz przez 28 dni i jeszcze nikt nie miał ŻADNYCH skutków ubocznych. Najprościej jest zwalać każdą dolegliwość np.zwykłą sraczkę na Malarone.


Bonifacja dołączył
08.10.2008

Bonifacja 12:05 | 26.12.2009

Widać każdy organizm reaguje inaczej - jNasza skromna 4-osobowa grupka przy każdym wyjeździe w tropiki łyka malarone,piwo pije, "odkaża" się stosownym alkoholem po każdym posiłku i zadnych sensacji nie ma - wręcz przeciwnie.Latanie do kibelka nie wchodzi w grę, wszystko funkcjonuje normalne.


wojPRA dołączył
18.11.2009

wojPRA 20:40 | 21.12.2009

Swift, czy Ty umiesz czytać? Czy Ty czytasz to na co odpowiadasz? Ja na biedny specyfik pn. malarone nic nie zwalam!!!! Nie mogę choćbym chciał, bo tego nie łykałem nigdy w życiu. Nie wypowiadam się na ten temat. Nie komentuję na forum! Cały swój wywód poświęciłem innemu, alternatywnemu środkowi antymalarycznemu - doxycyklinie.
Komar? a juści ukąsił mnie, ale nie wiem czy był malaryczny czy nie i nie chcę wiedzieć.


wojPRA dołączył
18.11.2009

wojPRA 21:08 | 21.12.2009

Rraaffaall, cala ta dyskusja - moim zdaniem - jest trochę bez sensu. To jest pytanie rzędu: czy granatem można się zabawiać. Jedni Ci powiedzą, że się bawili i to odbezpieczonym, i nic. A inni, że jednak trochę rączki im urwało. Przy czym i jedni i drudzy mówią mówią prawdę, ale wynikającą tylko i wyłacznie z własnych, subiektywnych i jednostkowych przypadków. Każdy lek powinien być zalecony przez osobę, która bierze odpowiedzialność (również prawną) za przepisanie czy zalecenie takiego bądź innego specyfiku. A taką osobą jest w tym wypadku lekarz. Polecam wizytę u fachowca - są przecież oddziały chorób tropikalnych - i konsultację z lekarzem - specem od problemu. Życzę udanych wojaży i szczęśliwych powrotów..


CrazyJacenty dołączył
29.01.2007

CrazyJacenty 23:27 | 21.12.2009

Moze mnie zaraz i ktos pojedzie,bo widze ze nieraz opinia odmienna...zasluguje na spalenie na stosie ale co mi tam....
Nigdy w zyciu nie przyjmowalem lekow na malarie,owszem mialem zawsze przy sobie,kiedys lariam,obecnie malarone w postaci jednego opakowania na wypadek objawow choroby,najwazniejsze jest dobre ubezpieczenie,a co do lekarzy to opinia jest jak o grypie,zaden lek nie chroni,a tylko zmiejsza ryzyko w zwiazku z roznorodnoscia szczepow malarycznych jest to takie bieganie po polu minowym,w ktorym zazycie malarone zmiejsza ilosc min ale nie rozwiazuje problemu.pozdro Jacko


CrazyJacenty dołączył
29.01.2007

CrazyJacenty 23:29 | 21.12.2009

Wybieram sie do Tanzanii w okolicy maja na dwa tygodnie,malarone biore do plecaka,jak sie nie odezwe to mieliscie racje ze .....samo zabranie nie pomaga ;-p


swift dołączył
27.02.2007

swift 08:01 | 22.12.2009

WojPRA - Ciebie dotyczyła tylko pierwsza część odpowiedzi. Pozostała część - malkontentów , którzy każdą dolegliwość zwalają na Malarone i robią tym niepotrzebny zamęt .


swift dołączył
27.02.2007

swift 08:06 | 22.12.2009

Jacenty - chyba naprawdę jesteś crazy. Malarone bierze się przed i w trakcie pobytu , aby organizm się uodpornił na ewentualne ukąszenie. A potem ewentualnie podwójną lub potrójną dawkę. Jak już jedziesz do Tanzanii to chyba 100 zł więcej na następne opakowanie nie sprawi Ci problemu.


[konto usuniete] dołączył
17.11.2009

[konto usuniete] 11:55 | 22.12.2009

Po doxycyklinie nie wolno wychodzic na slonce


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 12:12 | 22.12.2009

Akurat myślę dokładnie tak samo, skoro malarone nie daje gwarancji niezachorowania na malarię, a leczenie się podczas jego brania polega na zwiększeniu dawki to może od razu dawka uderzeniowa. Dla mnie to logiczne. Uważam, że reszta to propaganda firm farmaceutycznych. To tak jak świńska grypa gdzie rządy, czyli my wszyscy mają zapłacić firmom farmaceutycznym za szczepionki bez gwarancji uodpornienia.


CrazyJacenty dołączył
29.01.2007

CrazyJacenty 18:07 | 22.12.2009

Porownanie z AH1N1 trafne,jeszcze na poczatku grudnia hicior w tv a teraz cisza...o przepraszam gdzies tam z jakiejs bramy ukradli jakis kawalek zelaza...to i grypa w cieniu.co do Malarone jestem poprostu sceptykiem napewno obniza w jakis sposob ryzyko ale nie dajmy sie zwariowac,bo gdybym mial sie przed wszystkim bronic to bym z domu nie wychodzil ;-) a co do oszczednosci...i tej stowki co niby mi zal,to lepiej podniesc jakosc ubezpieczenia ,bo ono zabezpiecza przed wieloma przypadlosciami,i zapewnia transport medyczny do europy i dalsze leczenie przez lekarza a nie medium ;-p,co mi da malarone podawane w afrykanskiej chacie wuja toma robiacej za lazaret...pozdrowionka


Bonifacja dołączył
08.10.2008

Bonifacja 12:26 | 26.12.2009

Wiecie co? To jakieś dziwne gadki są. Jakoś nie słyszałam, żeby ktoś zażywający w czasie podróży malarone zapadł był na malarię - za to takich co nie używali jest jakieś kilka sztuk. Ci trzej młodzi ludzie z Poznania, którzy po powrocie myśleli,ze mają zwykła grypę i w końcu wylądowali w klinice w Gdyni - nie mówiąc o Kindze Choszcz, która niestety nie przeżyła. A malaria nawet "zaleczona" - nigdy nie jest wyleczona i to świństwo cały czas krąży we krwi.Więc dywagacje - brać, czy nie - są trochę bez sensu.Każdy tu jest dorosły,swój rozum ma i odpowiedzialność bierze sam za siebie.A tych bzykających helikopterów jest w Afryce w niektórych miejscach taka ilość, że strach się bać.I nie są podpisane - które malaryczne a które nie.A jeszcze śmieszniejsze jest to,że jednego roku w danym miejscu są,a w następnym ich nie uświadczysz.Takie kaprysy mają.


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 17:38 | 26.12.2009

Niestety muszę Cię zmartwić, widziałem takiego Francuza w Laosie. Brał i zachorował, skoro w ulotce podają sposób postępowania w przypadku zachorowania pomimo brania leku (branie podwójnej dawki specyfiku), to chyba należy liczyć się z takim faktem. Glaxo nie strzelało by sobie w stopę. Oczywiście każdy jest dorosły i robi to co uważa za stosowne, tu się zgadzam ( i że nie ma żadnej reguły to też oczywiste). Z Afryką żadnych doświadczeń nie mam, więc na temat tego kontynentu nie będę się wypowiadał.


jalka dołączył
26.08.2006

jalka 21:33 | 26.12.2009

Witajcie! W zaleznosci od miejsca swiata, gdzie sie wybieramy, stosujemy rozna profilaktyke p/malaryczna. Wsklad jej wchodza zwykle moskitiera, dlugie rekawki po zmroku, repelenty.. no i rozne leki. Lariam/Malarone/Doxycyklina. Doxy glownie powinna byc stosowana w Azji, ale bywa stosowana i w Afryce z powodzeniem, choc teoretycznie jest juz tu wiecej szczepow na nia opornych, stad rzadziej zalecana. Profilaktyka lekami nie znaczy niezachorowania a w razie zachorowania lagodzi objawy. Niestety znam osobe, ktora w trakcie przyjmowania Malarone zachorowala. Wiec osoby wracajace z "tropiku" nawet jesli mysla, ze nie mialy malarii, mogly ja miec, tylko skapoobjawowa, wiec po powrocie nie zapominac o ewentualnym zachorowaniu w razie grypopodobnych objawow i przebadaniu krwi pod katem malarii w tym przypadku. Mysle, ze warto przyjmowac profilaktyke podczas krotszych pobytow. Jednak gdy w gre wchodzi np rok, leki obciazaja watrobe. Stad rozsadkowo, w przypadku krotkich pobytow warto brac leki profilaktycznie, by nie zmarnowac czasu na leczenie. Dluzsze pobyty - warto brac leki do czasu, gdy nie znamy mozliwosci leczenia w danymm regionie. Gdy juz mamy w okolicy pomoc, leki, warto zastanowic sie nad odstawieniem leku, choc niektorzy, po ciezkim przejsciu pierwszej malarii decyduja sie na powrot do chemioprofilaktyki. Malaria roznie przebiega w zaleznosci od gatunku pasozyta i naszej odpornosci, wiec nigdy nie wiadomo. Biali na ogol wystrzegaja sie jej i podczas pierwszych objawow wczesnie badaja i rozpoczynaja leczenie, a po pierwszej dawce naogol obserwujemy poprawe. Pierwsze objawy, to czesto nie goraczka a bol glowy, bol stawow, miesni, biegunka, wymioty (po polknieciu lekow wtedy warto lezec by leku nie zwrocic ;), oslabienie lub przeciwnie pobudzenie (chorzy nawet prowadza samochod, wiec malaria to nie wyrok) . Mysle, czesc z nas juz ma to za soba i przyzna, ze nie jest tak zle, a nieraz po samym leczeniu czujemy sie chwilowo gorzej, slabiej, niz przed. A zatem, do lekarza przed wyjazdem, ugadac miejsce i czas naszej podrozy i powodzenia! Krociotko o sobie, przez pol roku bez profilaktyki lekiem w Tanzanii nie mialam malarii, a przez kolejne blisko pol juz cztery a od 2 mcy znow spokoj. Pozdrawiam wszystkich Podroznikow i wszelkie Lazegi!


Bonifacja dołączył
08.10.2008

Bonifacja 13:32 | 27.12.2009

Jednym słowem od malarii nie ma tak naprawdę ucieczki i albo się ma pecha albo nie.Mimo to ja zdania nie zmienię, lepiej się chronić i odpowiednim (faktycznie - to ważne) ubraniem i wspomóc farmakologią.Wtedy szansa na tego pecha jest dużo mniejsza.


TSunami. dołączył
27.03.2010

TSunami. 11:56 | 27.03.2010

Nigdy nie mieliśmy żadnych skutków ubocznych. Równiez moja córka 11lat brała Malorone dla dzieci i zawsze było OK.


EwaS25 dołączył
02.04.2010

EwaS25 22:38 | 02.04.2010

Nikt z nas nie miał żadnych. Było nas sześcioro w wieku od 14 do 45 lat. Dorośli nie unikali alkoholu i wszystko było OK.


oboski dołączył
27.03.2010

oboski 15:03 | 03.04.2010

Po malarone żadnych skutków ubocznych. Natomiast po alkoholu (nb bardzo mocnym) miałem... Oj miałem!!!



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2020 Globtroter.pl