Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Moje perypetie lotnicze > HOLANDIA, SZWAJCARIA, WENEZUELA


Smok-1 Smok-1 Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie NIEMCY / Hesja / Frankfurt / ArtystycznieOpis kilku sytuacji związanych z liniami lotniczymi, może komuś przydadzą się informacje o sposobach postępowania różnych linii w problemach różnej natury, zdarzających się podczas lotniczych eskapad

Przelot Warszawa – Amsterdam – Lizbona, linie lotnicze KLM, grudzień 2009, standard europejski, Holandia

Przede wszystkim już wylatując z Warszawy było wiadomo że będą problemy. Z winy linii lotniczej samolot był opóźniony o jakieś 3 godziny. Nie było najmniejszych szans na zdążenie na kolejny do Lizbony. No cóż będzie okazja na praktyczne przećwiczenie, standardów holenderskich. Przede wszystkim w takiej samej sytuacji było jeszcze kilkadziesiąt osób.

Na wszystkich czekały kompetentne panie, specjalne punkty obsługi, każdy dostał tzw. survival kit, czyli zestaw zawierający podstawowe elementy higieniczne -była nawet mała pasta do zębów, a nawet igła i zestaw nici. Z rzeczy istotnych dają wouczer na przejazd do hotelu – oczywiście w obie strony, zapewniają nocleg w hotelu (Golden Tulip,), w hotelu kolacja wraz z przepraszającą lampką wina, śniadanie, wystawiają nowe bilety na przelot Amsterdam – Lizbona, przy czym również przepraszająco są to bilety w klasie biznes. Czy trzeba więcej, poza jednym straconym dniem (choć de facto zamiast spania w Lizbonie, jestem w niej po prostu następnego dnia rano) wszystko kończy się bardzo dobrze

Przelot Warszawa – Zurych – Muskat, linia lotnicza Swiss, grudzień 2010, standard europejski, Szwajcaria

Problemy oczywiście zaczęły się na lotnisku w Zurychu. Mam tylko 50 minut na kolejny samolot. Niby powinno wystarczyć (w końcu taki bilet sprzedali, ale kto wie, zobaczymy). Nauczony smutnym doświadczeniem, miałem tylko podręczny bagaż, w końcu przez te kilkadziesiąt minut ja powinienem zdążyć, bagaż niekoniecznie.

Przejście do odprawy paszportowej (w końcu wyjeżdżam poza Schengen) i tu kilkunastominutowa kolejka do kontroli paszportowej – czemu ci urzędnicy są tak opieszali ?, kolejna kolejka do kontroli bagażu (czemu jest tak mało czynnych stanowisk ?) Próbuję zainteresować swoim problemem osoby pilnujące kolejki, na próżno. Szwajcarscy urzędnicy chyba nie końca są pomocni, dwie kolejne osoby, którym prezentuję kartę pokładową z godziną wylotu do Muskatu, stanowczo odsyłają mnie do wijącej się kolejki. W końcu przechodzę kolejną przeszkodę, czasu nie ma za dużo. Oczywiście terminal wylotowy poza Europę na lotnisku w Zurychu położony jest w pewnej odległości od pozostałych, jedzie się, skądinąd bardzo sympatyczną kolejką, coś jak nasze metro. Zdyszany dobiegam w końcu do odpowiedniej bramki, niestety spóźnienie 5 minut, i nie ma żadnych tłumaczeń. Nie wpuszczą i już. Mogę sobie obejrzeć samolot z zewnątrz, przez szybę.

Co robić w takiej sytuacji ? Udałem się do tzw. Transfer center, przedstawiłem swój problem, nie omieszkałem pochwalić szwajcarskich urzędników, którzy przestrzegając procedur kolejkowych spowodowali moje opóźnienie. Pan mnie grzecznie wysłuchał, poszukał czegoś tam w systemie i zapytał czy chcę lecieć przez Dubaj. Czy chcę ? Oczywiście, że chcę. Dodatkowym plusem całej awantury była możliwość podróżowania liniami Emirates (standard ich klasy ekonomicznej to jak nasza klasa biznes). Po kilkudziesięciu minutach leciałem już do Dubaju, skąd miałem odlecieć do Omanu. Jedynym mankamentem takiego obrotu sprawy były spore przesunięcie czasowe (pierwotnie miałem przylecieć do Muscatu o 11 wieczorem, podczas, gdy dzięki przelotowi przez Emiraty miałem dotrzeć na miejsce o 4 rano, następnego dnia) . Lotniskowy pobyt w Emiratach przeminął w miarę bezboleśnie, bardzo nowocześnie, na strefę transferową nie potrzeba wiz .

Przelot Caracas – Curacao, linie lotnicze DAE (Dutch Antilles Express), marzec 2011, standard Ameryka Południowa, Wenezuela.

Po przylocie do Caracas zaczęły się schody. Ponieważ przy wylocie z Caracas obowiązuje podatek wylotowy (płatny gotówką na miejscu) nie chciałem za bardzo opuszczać strefy tranzytowej. Najpierw nikt nie wiedział skąd w zasadzie takie samoloty odlatują. Trudno również było znaleźć kogoś anglojęzycznego. Potem (po odszukaniu właściwej bramki, niedokładnie oznaczona! – okazało się, że samolot jest opóźniony. Wstępnie o 2, później o 4, następnie w ogóle go odwołali. No cóż, mam okazję w praktyce przećwiczyć standardy karaibskie w zakresie radzenia sobie w trudnych sytuacjach.

Przede wszystkim zapewniają przelot następnego dnia – dobrze, że mam wydrukowany bilet, bo przedstawiciel linii coś tam namazał na wydruku. Dają również pieniądze na tę opłatę lotniskową (gotówka do ręki), zapewniają transfer do hotelu, nocleg ze śniadaniem (hotel całkiem przyzwoity, położony stosunkowo niedaleko lotniska), czyli wszystko zgodnie ze standardami, gdyby nie brak czasu na zwiedzanie wyspy, cała przygoda byłaby nawet fajna. Następnego dnia wszystko odbywa się już zgodnie z planem. DAE ma trochę standard zbliżony do tanich linii lotniczych (np. do samolotu się dochodzi na piechotę, nie ma posiłków, zresztą na kilkadziesiąt minut lotu są one całkowicie zbędne).


Kolejne zdarzenia w następnych odcinkach

Zdjęcia

NIEMCY / Hesja / Frankfurt / ArtystycznieROSJA / Irkucka Oblast / Irkuck / Podajnik do bagażu (rosyjskie klimaty)

Dodane komentarze

Smok-1 dołączył
09.03.2010

Smok-1 2017-07-05 19:09:28

Wielkie dzięki, od tego czasu, odpukać, lotnicze przygody raczej mnie omijają, no może poza jedną, ale ta też się dobrze skończyła ....

paweł.p dołączył
01.05.2014

paweł.p 2017-07-05 12:05:00

Bardzo fajną trylogię poczyniłeś.

Smok-1 dołączył
09.03.2010

Smok-1 2013-03-24 16:59:37

Oczywiście zdjęcia nie są związane z krajami, których dotyczą relacje, a raczej ogólnie z lotniskami

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl