Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Misje jezuickie wokół Posadas, stan Misiones, Argentyna > ARGENTYNA


Smok-1 Smok-1 Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie ARGENTYNA / Misiones / San Ignacio / Misja w deszczuZwiedzanie dawnych misji jezuickich (Santa Maria Mayor, Santa Ana, Loreto i San Ignacio Mini), marzec 2013.

Drugie spotkanie z Argentyną, w zasadzie kraj odwiedzam jak starego znajomego, choć tym razem nieco inne tereny. W marcu 2012 Buenos Aires i południe z naciskiem na Patagonię, tym razem korzystając z pobytu na południu Brazylii, postanawiam również zwiedzić stan Misiones, w północno-zachodniej Argentynie.

Już na granicy delikatna konsternacja – pojawia się znany chociażby z Wenezueli, czarnorynkowy kurs peso. Cóż nieuniknione pokłosie socjalistycznych rządów Cristiny. O istnieniu czarnego rynku czytałem przed wyjazdem, ale nie przypuszczałem, że jest aż tak duża różnica, na granicy brazylijsko-argentyńskiej oferowali 6 peso za dolara, później okazuje się, że można uzyskać nawet 7 peso (w tej chwili okazuje się, że kurs już poszybował do 10,45 peso za dolara, przy oficjalnym kursie 5,22 – dane na koniec maja 2013). Czyli zawsze warto śledzić aktualne notowania.

Mam wrażenie, że kraj znacznie się zmienił przez ten rok. Ludzie jakby bardzie przybici codziennością, wszechobecne uśmiechy jakby nieco bledsze, ale może to tylko takie pierwsze wrażenie. Dojeżdżam do Posadas ( w zasadzie dworzec jest w Garupa, 9 km od centrum, więc dodatkowo wchodzi w grę jeszcze autobus miejski) wieczorem. Następny dzień przeznaczam na Paragwaj, a późne popołudnie na wynajem samochodu. Przy jednak mimo wszystko ograniczonym czasie to chyba najwygodniejszy sposób na zwiedzenie wszystkich misji w ciągu jednego dnia.

Bez specjalnych komplikacji (tyle tylko ,że dość drogo, no ale to taka specyfika wynajmowania samochodu w Argentynie) wynajmuję najtańsze autko w wypożyczalni i z samego rana ruszam w drogę. Zaczynam od położonej jakieś 120 km od Posadas misji Santa Maria Mayor. Pogoda niestety sprawia psikusa. Po wczorajszych upałach po stronie paragwajskiej i pięknym słoneczku następuje tropikalna ulewa. Pada od samego wyjazdu z Posadas. Dotychczasowe, wcześniejsze ulewy po stronie brazylijskiej zawierały pewne przejaśnienia, modulowanie opadu, były nawet takie dni, że padało tylko w nocy. Tutaj jest kompletnie inaczej. Leje jak z cebra cały czas.

Jeśli liczyłem na to że deszcz ustanie po przejechaniu ponad 100 km, to się srodze zawiodłem. Po dojechaniu do Santa Maria, pada dokładnie tak samo jak przy wyjeździe z Posadas. Parking przez misją w Santa Maria jest pusty, co z uwagi na pogodę specjalnie nie dziwi, wychodzę w centrum obsługi turystycznej kupuję bilet zbiorczy (ważny na wszystkie 4 misje, koszt dla cudzoziemców 50 ARS), dostaję dodatkowo płaszcz od deszczu (super sprawa), niestety nie mają kaloszy. Misję zwiedza się na piechotę (stan zachowania średni, większość zabudowań pochłonęła dżungla, zachowała się jedna kaplica (z półotwartych drzwi można próbować robić zdjęcia), w miarę czytelny układ zabudowań. Pomaga wizyta we wcześniejszych misjach paragwajskich (znacznie lepiej zachowane).

Powrót z Santa Maria do drogi głównej również (oczywiście!) w deszczu, kolejna misja – Santa Ana – pogoda taka sama. Zaczynam konstatować, że niestety taki deszcz może padać równie dobrze nie tylko w dniu dzisiejszym , ale i przez kilka następnych. Ano zobaczymy. Santa Ana położona jest nieco na uboczu, oczywiście również w dżungli. Tutaj z kolei dostaję parasol. Misja stosunkowo nieźle zachowana, teren jakby rozleglejszy, kolorytu dodaje stary cmentarz, mieszczący się tuż obok bazyliki, niektóre grobowce, sądząc po datach, maja ponad 100 lat, inne nowsze, podczas padającego deszczu miejsce wygląda trochę upiornie.

Kolejna misja, położona 5 km od poprzedniej. Loreto, a w zasadzie Reducción de Nuestra Señora de Loreto jest najgorzej zachowaną z wszystkich czterech, wpisanych na listę UNESCO, teren dość rozległy, ale pozostało raptem kilka murków, gdzieniegdzie kupy kamieni, w kilku miejscach pracują archeolodzy (oczywiście pracują wtedy kiedy nie pada, aktualnie rozłożone są tylko rusztowania).

Na koniec zostawiłem sobie prawdziwą perełkę – misję San Ignacio Mini. Pogoda oczywiście bez zmian, tutaj również dostaję parasol, co pomaga połowicznie, wieje spory wiatr, a deszcz zacina. Sama misja pod względem zachowania przypomina paragwajskie Trinidad, jest również fajne muzeum (napisy po angielsku i hiszpańsku). Tutaj również pomimo deszczu pojawiają się inni turyści, w sumie poza wodospadami Iguazu jest to główna atrakcja turystyczna stanu Misiones. Oczywiście omijają mnie reprodukowane na widokówkach słynne widoki misji w promieniach zachodzącego słońca, ale nawet w ulewnym deszczu misja robi wrażenie.

Zdjęcia

ARGENTYNA / Misiones / San Ignacio / Misja w deszczuARGENTYNA / Misiones / Santa Ana / Misja jezuicja Santa AnaARGENTYNA / Misiones / Santa Ana / Misja jezuicja Santa Ana (2)ARGENTYNA / Misiones / Loreto / Misja jezuicka LoretoARGENTYNA / Misiones / Loreto / Misja jezuicka Loreto (2)ARGENTYNA / Misiones / Santa Ana / Misja jezuicka Santa Ana (3)ARGENTYNA / Misiones / Santa Ana / Misja jezuicka Santa Ana (4)ARGENTYNA / Misiones / Santa Ana / Misja jezuicka Santa Ana (5)ARGENTYNA / Misiones / San Ignacio / San Ignacio MiniARGENTYNA / Misiones / San Ignacio / San Ignacio Mini (2)ARGENTYNA / Misiones / San Ignacio / San Ignacio Mini (3)ARGENTYNA / Misiones / Santa Maria La Mayor / Santa Maria La Mayor

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl