Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

3500 km po Egipcie cz 12 > EGIPT


dariusznow dariusznow Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie EGIPT / Kair / Mukattam / Polak MarioWizyta w mieście umarłych. Spacer z lekkim drżeniem w łydkach, ale jak się okazało, niepotrzebnie. Mukattan po raz drugi.

DZIEŃ UBÓSTWA czyli Miasto Umarłych 17-10
http://www.fmix.pl/album/133563/1/mukattam-i-miasto.html

Plan Miasto umarłych i powtórka śmieciarzy

Ostatni dzień w Kairze. Poszedłem za radą Maria i poprosiłem taksiarza aby zawiózł mnie w okolice meczetu, który jest na banknocie 1LE.

Zdjęcia: Kair, Kair, Sultan Al Ashraf, EGIPT
Kair, Kair, Sultan Al Ashraf, EGIPT


Aby nie powtórzyć błędu z dnia wczorajszego, gdy kierowca woził mnie po ulicy Mukattam a nie do klasztoru odszukałem to miejsce na mapie w telefonie.
Kolejna rzecz, która mi się nasuwa na myśl, to fakt, ze mało który taryfiarz przyznaje się, że nie zna angielskiego. Potem się okazuje, ze 3-5 słów. No i wtedy pozostaje rozmowa ręczna i pismo obrazkowe. Telefon jest w takiej sytuacji świetną pomocą. Ale nie zawsze, bo chyba większość drajwerów potrafi jedynie sprytnie poruszać się po kairskich ulicach… Poza tym za bardzo kumaci raczej nie są. A może to ja tłumaczę, pokazuję nie tak jak należy. Zauważyłem, ze mapa plan dla nich jest pojęciem abstrakcyjnym. Najlepiej jak im się powie nazwę miejsca albo ulicy ale prawidłowo po arabsku. Wtedy zatrybiają… Podobnie było i tym razem. Pokazywanie na planie nic nie dało, tym bardziej tłumaczenie.

Tym razem zamiast policjanta okazał się pomocny chłopak wyglądający na inteligentnego gościa. Pokazałem mu telefon, a on od razu załapał o co chodzi. Nie potrafię jedynie zrozumieć co potem tłumaczył przez 2 min kierowcy. Ale to taka kultura gadulców i pewnie w międzyczasie omówili kila bieżących spraw…. Ważne, że już nie musiałem tłumaczyć gdzie chce jechać i dotarłem na miejsce. Mam parę pomysłów na przyszłość, mam nadzieję, że umieją czytać …

Po kilkunastu minutach stałem przed meczetem Sułtana Al Asharfa. Oczywiście pierwsze kroki skierowałem do wnętrza, ale tam akurat odbywały się południowe modlitwy. Podstawy turystycznego savour viwru – nie przeszkadzać w czasie nabożeństw. Zresztą i tak by mnie pewnie pognali, a raczej nie wpuścili. Pamiętając wskazówki Mario postanowiłem znaleźć hutę szkła, która jest obok tego meczetu.

Zdjęcia: Kair, Kair, mistrz szkła, EGIPT
Kair, Kair, mistrz szkła, EGIPT



Właściwie to huta mnie znalazła. Zwiałem w cień, aby napić się wody, usiadłem na murku i usłyszałem jednostajny szum. Zainteresowało mnie to i podszedłem bliżej. Wąskie drzwi przy których na plastikowym krześle siedział chłopak, a wewnątrz jeszcze jakaś dziewczyna. W głębi widząc było człowieka siedzącego pod ścianą i wydmuchującego ze szkła różne naczynia. Ot i cała huta. Gorąco niemiłosiernie, wyroby takiej sobie jakości, ale wszystko robione ma miejscu w prymitywnych warunkach. Pooglądałem, kilka fotek i filmik, wiązka pochwał dla hutnika i na koniec zaskoczenie. Wybrałem na pamiątkę malutki wazonik i kilka jakby szklanych koralików które stanowią odpad przy przycinani np. szyjki flakonika. Widziałem kilka takich przy gostku który wydmuchiwał szkło. Zapytałem o cenę i usłyszałem 40LE. 8zł niby nie dużo, ale nie na tutejsze warunki. Wali chłopak turystę w trąbę aż miło… Moja reakcja była oczywista. REELY za dużo powiedziana tonem jak by obraził mnie.

Zdjęcia: Kair, Kair, huta, EGIPT
Kair, Kair, huta, EGIPT


Zaczął mnie przekonywać, ze to ręczna robota, wiem, ze to dużo pracy, no, powiedzmy i że jest piękne, wątpię. Każdy jeden szklany odpad wycenił na 5 LE. Oczywiście wszystko odłożyłem na półkę i poszedłem ponownie popatrzeć na pracę „dmuchacza”. Po chwili wróciłem i biorę ponownie do reki flakonik. Chłopak podchodzi i pyta ile dam? Jak widać klientów ma od cholery, ledwo się wyrabia, wiec muszę go wybawić z kłopotu. Popatrzyłem mu spokojnie w oczy i powiedziałem 10. A on bez wahania 20. W sumie nie było sensu więcej się targować. Fajna pamiątka za 4radycja zapewne bierze gór zeta. Oczywiście wszystko zostało zapakowane w papier i foliową torebkę. W sumie to nawet nie było co pakować, ale honor handlowcy bierze górę.


Z tego wszystkiego zapomniałem wejść do środka meczetu. Powłóczyłem się trochę po uliczkach. Rzeczywiście, nie jest to taj wyraźnie widoczne, ale wiele budynków to byłe grobowce. Na obrzeżach stoją oczywiście bloki, ale jak się człowiek zagłębi to dookoła same grobowce.

Zdjęcia: Zamalek, Kair, Miasto umarłych , EGIPT
Zamalek, Kair, Miasto umarłych , EGIPT



Ale atmosfera posępna. Prawie nie ma ludzi, a ci, który są jacyś posępni i patrzą spod oka. Wiadomo, bieda i takie warunki życia raczej nie nastawiają pozytywnie do otoczenia. Nie pamiętam, żeby ktokolwiek się do mnie uśmiechnął.

Zdjęcia: Kair, Kair, miasto umarłych dom, EGIPT
Kair, Kair, miasto umarłych dom, EGIPT



To nie to, co równie biedni ale uśmiechnięci i otwarci Koptowie. Miałem do nich zaledwie kilkanaście kroków. Wystarczyło tylko przejść przez ulicę. No właśnie, przejść…

Najlepsza metoda to wzorować się na miejscowych. Miałem już trochę treningu w okolicach placu Tahrir, ale tutaj nieprzerwany sznur samochodów. Nie pozostało nic jak czekać wraz z innymi. W końcu cierpliwość została nagrodzona. Utworzył się korek, auta zwolniły i można między nimi spokojnie manewrować.

Przedostałem się na Mukattam i to tej części, gdzie nie ma segregacji śmieci, a normalne sklepy, bazar, wąskie uliczki, do których prawie nie dociera światło i mnóstwo ludzi dookoła. Atmosfera jest tu niesamowita.

Moim celem było odnalezienie kościoła koptyjskiego, zapewne podobnego do tego w skale. Łaziłem, kluczyłem i nic. Doszedłem w końcu kilka razy do skalnej ściany ale żadnego kościoła nie było. Raz mi tylko między blokami ukazała się wieża z krzyżem, ale gubiłem ją z pola widzenia. Dookoła mnóstwo śmieci i wszechobecny smród, ale mimo to ludzie całkiem inni niż pól godziny temu.

Zdjęcia: Mukattam, Kair, Polak Mario, EGIPT
Mukattam, Kair, Polak Mario, EGIPT


Dałem w końcu za wygraną. Wsiadłem do tuk tuka, który za 1 zł zawiózł mnie do Kościoła w którym byłem wczoraj. Zdecydowanie za mało czasu miałem i mało co zobaczyłem. Jest tych kościołów tutaj kilka. Pomyszkowałem trochę, z Mario jeszcze pogadałem. Bardzo sympatyczny i ciepły człowiek. Na szczęście miałem w plecaku czekoladę, z której się bardzo ucieszył. Dal mi adres e-mail. Może mu wyśle te swoje wspominki.

Cie kawa sytuacja mnie spotkała przy kościele Boboli. Większość tych bocznych kościołów jest zamknięta. Nie inaczej ten. Przez okno próbowałem zaglądać do środka, ale ciemno, choć oko wykol. Cały wykuty w skale. Jakiś młody człowiek też się tam pojawił. Powiedział mi, ze to kościół dla kobiet, że tam jest tylko jeden wizerunek Chrystusa i żadnych obrazów więcej. Pomagał mi zrobić zdjęcie przez zakratowane okno. Nawet coś tam wyszło, ale nie było potrzeby kombinować. Pojawił się jakiś gostek z kluczami i otworzył nam kościół. Nie wiem kto to sprawił, ale ciąg dalszych pozytywnych zdarzeń. Wnętrze robi niesamowite wrażenie,

Ogromna pieczara, pod ściana wykute ławy z poduchami i chodniki na posadzce, a raczej skale. Wnętrze rzeczywiście bardzo skromne, wręcz surowe. Bardzo się ciesze że tu trafiłem. Ci młodzi będą się pobierać. W międzyczasie pojawił a się jego dziewczyna. Robili sobie fotki, widać, ze zakochani. Życzyłem im wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia i powędrowałem myszkować dalej.

Zdjęcia: Mukattam, Kair, Krzyż z Częstochowy, EGIPT
Mukattam, Kair, Krzyż z Częstochowy, EGIPT


Zobaczyłem kościół św Marka, gdzie wisi krzyż z Częstochowy oraz dzieła Mario czyli boisko i park linowy. Obok stał jego samochód z tablicami z Krakowa. Aż się cieplej zrobiło na sercu na ten widok.

Zdjęcia: Kair, Kair, Popularny transport, EGIPT
Kair, Kair, Popularny transport, EGIPT


Po drodze jeszcze grupa skautów egipskich którzy jutro będę nagrywali jakiś koncert. Bardzo mili i sympatyczni młodzi ludzie. Wszyscy Koptowie. Tym razem to oni robili sobie ze mną zdjęcia. Zaskoczenie. Szkoda, ze nie będę zobaczyć ich występu.

Zdjęcia: Kair, Kair, skauci, EGIPT
Kair, Kair, skauci, EGIPT



Tuk tukiem do Cytadeli. Mojego następnego celu. Mario namawiał aby zostać do zachodu słońca, bo będzie bardzo ładny. Szkoda mi było czasu. W cytadeli radził zrobić panoramę Kairu. Cytadela ogromna i super meczet
Muhammada Alego.

Miły ochroniarz fotki mi trzasnął. Ale meczet robi wrażenie. Ponoć na wzór tego z e Stambułu Drugi na tym terenie Al. Naser Mohammed nie robi takiego wrażenia. Połaziłem, trochę fotek Mukattamu, rzutem na taśmę zdążyłem do muzeum policji. Nic ciekawego. Do muzeum armii niestety nie wszedłem.

Cały teren pilnowany przez policję i wojsko w pełnym rynsztunku. Przy wejściu mały test skuteczności ochrony. Nieświadomy. W plecaku nosze fajny scyzoryk wielofunkcyjny, miedzy innymi z kombinerkami. Prezent od syna. W Cairo Tower wypatrzyli go i musiałem zostawić w depozycie. Tu też nie było fuszerki, ale pozwolili mi go zabrać. Miłe. Widać wzbudzam zaufanie.

Do Hotelu powrót taxi, i stanie w korkach. Rzeczywiście oddychanie w takiej atmosferze to średnia przyjemność. Kierowca bardzo miły Jakieś kłopoty w domu bo syn dzwonił i ktoś strasznie krzyczał przez telefon. Potem on oddzwaniał, ale nikt nie odbierał. Widać było że się martwił, wcale mu się nie dziwie. Chyba większość z nas bywała w podobnej sytuacji.

W pokoju ostateczne pakowanie i pogaduszki z Mr Ramadanem. Trochę się nawet zdrzemnąłem. Miły i bardzo owocny ten wyjazd i pobyt w Kairze. Aż szkoda wyjeżdżać. Nie wypalił jedynie stek z wielbłąda. Ahmed dłużej w pracy był i nie bardzo miał ochotę. Mówił że to daleko i korki. Zapewne miał racje Umówiliśmy się na następny raz i na nurki w kurorcie koło Kairu
Ramadan też zna to miejsce ze stekami wielbłądzimi. Mówił, ze następnym razem możemy jechać. Wątróbkę polecał.

Mili wszyscy są, aż szkoda odjeżdżać

Zdjęcia

EGIPT / Kair / Mukattam / Polak MarioEGIPT / Kair / Kair / Sultan Al AshrafEGIPT / Kair / Kair / hutaEGIPT / Kair / Kair / mistrz szkłaEGIPT / Kair / Mukattam / Krzyż z CzęstochowyEGIPT / Kair / Zamalek / Miasto umarłych EGIPT / Kair / Kair / miasto umarłych domEGIPT / Kair / Kair / Popularny transportEGIPT / Kair / Kair / skauciEGIPT / - / Kair / cytadela

Dodane komentarze

dariusznow dołączył
20.02.2018

dariusznow 2018-04-17 12:32:40

"Dzięki, to moje wrażenia tylko.
właśnie wróciłem z Kairu i Siwy Spotkałaem się z Mario więc będzie cd. Zbieramy ekipę na wyjazd na pustynie 3-4 dni za ok 200$ od osoby zainteresowany?"

Kubusio25 dołączył
17.04.2018

Kubusio25 2018-04-17 11:06:58

Znakomity wpis i aż tylko pozazdrościć takiej podróży po Egipcie.
______________
https://carfree.pl/

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2021 Globtroter.pl