Artykuły i relacje z podróży Globtroterów
Kair Siwa i Piramidy cz 11 > EGIPT
dariusznow
relacje z podróży
po dłuższej przerwie postaram się dokończyć moje wspominki bo w głowie się rodzi kolejny plan wyjazdu.Tym razem:
Przejażdżka metrem i spotkanie ze znajomymi w Giza
GIZA
Miałem trochę czasu w hotelu na od¶wieżenie się. Postanowiłem dalej kontynuować dobr± passę, je¶li chodzi o poznawanie nowych ¶rodków komunikacji w Kairze. Strasznie mnie to zaczęło kręcić. Nabrałem jakiej¶ odwagi i pewno¶ci siebie w poruszaniu się lokalnymi ¶rodkami transportu.
Kolejnym celem była wizyta u znajomych, którzy przyjechali do hotelu kilka dni temu. Trafiłem na jakie¶ widzenie z my¶l± i co? Kolej na metro. Akurat do Giza było bezpo¶rednie poł±czenie.
Miałem stary plan metra, na którym ten odcinek był jeszcze zaznaczony jako planowany, ale na pewno do tej pory już został ukończony. Zapewne szybciej buduj± tutaj metro niż u nas. Z dotarciem do wej¶cia do metra nie byłoby problemu ponieważ w pobliżu znajduj± się dwie stacje metra. Jedna na placu Tahrir, druga na innym placu, równie blisko. Wybrałem tę drug± opcję. Kolejna sprawa to bardzo fajny system sprzedaży biletów no i cena biletu powala na nogi 2 LE czyli 40 gr. My¶lałem jeszcze że na placu Tahrir muszę się przesi±¶ć, że jest jaki¶ węzeł ponieważ jest tu rozgałęzienie. I na pewno tak jest, ale akurat kierunek Giza był kierunkiem dla mnie bezpo¶rednim.
W metrze stanowiłem nie lada atrakcje. Ledwo wszedłem do wagonu jaki¶ młody chłopaczek co¶ do mnie zacz±ł zagadywać po arabsku. Ludzi było dosyć sporo ale nie tłoczno. Odpowiedziałem temu chłopakowi na jakie¶ zadane mi pytanie, już nie pamiętam jakie, po arabsku. No i go trochę to skonfudowało. Tym bardziej jego kolegów, którzy zaczęli go troszkę podpuszczać. Jaka¶ gaduła straszna była z tego młodziaka. Na siedzisku siedział starszy pan który przygl±dał się z lekkim u¶miechem jak próbowałem temu chłopakowi odpowiadać po arabsku. Ale z takim pozytywnym nastawieniem do mnie więc zapytałem go czy mówi po angielsku. Odpowiedział że tak no i od tego od tej chwili został moim tłumaczem w metrze. Mogli¶my z tymi chłopcami trochę porozmawiać. Jak to zwykle młodzi ludzie troszeczkę buńczucznie nastawieni, ale zaskoczyło ich to że jakie¶ tam gostek wygl±daj±cy na turysty może się z nimi dogadać. W sumie byli wszystkiego ciekawi więc czas min±ł bardzo szybko.
Wypytałem przy okazji wypytałem jak mam się dostać do piramid. Od metra w Giza do Piramid jest jeszcze kawał drogi. Na mapie wygl±dało to dosyć niepozornie, ale trzeba się wykazać albo cierpliwo¶ci± albo pewn± doz± sprytu żeby dojechać do celu. Jedzie się busem do dzielnicy Haram. Jedzie w tym kierunku mnóstwo samochodów busików mniejszych, większych które oferuj± przejazd za grosze. W dzielnicy Haram trzeba się przesi±¶ć w drugim bus lub autobus który jedzie do piramid. Tutaj miałem trochę przygód, a wła¶ciwie jedn± bo do dzielnicy Haram dojechałem bez problemu takim ¶redniej wielko¶ci autobusem, gdzie też stałem nie lada sensacj±.
Rzeczywi¶cie turystów na ulicy praktycznie tutaj nie widziałem. Pewnie im bliżej piramid to się jacy¶ pojawi±. Przesiadłem się w drugi autobus i dotarłem już w pobliże piramid. Miałem jednak kłopot ze znalezieniem hotelu, w którym mieszkaj± znajomi. W końcu zdesperowany mimo że miałem GPS postanowiłem wzi±ć taksówkę ponieważ odległo¶ć była około 5 kilometrów.
Zatrzymał się jaki¶ gostek prywatnym samochodem i zacz±ł mi proponować że mnie zawiezie gdzie chcę. Powiedziałem mu do jakiego hotelu i pytam czy wie gdzie to jest. Potwierdził, więc pytam ile pieniędzy, jaka cena? 100 LE rzucił, a ja mu powiedziałem że w żadnym wypadku, odwróciłem się i chce odchodzić. Krzyczy od razu za mn± że 50. Typowe targowanie. Przejazd ok 5 km więc stanęło na 20LE, co było i tak dosyć drogo. Ale to jest pod piramidami trzeba się liczyć z tym, że s± tutaj rozwydrzeni ci taksówkarze. Ale cóż zainwestowałem te 4 zł. Zacz±ł jechać, ja zerkałem cały czas na GPS aby mi nie zafundował wycieczki po okolicy... Facet miotał się jeżdż±c w jedn± i w drug± stronę. Co jaki¶ czas pod podpytywałem go czy na pewno wie gdzie jest ten hotel.
Po około 10 minutach poddał się i pyta się czy mogę mu pokazać mapę. Pojechali¶my na GPS wyjeżdżaj±c pod sam hotel ale nie od frontu. Nie miałem drobnych pieniędzy, a zdawałem sobie sprawę że z wydaniem reszty będzie cholerny kłopot. Dostał ode mnie dolara i 5 funtów czyli 22 LE. Jechał za mn± przez około 50 metrów pokazuj±c mi że dolara nie można wymienić, że że za mało mu zapłaciłem i tak dalej. Takie marudzenie, ględzenie. Facet już widać jest obstukany w kontaktach z turystami i wie jakich naci±gać.
Udało mi się dotrzeć w końcu do znajomych, chociaż hotel jest prawie że ukryty w zakamarkach między innymi domami, za to pięknie urz±dzony. Główna atrakcja to taras z którego rozci±ga się widok na piramidy.
W pełni rekompensuje moje trudy poszukiwania tego miejsca. Zamieszczone zdjęcia to widok z tarasu ich hotelu :)
Po krótkim odpoczynku pojechali¶my wspólnie do centrum. Oczywi¶cie metrem, które chyba będzie moim ulubionym ¶rodkiem transportu.
Poszli¶my do mojego hostelu, poznałem ich z panem Ramadanem i zwiedzili¶my najbliższ± okolicę. Robiło się już dosyć ciemno więc posiedzieli¶my w kafejce na szyszce i soczkach.
Znajomi sami metrem wrócili do swojego hotelu. Jak się póĽniej okazało z przygodami. Przyjechali po raz pierwszy samodzielnie i wiele rzeczy ich zaskoczyło, np. ruch na ulicach, ale i tak bardzo dzielnie sobie radzili.
Ramadan załatwił nam na jutro auto z kierowc± więc spokojnie sobie zobaczymy z Sakkarę i Dahszur start wycieczki o 8:00
Miałem trochę czasu w hotelu na od¶wieżenie się. Postanowiłem dalej kontynuować dobr± passę, je¶li chodzi o poznawanie nowych ¶rodków komunikacji w Kairze. Strasznie mnie to zaczęło kręcić. Nabrałem jakiej¶ odwagi i pewno¶ci siebie w poruszaniu się lokalnymi ¶rodkami transportu.
Kolejnym celem była wizyta u znajomych, którzy przyjechali do hotelu kilka dni temu. Trafiłem na jakie¶ widzenie z my¶l± i co? Kolej na metro. Akurat do Giza było bezpo¶rednie poł±czenie.
Miałem stary plan metra, na którym ten odcinek był jeszcze zaznaczony jako planowany, ale na pewno do tej pory już został ukończony. Zapewne szybciej buduj± tutaj metro niż u nas. Z dotarciem do wej¶cia do metra nie byłoby problemu ponieważ w pobliżu znajduj± się dwie stacje metra. Jedna na placu Tahrir, druga na innym placu, równie blisko. Wybrałem tę drug± opcję. Kolejna sprawa to bardzo fajny system sprzedaży biletów no i cena biletu powala na nogi 2 LE czyli 40 gr. My¶lałem jeszcze że na placu Tahrir muszę się przesi±¶ć, że jest jaki¶ węzeł ponieważ jest tu rozgałęzienie. I na pewno tak jest, ale akurat kierunek Giza był kierunkiem dla mnie bezpo¶rednim.

Kair, Afryka, meto plan1, EGIPT
W metrze stanowiłem nie lada atrakcje. Ledwo wszedłem do wagonu jaki¶ młody chłopaczek co¶ do mnie zacz±ł zagadywać po arabsku. Ludzi było dosyć sporo ale nie tłoczno. Odpowiedziałem temu chłopakowi na jakie¶ zadane mi pytanie, już nie pamiętam jakie, po arabsku. No i go trochę to skonfudowało. Tym bardziej jego kolegów, którzy zaczęli go troszkę podpuszczać. Jaka¶ gaduła straszna była z tego młodziaka. Na siedzisku siedział starszy pan który przygl±dał się z lekkim u¶miechem jak próbowałem temu chłopakowi odpowiadać po arabsku. Ale z takim pozytywnym nastawieniem do mnie więc zapytałem go czy mówi po angielsku. Odpowiedział że tak no i od tego od tej chwili został moim tłumaczem w metrze. Mogli¶my z tymi chłopcami trochę porozmawiać. Jak to zwykle młodzi ludzie troszeczkę buńczucznie nastawieni, ale zaskoczyło ich to że jakie¶ tam gostek wygl±daj±cy na turysty może się z nimi dogadać. W sumie byli wszystkiego ciekawi więc czas min±ł bardzo szybko.
Wypytałem przy okazji wypytałem jak mam się dostać do piramid. Od metra w Giza do Piramid jest jeszcze kawał drogi. Na mapie wygl±dało to dosyć niepozornie, ale trzeba się wykazać albo cierpliwo¶ci± albo pewn± doz± sprytu żeby dojechać do celu. Jedzie się busem do dzielnicy Haram. Jedzie w tym kierunku mnóstwo samochodów busików mniejszych, większych które oferuj± przejazd za grosze. W dzielnicy Haram trzeba się przesi±¶ć w drugim bus lub autobus który jedzie do piramid. Tutaj miałem trochę przygód, a wła¶ciwie jedn± bo do dzielnicy Haram dojechałem bez problemu takim ¶redniej wielko¶ci autobusem, gdzie też stałem nie lada sensacj±.
Rzeczywi¶cie turystów na ulicy praktycznie tutaj nie widziałem. Pewnie im bliżej piramid to się jacy¶ pojawi±. Przesiadłem się w drugi autobus i dotarłem już w pobliże piramid. Miałem jednak kłopot ze znalezieniem hotelu, w którym mieszkaj± znajomi. W końcu zdesperowany mimo że miałem GPS postanowiłem wzi±ć taksówkę ponieważ odległo¶ć była około 5 kilometrów.
Zatrzymał się jaki¶ gostek prywatnym samochodem i zacz±ł mi proponować że mnie zawiezie gdzie chcę. Powiedziałem mu do jakiego hotelu i pytam czy wie gdzie to jest. Potwierdził, więc pytam ile pieniędzy, jaka cena? 100 LE rzucił, a ja mu powiedziałem że w żadnym wypadku, odwróciłem się i chce odchodzić. Krzyczy od razu za mn± że 50. Typowe targowanie. Przejazd ok 5 km więc stanęło na 20LE, co było i tak dosyć drogo. Ale to jest pod piramidami trzeba się liczyć z tym, że s± tutaj rozwydrzeni ci taksówkarze. Ale cóż zainwestowałem te 4 zł. Zacz±ł jechać, ja zerkałem cały czas na GPS aby mi nie zafundował wycieczki po okolicy... Facet miotał się jeżdż±c w jedn± i w drug± stronę. Co jaki¶ czas pod podpytywałem go czy na pewno wie gdzie jest ten hotel.
Po około 10 minutach poddał się i pyta się czy mogę mu pokazać mapę. Pojechali¶my na GPS wyjeżdżaj±c pod sam hotel ale nie od frontu. Nie miałem drobnych pieniędzy, a zdawałem sobie sprawę że z wydaniem reszty będzie cholerny kłopot. Dostał ode mnie dolara i 5 funtów czyli 22 LE. Jechał za mn± przez około 50 metrów pokazuj±c mi że dolara nie można wymienić, że że za mało mu zapłaciłem i tak dalej. Takie marudzenie, ględzenie. Facet już widać jest obstukany w kontaktach z turystami i wie jakich naci±gać.
Udało mi się dotrzeć w końcu do znajomych, chociaż hotel jest prawie że ukryty w zakamarkach między innymi domami, za to pięknie urz±dzony. Główna atrakcja to taras z którego rozci±ga się widok na piramidy.

Kair, Afryka, piramidy 1, EGIPT
W pełni rekompensuje moje trudy poszukiwania tego miejsca. Zamieszczone zdjęcia to widok z tarasu ich hotelu :)

Kair, Afryka, piramidy 2, EGIPT
Po krótkim odpoczynku pojechali¶my wspólnie do centrum. Oczywi¶cie metrem, które chyba będzie moim ulubionym ¶rodkiem transportu.

Kair, Afryka, meto plan1, EGIPT
Poszli¶my do mojego hostelu, poznałem ich z panem Ramadanem i zwiedzili¶my najbliższ± okolicę. Robiło się już dosyć ciemno więc posiedzieli¶my w kafejce na szyszce i soczkach.

Kair, Afryka, kair coffeshop, EGIPT
Znajomi sami metrem wrócili do swojego hotelu. Jak się póĽniej okazało z przygodami. Przyjechali po raz pierwszy samodzielnie i wiele rzeczy ich zaskoczyło, np. ruch na ulicach, ale i tak bardzo dzielnie sobie radzili.
Ramadan załatwił nam na jutro auto z kierowc± więc spokojnie sobie zobaczymy z Sakkarę i Dahszur start wycieczki o 8:00
Dodane komentarze
brak komentarzy
Przydatne adresy
Brak adres w do wy wietlenia.
Inne materia y
Dział Artykuły
Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.
Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.
















