Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Kair Siwa i Piramidy cz 12 > EGIPT


dariusznow dariusznow Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie EGIPT /  Egipt / Kair / Kair marszutapodbudowany liczbą ponad 500 odsłon poprzedniego odcinka piszę dalej. Niestety będzie mniej fotek...
Tym bardziej, że po głowie mi chodzi kolejny wyjazd. Jeśli wszystko dobrze pójdzie na początku listopada.

Tym razem Sakkara Link do zdjęć w podsumowaniu

SAKKARA

Plany wycieczki były imponujące. Nawet nie myślałem, że kiedykolwiek odwiedzę te miejsca. Najstarsza piramida i nekropolia w Egipcie. Do tego dodatkową atrakcją miał być Krzysztof, który pracuje w wykopaliskach w Dahszur.
Nie mogłem się doczekać tego spotkania pod hotel punktualnie podstawił się kierowca z czyściutkim autem. Miał na imię Nassir i mieliśmy go do dyspozycji na cały dzień. Powstała tylko lekka niedogodność związana z kierowcą z kilometrami, ponieważ on miał przekazane aby pojechać z nami tylko do Sary i z powrotem a myśmy chcieli jeszcze zobaczyć Dahszur.

Po telefonie do Ramadana wszystko się wyjaśniło. Mieliśmy też troszkę kłopotów ze znalezieniem hotelu. Byłem tam wczoraj ale jest on naprawdę dobrze ukryty między budynkami, po raz trzeci trafił bym już raczej bez problemu.
Po pół godzinie zapakowaliśmy się w auto i pojechaliśmy ku przygodzie z historią. Zanim jednak przygoda z historią to mieliśmy przygodę z rzeczywistością egipską wyjeżdżając poza Kair. Jadąc wzdłuż jakiegoś kanału oglądaliśmy sobie prawdziwe życie na prowincji. Jest to naprawdę szokujące w jakich warunkach ci ludzie żyją i pracują. A z drugiej strony przepiękna bujna zieleń mnóstwo drzew i uprawne pola wiecznie zielone. Do tego zwierzęta służące do pracy czyli osły i woły, konie raczej są dla turystów, ale się trafiały też w zaprzęgach. Naprawdę jakby czas się cofnął o jakieś 100 lat. Póki co mieliśmy okazję zobaczyć to wszystko przez szybę samochodu ale i tak robiło duże wrażenie.

Zdjęcia: Kair, Afryka, bilet sakkara, EGIPT
Kair, Afryka, bilet sakkara, EGIPT


Sakkarę mieliśmy zwiedzić sami, a później do nas miał dołączyć Krzysztof byłem trochę rozczarowany, bo liczyłem na to że będzie nam tutaj służył jako przewodnik i dzięki niemu sporo się na temat tego miejsca dowiemy…. No, ale cóż takie ustalenia i nie ma co wybrzydzać.
Na terenie Sakkary nadspodziewanie dużo jest obiektów do zobaczenia piramidy z różnych okresów grobowce zamknięte, otwarte mniej lub bardziej ciekawe, no i to Serapeum gdzie były przechowywane mumie byków Apisów i innych zwierząt. Czytałem kiedyś że w okolicy Sakkary w katakumbach pod ziemią do tej pory zalegają setki mumii ibisów, małp innych drobniejszych zwierząt. Niestety trochę się nie przygotowałem w tym zakresie i nie bardzo mi się wydaje żeby takie miejsce było dostępnego turystów, bo z pewnością stanowiłoby niesamowitą atrakcję turystyczną.
Spacerowaliśmy sobie dosyć długo po tym terenie.

Zdjęcia: Kair, Afryka, bilet serapeum, EGIPT
Kair, Afryka, bilet serapeum, EGIPT



Co chwila zaczepiali przez sprzedający różne pamiątki. Było bardzo sympatycznie i wesoło chociaż gorąco. Na szczęście że słońce zbyt mocno nie operowało gdyż niebo było lekko zachmurzone.
Grzegorz został przez naganiacz ubrany jak beduin i w ten sposób chodziliśmy sobie od miejsca do miejsca. Spore wrażenie zrobiły na mnie wnętrza grobowców i freski bardzo dobrze zachowane. Aparat miał co robić, chociaż podświadomie wydawało mi się że w internecie można znaleźć fajniejsze zdjęcia. Ale to jest odruch, siła wyższa i nie mogłem się opanować od uwiecznienia na pamięci aparatu co ciekawszych miejsc i nie tylko miejsc, ale również i ludzi i zwierząt.

Niestety nie mogę zamieścić tutaj żadnego z tych zdjęć gdyż zgubiłem kartę pamięci. Ogromna strata, ale na moim wewnętrznym twardym dysku co nieco zostało. Może Grzegorz coś mi podeśle albo się podeprę netem.

Na koniec zostawiliśmy sobie muzeum które mnie troszeczkę rozczarowało, ponieważ liczyłem na to że chociaż tutaj będą jakieś mumie. Okazuje się że pod tą nazwą kryje się kolejna świątynia z przepięknymi freskami przedstawiającymi sceny z codziennego życia w starożytnym Egipcie. Naprawdę wyglądało to imponująco. Aż nie chce się wierzyć że są one oryginalne. Świetnie zachowane, choć w niektórych miejscach widać drobne uzupełnienia. Ale mimo to miejsce godne zobaczenia, chociaż szkoda, że mumii nie było. Pytałem strażników, czy tu gdzieś są, ale większość z nich mówiła, że aby zobaczyć mumie trzeba jechać do Kairu do muzeum egipskiego.

Po zwiedzeniu muzeum spotkała nas niemiła przygoda, która na szczęście skończyła się bardzo dobrze i złość rozeszła się po kościach….

Wyszliśmy z muzeum i okazuje się że nie ma naszego samochodu i Nasira. Rozejrzeliśmy się dookoła, poczekali chwilę i pomyśleliśmy że być może kierowca przeniósł się na główny parking pod piramidą schodkową. Była to odległość kilkuset metrów, więc postanowiliśmy mimo gorąca pokonać ten dystans na piechotę. Jednak na parkingu spotkało nas jeszcze większe rozczarowanie, ponieważ było sporo aut ale naszego niestety nie. Edyta zaczęła włączać trochę nerwówkę i popadać w lekką panikę. Niestety nie mieliśmy numeru telefonu do Nasira a i Ramadan nie odpowiadał... Dla mnie to też nie była komfortowa sytuacja, ale znając tutejsze obyczaje na pewno wszystko się dobrze skończy. Tak jak myślałem tak i było w rzeczywistości.

Ponieważ był to piątek i południe kierowca pojechał się pomodlić do meczetu powiedział strażnikowi żeby nas zatrzymał i abyśmy na niego poczekali. Jednak ten sukinkot nie zauważył pewnie nas albo nie poznał i nic nie powiedział.

Rozdzieliliśmy się i ja poszedłem z powrotem pod muzeum a oni kierunku wyjścia. Już z daleka zobaczyłem że nasz samochód stoi na parkingu. Nasira że tak powiem zdrowo ochrzaniłem.
Nie za to że poszedł do kościoła, tylko za to że nam o tym nie powiedział. Mógł o tym powiedzieć wcześniej i z pewnością byśmy uwzględnili jego prośbę. Bardzo przepraszał. Tłumaczył się, że strażnik miał nas o tym powiadomić. W sumie można to przyjąć za dobre usprawiedliwienie, ale widać że było mu głupio. Tym bardziej że powiedziałem mu że ja rozumiem jego postępowanie i nie mam do niego pretensji ale znajomi chcieli już dzwonić na policję.
Pyta dlaczego więc mu odpowiadam ponieważ on nas zostawił, nie byliśmy bezpieczni, i chyba go to dotarło do niego Powiedziałem że szczególnie „lady” jest na niego zła. Wsiedliśmy do samochodu i skierowali w kierunku wyjścia.

Tam już czekali na nas Edyta i Grześ. Też mieli fajną przygodę, ponieważ idąc w kierunku wyjścia zabrali ich Arabowie i podwieźć do bramy chcieli ich nawet zawieźć do ich hotelu… Całe szczęście że nie pojechali z nimi…. Są troszeczkę zagubieni, bo to ich druga czy trzecia wizyta w Egipcie. I tak są dzielni i odważni, że się decydowali przyjechać na własną rękę. Mnie taka decyzja zajęła o wiele więcej czasu…

Kilka minut zajęło nam wyjaśnienie całej sytuacji. Biedaczek Nasir chciał załagodzić wzbużenie łagodzić Edyty, częstował ją bagnami, bardzo przepraszał, prawił komplementy…. Wszystko to było groteskowe, ale w sumie to była to jego wina. Oni chyba mają niewielką zdolność przewidywania, bo gdyby nam powiedział że chce iść do kościoła, na pewno byśmy nie mieli nic przeciwko.

Emocje ustały i teraz należało jedynie ściągnąć Krzysztofa, który mieszkał kilkaset metrów od wejścia. Ale to powstał problem bo Edyta miała kłopot z internetem lub telefonem, coś tam działało. W każdym bądź razie troszkę czasu nam to zajęło no i podjechaliśmy do sklepu aby sobie kupić coś do picia. Krzysztof w końcu odebrała od nas wiadomości odpisał, że czeka przy wjeździe do Sakkary. Pojechaliśmy po niego.


Nasir chyba w ramach przeprosin zaproponował że że ma tu znajomego w fabryce dywanów i możemy pójść obejrzeć, że to nic nie kosztuje. Później okazało się, że owszem to był warsztat tkacki, fabryka ale do tego potężny sklep z dywanami, które były robione nie tylko tutaj.

W sumie naprawdę miejsce godne zobaczenia i sporo dowiedzieliśmy się o tkaniu. Benedyktyńska robota. Naszych oczach ludzie robili cuda i efekty ich pracy naprawdę zapierają dech w piersiach. Z tego, co mówi nam sprzedawca, bo to właściwie był sklep, to z zachodu gwiazdy i ludzie bardzo znani kupują ich wyroby. No i niesamowita okazja do zrobienia pięknych zdjęć. W sumie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ponieważ pobyt w klimatyzowanych pomieszczeniach dał nam siłę do kolejnego zwiedzania.

Krzysztof bardzo sympatyczny młody człowiek. Okazuje się że jest nie tyle archeologiem, co robi pomiary magnetyczne wnętrza ziemi na wykopaliskach archeologicznych. Obiecał nam że na koniec zabierze nas do swojej bazy i pokaże co jest jego przedmiotem działania.

zdjęcia Grzesia do odcinka 12 i 13 dostępne pod linkiem https://drive.google.com/drive/folders/1xou3G-nDwVJ9i1xwiCAhlrOQhovcu_ic?usp=sharing
Warto zobaczyć....

Zdjęcia

EGIPT /  Egipt / Kair / Kair marszutaEGIPT / Afryka / Kair / bilet sakkaraEGIPT / Afryka / Kair / bilet serapeum

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl