Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Kair Siwa i Piramidy cz 14 ostatnia > EGIPT


dariusznow dariusznow Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie EGIPT /  Egipt / Kair / Kair Siwa Gizachyba najdłuższy odcinek. Mam nadzieję, ze kilka osób dobrnie do końca... Tym razem Mokattam i Heliopolis z polską perełką... Dużo informacji o Koptach.

MOKATTAM I MARIO
Rano obudziłem się nad podziw późno czyli około 7:00 , ale faktem jest że spać poszedłem po 1:00. Już czuję że się zbliża koniec mojego pobytu, ale na dzisiaj plan bardzo ambitny. Umówiłem się ze znajomymi że przyjadę około 9:00 na stację metra, skąd ich odbiorę i pojedziemy do miasta śmieciarzy żeby spotkać się z Mario. Jednak plan mimo, ze prosty nie wypalił...
Jak się później okazało znajomi mieli problemy z komunikacją. Wysłali mi wiadomości ale nie mieli włączonego internetu więc wiadomości do mnie nie dochodziły, ja z kolei też nie mogłem się z nimi skontaktować. W końcu stwierdziłem że jednak być może zrezygnowali z tego wyjśćia, ponieważ jedyną wiadomość jaką dostałem, to była informacja o tym, że mają problemy z okiem Grzesia.
Czekałem prawie do godziny 10:00 i stwierdziłem że nic z tego nie wyjdzie i trzeba działać na własną rękę.
Jak zwykle tłumaczenie taksówkarzowi gdzie ma pojechać nie było rzeczą prostą. Stanęło w takim razie na tym że pojedziemy do Cytadeli a od Cytadeli to już było 200 m.
Znowu bezcennym było zdziwienie taksówkarza, jak pokazałem gdzie chcę wysiąść.

Zdjęcia: Kair, Afryka, tuk tuk, EGIPT
Kair, Afryka, tuk tuk, EGIPT


Tuk-tukiem pojechałem na górę, gdyż czas już gonił. Przy pojeździe bardzo miła niespodzianka, ponieważ kierowcy powiedziałem że jadę spotkać się z Mario. Bardzo go to zaskoczyło dopytywał ze dwa razy czy na pewno znam Mario. Fotka z poprzedniej wizyty w telefonie rozwiała jego wątpliwości Zaskoczył mnie totalnie, ponieważ nie chciał ode mnie pieniędzy za przejazd. Na szczęście jakoś mi się udało wcisnąć mu przygotowany banknot. Mówił mi łamanym angielskim, że ja jadę do Mario, że jestem jego znajomym i on przywiózł mnie tutaj w prezencie. Bardzo miły gest.

Zdjęcia: Mukattam, Kair, Mukattam Kościół, EGIPT
Mukattam, Kair, Mukattam Kościół, EGIPT


Naprawdę ci ludzie mnie zaskakują na każdym kroku. poszedłem do największego z kościołów ponieważ było tam chłodno i przyjemnie. Zadzwoniłem do Ibrahima i do Mario. Umówiliśmy się w tym samym miejscu.
Troszeczkę wyszło niezręcznie.
Mario przyszedł pierwszy i opowiedziałem mu o spotkaniu z biskupem koptyjskim i z Ibrahimem. Pokazałem mu zdjęcie Ibrahima. Oczywiście znał go, ale szczerze wyznał, że zbytnio nie przepada za nim i za całą tą grupą, ponieważ oni są bardzo ortodoksyjni w swoich wierzeniach, a on do takich nie należy.

Zdjęcia: Kair, Afryka, pop, EGIPT
Kair, Afryka, pop, EGIPT


Powiedziałem mu jakie mam plany, bo chciałem Ibrahimowi dać swoje buty, których w ogóle prawie nie chodziłem oryginalne Wilsony. Stwierdził że na pewno będzie z nich zadowolony. Chwilkę porozmawialiśmy i pojawił się Ibrahim.

Zdjęcia: Kair, Afryka, parasole, EGIPT
Kair, Afryka, parasole, EGIPT


Mario znając tutejsze obyczaje i dumę facetów szepnął że zostawi nas na chwilę samych, abym mógł mu pokazać i dać ten prezent. W jego obecności mógłby się czuć skrępowany. Też super zachowanie. Że nie przyszłoby mi to do głowy. Ibrahim był w siódmym niebie widząc te buty. No i oczywiście musiałem wypić razem z nim kawę i zjeść ciastka, które pośpiesznie kupił w pobliskim kiosku. Widać było po nim że bardzo to trafiony prezent był. Dałem mu jeszcze trochę cukierków dla dzieciaków i rozstaliśmy się.

Zdjęcia: Kair, Kair, Mukattam, EGIPT
Kair, Kair, Mukattam, EGIPT


W międzyczasie odezwali się znajomi którzy jak się okazało, lekko spóźnieni, ale przyjechali do centrum. Zadzwonili do mnie i byli już gotowi zrezygnować z przyjazdu na Mukattam.
Wpadłem na pomysł, że Mario wytłumaczy taksówkarzowi którego oni zatrzymają, gdzie ma ich przywieźć i za ile. Lekko opanowali ale ja się z kolei upierałem żeby to zrobili. Przekonywałem ich, że nie będą mieli takiej okazji zobaczyć tego miejsca.
Tak też się stało kierowca dostał dyspozycje. Zresztą się okazało się że przyjeżdżał tu nie raz. Znajomi ruszyli w naszym kierunku a my spokojnie sobie posiedzieliśmy pogadaliśmy. Przekazałem też trochę ubrań i rzeczy dla dzieciaków. Bieda tu jest ogromna, ale co dziwne dzieci chodzą czyste i zadbane. Trafiają się oczywiście wyjątki, ale niezbyt liczne. Tu się wszystko przydaje. Np nieużywane ale sprawne telefony czy komputery. Kilka już przywiozłem.

Zdjęcia: Kair, Afryka, zwiedzanie z Mario, EGIPT
Kair, Afryka, zwiedzanie z Mario, EGIPT


Po przybyciu znajomych Mario oprowadził nas po wszystkich kościołach.
Ten gościu, którego w ubiegłym roku udało mi się fartem zobaczyć, ma swoją niesamowitą historię. Zresztą, jak wszystkie te miejsca. i ojciec Samaan, który do tej pory doświadcza nadprzyrodzonych doznań i prawie że cudów. Publicznie odprawiają też egzorcyzmy czyli wypędzanie szatana z ludzi.

Bardzo fajnie nam opowiadał całą historię tego miejsca. Byłem pod ogromnym wrażeniem. Trzeba będzie zgłębić jeszcze te historie i poczytać trochę na temat ojca Samaana i tych miejsc.
Trudno mi teraz powtarzać całą historię, ponieważ mógłbym coś pomieszać, ale postaram się znaleźć źródła w których zainteresowani będą mogli czegoś więcej się dowiedzieć. Naprawdę opowiadanie zrobiło na nas wszystkich ogromne wrażenie. No i sama osobowość Maria, jego historia i to, co robi tutaj na miejscu jest niesamowite. Za każdym razem, jak tu jestem wstępuje we mnie jakiś uduchowienie i ciągnie mnie do tego miejsca jak magnes. Nie wiem co w tym jest ale być może też doznaje jakiejś łaski w tym momencie….
Mario miał nam poświęcić pół godziny. Rozstaliśmy się po dwóch i pół.
Zostawiłem to, co miałem do zostawienia dla dzieciaków i dorosłych z tego rejonu, i mam nadzieję, że nie będzie to moja ostatnia wizyta w tym miejscu.
Poniżej kilka linków zwiazanych z tym miejscem oraz książka na temat Koptów, w której jest rozdział poświęcony Mokattamowi i Mario.

Zdjęcia: Kair, Afryka, księżka, EGIPT
Kair, Afryka, księżka, EGIPT




http://polskiegipcjanin.pl/miasto-smieciarzy-na-mukattamie/#
https://www.polskieradio.pl/7/1691/Artykul/891859,Mukattam-Miasto-Smieciarzy-w-cieniu-koptyjskich-swiatyn

Wychodząc z klasztoru mieliśmy zamiar przejść przez miasto śmieciarzy bo to też jest atrakcja a po drodze był sklep z pamiątkami który widziałem w ubiegłym roku.
Jednak tym razem za patrzyłem się na jakiś salon fryzjerski który był obok sklepu. Sklep mało wyeksponowany więc go nie zauważyłem i poszliśmy dalej. W pewnym momencie krzyczy za nami jakaś kobieta i biegnie z ulotkami. Była to ekspedientka ze sklepu, która zauważyła mnie na ulicy i pamiętała, że byłem tam w ubiegłym roku. Zapraszała nas do swojego sklepu. Kolejne niesamowite zdarzenie. Można to nazwać zbiegiem okoliczności, można nazwać cudem, w każdym bądź razie daje do myślenia….
Oczywiście poszliśmy do tego sklepu obejrzeć wszystkie gadżety jakie tam były. Wszystkie sprzedawane tam wyroby są produkowane z materiałów odzyskanych na terenie Mokattamu, czyli z recyclingu. Niektóre rzeczy, jak torebka z kapsli od puszek, robią niesamowite wrażenie. Tym razem nie miałem na tyle samozaparcia aby się powstrzymać od zakupów, i kupiłem sobie bardzo fajną torbę na zakupy na kanapki na wiele różnych rzeczy. Jak twierdzi ekspedientka, zrobiona jest w mieście śmieciarzy, ale nawet jeżeli nie, to trudno. Fajna pamiątka, z którą codziennie zaginam do pracy.
Znajomi też oczywiście kupili sobie bardzo fajną torbę plażową i coś tam jeszcze. W każdym bądź razie wychodzę tym razem z miasta śmieciarzy nie tylko z łyżeczką z kawiarni z caffeshopu ale również z torbą.

Zdjęcia: Kair, Afryka, miasto śmieci 1, EGIPT
Kair, Afryka, miasto śmieci 1, EGIPT


Spacer przez miasto śmieciarzy nie należał może do zbyt przyjemnych doznań ale za to bardzo ciekawy pod koniec. Już znajomi byli z lekka zniecierpliwieni, ale dotarliśmy do głównej ulicy, gdzie zatrzymaliśmy taksówkę która nas zawiozła w okolicy meczetu Al Azhar, skąd było na rzut kamieniem do ulicy Moez, którą mieliśmy w planie obejrzeć.

Zdjęcia: Kair, Afryka, moez , EGIPT
Kair, Afryka, moez , EGIPT


Ja już oglądałem ją po raz kolejny więc nie robiła na mnie takiego wrażenia, Grzesia i Edytę, owszem. Do tego trafiła nam się kolejna przygoda, czyli zagubienie się w tłumie. Bywa. Na szczęście mówiłem im że na końcu tej ulicy jest brama wjazdowa i stare mury obronne, więc doszli do końca ulicy i zadzwonili do mnie że są przy bramie.
Co prawda ja wyznaję zasadę, ze w przypadku zagubienia się należy wrócić w to miejsce gdzie się ostatnio widzieliśmy. Ja tak uczyniłem i czekałem na nich, ale w sumie najważniejsze że wszystko się dobrze skończyło.

Zdjęcia: Kair, Afryka, brama zawiasy, EGIPT
Kair, Afryka, brama zawiasy, EGIPT


Przy bramie taksówka nam była potrzebna aby dostać się do Heliopolis. Cena pierwszego taksówkarza, który do nas podszedł, to było 150 LE. Zaczęły się negocjacje, dyskusje, aż w końcu włączyła się to policja turystyczna. Najprawdopodobniej dlatego, że znajoma jest blondynką. No i negocjacje trwały dalej i skończyło się na w sumie 60 funtów czy nawet 40. Czyli w miarę normalnie.
Na uwagę jeszcze zasługuje nasza podróż z miasta śmieciarzy do meczetu Al Azhar.
Trafiliśmy na młodego chłopaka który wbrew pozorom był świetnym kierowcą. Do tego miał ztuningowany samochód z muzyką która pozwalała na kolana. No i jego szaleńcza jazda dostarczyła nam mnóstwo emocji. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło ale ciśnienie nam się trochę podniosło... Za to chłopaczek dostał dodatkowe 10 LE za nieprzewidziane atrakcje.

Wracając do podróży do Heliopolis, która odbyła się już o wiele spokojniej, chociaż było to dosyć daleko. Edyta kontaktowała się z Krzysztofem, który wskazał jakieś dziwne miejsce. Trochę mieliśmy zamieszania komunikacyjnego chociaż ja byłem za tym aby wysiąść przy stacji metra, od którego było blisko do tej siedziby naszej ekspedycji archeologicznej. Ale dzięki temu że przespacerowaliśmy się trochę po mieście podziwiając mnóstwo fantastycznych secesyjnych kamienic. O wiele fajniejsze niż te, które widziałem na wyspie Gezira.

Zdjęcia: Kair, Kair, Baklwa, EGIPT
Kair, Kair, Baklwa, EGIPT


No i udało nam się kupić oryginalną baklawę. Zaczęło się od chęci zakupu lodów, ale się okazało że w głębi sklepu jest baklawa. Wtedy już o lodach zapomniałem i szaleństwo baklawowe się zaczęło. Jest ona oryginalna, więc nie tak strasznie słodka i bardzo smaczna. Samym próbowałem już się nacieszyłem, ale kupiłem ponad pół kilograma do domu. Jest delikatna do przewiezienia ale mam nadzieję że jakoś szczęśliwie dotrze. Oczywiście wszyscy w sklepie wiedzieli, że ciastka lecą do Polski. Stanowiliśmy tam nie lada atrakcję.
Z Krzysztofem wreszcie udało nam się spotkać przy metrze i po wędrowaliśmy obejrzeć pałac Pałaca Barona Empaina - belgijskiego inżyniera, twórcy kolei elektrycznej w Kairze. Niestety pałac był w remoncie totalnym. Cały plac zamknięty i właściwie nic tam nie zobaczyliśmy. Do tego wydaje mi się, że jest przerabiany na jakiś hotel lub centrum kongresowe.
Wizyta w polskiej misji archeologicznej………….
Ale za to trafiliśmy do miejsca, które znane mi było jedynie z książek i innych mediów.
Stacja Badawcza Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego w Kairze
W wielu czytanych przeze mnie książkach były odniesienia do tego miejsca i prof. Michałowskiego. Jedynie oczami wyobraźni przemierzałem korytarze i pokoje tego budynku. A teraz wszystko w realu. Było to bardzo ekscytujące dla mnie. Budynek bardzo ładny. Secesyjna willa wynajmowana od egipskich właścicieli.

Zdjęcia: Kair, Afryka, polska baza5, EGIPT
Kair, Afryka, polska baza5, EGIPT


Doznania bardzo przyjemne, gdyż bez skrępowania mogliśmy zwiedzić prawie cały budynek, za wyjątkiem pokoi mieszkalnych. Dookoła sporo młodych ludzi, zapewne stypendystów i egiptologów. Wszyscy sympatyczni, uśmiechnięci, jednak to miasto ma pozytywny wpływ na ludzi.

Zdjęcia: Kair, Afryka, polska baza2, EGIPT
Kair, Afryka, polska baza2, EGIPT


Miałem w plecaku jeszcze czekoladę z Polski więc zapytałem kto z nich jest najdłużej tutaj. Padło na sympatycznego chłopaka, który od 3 m-cy nie był w kraju. Dostał więc tabliczkę, z sugestią aby podzielił się z pozostałymi. A propos tabliczek, to jedyny niesmak czy zdziwienie wywołał we mnie brak przy wejściu tabliczki informacyjnej. Pozostał jedynie ślad po niej, dziwne…
Przed zdjęciem wyglądała tak https://pl.wikipedia.org/wiki/Stacja_Badawcza_Centrum_Archeologii_%C5%9Ar%C3%B3dziemnomorskiej_Uniwersytetu_Warszawskiego_w_Kairze#/media/File:Tabliczka_na_ogrodzeniu_Stacji_Badawczej_CA%C5%9A_UW_w_Kairze.jpg

Zdjęcia: Kair, Afryka, polska baza4, EGIPT
Kair, Afryka, polska baza4, EGIPT


Było bardzo sympatycznie, ale herbaty nie zaproponowali… Chociaż, być może proponowali, ale ja nie słyszałem, gdyż myszkowałem po wszystkich dostępnych kątach...
Zamiast herbaty postanowiliśmy iść na do miejscowego coffeshopu. Idąc ulicą na chybił trafił znaleźliśmy miejsce niesamowite. Z super kelnerami i świetną obsługą. Byliśmy oczywiście jedynymi turystami w okolicy więc wzbudzaliśmy spore zainteresowanie. Tym bardziej że Krzysztof mówi po arabsku trochę i cały czas kelnerzy przybiegali z pytaniem czy czegoś nie potrzebujemy.
A degustacja odbywała się przekrojowo. Poprzez soczki począwszy od limonki,zimnego karkade, mango i jeszcze czegoś tam. Skończyliśmy na dumie, który był zaskoczeniem nawet dla Krzysztofa, ale oczywiście był zrobiony z proszku więc smaku średni. Mnie osobiście smakuje kiedyś kupowałem takie opakowania, przywoziłem do Polski i piłem. Podobno bardzo zdrowy orzech, jak wszystko co w Egipcie rośnie naturalnie jest zdrowe. A Egipcjanie potrafią do każdego owocu, warzywa dopisać jakąś historię i jakieś cudowne właściwości. Bardzo miło mijał nam się wieczór i nie wiadomo kiedy wybiła godzina chyba 1:00

Zdjęcia: Kair,  Egipt, Cairo metro, EGIPT
Kair, Egipt, Cairo metro, EGIPT


Zwinęliśmy się szybciutko do metra i wspólnie pojechaliśmy, z jedną przesiadką na drugą linię metra. Poszło nam to bardzo sprawnie. Mieliśmy spory ubaw ponieważ ja wszystkie schody pokonywaniu na piechotę, a znajomi jechali ruchomymi. Albo rozpierała mnie energia, albo schody były bardzo powolne, bo za każdym razem czekałem na nich wymachując żeby szybciej szli na górę. Wzbudzało to w miejscowych przychodniach zrozumiałą radość i uśmiech. Nikt nie krytykował, nikt nie zwracał nam uwagi. Było bardzo wesoło i przyjemnie. W metrze pożegnaliśmy się i należało rozpocząć pakowanie niestety.

Zdjęcia

EGIPT /  Egipt / Kair / Kair Siwa GizaEGIPT / Afryka / Kair / tuk tukEGIPT / Kair / Mukattam / Mukattam KościółEGIPT / Afryka / Kair / popEGIPT / Afryka / Kair / parasoleEGIPT / Kair / Kair / MukattamEGIPT / Afryka / Kair / zwiedzanie z MarioEGIPT / Afryka / Kair / księżkaEGIPT / Afryka / Kair / miasto śmieci 1EGIPT / Afryka / Kair / moez EGIPT / Afryka / Kair / brama zawiasyEGIPT / Kair / Kair / BaklwaEGIPT / Afryka / Kair / polska baza5EGIPT / Afryka / Kair / polska baza2EGIPT / Afryka / Kair / polska baza4EGIPT /  Egipt / Kair / Cairo metro

Dodane komentarze

cezary dołączył
11.01.2011

cezary 2018-11-03 21:35:24

"Dziekuje za cenne informacie."

Przydatne adresy

tytuł licznik ocena uwagi
Polski Egipcjanin 30 Archeolog, przewodnik, fotograf jak sam pisze: Piszę o wszystkim, co jest istotne, ciekawe i wzbudza emocje. Nie boję się poruszać trudnych tematów i nie kryję własnych poglądów. W Egipcie znalazłem to, czego oczekuję od życia na jego obecnym etapie. M
Kroniki egipskie 31 mnóstwo praktycznych porad osoby, która mieszka lub mieszkała na miejscu

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl