Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Krym Klasztor Kaczi - Kalon > UKRAINA


jedrzej jedrzej Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie UKRAINA / Krym / okolice Bakczysaraju / trekking do Kaczi-KalonW okolicach Bakczysaraju znajduje się wiele tzw. skalnych miast i klasztorów wykutych w skałach przez dawnych mieszkańców. Jednym z nich jest klasztor Kaczi - Kalon wykuty przez greckich mnichów w IX wieku. Poniższa relacja opisuje nasz trekking do tego miejsca jak również do pobliskiego klasztoru św. Anastazji.

Rano szybko jemy śniadanie i idziemy na przystanek marszrutki, jadącej w kierunku dworca autobusowego. Dzisiejszy trekking do klasztoru Kaczi-kalon rozpoczniemy we wsi Prieduszczelnoje, do której chcemy dojechać autobusem. Wejście na szlak znajduje się co prawda 8 kilometrów od Bakczysaraju, ale taki spacer wzdłuż szosy nie jest żadną turystyczną atrakcją.

Na dworcu autobusowym ustawiamy się w dość długiej kolejce. Gdy już jesteśmy blisko okienka jakaś Ukrainka stara się wepchać przed nas tłumacząc, że jej autobus zaraz odjeżdża. Okazuje się, że to jest ten sam autobus, na który i my chcemy kupić bilety. Oczywiście jej nie wpuszczamy. Strasznie się irytuje, gdy po kupnie biletów do Prieduszczelnoje kupujemy bilety na jutro do Sewastopola. W końcu kasjerka zwraca jej uwagę i kobieta się uspokaja.

Mamy jeszcze trochę czasu do odjazdu autobusu, staramy się więc znaleźć skrawek cienia co nie jest zbyt łatwe. Parę minut później kierowca otwiera drzwi i pozwala nam zająć miejsca. W autobusie jest kilka osób. Czekamy aż zjawi się pani kontrolerka, która sprawdzi nam bilety i da sygnał do odjazdu. Na Ukrainie autobus jest chyba wspólną własnością firmy przewozowej i kierowcy. Wnioskuję to stąd, że z chwilą gdy pojazd opuści dworzec, cała opłata od wsiadających na trasie pasażerów idzie do kieszeni kierowcy. Nigdy nie widziałem, żeby kierowca wydawał jakiś bilet. Chyba, że wszyscy ukraińscy kierowcy są wzorem uczciwości i rozliczają się z przewoźnikiem po powrocie z trasy.

Autobus wkrótce się zapełnia i opuszczamy Bakczysaraj. Ania nawiązuje kontakt z uprzejmą Ukrainką. Kobieta obiecuje, że pokaże nam wejście na szlak. Rzeczywiście przed Prieduszczelnoje prosi kierowcę, żeby zatrzymał pojazd, mówiąc mu, że turyści inaczej na pewno zabłądzą. Pokazuje nam odchodzący z lewej strony drogi oznakowany szlak. Zaoszczędzamy w ten sposób co najmniej pół kilometra marszu wzdłuż szosy.

Początkowo podchodzimy w pełnym słońcu, ale wkrótce wchodzimy w las. W lesie szlak został zbudowany ze starych opon samochodowych wypełnionych piaskiem. Tworzą one nieregularne schody i znacznie ułatwiają podejście. Jest to spowodowane tym, że w tej części szlak nie tylko służy turystom. Podążają nim również, a może przede wszystkim, pielgrzymi do źródła i cerkwi św. Anastazji znajdujących się na górze. My również w pierwszej kolejności zamierzamy odwiedzić te miejsca.

Podejście zabiera nam około pół godziny. Pierwszym obiektem, na które trafiamy jest źródło św. Anastazji. Stara studnia została obudowana i obecnie jest nieczynna. Zbudowano jednak odprowadzenie wody do pobliskiej skały. Po odkręceniu zamontowanego tam kranu można napić się świętej wody (jest nawet wspólny kubek przyczepiony łańcuchem do skały). Chwilę odpoczywamy na kamiennej ławce przy źródle a następnie idziemy dalej w kierunku cerkwi. Mijamy wielki plac budowy. Nie wiem czy to odbudowa czy budowa nowego klasztoru.

Cerkiew św. Anastazji została wykuta w skale w XIX wieku. Jej wnętrze tworzy niewielka grota wypełniona różnymi votami, zostawionymi przez pielgrzymów w podziękowaniu za otrzymane łaski. Oświetlenie stanowią jedynie liczne zapalone świeczki, co powoduje mistyczny nastrój. Dwie kobiety modlą się przed ikonostasem. Fotografowanie nie jest zabronione, czekam więc aż pielgrzymi skończą modlitwę i robię kilka zdjęć. Miejsce tak nas zachwyciło, że postanawiamy przyczynić się symbolicznie do odbudowy klasztoru.

Dowiadujemy się, że aby dotrzeć do klasztoru Kaczi-Kalon, musimy zejść tym samym szlakiem do wielkiego głazu i tam skręcić w lewo.
Skalny klasztor Kaczi-Kalon został założony w VIII – IX wieku i działał do 1778 roku tj. do czasu, gdy nakazem carycy Katarzyny II, chrześcijanie zostali usunięci z półwyspu krymskiego. W okresie swojej świetności składał się z wielu cel mieszkalnych i gospodarczych wykutych przez greckich mnichów. W jego skład wchodziły również dwie olbrzymie naturalne groty.

Powoli schodzimy po schodach z opon. Opony pochodzą z różnych marek samochodów i przez to mają różne rozmiary, co utrudnia schodzenie. Po dojściu do głazu skręcamy w lewo i dalej idziemy wzdłuż stoku. Powyżej widzimy groty wykute w skalistym zboczu. Trasa prowadzi w pełnym słońcu, chociaż od czasu do czasu zagłębiamy się w kępy drzew i krzewów. W jednej z takich kęp natrafiamy na małą, opuszczoną cerkiew pod wezwaniem św. Zofii. Drzwi są zamknięte, ale można zobaczyć surowe wnętrze i portret Jezusa Pankratora wiszący na ścianie. W końcu docieramy do wielkiej naturalnej groty, będącej w przeszłości zapewnie główną cerkwią klasztoru. Obecnie pozostał krzyż wykuty w skale oraz wiele nisz na różnych poziomach. Widać także niewyraźne pozostałości chrzcielnicy. W kilku miejscach dostrzegam wypalone świeczki.
Podziwiamy piękne widoki okolicy roztaczające się z groty i zaczynamy powrót.

Po zejściu do szosy idziemy w kierunku wsi Prieduszczelnoje. Z szosy widać doskonale cały teren starożytnego klasztoru i naszą trasę. Mamy szczęście po przejściu stu metrów widzimy nadjeżdżający autobus. Kierowca reaguje na nasze machanie i zabiera nas do Bakczysaraju.

Zdjęcia

UKRAINA / Krym / okolice Bakczysaraju / trekking do Kaczi-KalonUKRAINA / Krym / okolice Bakczysaraju / klasztor św. AnastazjiUKRAINA / Krym / okolice Bakczysaraju / klasztor św. AnastazjiUKRAINA / Krym / okolice Bakczysaraju / klasztor Kaczi-KalonUKRAINA / Krym / okolice Bakczysaraju / klasztor Kaczi-KalonUKRAINA / Krym / okolice Bakczysaraju / trekking do Kaczi-KalonUKRAINA / Krym / okolice Bakczysaraju / trekking do Kaczi-KalonUKRAINA / Krym / okolice Bakczysaraju / trekking do Kaczi-KalonUKRAINA / Krym / okolice Bakczysaraju / Źródło św. Anastazji

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl