Artykuły i relacje z podróży Globtroterów
Pingyao > CHINY
Michelle
relacje z podróży
Dlaczego Pingayao? Ano dlatego, że jest to cudne małe miasteczko, którego stara czę¶ć jest obwarowana murami (ponad 6 km) z każdej ze stron i ma już ponad 2700 lat!! Kiedy¶ było finansowym centrum Chin, obecnie miasteczko widnieje na li¶cie ¶wiatowego dziedzictwa UNESCO i zachowało swój dawny urok i tradycyję.
W Pingyao jest ok 3800 tradycyjnych budynków mieszkalnych, w tym przeszło 400 z nich ma bezcenn± warto¶ć historyczn± i kulturaln±. Generalnie wygl±da jakby było planem filmowym do filmu o starożytnych Chinach. Wła¶nie w takie miejsca warto podróżować!
Po krótkim odpoczynku w pokoju wynajmujemy rower (3Y za 1,5h) i jedziemy razem z Piotrkiem do klasztoru Shuanglin oddalonego ok. 7km od Pingyao. Klasztor ten zbudowany został w roku 571. Ludzie nazywaj± ten klasztor "bogactwem sztuki kolorowych pos±gów". Wzbudzamy spor± ciekawo¶ć w¶ród mieszkańców – w końcu 3 białych na rowerach to tutaj nie codzienno¶ć :) Klasztor mie¶ci się w małej wiosce, która wygl±da na bardzo biedn±. Dzieci szczególnie ciesz± się na nasz widok, ludzie s± bardzo uprzejmi, nie próbuj± nic na siłę sprzedawać, ceny w sklepie spożywczym niższe niż na obrzeżach Pekinu.
Na terenie klasztoru stary Chińczyk składa w ofierze 300Y. Mnich wyci±ga 1m grube kadzidło, odprawia jakie¶ modły, po czym wbija go w piasek i już. Ciekawe, w jakiej intencji pali się jego kadzidło. Wracamy do Pingyao i idziemy do "baru". Pomieszczenie 4×3, ze ¶cian odpada tynk, tam gdzie został jest popisany flamastrem. Zamawiamy na parze dumplingi z mięsem i piwo. Pyszne jedzonko chińskie, w miejscu, które sanepid od razu by zamkn±ł a nam się bardzo podoba! Szwędaj±c się tak po miasteczku poczęstowałam małych chłopców ciasteczkami, to po sekundowym namy¶le zabrali mi cał± paczkę, hehe, a niech maj± ;)
Moje gardło odmawia posłuszeństwa, więc postanowiłam znaleĽć aptekę i co¶ zaradzić. W hostelu napisali mi po chińsku "ból gardła"; czy co¶ podobnego i tak± karteczkę przedstawiłam aptekarzowi. On pomy¶lał chwilę i wyci±gn±ł syrop – 28Y – pycha! Może pomoże, zobaczymy jak działaj± chińskie specyfiki
ZnaleĽli¶my ładny park żeby w nim trochę odpocz±ć... a tu nagle przybiega gromadka dzieci - było bardzo zabawnie! Uczyły nas wymawiania słówek chińskich - odpowiedniego akcentowania, zagl±dały do aparatu, patrzyły jak robimy zdjęcia, pchały na rowerze. Dosyć długo dyskutowali¶my sobie z nimi. Na pożegnanie wy¶ciskały nas i długo jeszcze machały! Dzieciaki bardzo otwarte i grzeczne... kochaniutkie! Nawet się wszystkie podpisały na kartce! ;)
O 22 riksz± elektryczn± pojechali¶my na dworzec i wyruszyli¶my do Xian... Pingyao to zdecydowanie mój numer 1 w Chinach!
W Pingyao jest ok 3800 tradycyjnych budynków mieszkalnych, w tym przeszło 400 z nich ma bezcenn± warto¶ć historyczn± i kulturaln±. Generalnie wygl±da jakby było planem filmowym do filmu o starożytnych Chinach. Wła¶nie w takie miejsca warto podróżować!
Po krótkim odpoczynku w pokoju wynajmujemy rower (3Y za 1,5h) i jedziemy razem z Piotrkiem do klasztoru Shuanglin oddalonego ok. 7km od Pingyao. Klasztor ten zbudowany został w roku 571. Ludzie nazywaj± ten klasztor "bogactwem sztuki kolorowych pos±gów". Wzbudzamy spor± ciekawo¶ć w¶ród mieszkańców – w końcu 3 białych na rowerach to tutaj nie codzienno¶ć :) Klasztor mie¶ci się w małej wiosce, która wygl±da na bardzo biedn±. Dzieci szczególnie ciesz± się na nasz widok, ludzie s± bardzo uprzejmi, nie próbuj± nic na siłę sprzedawać, ceny w sklepie spożywczym niższe niż na obrzeżach Pekinu.
Na terenie klasztoru stary Chińczyk składa w ofierze 300Y. Mnich wyci±ga 1m grube kadzidło, odprawia jakie¶ modły, po czym wbija go w piasek i już. Ciekawe, w jakiej intencji pali się jego kadzidło. Wracamy do Pingyao i idziemy do "baru". Pomieszczenie 4×3, ze ¶cian odpada tynk, tam gdzie został jest popisany flamastrem. Zamawiamy na parze dumplingi z mięsem i piwo. Pyszne jedzonko chińskie, w miejscu, które sanepid od razu by zamkn±ł a nam się bardzo podoba! Szwędaj±c się tak po miasteczku poczęstowałam małych chłopców ciasteczkami, to po sekundowym namy¶le zabrali mi cał± paczkę, hehe, a niech maj± ;)
Moje gardło odmawia posłuszeństwa, więc postanowiłam znaleĽć aptekę i co¶ zaradzić. W hostelu napisali mi po chińsku "ból gardła"; czy co¶ podobnego i tak± karteczkę przedstawiłam aptekarzowi. On pomy¶lał chwilę i wyci±gn±ł syrop – 28Y – pycha! Może pomoże, zobaczymy jak działaj± chińskie specyfiki
ZnaleĽli¶my ładny park żeby w nim trochę odpocz±ć... a tu nagle przybiega gromadka dzieci - było bardzo zabawnie! Uczyły nas wymawiania słówek chińskich - odpowiedniego akcentowania, zagl±dały do aparatu, patrzyły jak robimy zdjęcia, pchały na rowerze. Dosyć długo dyskutowali¶my sobie z nimi. Na pożegnanie wy¶ciskały nas i długo jeszcze machały! Dzieciaki bardzo otwarte i grzeczne... kochaniutkie! Nawet się wszystkie podpisały na kartce! ;)
O 22 riksz± elektryczn± pojechali¶my na dworzec i wyruszyli¶my do Xian... Pingyao to zdecydowanie mój numer 1 w Chinach!
Więcej na http://annsitchyfeet.wordpress.com/
Dodane komentarze
brak komentarzy
Przydatne adresy
| tytu | licznik | ocena | uwagi |
|---|---|---|---|
| Magnificent Asia | 154 | Galeria zdjęć z krajów azjatyckich, przy ogl±daniu których można sobie wł±czyć tematyczn± muzyczkę ;) | |
| Ann\'s Itchy Feet | 293 | Stronka po¶więcona relacjom z podróży po Azji. Tajlandia, Wietnam, Chiny, Kambodża, Indie. Zdjęcia, Wskazówki itp |
Inne materia y
Dział Artykuły
Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.
Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.






















