Forum dyskusyjne


Pierwszy raz w Rumunii- parę pytań

kategoria podróże po świecie

kraj Rumunia

adsumus dołączył
26.07.2016

adsumus 12:13 | 26.07.2016

Witam,
Niedawno całkowicie spontanicznie swierdziliśmy z narzeczoną, że 2tyg wakacji spędzimy w Rumunii. Wsiadamy w auto, zahaczamy po drodze o Budapeszt, a dalej już tylko Rumunia właśnie.
Jako pasjonaci planujemy głównie podróże po górach, i tu pojawia się moje pytanie nr 1: jakie rejony górskie są najbardziej warte zobaczenia? W internecie są informacje o tak wielu miejscach, że trudno jest mi ułożyć samodzielnie jakiś plan podróży ;) uwzględniam też trasy dłuższe niż jednodniowe- zamierzam wziąć ze sobą namiot/ew nocować w schroniskach :)
Pytanie nr 2: jakie jest prawo w Rumunii dotyczące rozbijania namiotów- gdzie można, gdzie nie można?
Pytanie 3: noclegi. Mam nadzieję że nie ma problemu w szybkim znalezieniu noclegu bez wcześniejszego planowania? Dodam że nie zależy nam na luksusach, jak będzie ciepła woda to już w zupełności wystarczy ;)

Z góry dzięki za odpowiedzi!


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 17:35 | 26.07.2016

I bardzo dobry kierunek obraliście...:-)))...Rumunia jest piękna w całej swojej okazałości.

Osobiście nie jestem z tych łazików, co chodzą po górach, ale ich podziwiam i mam kilku znajomych, którzy to robią, a ja oglądałem ich zdjęcia. Sam raczej jeżdżę samochodem, a Rumunię mam objechaną calutką od deski do deski...:-))). Jeśli chodzi o Rumunię i góry, to z "przykrością"...:-)))...muszę Ci powiedzieć, że w jakim kierunku byś się nie wybrał, zawsze będzie pięknie, czy to będą góry Fogaraskie, Bucegi czy Rodniańskie, czy Karpaty południowe czy te zachodnio-rumuńskie. Tak więc musisz albo mocno wydłużyć urlop...:-))), albo najprościej podzielić wyprawę na kilka wypraw. Jak już raz pojedziesz do Rumunii, będziesz chciał tam wracać...zobaczysz, wiem co piszę...

W Rumunii możesz biwakować dosłownie wszędzie, czy to na polu kempingowym, czy w samym centrum miasteczka na zboczu jakiejś małej górki, czy u kowala za płotem (nawet nie koniecznie pytając o zgodę - chociaż oczywiście dobre wychowanie jest mile widziane...:P)...dosłownie wszędzie gdzie dusza zapragnie oczywiście w zgodzie z naturą!

Jeśli chodzi o pozostałe rodzaje noclegów, to w całej Rumunii jest bardzo, ale to bardzo dobrze rozwinięta baza noclegowa, zarówno hoteli i pensjonatów jak i zwykłych kwater (warunki bardzo dobre a i ceny stosunkowo niskie tak od 20 euro za nocleg dla 2 osób - tutaj oczywiście zależy gdzie i w czym...:-)))), a i sami Rumunii w wioskach napotkanych na szlakach górskich chętnie Was ugoszczą zarówno noclegiem jak i pysznym jedzonkiem...:-)

Nic się nie bać tylko jechać całkowicie w ciemno, aby nie ograniczać się czasowo ani miejscem....

Pozdrawiam.


adsumus dołączył
26.07.2016

adsumus 12:37 | 27.07.2016

Po grubszej konsultacji z drugą połówką okazało się, ze jednak prócz gór chcemy pozwiedzać także coś jeszcze:D
Wydaje mi się, że najpopularniejszy rejon to transylwania - i przypuszczam że na niej się skupimy, a jesli nam się spodoba to pewnie nieraz wrócimy w te rejony... to dobre miejsce na "pierwszy raz" w Rumunii? czy może lepiej obrać jakiś inny, mniej popularny a niedoceniany kierunek?
Warto wybrać się w okolice delty Dunajca?
Niestety wydłużyć urlopu nie dam rady, choć bardzo bym chciał;)


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 13:01 | 27.07.2016

Hmm, no to znowu zabiję Ci ćwieka, gdyż każdy region geograficzny w Rumunii jest najmoralniej w świecie zajefajny i każdy daje podziwiać coś innego. Czy to będzie Transylwania z swoimi starymi miastami jak Braszów czy Sybin, czy to będzie Wołoszczyzna z Bukaresztem na czele, albo Mołdawia z Bukowiną czy może Dobrudża nad morzem albo też Marmarosz z swoimi drewnianymi kościołkami - wszędzie jest co zwiedzać i wszędzie jest pięknie. To co łączy w jedną całość to wszystko to są ludzie, którzy są przemili, bardzo pomocni, uśmiechnięci i wymyśl sobie jaką tylko chcesz pozytywną cechę dla człowieka, a będzie to Rumun z krwi i kości...:-))). Piszę całkowicie poważnie...

To co warto na pewno zwiedzić i co na mnie robiło największe wrażenie opisywałem już gdzieś tutaj:

www.globtroter.pl/forum/watek,69838,rumunia,w,2,tygodnie,rumuni  a.html

Pozdrawiam


adsumus dołączył
26.07.2016

adsumus 14:48 | 27.07.2016

Faktycznie zabijasz mi ćwieka :D ale przeczytałem to co pisałeś w tamtej dyskusi, sporo ciekawych informacji, więc mam już przynajmniej z czego wybierać ;) muszę się naradzić z moją Piękną i coś wspólnie uradzimy. Dzięki serdeczne za odpowiedzi, być może coś mi się jeszcze przypomni co chciałbym wiedzieć to będę Cię jeszcze atakować :D


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 17:07 | 27.07.2016

Nie ma problemu...:-). Jeszcze raz gratuluję wyboru kierunku wakacji...


adsumus dołączył
26.07.2016

adsumus 12:56 | 28.07.2016

Właściwie mam jeszcze jedno pytanie- czy to prawda, ze jezdząc po Rumunii należy bezwzględnie trzymać się głównych dróg? W kilku miejscach natknąłem się na opinie, że boczne drogi są praktycznei nieprzejezdne, więc chciałbym usłyszeć opinie kogoś kto był i sprawdził ;)


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 16:57 | 28.07.2016

Parę ładnych lat temu, to nawet główne drogi były hmmm...bardzo ciekawe, że tak powiem...:-)))...Natomiast obecnie, kiedy Rumunia dostała bardzo dużo kasy z UE, pierwsze co zrobili, zresztą bardzo słusznie przeznaczyli tą kasę na budowę całkowicie nowej infrastruktury drogowej (co zresztą jeszcze w niektórych miejscach widać, pozrywany stary asfalt na poboczach i położony nowiutki, prościutki asfalt). Tak więc główne drogi są the best (kawałek autostrady prowadzącej z Bukaresztu do Konstancy nad morze jeszcze jest stary i kiepski, ale to paręnaście km, dalej już jest piękna nowa autostrada nad samo morze i częściowo wzdłuż morza - nawet mój garmin nawigacja w zeszłym roku po aktualizacji jej jeszcze nie widział...:-))))...pisał mi, że jadę po zielonej trawce...hihihi).

Poboczne drogi również obecnie są nowe i nie ma coś się ich bać, w niektórych miejscach powiedziałbym, że nawet dużo lepsze niż u nas w Polsce jadąc na jakiś malusie wioski. Co ciekawe na takich drogach jest ograniczenie do 100km/h i to jest bardzo fajne, gdyż szybko pokonuje się większe odległości. Natężenie ruchu też nie jest duże, chociaż z roku na rok coraz większe...

To gdzie była kiepska droga to po drodze do Sapanty na ten wesoły cmentarz przy granicy Ukraińskiej, ale były już roboty drogowe w zeszłym roku, więc może w tym już jest też OK. Oni tam strasznie szybko budują te drogi świątek - piątek i niedziela nawet o 12 w nocy przy wielkich takich stadionowych reflektorach - niesamowite to jest!

Dojazd na wulkany błotne jest częściowo po płytach i szrucie, ale to już raczej tak jest gdyż teren jest taki, a nie inny i nie sądzę aby to się zmieniło, zresztą to akurat ma swój urok...

Transalpina oraz Transfogarska - bardzo dobre drogi, oczywiście w niektórych miejscach jedzie się po samej skale, ale to również norma, gdyż po zimie spływa tamtędy woda, ale to tylko kilka takich 20-50m odcinków jest.

Przez 90% mniejszych i tych maciupkich wiosek na bocznych drogach również jest dobra nawierzchnia i nowa.

Nawet powstało kilkaset km nowych autostrad dodatkowo 3 pasmowych w centrum Rumunii...:-)

Tak więc nie ma czego się bać, gdyż obecnie nawet starym maluszkiem pojedziesz spokojnie....:-)))

M.


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 17:24 | 28.07.2016

Aha no i jadąc z Mamai wybrzeżem w stronę Delty Dunaju do Tulczy, droga też jeszcze nie najlepszej jakości - właściwie jedna wielka katastrofa...:P, ale idzie nią jechać. Samej Delty Dunaju jeszcze właśnie nie odwiedziłem, tą część zostawiłem sobie na koniec (więc nie wiem jak tam jest i czy w ogóle można jakoś dojechać nad samo morze w delcie Dunaju samochodem), chociaż jechałem tamtędy do Mołdawii do Kiszyniowa i winnicy Milestii Mici - 250km w tunelach pełnych beczek z winami oraz fontannami gdzie płynie wino...rozcieńczone mocno, ale wino...:P. Jednak droga od tej strony Rumunii - to jakaś masakra, to nawet nie droga tylko jedna wielka dziura jest, lepiej się jedzie środkiem pola tuż obok i tak zresztą wszyscy robili więc i my zaczęliśmy...:-)))). Wracaliśmy E581 na Rumunię i już było supcio znowu nowa droga...


adsumus dołączył
26.07.2016

adsumus 14:01 | 29.07.2016

noooo, muszę przyznać że takiego zaangażowania w odpowiedź się nie spodziewałem! Dzięki wielkie Misiorek, jesteś skarbnicą wiedzy użytecznej na temat Rumunii!:D


Sa-Bina dołączył
27.01.2013

Sa-Bina 19:32 | 31.07.2016

Potwierdzam - Misiorek jest swietnym doradca! Ja rowniez dziekuje Ci za wspazowki przed naszym urlopem. My juz po... Wrocilismy we czwartek z 3000 zdjec i mnostwem wrazen.

Jestesmy oczarowani Rumunia! Bardzo goraco polecamy! Kraina magicznych zamkow oraz wspanialych, roznorodnych krajobrazow!

Nie przejmujcie sie noclegami - CAZARE jest "na kazdym kroku" - ogromny plus!

Minusy Rumunii:
1) wszechobecne bezpanskie psiaki - nie wyrabialismy juz na kupowaniu karmy.
2) tragiczna kultura jazdy Rumunow - pchaja sie na trzeciego, zero kultury za kierownica! Przejechalismy 2500 km w stresie.
3) bylismy w miejscowosci Mamaia, ktora na forach jest polecana. Rozczarowanie na MAXA! Brzydka szara plaza ze skruszonymi muszelkami, ktore wbijaja sie w stopy, widoki szpeca kominy jakiejs fabryki, sama Mamaia to jeden wielki plac budowy - hotel czy blok powstaje obok innego - paskudnie tam! A la promenada z widokiem na walace sie budynki. Zdecydowanie odradzam! I jesli Mamaia jest tak polecana to nie chce wiedziec jak to wyglada w innych nadmorskich miejscowosciach. Sasiednia Konstanca tez bardzo brzydka!


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 13:31 | 01.08.2016

Hehe, cieszę się Sa-Bina, że mogłem pomóc. Mówiłem przecież, że Mamaia nie jest najlepszym miejscem na wypoczynek nad morzem w Rumunii, chociaż nie widziałem, że jest tam teraz jeden wielki plac budowy...:-))). Fakt sporo się tam budowało również rok temu zarówno w kierunku Delty Dunaju jak i Konstanty, ale nie wyglądało to aż tak strasznie. Konstanta również nie najfajniejsza - to raczej blokowisko jest. Pisałem o Eforie Sud i Nord oraz Vama Veche - tam jest fajnie i w miarę spokojnie.

Z tymi psami, to niestety taki urok Rumunii, chociaż wierzcie mi to akurat się bardzo zmieniło na lepsze. 5 lat temu, to nie dość, że tych psów było z 10 razy więcej, to jeszcze pełno martwych było na poboczach - masakra - teraz już tak nie jest, chociaż jeszcze sporo ich biega bezpańsko...

Hahahaha, apropo kultury jazdy samochodem przez Rumunów, to źle do tego podeszliście...:-)))))...ja z żoną przeżyliśmy trzy etapy oswajania się z tym:

1) To jest jakaś masakra i że na pewno całym samochodem stamtąd nie wyjedziemy...o dziwo wyjechaliśmy i nic nikomu się nie stało...

2) Wk....wienie na nich wszystkich za to co robią, jak się pchają, brak zasady prawej ręki, praktycznie brak znaków pierwszeństwa przejazdu czy ustąp, parkowanie wszędzie gdzie się da i kiedy się da, na zatłoczonej uliczce kolo włącza awaryjne tym samym tarasując ruch i idzie do sklepu na zakupy, parkowanie na przejściach dla pieszych, na rondzie, na skrzyżowania - no szok...

3) Błoga ekscytacja z takiej jazdy i robienie dokładnie wszystkiego tego co oni wyprawiają na tych drogach - jednym słowem dopasowanie się...kiedy wkraczasz między wrony kracz tak jak one i wierzcie mi to się na prawdę sprawdza.

Co bardzo ciekawe ja już po Rumunii zjechałem z 30 tys km i powiem Wam, że nie widziałem żadnego wypadku...:-))))...coś w tym musi być!

I ta powyższa zasada z góry to napiszę dotyczy nie tylko Rumunii, ale również Włoch, Albanii i Grecji, Kosowa i częściowo też Serbii...:-))))

:-)))))


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 10:10 | 03.08.2016

Hmm nie wiem czemu ale nie widzę nowych postów...:-(


adsumus dołączył
26.07.2016

adsumus 11:29 | 03.08.2016

Trochę mnie nastraszyłeś z tym stylem jeżdzenia... ale z drugiej strony, wybieram sie tam 20letnim trupem - neich bią w niego śmiało, nic mu już niezaszkodzi ;D


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 15:27 | 03.08.2016

To tylko na pierwszy rzut oka tak strasznie wygląda...:-)))))))...aby było jeszcze weselej, to tam można jeszcze inne fajne rzeczy spotkać na drodze jak się jeździ samochodem po zmroku lub ogólnie w nocy (niestety już coraz rzadziej, ale jednak w dalszym ciągu i ja osobiście mam nadzieję, że za szybko się to nie zmieni, gdyż to są właśnie uroki Rumunii). Rzeczy takie jak np.: rodzinka na wozie jadąca środkiem drogi bez całkowitego oznakowania świetlnego, malusie lub bardzo duże stado owieczek przebiegających drogę bez pasterza, no oczywiście mućki wracające samopas do domku z pastwiska, ale to akurat standard jest, pana lub kilku panów z wielkimi ręcznymi kosami trzymających w jednym ręku, zaś w drugim butelkę śliwowicy lub czegoś tam innego wracających z pracy i oczywiście jadących na osiołkach - również bez oświetlenia...ahahahahaha...przepraszam ale mnie to strasznie bawi, jak pierwszy raz to zobaczyłem to wysiadłem z samochodu i mało nie pękłem ze śmiechu, ale w pozytywnym słowa tego znaczeniu.

Nie pisałem tego nigdzie wcześniej, aby nikt się nie wystraszył pojechania do Rumunii samochodem....:-))))))))

OOO kozy i świnki też lubią chodzić po środku drogi w szczególności w górach, jak i również w środku miasta np. gęsi chodzące po przejściach dla pieszych...co ciekawe nigdzie nie widziałem kurek samopas - chyba sobie je bardzo cenią....:P

Miłej i szerokiej drogi...na prawdę warto to zobaczyć, puki jeszcze jest czas....


anians dołączył
10.05.2016

anians 14:23 | 04.08.2016

Wróciliśmy z kolejnego już wyjazdu do Rumunii musze się nie zgodzić z poprzednia opinią. Jak dla nas Mamaja jest super, pewnie zależy w której części się przebywa. Tam gdzie my spaliśmy plaża super, piaseczek, ładne hotele i hoteliki, infrastruktura bez zastrzeżeń, wszędzie stają busy i można sobie zwiedzić Konstancę, która faktycznie jest brzydka. nad morzem przejechaliśmy przez Neptun i Olimp, ale Mamaja najładniejsza.


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 15:14 | 04.08.2016

Jak zawsze napiszę w ten sposób: każdy lubi i szuka czegoś innego. Dla mnie Mamaia również nie jest jakaś straszna (chociaż faktycznie bardzo dużo się tam buduje na całej długości, jednak jest tam dużo ludzi, a ja wolę jednak miejsca bardziej niezaludnione czy to na plaży czy ogólnie w miasteczku, dlatego pisałem, że bardziej mi się podobało w Eforie...:-)))). Jeśli chodzi o same plaże to tam w Rumunii jest przeróżnie, jedne plaże są faktycznie z fajnym piaskiem, a za parę km jest już żwirek i muszelki, aby znowu dalej były kamienie...(co według mnie też jest fajne, gdyż każdy właśnie woli coś innego). Jak są kamienie, a nie piasek to i morze pomimo, że jest czarne jest bardziej przezroczyste i ma inną barwę, jednak oczywiście ciężej schodzi się do wody nawet w butkach wodolotach...:-))))


andrzejmaz dołączył
09.08.2016

andrzejmaz 15:40 | 09.08.2016

Właśnie wybieram się 20/21 sierpnia do Rumuni. Jak na razie nie za bardzo mam z kim jechać. O Rumuni myślałem już od dawna.


krymka dołączył
03.07.2013

krymka 10:13 | 14.09.2016

Byłam w lipcu. Jezdzilam roznymi drogami . renault scenic z 1999 roku. Juz chce Ci powiedziec abys od głownej drogi odbił dokładnie 10 km do miejscowosci Cris. Nie pozałujesz. Tego nie ma w przewodnikach. Po drodze bacznie się rozglądaj. Po prawej stronie w gaszczu ukryte sa schodki, ktorymi podejdziesz, aby skosztowac bawolego mleka. W samej witransylwanskiej wioseczce z dala od swiata zwiedzisz cudny zameczek. A moze tak jak ja z dziecmi trafisz na weselne przyjecie? Nie mogę odźałować - nie robiłam zdjec. Samochod przezyl trzy tygodnie w najbardziej uroczych zakatkach Rumunii i Moldawii, szutrowe i dziurawe drogi tez i Trase Transfogaraska i jezdzi nadal. No chyba ze wybierasz sie nowa bryka, na ktora wyasygnowales wieloletnie oszczednosci calej rodziny. To juz calkiem i nna sprawa....


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 11:08 | 14.09.2016

Hmm, uuu coś nowego, mimo, że mam praktycznie w 1 palcu Rumunię, to tego zameczku nie znalazłem, a widzę na zdjęciach wujka google, że warto go zobaczyć....:-)))). Hehe, bardzo ale to bardzo mnie ciekawi ile jeszcze jest takich miejsc w Rumunii, które są świetne, a nie są nigdzie opisywane (nie piszę tutaj o przewodnikach, gdyż te to barachło..ale o ludkach takich jak my lubiących zwiedzać nie znane....), pewnie pełno i jeszcze trochę...

dzięki za info...nie omieszkam sprawdzić przy najbliższej okazji


krymka dołączył
03.07.2013

krymka 09:29 | 17.09.2016

Aby wesprzeć tych mniej wtajemniczonych: droga Nr 14 Sybin - Sigishoara. Po drodze Brateiu i Cyganka oferująca wielkie zakupy ze swego przydroznego kramiku - robiące wraźene wyroby własne z miedzi /tygielek do zaparzania kawy za jedyne 25 euro/ a nawet zapraszająca do własnego domu. Gdy pokrętnie się tłumaczyłam brakiem kasy i czasu błagała choćby o 1 euro datku, bo bieda. Jasne: kramik tuź przy wielopiętrowej "pagodzie". Uwagę moją zwrócili teź męźczyzni: wszyscy od najmłodszego do najstarszego wyposaźeni w czarne kapelusze, nawet maluszek na rowerku taki miał na głowie.
Dalej kilka kilometrów przed Sigishoarą zjazd z głównej drogi do miejscowosci Cris. Długo, długo nic /10 km/, a w końcu przeurocza wioseczka - malenkie domki typowo transylwańskie - jedne kolorowe, drugie szare i odrapane, ale wszystkie ślicznie wkomponowane w krajobraz. Zwienczeniem jest Castelul Bethlen. Mimo, ze bardzo zniszczony, to sliczny. Zdjęcia z internetu prezentują go jako duzy, gdy tymczasem jest on mały. Wokoł niego starodrzew. Slepik we wsi roztacza woń naftaliny. Lecz cała wieś pachnie spokojem, ciszą... i co tu duźo mówić: chęcią, a wręcz źądzą powrotu



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl