Forum dyskusyjne


Wypad do Rumunii 2 tygodnie kilka spraw

kategoria podróże po świecie

kraj Rumunia

[fb] Michał Zap dołączył
10.08.2016

[fb] Michał Zap 09:05 | 10.08.2016

Witam,
Chciałbym przedstawić wam mój plan wyprawy do Rumunii.
Piątek - wyjazd w godzinach 22-24, przejazd przez Słowację, Węgry (Debreczyn)
Sobota - przyjazd do Hundeoara (zwiedzanie miasteczka i zamku, nocleg)
Niedziela - przejazd przez Petroszany, Targu Jiu, drogą 67C Transalpine, Sebes, Sybin (zwiedzanie + nocleg w Sybinie)
Poniedziałek - przejazd z Sybina do Balea Lac przez Ramnicu Valcea, Curtea de Arges drogami E81 i 7C Transfagarasan (zwiedzanie + nocleg pod Balea Lac namiot)
Wtorek - Niedziela - góry: 3 dni na przejście przez Negoiu na Serbote (spanie w namiocie) i z powrotem, nocleg w „cywilizacji”, 3 dni na zdobycie Moldoweanu (schronisko Podragu)
Poniedziałek - przejazd z Balea Lac do Sighisoara przez Medias (nocleg na miejscu)
Wtorek - przejazd do Braszowa, po drodze zamek Bran, Rasnow, Zamek Peles, nocleg w Sinaia
Środa - park narodowy Bucegi (nocleg namiot)
Czwartek - przejazd do Bazau, zwiedzanie błotnych wulkanów
Piątek - przejazd z Bazau do Tulczy delta Dunaju
Sobota - wyjazd do Polski, po drodze Cluj-Nepoka.

Co sądzicie? Wszystkie sugestie mile widziane.

Mam jeszcze kilka pytań:
1) czy paszport jest konieczny czy wystarczy dowód?

2) jak wygląda sprawa z tankowaniem gazu na Węgrzech i w Rumunii? Jakie są ceny? Jaka końcówka do tankowania?

3) jak wygląda sprawa z pieniędzmi, tzn. czy wymieniać pieniądze u nas? Czy może brać euro i wymieniać na miejscu? Czy tylko karta i wypłacać w bankomatach?

4) jakie ubezpieczenie polecacie?

5) trasę Transfogarską będę pokonywał z południa na północ, czy nie lepiej zmienić na północ-południe?

6) jakiej pogody można spodziewać się w Fogaraszach na początku września?

7) czy na szlakach górskich można korzystać z naturalnych źródeł wody czy lepiej zabrać zapas ze sobą?

8) jak najlepiej zwiedzać deltę Dunaju? Macie jakieś sprawdzone miejsca na wypożyczenie łudki?

9) jak wygląda sprawa z noclegami w hotelach, hostelach, tamtejszych agroturystykach?

A i jeszcze jedna ważna sprawa. Ponieważ jadę z żoną (ja 35, ona 33 lata) mamy jeszcze dwa wolne miejsca. Jeżeli ktoś miałby ochotę się zabrać na taki wypad to piszcie na priv.


[fb] Michał Zap dołączył
10.08.2016

[fb] Michał Zap 07:50 | 16.08.2016

Nikt nic nie podpowie?


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 13:10 | 16.08.2016

hej,

odpowiadając na Twoje pytania:

1) Praktycznie wystarczy sam dowód, jednak paszport nie jest ciężki i na wszelki wypadek można go zabrać.

2) Na Węgrzech i w Rumunii gazu jest pod dostatkiem. Końcówka, taka sama jak montowana u nas w Polsce. Ceny podobne jak u nas, jednak jest spora rozbieżność cenowa na przestrzeni całego kraju. W jednym miejscu może być o kilkanaście groszy taniej niż u nas, aby za 50 km być o te kilkanaście groszy drożej. Średnio tak jak u nas. Benzyna również...

3) Nie warto kupować u nas Leji czy tam Ron jak kto woli. Lepiej wybierać z bankomatu (jest ich na prawdę bardzo dużo) już na miejscu lub płacić kartami (praktycznie wszędzie można to robić). Banki nie pobierają jakiegoś dużego haraczu...:-))). Dla świętego spokoju można zabrać ze sobą w gotówce trochę euro. Można nim płacić i dostawać reszty albo w euro albo w ich walucie. Przelicznik mają dobry i nie oszukują!

4) Ubezpieczeni - zależy co chcesz ubezpieczać, czy siebie i żoną, czy samochód? Ja tam jeżdżę od 5-6 lat i nie wykupuję żadnego ubezpieczenia zdrowotnego (nie jest żadne wymagane). Jeśli chodzi o samochód, to weź ze sobą zieloną kartę i będzie OK. Fakt rumuńscy kierowcy ...hmmm...dziwnie jeżdżą...:-))))))...ale jeśli się do nich dostosujesz i zaczniesz robić to co oni, powinno być ok. Zjeździłem po Rumunii już koło 30 tys km i nigdy nic się nie stało...baaaa...nawet nie widziałem po drodze żadnego wypadku! Jednak od razu mówię, ONI dziwnie jeżdżą...:P

5) Wszystko jedno od której strony zwiedzisz T. Transfogarską. Zarówno od Pn jak i od Pd jest śliczna, piękna i jedyna w swoim rodzaju. Od Pn jest może bardziej stroma...widoki bajkowe. Niestety nie wiem jak w wrześniu jest tam z pogodą, to są dosyć wysoki góry, w pewnej chwili jedziesz samochodem po 2500 m n.p.m. , więc sam wiesz jak to na takich wysokościach może być z pogodą, tym bardziej we wrześniu...

Tutaj nie zapomnij, iż pi razy drzwi w połowie drogi DN7C jest "prawdziwy" zamek Drakuli w miejscowości Poienari. Prowadzi do niego coś koło 2500 schodów....hihihihihi, ale warto zobaczyć. Sam fakt gdzie został zbudowany, robi wrażenie...

6) Co do pogody, nie wypowiem się, gdyż zawsze byłem w Rumunii na przełomie lipca i sierpnia, wtedy jest tam bardzo, bardzo ciepło, jednak nawet wtedy w górach pogoda może sprawić psikusa...jak sądzę we wrześniu tym bardziej...

7) Do Rumunii wybieram się zawsze w ciemno samochodem i nocujemy w hotelach, motelach itp. Jednak w tym kraju można wszędzie biwakować i bardzo, bardzo dużo ludzi to robi. Z tego co widziałem wodę czerpią z przydrożnych strumyków, rzeczek, wodospadów i innych naturalnych źródeł. Tak więc myślę, że spokojnie można to robić, bez żadnych obaw o zdrowie...

8) Jeśli chodzi o Deltę Dunaju, tutaj nie pomogę, gdyż jest to jedyny region, gdzie mnie jeszcze nie było w Rumunii - zostawiłem sobie go na odrębny wypad. Obecnie najdalej dojechałem do Tulczy, stamtąd na Gałcz i wjechałem do Mołdawii...:-))))

9) Baza noclegowa jest bardzo, ale to bardzo dobrze rozwinięta (CAZARE - po rumuńsku). Ceny stosunkowo niskie - od 20-35 euro za dobę za 2-3 osoby z śniadaniem na ogół w centrum kraju do odrobinę wyższych nad morzem. Jednak i tutaj jak się dobrze rozejrzeć można znaleźć coś bardzo taniego i fajnego.

Jak pisałem wcześniej, w Rumunii można biwakować dosłownie wszędzie, poczynając od kampingów, przez zieloną trawkę jak i w centrum miasta na jakimś małym skwerku - też Ci nikt nic nie powie...:-))))....kończąc na noclegu u kowala za płotem nie koniecznie pytając go o zgodę, oczywiście jednak wypada to zrobić...

Często też może się zdarzyć sytuacja, gdzie w jakiejś małej wiosce spytasz o możliwość noclegu, to tamtejsza ludność przygarnie Cię do siebie na noc i jeszcze nakarmi oraz napoi...:P - piszę całkowicie poważnie!

Jeśli chodzi o Twój plan podróży i czy dobrze go ułożyłeś oraz czy zdążysz zobaczyć to co zaplanowałeś, to ciężko powiedzieć, jednak jeśli mam być całkowicie szczery, to odpowiedziałbym, że NIE...:-))))...gdyż Rumunia ma to do siebie, że lubi zaskakiwać na każdym kroku w pozytywnym słowa tego znaczeniu i wydaje Ci się, że zobaczyłeś to co chciałeś i miałeś zaplanowane na to tyle, a tyle czasu, a tu zaraz za rogiem wyskakuje Ci kolejna rzecz do oglądania o której nie wiedziałeś....:P...

Gratuluję kierunku wyprawy i powodzenia....


lajik dołączył
30.11.2012

lajik 10:11 | 17.08.2016

Jeden dzień na wypad z Buzau do Tulczy i zwiedzanie delty Dunaju to zdecydowanie za mało czasu.
Na Transfogaraskiej bardzo uważajcie na hamulce, nam klocki tak się zagrzały, że aż opony zaczęły dymić.
Z kwaterami i stacjami benzynowymi nie ma najmniejszego problemu, jest ich dużo, a dodatkowo Rumuni są bardzo pomocni.
Lepiej wymienić trochę miejscowej waluty - w bardziej odludnych miejscach może być problem z dostępem do bankomatu lub z płaceniem kartą.


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 10:42 | 17.08.2016

A to fakt, zapomniałem o tym napisać, Rumunii są wręcz niesamowicie pomocni, bezinteresowni i uczynni, zresztą ja to określam mniej więcej tak: wymyśl sobie jakiś fantastyczny pozytywny superlatyw dla człowieka, a będzie to Rumun z krwi i kości - piszę całkowicie poważnie. My Polacy, zresztą jak też większość innych narodowości pod tym względem moglibyśmy się bardzo dużo od nich nauczyć.

Tutaj pewnie większość wie o co chodzi, ale i tak to napiszę i podkreślę, nie należy mylić słówka Romowie z Rumunami, gdyż jest to całkowicie błędne. Romowie to naród cygański, którego niby w Rumunii żyje najwięcej, ale wcale tego tak nie widać i nie rzuca się to w oczy, zresztą Rumunii bardzo ich nie lubią. A Rumuni, to po prostu Rumunii - koniec i kropka.

Z takich ciekawostek polecam odwiedzenie w sumie wyludnionej wioski cygańskiej BUZESCU - leży ona na południowy - zachód od Bukaresztu, nie daleko granicy z Bułgarią. Domy jakie tam stoją - to ulalala - pałace, tyle że mało kto tam mieszka, gdyż wszystko podobno powstało bez zezwoleń i takie tam...:-)))


[fb] Michał Zap dołączył
10.08.2016

[fb] Michał Zap 11:36 | 17.08.2016

Dziękuję za wszelkie info. Z tym wypadem nad deltę Dunaju też się zastanawiam czy dojdzie do skutku bo czasu może nie starczyć. Jeżeli się nie uda tym razem będzie pretekst żeby pojechać tam jeszcze raz za rok :D


Piusiu dołączył
17.08.2016

Piusiu 23:37 | 17.08.2016

Witaj. Co do gazu to w transylwani ceny dochodzą do 2,8 leja natomiast na woloszczyznie oscylują grubo poniżej 2. (Dane na 1 pol sierpnia) co do szosy transfogaraskiej to jest to około 1000 zakrętów rozlozonych 300/700 północ/południe. Wg mnie szose lepiej jechać od północy i jeśli masz wracać to na południu do granicy lasu. Max do zapory ale szału tam nie ma. Po prostu zakręty po pewnym czasie bez widoków denerwują szczególnie gdy przed soba masz kierowcę z nogą na hamulcu. Nie wiem jak bedzie we wrześniu ale w sierpniu wybrzeże to totalny syf i drożyzna więc odradzam. Generalnie jeśli Rumunia to tylko " interior ". Udanego wypadu


Robin z Nott. dołączył
17.04.2016

Robin z Nott. 23:50 | 17.08.2016

bez zaliczenia delty Rumunia nie bedzie zaliczona!Spokojnie sie wyrobisz(ja bym skrocił o 1 dzien góry)....Zwiedzanie delty z Rumunii to droga impreza--tam jest dużo przewoźników,naszego nie pamiętam, ale"menadżer" gadał po angielsku,baze ma chyba po środku tych wszystkich łodek(od strony wody),pamiętam że ma wielką mapę i tam sie ustala co i jak--jest kilka opcji do wyboru--chyba 4 podstawowe:mini, średnia,długa i maxymalna--aż do morza, my wzieliśmy długą i dobrze że nie wzielismy tej maksymalnej bo już sie zaczynało nudzić...Podstawa to zaplacic wiecej i wziąć szybką motorówkę--3-4 lata temu było to 600zł za 4 osobową--my bylismy we 3 no i 600zł tez placilismy....Plusy motorówki to że sie widzi wiele wiecej niż z dużych powolnych łodzi-statków co pływaja po głownych kanałach,motorówką gościu płynie po bocznych polaczeniach,przez setki zatoczek,jezior,widoki przednie--jak na filmach z Amazoni--motorowka hałasuje wiec co chwila startują stada pelikanów, czapli, kormoranów, łabędzi , rybołowów i innych--tam sa chyba wszystkie ptaki z Europy, do tego flora jest przepiekna, lasy w jeziorach itd, zalane drzewa oblepione setkami ptaków---raj dla ornitologów i fotografów przyrody...A wiec delte tylko motorówka--wolną łodzą mało zobaczycie i sie po paru godzinach zaczyna nudzić...a "nasza"trasa statkiem(nie ta sama bo glownymi nurtami wiec krotsza ale konczy sie w tym samym miejscu i tam jest powrót glowna rzeką)trwa 2 długie dni i trzeba brac nocleg w srodku delty na jednej z wysp--moza pewno pod namiotem jakby co......Wspomne jeszcze o żarciu--u nas było extra platne po ok 40zł--myslelismy ze żarcie jak żarcie ale to co nam zaserwowali gdziekolwiek w europie by kosztowało ze 100EURO od osoby--najpierw najlepsza zupa rybna na świecie(nawet gość 1 co nienawidzi zup wziął dokładke),potem wielki półmisek świetnie ugotowanych
świezych ryb wielu gatunków--z 6-7kg na pólmisku, ja jem dużo(przeliczając na popularne"potrawy" 2 pizze naraz, 4 kebaby lub 6 big maców)ale po tym miałem dość i jeszcze wjeżdża wielki półmisek smażonych ryb--tez z 6-7 kg--jakość najlepsza--ja zawsze jem lokalne potrawy--ryby jadłem w dziesiatkach miejsc i tu było najlepiej---to załatwiał ten "menager" a kierowca nas obwoził(on nie gadał ani po angielsku ani po rosyjsku)i to jedzenie to na koncu trasy w wioseczce na wyspie....


Robin z Nott. dołączył
17.04.2016

Robin z Nott. 23:50 | 17.08.2016

bez zaliczenia delty Rumunia nie bedzie zaliczona!Spokojnie sie wyrobisz(ja bym skrocił o 1 dzien góry)....Zwiedzanie delty z Rumunii to droga impreza--tam jest dużo przewoźników,naszego nie pamiętam, ale"menadżer" gadał po angielsku,baze ma chyba po środku tych wszystkich łodek(od strony wody),pamiętam że ma wielką mapę i tam sie ustala co i jak--jest kilka opcji do wyboru--chyba 4 podstawowe:mini, średnia,długa i maxymalna--aż do morza, my wzieliśmy długą i dobrze że nie wzielismy tej maksymalnej bo już sie zaczynało nudzić...Podstawa to zaplacic wiecej i wziąć szybką motorówkę--3-4 lata temu było to 600zł za 4 osobową--my bylismy we 3 no i 600zł tez placilismy....Plusy motorówki to że sie widzi wiele wiecej niż z dużych powolnych łodzi-statków co pływaja po głownych kanałach,motorówką gościu płynie po bocznych polaczeniach,przez setki zatoczek,jezior,widoki przednie--jak na filmach z Amazoni--motorowka hałasuje wiec co chwila startują stada pelikanów, czapli, kormoranów, łabędzi , rybołowów i innych--tam sa chyba wszystkie ptaki z Europy, do tego flora jest przepiekna, lasy w jeziorach itd, zalane drzewa oblepione setkami ptaków---raj dla ornitologów i fotografów przyrody...A wiec delte tylko motorówka--wolną łodzą mało zobaczycie i sie po paru godzinach zaczyna nudzić...a "nasza"trasa statkiem(nie ta sama bo glownymi nurtami wiec krotsza ale konczy sie w tym samym miejscu i tam jest powrót glowna rzeką)trwa 2 długie dni i trzeba brac nocleg w srodku delty na jednej z wysp--moza pewno pod namiotem jakby co......Wspomne jeszcze o żarciu--u nas było extra platne po ok 40zł--myslelismy ze żarcie jak żarcie ale to co nam zaserwowali gdziekolwiek w europie by kosztowało ze 100EURO od osoby--najpierw najlepsza zupa rybna na świecie(nawet gość 1 co nienawidzi zup wziął dokładke),potem wielki półmisek świetnie ugotowanych
świezych ryb wielu gatunków--z 6-7kg na pólmisku, ja jem dużo(przeliczając na popularne"potrawy" 2 pizze naraz, 4 kebaby lub 6 big maców)ale po tym miałem dość i jeszcze wjeżdża wielki półmisek smażonych ryb--tez z 6-7 kg--jakość najlepsza--ja zawsze jem lokalne potrawy--ryby jadłem w dziesiatkach miejsc i tu było najlepiej---to załatwiał ten "menager" a kierowca nas obwoził(on nie gadał ani po angielsku ani po rosyjsku)i to jedzenie to na koncu trasy w wioseczce na wyspie....


Robin z Nott. dołączył
17.04.2016

Robin z Nott. 00:02 | 18.08.2016

jeszcze ważna sprawa--w tych 40zł było 0,7l PALINKI--domowej roboty,jako znawca alkoholi potwierdzam bardzo wysoka jakość i moc ok 50-60%, nie zostawiliśmy ani kropelki oczywiście..


wowojtek dołączył
07.07.2016

wowojtek 07:14 | 18.08.2016

adres podaj...prosze !
do tej pa/o/linkii..


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 09:51 | 18.08.2016

Tak też słyszałem, że Delta Dunaju jest piękna i te całe ptactwo robi ogromne wrażenie, nawet dla tych co nie bardzo się znają na gatunkach ptaków. Jednak myślę i dlatego też zostawiłem sobie Deltę na odrębny wypad, że trzeba tam poświęcić odrobinę więcej czasu niż 1-3 dni. Oczywiście to tylko moje zdanie.

Zresztą jak dla mnie cała Rumunia jest piękna i tak na prawdę wszystko warto zobaczyć...:-)))


Robin z Nott. dołączył
17.04.2016

Robin z Nott. 17:12 | 23.08.2016

>adres podaj...prosze !
>do tej pa/o/linkii..

tak patrze na mape delty i to żarełko z palinką jest w "miejscowości" Mila 23 -w samym sercu delty--dojazd tylko z wody...



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl